Witam, mój problem spędza mi sen z powiek i dlatego proszę Was o pomoc. Mianowicie mam pewne podejrzenia, że mój oddech może być nieświeży. Myślę tak, ponieważ mam często biały nalot z tyłu języka oraz bywa, że mam w buzi dziwny posmak i wtedy intuicyjnie czuję, że powinnam wziąć gumę miętową gdyż ten posmak może wiązać się z brzydkim zapachem. Ponadto zdałam sobie sprawę, że mój chłopak od zawsze ma przy sobie gumy do żucia, a jemu bardzo ładnie pachnie z ust - więc może to dla mnie? Wszystkie te "dowody" to jednak za mało, bo ja mam już na tym punkcie obsesję i dużo sobie podciągam pod ten cały problem. Jednocześnie jak czytam fora o problemach z halitozą (nieświeżym oddechem) to jestem przerażona. Robię więc ciągle domowe testy na sprawdzenie swojego oddechu ale...
- test z wacikiem - czyli potrzeć język wacikiem, szczególnie tylnią część i po jakimś czasie powąchać - nic nie wykazuje..., nie czuć nic...
- tak samo jest z testem z nicią dentystyczną, dmuchaniem do foliowej torebki...
- jednak coś jest na rzeczy, bo sprawdza się test nadgarstka!!! - gdy poliżę zewnętrzną część dłoni i po 20 sekundach, po wyschnięciu czuję lekko niemiły zapach; w sumie to nie potrafię określić jaki to zapach...
Stąd moje dylematy. Pytałam chłopaka o mój oddech, ale on się zakilna że "pięknie pachnie mi z ust" i wkurza się na mnie gdy drążę ten temat, ale jednocześnie wiem że jest to sprawa delikatna i może bać się mojej reakcji:(
Dlatego błagam Was, osoby które macie świeży oddech - zróbcie sobie ten test z nadgarstkiem (poliżcie go i po wyschnięciu powąchajcie) - czy czujecie jakiś zapach, czy wasza ślina jakoś pachnie, jaki to zapach, delikatny, niemiły? Proszę o pomoc, będę wdzięczna... Pozdrawiam Was serdecznie.
PS - jeśli znacie jakieś sprawdzone sposoby na pomiar swego oddechu to podzielcie się nimi