Odkąd sięgam pamięcią nigdy nie chorowałam. Przeziębienie zdarzało mi się 2razy do roku. Od jakiś 3 miesięcy choruje w każdym tygodniu na coś innego. Najpierw tydzień byłam przeziębiona. Kilka dni przerwy i dostałam na tydzień zapalenie spojowek. Jak już wreszcie tej choroby się pozbyłam to strasznie zaczął mnie boleć chyba jajnik? Ból tak silny, że przez 3dni zwijałam się z bólu na łóżku. Miałam problem wstać nawet do toalety. Problem jest w tym że w każdym tyg minimum trzy dni nie ma ze mną kontaktu. Te choroby są tak silne, że nie potrafię normalnie funkcjonować. Gdyby to była jedna nawracająca choroba to bym pomyślała, że źle wyleczona. Niestety za każdym razem jest Mi coś innego. W środę ledwo co zaczęłam wstawać. Miałam jakiś napad wysokiej gorączki i nie szło jej w żaden sposób zbić. Dziś już czuje, że gardło nawala jakby ktoś Mnie dusił i pojawił się katar. Jutro będę umierać. Nie mam już pieniędzy na leki przez te choroby straciłam pracę. Ja nawet nie wychodziłam z domu. Nie było możliwości żeby mnie przewialo ani nie miałam kontaktu z chorym. Co robić? Proszę pomóżcie
Podobne tematy
A byłaś u lekarza? Koniecznie i badania krwi.
3 2012-02-28 21:15:14 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-02-28 21:16:17)
Cześć.
Spróbuj najpierw zrobić podstawowe badania, takie jak morfologia z rozmazem, elektrolity, gospodarka tłuszczowa, węglowodanowa, enzymy wątrobowe, badanie ogólne moczu.
Napisałaś o bólu w okolicy podbrzusza - zrób usg przez powłoki brzucha i usg dopochwowe, również możesz zbadać sobie marker jajnikowy Ca-125 - tylko uwaga ! jego wzrost nie oznacza, że masz raka ( jest to jedna z możliwości, ale jedna z wielu....)
Badań specjalistycznych jest dużo więcej
, ale od czegoś trzeba zacząć.
Moja rada jest taka - znajdz przyczynę, a nie łykaj stertę tabletek bez diagnozy.
Pozdrawiam !
Bardzo Ci współczuję. Ja również kiedyś byłam okazem zdrowia, ale niedawno okazało się, że mam problemy hormonalne, mam PCOS, podwyższoną insulinę-na którą teraz biorę leki i stosuję dietę, ograniczam pewne produkty, do tego mam podejrzenie niedoczynności nadnerczy. Ciągle coś
. Także wiem, że to frustrujące. Ja za to teraz szukam pracy, pracowałam kiedyś, ale krótko, a potem ogarnęło mnie niezłe lenistwo i teraz tak naprawdę będę szukać takiej peirwszej poważnej pracy, podczas gdy wielu rówieśników ma już z rok albo więcej doświadczenia, no ale trudno.
Moim zdaniem powinnaś zrobić podstawowe badania, krwi, moczu, na pewno masz obok siebie jakąś przychodnię, która ma podpisaną przychodnię z NFZ-em. Gdy powiesz lekarzowi swojemu jakie masz objawy, to na pewno da Ci skierowanie na badania, które wtedy sa bezpłatne
. A potem będziesz miała konsultację i obraz na pewno bęzie jaśniejszy, Też polecałabym Ci zrobić usg jajników, przez powłoki brzuszne, nie wiem niestetty czy to można na NFZ, choć chyba tak, w takich przychodniach często przyszpitalnych ginekologicznych, a jak nie, to może ktoś z rodziny mógłby Ciebie wspomóc? Tulę.
Niestety tu zaczyna się problem bo obecnie nie mam ubezpieczenia. W najbliższych dniach chciałam iść się zarejestrować na bezrobocie tylko, że mam tyle problemów, że odechciewa Mi się wszystkiego. Rodziny nie mam
jestem sama
Obecnie jestem w trakcie szukania nowej pracy tylko, że jak nie zacznę szybko działać to za nim ją dostanę to szybko ją stracę. Nikt nie chce pracownika, który trzy razy w tyg nie przyjdzie... Nie którzy to już się ze Mnie śmieją, że chyba już miałam wszystkie dolegliwości świata i śmieją się, że gorzej niż z babcią he he. A ja czasami już nawet się nie przyznaje, że coś Mi dokucza bo powoli to z boku wygląda jakbym symulowała.
dziewczyno polecam ci poszukanie powodu twoich problemów.Na początku przyjżyj sie dokładnie jak sie odzywiasz.Potem poszukaj na yootube filmiki o zdrowej żywniści.Ja miałem podobne problemy ale odkąd zmieniłem diete na wegetariańską,sam pieke chleb i za czym cos kupie to patrze na skład tego,to jest znaczna poprawa.nie wspomne o oczyszczaniu wątroby czy jelit.naprawde mozesz sama duzo zrobic dla siebie. pozdrawiam
Wiem co czujesz...bo mi też wiecznie coś dolega a kiedyś nie wiedziałam co to choroba.To okropne bo jest strach przed pójściem do pracy bo co będzie jak źle się poczujesz a będziesz musiała iść ,ja mam takie myśli .Moim zdaniem dużo leży w psychice ,człowiek sobie wiele wmawia i takie stany się utrzymują.Ale dla wszystkiego idź zarejestruj się przecież to trwa chwile i od razu do lekarza ,najlepiej jakby dał Ci skierowanie do szpitala na 3 dni bo po co masz czekać i latać po badaniach jak tam by Ci wszystko wykonali ,tylko że w skierowaniu musiałby coś sensownego wymyślić .U mnie reakcję organizmu są jakoś uzasadnione klinicznie ,ale łatwo można nabawić się stanów lękowych tak jak ja i nerwic .Potrzebujesz wsparcia kogoś samej ciężko walczyć ze wszystkimi problemami.
dziewczyno polecam ci poszukanie powodu twoich problemów.Na początku przyjżyj sie dokładnie jak sie odzywiasz.Potem poszukaj na yootube filmiki o zdrowej żywniści.Ja miałem podobne problemy ale odkąd zmieniłem diete na wegetariańską,sam pieke chleb i za czym cos kupie to patrze na skład tego,to jest znaczna poprawa.nie wspomne o oczyszczaniu wątroby czy jelit.naprawde mozesz sama duzo zrobic dla siebie. pozdrawiam
ja też jestem za oczyszczeniem organizmu.
tak jak oczyszczamy ciało z zewnątrz powinno się także robić porządki od wewnątrz (przynajmniej raz w roku).
Żyjemy w czasach, w których gleba, powietrze, woda są bardziej zanieczyszczone niż np 50 lat temu, to wszystko gromadzi sie w naszym organizmie, powodując różne dolegliwości (bóle głowy, ogólne zmęczenie i rozdrażnienie i inne)
Więcej można o tym poczytać tutaj:
http://www.twojesuplementydiety.pl/oczyszczanie-organizmu-z-toksyn/
Witajcie dziewcZyny , chyba trafiłam w odpowiednie miejsce na forum, od cego by tu zacząć? Mam 23 lata, mama mi opowiadała że jak byłam mała to nie mogłam chodzic ale nie znam konkretnej diagnozy, tyle że do dziś krzywo chodze i stopy mi do wewnętrz idą,w wieku 6 lat, miałam wypadek samochodowy, stłuczenie mózgu,czaszki itp, ale noc nie złamałam:-)no po tym wypadku wiadomo, szpitale sanatoria itp, i do dziś okropne bóle głowy. Ostatni raz byłam w szpitalu z względu głowy w 2000roku, nigdy nie chodziłam do lekarzy oczywiśćie wiadomo że zdarzały się przeziebienia a jak miałam 17 lat to miałm chyba chore korzonki bo nie mogłam wysiedzieć , chodzić, i leżyc z bólu tak mnie bolało, ale do lekaza nie szłam, w wieku 18lat złapał mnie wyrostek no z tym to mósiałm isć:-), w niedługo potem jakoś zaszłąm pierwszy raz w ciąże, która straciłam,potem pojawiły sie torbiele na obu jajnikach, i problemy z zajściem w ciąże, w 2009R ur przez cc, córeczke cc miałam bo nie było postępu porodu, potem spokuj no oprucz tam gryp itp ale nigdy przenigdy nie miałm gorączki, w zeszłym roku zaszłam w ciąże z synkem wszystko było okej, oprucz skurczy od 5 miesiaca i nadciśniena, w końcówce 8 miesiaca pojechałąm do szpiatala od 3 dni gorączkowałam, na drugi dzien powiedzieli że bede mieć cc, bo moje wyniki sa ponad norme, po cc powiedzieli mi że wątroba mi siada.Mineły 4 miesace od tamtego czasu, oczywiście chodze co miesiac do lekarza rodzinnego, no ale no to taką łaske robi że cię przyjmie ,stałam się nieco przewrazliwiona na punkcie swojego zdrowia ale nie chodze specjalnie do lekarza z każdym bólem. Ale od 2 tyg. jak się dotkne w brzuch, po prawej stronie to odczuwam ból i w moczu zauważyłam take grudki czy jakby osad, wiem że to może być śluz czy coć ale ale co chwile sie myje czyszcze a to cały czas jest, nie wiem czy powinnam iśc z tym do lekarki czy jednak nie,może to normalne i po prostu jestem przewrazliwiona jak pisałam.