netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

"Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

16 odpowiedzi4 448 wyświetleńzałożony przez Popcorn, 26.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Słowa, które zawarłam w tytule usłyszałam wczoraj od mojego byłego chłopaka - w a sumie to nie wiem nawet jak go nazwać, przy czym słowa te jak później zadzwonił i powiedział - były wymuszone przeze mnie. Owszem kazałam mu powiedzieć, że mnie nie kocha, że nigdy nie kochał, ale w takim razie co jest prawdą teraz. Sprawa jest bardzo skomplikowana otóż znamy się od roku z kilkoma dniami. Gdy go poznałam był zaręczony - po jakimś czasie odkrył, że ona go zdradziła, ośmieszyła w sumie też przez co w rezultacie się rozeszli. Byłam ja i był szczęśliwy, że mnie ma. Rozstanie z nią przeszedł zaskakująco dobrze co teraz tłumaczę moją obecnością i wsparciem. Od kilku miesięcy nie jest z nią - chciał być ze mną, ja czekałam i byłam przy nim choć było ciężko - on po jakimś czasie w sumie od niedawna mówił, że nie jest w stanie się pozbierać przez co następował koniec naszego dziwnego "związku". I tak kilkanaście razy w niewielkim odstępie czasu. Chyba zaczęło do niego dochodzić że się z nią rozstał. Trzy tygodnie temu pytał się mnie czy chcę z nim być - zgodziłam się mimo że bałam się że znów nastąpi koniec ale myślałam że coś ruszyło. Jednak nie - spotkali się kilka razy i jak podejrzewam - wróciły wspomnienia. Zerwaliśmy tydzień temu, wczoraj mnie odwiózł do domu i był płacz, gniew, pocałunki i znowu łzy. Później dzwonił kilka razy - dzisiaj też dzwonił. Postanowiłam że napisze mu wiadomość i jak wróci do domu to że ją na spokojnie przeczyta. Wiem jestem głupia ale w tej wiadomości do niego zawarłam prośbę o szansę - kolejną. Zaproponowałam by razem zamieszkać bo nie mieszkamy w tym samym mieście (to pewnie też zaważyło o tym że ze mnie zrezygnował). Pytałam czy chce wrócić do byłej, zawsze mówił że nie a wczoraj powiedział "nie wiem".

Nie wiem czy wszystko zawarłam co najważniejsze, ale trochę zarysowałam sytuację i teraz proszę o radę. Walczyć o niego a jeśli tak to jak czy może odpuścić i pozwolić iść swoją drogą? Ja nie jestem w stanie się pozbierać i nie jestem w stanie żyć bez niego. Nie chcę i nie potrafię - proszę pomóżcie mi.

2

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Szczerze mowiac to nie wiem co ci doradzic... Widze, ze probowalas zasugerowac jakies rozwiazanie tej sytuacji, ale on za bardzo sie do niczego nie przychyla. Wydaje mi sie, ze chlopak ma wiele do przemyslenia i po prostu sie troche pogubil. Potrzebuje czasu, zeby sobie mogl wszystko uporzadkowac. Przykro mi to mowic, ale niestety bedziesz musiala sprobowac zyc bez niego. Zajmij sie soba, staraj sie myslec o nim jak najmniej. Daj mu troche czasu. Wiem, ze bedzie ciezko, ale do milosci go nie zmusisz...

3

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Witaj popcorn. Szczerze Ci współczuje takiego obrotu sprawy, to bolesne. Moim zdaniem Wasz zwiazek nie ma szans, przynajmniej na razie. Zbyt szybko po pierwszym rozstaniu ten mężczyzna związał się ponownie. Chciał zagłuszyć ból, oszukać siebie, a przy okazji rozkochał  i w konsekwencji zranił Ciebie. Być może jeszcze kocha tamtą... Wybacz mi, bo wiem, że To zaboli, ale byłaś troszkę takim plasterkiem na zranione serce. Z własnego doświadczenia wiem też, że nie powinno się błagać o miłość. Tak jak radzi moja przedmówczyni-musisz zacząć żyć dla siebie, choć nie będzie to łatwe. A kto wie, może minie jakiś czas i Twoje życie zmieni się  diametralnie. Nigdy nie wiadomo,  co czeka Cię za zakrętem... Ściskam i życzę siły smile

4

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Walczyć? Żebranie o związek nie nazywa się walką. Jeśli ktoś Cię nie chce - dziękujesz mu ładnie za wszystkie miłe chwile i odchodzisz z podniesioną głową. Zapewniam Cię, że potrafisz żyć bez niego. Nie zmusisz nikogo do uczucia, a zabieganiem o niego tym bardziej stajesz się nieatrakcyjna w jego oczach. Jeśli kiedykolwiek cokolwiek miałoby z tego być to tylko wtedy, jeśli teraz się z godnością usuniesz i zajmiesz swoim życiem. On niech sobie najpierw w głowie poukłada. Po co Ci życie w cieniu jego byłej?

5

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Nic dodać nic ująć.
Moje przedmówczynie udzieliły bardzo cennych rad.

6

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?
vinnga napisał/a:

Walczyć? Żebranie o związek nie nazywa się walką. Jeśli ktoś Cię nie chce - dziękujesz mu ładnie za wszystkie miłe chwile i odchodzisz z podniesioną głową. Zapewniam Cię, że potrafisz żyć bez niego. Nie zmusisz nikogo do uczucia, a zabieganiem o niego tym bardziej stajesz się nieatrakcyjna w jego oczach. Jeśli kiedykolwiek cokolwiek miałoby z tego być to tylko wtedy, jeśli teraz się z godnością usuniesz i zajmiesz swoim życiem. On niech sobie najpierw w głowie poukłada. Po co Ci życie w cieniu jego byłej?

właśnie!

7

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Dziękuję za odpowiedzi smile proszę o wsparcie, nie umiem sobie sama poradzić, przyjaciele mnie nie rozumieją. Czuję się okropnie sama. Nie powinnam pisać tego listu ale juz nie wróce czasu i zobacze co mi powie jak to przeczyta. Dziś mamy porozmawiać jak wróci do domu, ale nie sadze ze zmieni zdanie sad
Wolalabym usłyszeć od niego że mnie wykorzystał, nie wiem - cokolwiek ale on mi tego nie powie sad on nie chce mnie zranic mimo ze to robi tym jak sie zachował i zachowuje. Rozwalił mi życie - nie umiem sie poskładać teraz sad

8

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Popcorn, Ty go znasz zaledwie rok. Parą właściwie nie byliście nigdy (bo 2 tygodnie możemy pominąć). Co mają powiedzieć kobiety, które przez wiele lat tkwiły w toksycznym związku? Od razu wykopać sobie dołek i położyć się w trumnie, bo ON zniszczył im życie? Ty nie masz takich doświadczeń, więc nie mów, że on Ci cokolwiek zmarnował. Co najwyżej trochę czasu i trochę planów. Ale to były tylko Twoje plany - on ich z Tobą nie tworzył, więc nie próbuj na siłę go w nie wmontować. Po prostu żyj tak jak żyłaś rok temu. To było przecież bardzo niedawno.

9

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

On wszystko planował i on wszystko nakręcał sad rok byliśmy praktycznie ze sobą - tylko bez tego słowa, ale byliśmy. Nie wiem co się ze mną dzieje ale nie pamietam co robiłam rok temu - nie mam żadych planów na dalsze życie, tzn. mam ale nie chcę ich bo jego w tym życiu nie będzie. Coś się ze mną stało - nie wiem co. jest kilku chłopaków którzy tylko czekaja na jedno moje słowo ale nie umiem się przełamac i z którymś coś zacząć. Jesli juz to musiałabym poznać kogos calkiem nowego kto by i mi sie spodobał a nie tylko ja jemu. Nie mam nadziei że spotkam jeszcze kogos kto mi sie tak spodoba jak tamten. Chcę jego sad

10

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Ale on nie chce - brutalne ale prawdziwe.

Poplaczesz, poboli ale przejdzie.

I nawet pozniej bedziesz sie usmiechala.

A na nastepnego poczekaj troszke. Niech sie serducho zregeneruje.

11 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-02-27 07:50:40)

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Wiesz co znam podobną histroię z własnej autopsji:
Mój były chciał wrócić. Ja nie zgadzałam się.
On zrywał z tą "panna" 3 razy.
Nazwałam ją panna bo jak można być taką "zapchajdziurą"?!?!
Ja się nie nabierałam na jego sztuczki to wracał do niej.
Ona zawsze czekała i mówiła sobie: że musi minąć czas żeby się odkochał(wiem to z pewnego źródła)
Mój były z nią jest bo nie chce być sam-a jej NIE KOCHA.
Ona z nim - bo jest zapatrzona i wszystko mu wybacza.
To jest chory związek i prędzej czy później coś niedobrego z tego będzie.
Nie bądź kołem zapasowym i szanuj się.

Nie chcesz być kogoś nową miłością?
A tak to takie okruchy....byle było

12

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Przynajmniej szczerze  powiedzial.
Widocznie nadal kocha byla a Ty znalazlas sie w nieodpowiednim czasie i miejscu. Jemu jest glupio, ze byl z Toba kochajac tamta, poprostu oszukiwal Ciebie i siebie a Ty bylas lekiem na ten czas.
Glowa do gory nie warto sie mazac smile

13

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Popcorn
Powiem krótko - O miłość się nie walczy.
Ona jest albo jej nie ma.

14

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Już nic nie robię, nie "walczę" i zdaję się na los. Ciężko jest, ale nie jestem tak zdesperowana by się bardziej poniżyć. Napisałam co miałam i już więcej nic nie zrobię. Czekam, aż się ułoży jakoś wszystko z nim czy bez niego choć mam nadzieję, że jednak z nim..

15

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?
zabaweczka1 napisał/a:

Popcorn
Powiem krótko - O miłość się nie walczy.
Ona jest albo jej nie ma.

taaaa a moja żona twierdzi, że jest trzeci stan pośredni. I można nie wiedzieć tego. I o co chodzi z tymi kobietami ?

16

Odp: "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Witam Cię - popcorn - Podejrzewam,że chłopaka łączą jakieś szczególne wspomnienia i więzi z byłą dziewczyną,w pewnej chwili coś się stało,coś pękło,pogniewali się na siebie,ale pewnie cały czas o sobie nie mogli zapomnieć.On poznał Ciebie,ale widocznie to nie było to samo,z pewnością znalazłaś się w odpowiednim miejscu i czasie,pomogłaś mu w pewnym sensie,ale nie zapomniał.Widocznie bardziej mu zależy na tamtej,niż na Tobie,mówi się,że o miłość należy walczyć,a potem ją pielęgnować, a w Twoim przypadku nie wiem czy nawet warto.On w tej chwili znajduje się między młotem,a kowadłem,z tym,że coś mi się zdaje,że bardziej skłania się w stronę młota.To tak w przenośni.Wiesz sądzę,że powinnaś odpuścić, nie narzucać mu się, on sam musi zdecydować czego chce.Siłą niczego nie zdziałasz.Przeczekaj. Jeśli będziecie mieli być razem,to będziecie.Pozdrawiam.Pa.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "Nie kocham Cię tak bardzo by z Tobą być" i co teraz?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026