netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

11 odpowiedzi4 309 wyświetleńzałożony przez blanka123, 25.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Cześć dziewczyny,
czytam forum od dawna, choć dziś piszę pierwszy raz... nie wiem co robić....
2 lata temu poznałam faceta - początki były zbyt szybkie - nigdy wcześniej tak nie robiłam i dziś wiem, że to był błąd... po kilku tygodniach wielkiej chemii zaczęły do mnie docierać sygnały, że... jest z kimś związany. Nic mi na ten temat nie wspomniał, a ja nie wpadłam w swej naiwności na to, że jest to możliwe... Potwierdził - okazało się, ze ma od kilku lat kobietę, jest to poważny związek. Od razu powinnam pana wykopac za drzwi... Ale dodał, że mnie kocha itp itd, że nie układa mu się itd itd. Powiedziałam, że to koniec, proponował przyjaźń - świetnie wiedziałam, jak taka "przyjaźń" by wyglądała. Nalegał, że kocha, że tak nam cudownie razem - zamiast sie ewakuować, powiedziałam, ze nie zadaje się z zajętymi facetami, jak by był wolny - to jak najbardziej - odczytal to jako ultimatum - ja albo ona i może faktycznie nim było.... Rozstał się z tą kobietą - nie namawiałam, ale przyznam, że nie protestowałam, kiedy to robił. Powinnam - nie robi się takiego świństwa innej babce - i dostałam za swoje - zaczęlismy byc razem - i okazało się, ze to całkowita porażka. Byłam chyba ślepa... chemia się skończyła, otwarły mi sie oczy - nic nas nie łączy, nic do niego nie czuję, nie pasujemy do siebie... Nie będę na nim wieszać psów, że taki i owaki - po prostu nie chcę z nim byc, próbowałam, starałam się - ale nie chcę i nie zmienię tego. On tymczasem wciąż mówi o miłości, mówi, że skoro rozstał się dla mnie z tamta, to muszę z nim być, że nie mam innego wyjścia itd itp. Nie dociera do niego, że to koniec, uważa, że to przejściowe problemy, narzuca mi się, męczy... Normlanie zerwałabym ten związek (męczę się, on zresztą też) - ale... to prawda - rozstał się dla mnie z kobietą... Skrzywdziłam ją, wiem, że był to dla niej koniec świata, skrzywdziłam jego... Ale czy ma sens tylko z tego powodu to ciagnąć? A może to cena za ten błąd? Ech.... I jak z tego wybrnąć?
Rozpisałam się... Przyjme wszystki gromy...
Pozdrawiam

2

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Co się stało już się nie odstanie. Uważam że nie zrobiłaś nic złego wtedy. Nie byłaś jego kochanka... Więc ty nie skrzywdziłas tamtej kobiety. Ty z nia nie byłaś, ty jej miłości i wierności nie obiecywałas. To on nawalil... To on zdradzał a potem ją zostawił. A Ty? Uważam że masz czyste sumienie i to że on zostawił dla ciebie inną kobietę nie jest zobowiązaniem żeby marnować i niszczyć sobie życie przy jego boku. Nie macie dzieci, miłość się wypaliła więc niby dlaczego masz teraz sama siebie krzywdzić i się męczyć? Jeśli jesteś nieszczęśliwa i czujesz że już tego nie naprawicie to odejdź... Nie niszcz sobie życia i jemu również... Może spotka kogoś kto będzie go kochał. Za pewne też nie chce żeby jego kobieta była z nim tylko dlatego że ma niesłuszne wyrzuty sumienia...

3

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Pewne jest tylko to, że do miłości się nikogo nie zmusi. Nie ma też tu mowy o związku z rozsądku.
Faktem jest, że swoim egoizmem (nieprzemyślanym) skrzywdziłaś dwoje ludzi, ale nie nam to osądzać. Myślę, iż konsekwencje swojej pochopnej decyzji już zaczęłaś ponosić, ale nie tylko Ty zawiniłaś, bo i mężczyzna z którym się związałaś również i myślę, że w dużej mierze, więc nie powinnaś godzić się na jego warunki. Związek bez wzajemnej miłości nie ma szans. Twój partner powinien zrozumieć, że to może być strata czasu, a od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok.
Powinniście starać się pójść własnymi drogami i szukać miłości- tym razem rozważniej, używając nie tylko serca, ale i rozumu. W końcu możecie oprzeć się na własnym doświadczeniu.
Szczerze szkoda mi kobiety, którą skrzywdziliście...

Życzę powodzenia i samych przemyślanych decyzji wink

4

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Napisałaś, że "ma od kilku lat kobietę, jest to poważny związek", potem rzuca ją dla Ciebie, Ty rzucasz jego, a on robi Ci wyrzuty, że przez Ciebie musiał zostawić tamtą.. Czyli, gdyby nie Ty to on dalej byłby z tamtą.. Koleś najwyraźniej grał na dwa fronty i chciał zostawić sobie jedną dziewczynę, tak na wszelki wypadek gdyby nie wyszło mu z tą drugą..
Tak jak napisała lewa4444 - mi jedynie szkoda tej kobiety, którą przez to skrzywdziliście..

5

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Dziewczyny możecie wytłumaczyć Mi w jaki sposób autorka temat skrzywdziła tamtą kobietę? Bo ja jakoś tego nie widzę. W jakiś sposób jej pomogła... Chyba lepiej żeby facet cię zostawił niż ciągle zdradzał? Poza tym autorka nie robiła nic w tym kierunku chciała go zostawić to on nalegał. Ona nie robiła z siebie lepszej ani nie była kochanką. Co więcej zareagowała odpowiednio gdy się dowiedziała że koles jest zajęty...

6

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

jeśli ten koleś do niej wróci to chyba spełniła rolę wyjścia awaryjnego..

7

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...
blanka123 napisał/a:

Normlanie zerwałabym ten związek (męczę się, on zresztą też) - ale... to prawda - rozstał się dla mnie z kobietą...

Nie, to nieprawda. Moim zdaniem, rozstał się z poprzednią partnerką dla SIEBIE smile

8

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Dziękuje Wam za odpowiedzi... - wiem, że ludzie mają poważniejsze problemy... a i tak chciało Wam się napisać...
A on ciągle twierdzi, że musimy być razem - szczera rozmowa nic nie daje - nie rozumie - ma być tak i już, czy ja tego chcę czy nie - bo tak - a czy rozstał by się z nią, gdyby nie ja? najgrosze, że chyba nie, jestem tego prawie pewna... Nie wiem czy byliby szczęśliwi (pewnie by biedaczek nie był - bo to samo zło było, jak twierdzi..)... jak to naprawdę wyglądało między nimi.... Nauczka - sprawdzać pana, czy coś nie ukrywa... sprawdzić, poznac, potem romanse... Jak coś kręcił - od razu koniec... Tak się kończy nie-myślenie....
No, ale dalej myśle, jak z tego wybrnąć.... Mogłabym ostro - koniec i już, tyle - ale czuję się winna...
pozdrawiam i życzę miłej niedzieli,

9

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Ale dlaczego czujesz sie winna?
On nie czul sie winny oszukujac was obie, nie czul sie winny zostawiajac poprzednia partnerke. Chcial byc szczesliwy.
Teraz Ty chcesz byc szczesliwa, a z nim nie bedziesz.
....wiec jaki problem?
Dalej sie bawic w zwiazek?

On jest duzym chlopcem, poradzi sobie, albo i zaraz znajdzie kolejna.

10

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...
Volver napisał/a:
blanka123 napisał/a:

Normlanie zerwałabym ten związek (męczę się, on zresztą też) - ale... to prawda - rozstał się dla mnie z kobietą...

Nie, to nieprawda. Moim zdaniem, rozstał się z poprzednią partnerką dla SIEBIE smile

Popieram! Nie zostałaś kochanką, a to przecież byłoby gorsze!.
Naprawdę nie powinnaś się zadręczać, powodzenia:)

11

Odp: Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...
blanka123 napisał/a:

Cześć dziewczyny,
czytam forum od dawna, choć dziś piszę pierwszy raz... nie wiem co robić....
2 lata temu poznałam faceta - początki były zbyt szybkie - nigdy wcześniej tak nie robiłam i dziś wiem, że to był błąd... po kilku tygodniach wielkiej chemii zaczęły do mnie docierać sygnały, że... jest z kimś związany. Nic mi na ten temat nie wspomniał, a ja nie wpadłam w swej naiwności na to, że jest to możliwe... Potwierdził - okazało się, ze ma od kilku lat kobietę, jest to poważny związek. Od razu powinnam pana wykopac za drzwi... Ale dodał, że mnie kocha itp itd, że nie układa mu się itd itd. Powiedziałam, że to koniec, proponował przyjaźń - świetnie wiedziałam, jak taka "przyjaźń" by wyglądała. Nalegał, że kocha, że tak nam cudownie razem - zamiast sie ewakuować, powiedziałam, ze nie zadaje się z zajętymi facetami, jak by był wolny - to jak najbardziej - odczytal to jako ultimatum - ja albo ona i może faktycznie nim było.... Rozstał się z tą kobietą - nie namawiałam, ale przyznam, że nie protestowałam, kiedy to robił. Powinnam - nie robi się takiego świństwa innej babce - i dostałam za swoje - zaczęlismy byc razem - i okazało się, ze to całkowita porażka. Byłam chyba ślepa... chemia się skończyła, otwarły mi sie oczy - nic nas nie łączy, nic do niego nie czuję, nie pasujemy do siebie... Nie będę na nim wieszać psów, że taki i owaki - po prostu nie chcę z nim byc, próbowałam, starałam się - ale nie chcę i nie zmienię tego. On tymczasem wciąż mówi o miłości, mówi, że skoro rozstał się dla mnie z tamta, to muszę z nim być, że nie mam innego wyjścia itd itp. Nie dociera do niego, że to koniec, uważa, że to przejściowe problemy, narzuca mi się, męczy... Normlanie zerwałabym ten związek (męczę się, on zresztą też) - ale... to prawda - rozstał się dla mnie z kobietą... Skrzywdziłam ją, wiem, że był to dla niej koniec świata, skrzywdziłam jego... Ale czy ma sens tylko z tego powodu to ciagnąć? A może to cena za ten błąd? Ech.... I jak z tego wybrnąć?
Rozpisałam się... Przyjme wszystki gromy...
Pozdrawiam

Witaj. Od samego początku / nie wiedząc o innej/ ulokowałaś źle swoje uczucia.Fascynacja się skończyła,miłość także,więc nie masz sobie nic do zarzucenia.On sobie poradzi Ty zresztą też .Powodzenia.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rzucił dla mnie kobietę, teraz ja nie chcę z nim być...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026