netkobietyWszystkie działy
Samotność

Kiedy wymagania są zbyt duże ?

77 odpowiedzi20 191 wyświetleńzałożony przez Mon_ka, 17.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

1

Temat: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Witam smile


Oskarżana o zbyt wysokie wymagania co do ewentualnego wybranka chciałabym rozpocząć dyskusje na temat zbyt wygórowanych oczekiwań


Kiedy według was wymagania są zbyt duże ? A samotność kobiety jest spowodowana po prostu tym ,że czeka na księcia na białym koniu ?

2

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Wydaje mi się że wysokie wymagania mają dosyć egoistyczne i zazdrosne osoby.. i nie mówię tu tylko o kobietach. Wymagania są zbyt duże kiedy ograniczają moją przestrzeń potrzebną mi do życia oraz narzucają mi takie a nie inne zmiany.
Samotność kobiety jest spowodowana milionami czynników bo każda z nas jest która jest sama, jest taką z powodu przeróżnych zdarzeń. Niektóre z nas faktycznie czekają aż ten nieszczęsny książę przyjdzie, ale mamy 21 wiek i księżniczki powinny już zacząć opuszczać swoje wieże;D

3

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Ja uważam, że powinniśmy wymagać tego co sami możemy dać drugiej stronie smile
Jeśli jestem super śliczna mogę oczekiwać ultra przystojniaka, jeśli jestem zadbana mam prawo wymagać aby potencjalny pan był zadbany wink
Jeśli jestem niezależna finansowo mam prawo tego samego wymagać wink
Jeśli jestem wysoko wykształcona mam prawo tego samego wymagać wink

Często zdarza się tak, iż "piękne" blond panie z tipsami oczekują przystojnego milionera zazwyczaj na marzeniach się kończy big_smile
Często pojawiają się sytuacje kiedy panie oczekują pana zdolnego do utrzymywania jej a ona będzie sobie pracować po parę godzin, niestety w XXI wieku panowie już nie są często w stanie się na to godzić smile

4

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Martyna777 tak Cię lubię, że już na tym forum Cię nie opuszczę ;-)

Martyna777 napisał/a:

Jeśli jestem super śliczna mogę oczekiwać ultra przystojniaka, jeśli jestem zadbana mam prawo wymagać aby potencjalny pan był zadbany

Dobre jednak ja spasuję nie chcę kobiety w stylu siłaczki z NRD.

Martyna777 napisał/a:

Jeśli jestem niezależna finansowo mam prawo tego samego wymagać

A to nie jest tak, że później to się wspólnie powinno w miarę możliwości pracować na wspólną przyszłość w końcu jak dobrze pójdzie przyjdzie spędzić dwojgu ludzi resztę życia.

Martyna777 napisał/a:

Jeśli jestem wysoko wykształcona mam prawo tego samego wymagać

To ja wolę inteligentną zamiast wykształciucha.

Martyna777 napisał/a:

Często zdarza się tak, iż "piękne" blond panie z tipsami oczekują przystojnego milionera zazwyczaj na marzeniach się kończy

Dobrze by było ale one kończą w większości dużo gorzej.


Pora na właściwe podsumowanie. Więc tak warto nie mieć żadnych wymagań, a co najwyżej jakieś oczekiwania. Nikt nie jest idealny jesteśmy tylko ludźmi, a skreślenie kogoś z powodu jakiegoś problemu błahego jest śmieszne. Oczywiście ci co żyją w świecie bajek mają bardzo konkretną wizję drugiej osoby. Osobiście takiej nie posiadam i jestem z tego zadowolony, no może przyznam się tylko, że bardzo nie lubię ignorantów oraz osób, które nawet nie próbują się zastanowić czy racja czasem nie leży gdzieś indziej niż myślą.

5

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Akurat teraz zgadzam się z Martyną i z tym, co napisała.

Martyna777 napisał/a:

Ja uważam, że powinniśmy wymagać tego co sami możemy dać drugiej stronie.

I to są zdrowe wymagania. Nie związałbym się z kimś, kto odstaje ode mnie w wielu sprawach i rozumiem osoby, które mają wysoko zawieszoną poprzeczkę, ale sami do owej poprzeczki dosięgają.

Krewzalewa, jeśli Martyna jest/będzie bardzo dobrze wykształconą kobietą, to nie ma w tym nic dziwnego i złego, że oczekuje tego samego od swojego potencjalnego partnera. W tym roku kończę studia techniczne i nie wyobrażam sobie związać się z kobietą, która nie ma wykształcenia i pracuje na kasie w Biedronce. Inteligencja inteligencją, ale trzeba też coś sobą reprezentować. Dla mnie jest to ważne, czy to jest dziwne? Dziwne to by było, gdybym sam sobą nic nie reprezentował, a wympagał Bóg wie czego. Wymagam tylko tego, co sam mogę dać.

6

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Ja uważam, że powinniśmy wymagać tego co sami możemy dać drugiej stronie.

To ja posunę się o krok dalej i powiem, że nie powinniśmy wymagać tego, co możemy dać, ale tego, co dajemy, bo morze, to jest bardzo rozległe i głębokie...

jeśli Martyna jest/będzie bardzo dobrze wykształconą kobietą, to nie ma w tym nic dziwnego i złego, że oczekuje tego samego od swojego potencjalnego partnera.

Tylko niech potem się nie żali, że tylu wykształconych facetów, a ona trafia na samych "chamów i debili z dyplomem", albowiem jedno drugiego nie wyklucza, a wręcz przeciwnie, w wielu ludziach, jak zauważyłem, fakt posiadania wyższego wykształcenia wytwarza bardzo niezdrowe poczucie wyższości i "wielkopaństwa", wzmaga butę i ciężki egoizm.

W tym roku kończę studia techniczne i nie wyobrażam sobie związać się z kobietą, która nie ma wykształcenia i pracuje na kasie w Biedronce.

Pozdrów ode mnie osoby wykształcone, z dyplomami, które nie mogą znaleźć innej pracy i podejmują taką właśnie, by zapewnić sobie podstawowe warunki do jakiejkolwiek egzystencji.

Inteligencja inteligencją, ale trzeba też coś sobą reprezentować.

Reprezentować w twoim mniemaniu jest oczywiście stricte powiązane z objętością portfela, metrażem mieszkania i marką posiadanego samochodu ?

7

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Moje wymagania: ma być wysoki, podobać mi się fizycznie, nie może nadużywać alkoholu (nie przełknę upijania się jak świnia i urywanych filmów; w grę wchodzi tylko picie "z klasą"), zakaz palenia, narkotyków, motocykli, maminsynkowania, agresji, rękoczynów, krzyku. Musi być niezależny finansowo, mieć jakąś pasję, hobby, ambicje, do tego prawo jazdy, musi lubić samochody, psy i koty. Nie może być fanatykiem religijnym i seksualnym. Przy tym spokojny, zrównoważony, troskliwy, odważny, sprytny, z poczuciem humoru.

Generalnie jest to minimum. Czy to dużo? Nie wydaje mi się. Możliwe, że skreśliłabym faceta, który nie spełniałby wszystkich tych wymagań. Dlaczego? Ponieważ wybór życiowego partnera to całkiem serious business i nie ma co się silić na półśrodki. Lepiej szukać jak najbliżej ideału, bo w przeciwnym wypadku skazujemy siebie i drugą osobę na nieszczęście. Lepiej mieć za dużo wymagań niż za mało.

8

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Anechoreta, każdy ma jakieś wymagania i nie ma co się o to wykłucać. Jeśli kobieta chce mieć wykształconego faceta, to takiego będzie szukać. Jasne, że może trafić na bufonów z zadartym nosem, udającego nie wiadomo kogo, ale są też normalni i nie wywyższający się.

Anechoreta, wyobrażasz sobie związek prawniczki, doktorki z murarzem, ślusarzem, spawaczem? Sorry, ale ja jakoś nie.
A poza tym nie znam nikogo, kto z wyższym wykształceniem pracuje w jakimś markecie na kasie, czy w magazynie. Może Ty znasz, ale ja nie znam.

Wykształcenie, to tylko jedna z rzeczy, które wymagam, ale i daję w zamian. Nie mam wymagań bez pokrycia.

9

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Anechoreta podpisuję się pod Twoim postem masz absolutną rację.

busiu napisał/a:

Moje wymagania: ma być wysoki, podobać mi się fizycznie, nie może nadużywać alkoholu (nie przełknę upijania się jak świnia i urywanych filmów; w grę wchodzi tylko picie "z klasą"), zakaz palenia, narkotyków, motocykli, maminsynkowania, agresji, rękoczynów, krzyku. Musi być niezależny finansowo, mieć jakąś pasję, hobby, ambicje, do tego prawo jazdy, musi lubić samochody, psy i koty. Nie może być fanatykiem religijnym i seksualnym. Przy tym spokojny, zrównoważony, troskliwy, odważny, sprytny, z poczuciem humoru.

Z tej listy to tylko: podobać mi się fizycznie, nie może nadużywać alkoholu, zakaz palenia, rękoczynów, nie może być fanatykiem religijnym i seksualnym się kupy trzyma reszta to jakieś brednie jako wymagania. I doprawdy nie wiem jak ktoś takimi kategoriami może się kierować.

Hmm, z drugiej strony może poszukam sobie kobiety według tego standardu, o TAK to dobry pomysł i siądę na dupce i nie będę musiał NIC robić, dobra busiu masz racje to dobry pomysł na szukanie partnerki jak ktoś chce być "leniwym pasożytem".

Gdybym znalazł lampę Aladyna do zażyczyłbym sobie żeby głupota miała masę, wtedy część ludzkości zapadłaby się pod ziemię pod ciężarem własnej głupoty i nie trzeba by ich oglądać ani słuchać.

10

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Krewzalewa, wyluzuj trochę chłopie. To, że ktoś ma inne poglądy na życie niż Ty, nie daje Ci pozwolenia do mówienia o ich głupocie. Wszyscy na forum już wiedzą, że doszedłeś do wszystkiego sam, swoją ciężką pracą, że nie było Ci łatwo, że tak naprawdę tylko Ty znasz prawdziwe życie. Zrozum, nie wszyscy myślą tak jak Ty a co najlepsze mają do tego prawo. Nie frustruj się tak.

Wymagania, które podała busiu są dla mnie jak najbardziej zrozumiałe bo to rzeczywiście serious bussines, choć nie zgodziłbym się co do tematów motoryzacyjnych bo nie wszystkich musi to koniecznie interesować, mnie takie rzeczy interesują i nie mam w tym temacie problemów ale mam wielu znajomych których to nie obchodzi.

Ważne, żeby to co się wymaga, dawać w zamian.

11

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

@mathey
"A poza tym nie znam nikogo, kto z wyższym wykształceniem pracuje w jakimś markecie na kasie, czy w magazynie. Może Ty znasz, ale ja nie znam."
A ja nie znam osoby która po studiach pracowałaby w wyuczonym zawodzie (no chyba tylko lekarze, prawnicy tak mają). Znam za to wielu magistrów którzy są bezrobotni, których utrzymują rodzice lub żony - to chyba gorsze niż praca w Biedronce. wink

Wracając do tematu.
Często słyszę, że nie ma ideałów. Jak dla mnie takie stwierdzenie jest równoznaczne ze stwierdzeniem "bierz mnie z całym inwentarzem moich wad- a jak nam nie wyjdzie to będę mógł powiedzieć, że widziały gały co brały i to będzie oczywiście Twoja wina, bo sama tak wybrałaś."

Jak dla mnie złe dopasowanie wynika ze zbyt małych wymagań. Osoby samotne często wiążą się z kimś byle by kogoś mieć - a potem, gdy życie zweryfikuje wybór zaczynają się dramaty.

12 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2012-02-19 13:29:01)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
yoMTVraps napisał/a:

Krewzalewa, wyluzuj trochę chłopie. To, że ktoś ma inne poglądy na życie niż Ty, nie daje Ci pozwolenia do mówienia o ich głupocie. Wszyscy na forum już wiedzą, że doszedłeś do wszystkiego sam, swoją ciężką pracą, że nie było Ci łatwo, że tak naprawdę tylko Ty znasz prawdziwe życie. Zrozum, nie wszyscy myślą tak jak Ty a co najlepsze mają do tego prawo. Nie frustruj się tak.

To tylko mój luźny pomysł na życzenie, wiesz nie musisz ironizować jest bardzo dużo ludzi co pracują jak ja i nie było im łatwo. Niech sobie inny myślą co im się podoba mogą nawet myśleć że słońce jest zimne, a księżyc z sera co nie znaczy, że jest to prawda. Wiesz lubię jak rzeczy się po imieniu nazywa bo stawianie wymagań dotyczących statusu materialnego to nic innego jak "ustawianie się" czyli zwykłe wygodnictwo. Pójdę tym tropem dalej, większość takich list wymagań to tyko książę z bajki mógłby spełnić co znaczy, że ktoś chyba naprawdę w świecie baśni żyje.

Wiesz jak Ci napiszę, że chciałbym żeby moja wymarzona dziewczyna była: szczupłą brunetką średniego wzrostu, nie palącą, nie pijącą, nie narkomanką, nie puszczalską, nie plastykową lalą ale zadbana, niezależną materialnie, z hobby, pasją, ambicjami, samochodem lepszym niż mój, najlepiej mieszkanie i najlepiej w jakimś dużym mieście, a i najlepiej żeby nieużywana była.

To czy nie wydaje Ci się to absurdalne yoMTVraps, przecież to brzmi jak jakaś jedna wielka głupota, a właśnie takie absurdy są stawiane za wymagania w męską stronę. I tu nie chodzi mój post w innym temacie gdzie napisałem faktycznie jak jest, tylko o ogrom takich bzdurnych wyliczanek mających niewiele wspólnego z rzeczywistością. Cóż prostują to dziewczyny z przedziału 18 - 25 więc czas na kopa w tyłek mają jeszcze i weryfikację bajek.

13

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
alfaalfa napisał/a:

"A poza tym nie znam nikogo, kto z wyższym wykształceniem pracuje w jakimś markecie na kasie, czy w magazynie. Może Ty znasz, ale ja nie znam."

Mój kumpel skończył filologię angielską, niestety w promieniu 100km nie mógł znaleźć pracy bo świeżaka bez doświadczenia min. 2 letniego nie chcą więc pracuje na kasie lub magazynie w Kauflandzie.

alfaalfa napisał/a:

Jak dla mnie złe dopasowanie wynika ze zbyt małych wymagań.

Złe dopasowanie wynika z:

- samolubstwa
- braku akceptacji
- braku zrozumienia
- wyimaginowanych żądań

alfaalfa napisał/a:

Osoby samotne często wiążą się z kimś byle by kogoś mieć - a potem, gdy życie zweryfikuje wybór zaczynają się dramaty.

Tutaj masz całkowitą rację, tzw. związki na siłę bo reszta już kogoś ma.

14 Ostatnio edytowany przez busiu (2012-02-19 13:45:25)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

krewzalewa, nie kumam Cię. Co Ci przeszkadzają moje wymagania? Akurat znalazłam już kogoś, kto je spełnia, więc nie są jakieś z dupy wzięte. Nie wiem jaki to ma związek z byciem "leniwym pasożytem", bo to, że mam wymagania nie jest z tym równoznaczne. Mój chłopak też miał jakieś wymagania przed poznaniem je- i najwyraźniej również je spełniam.

Dlaczego niby posiadanie pasji, bycie niezależnym finansowo czy lubienie zwierząt to brednie? Dla mnie to ma sens, bo a) ludzie bez pasji to z reguły flaki z olejem; znałam takich i znać już nie chcę; b) sama jestem niezależna finansowo i nie zamierzam wiązać się z potencjalnym pasożytem; c) kocham psy, mam psa, nie mam zamiaru wybierać między pozbyciem się psa a facetem. I podobnie mogłabym wytłumaczyć resztę mojej listy, każdy punkt ma dla mnie sens, ponieważ byłam już w paru związkach i wiem, co naprawdę ma dla mnie znaczenie.

I zgadzam się, że "związki z braku laku dobry kit" są kompletnym niewypałem. To zapewnienie nieszczęścia i sobie, i wybrankowi, ale właśnie do tego prowadzi nieposiadanie wymagań. Ja zdecydowanie wolę spędzić życie sama niż z kimś, kto by mnie irytował swoją obecnością. Nie mówiąc o tym, że ten "wymarzony ideał" zawsze może się pojawić, a później rozwody, podziały majątku i dzieci... niefajne.

15 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-02-19 14:14:32)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Słuchajcie, słuchajcie, noże schować, magazynki opróżnić, broń przeładować, toporki zakopać smile

Wydaje mi się, że wszyscy zaczynamy powoli źle podchodzić do meritum wątku i z uwagi na "konieczność" odpierania pseudo ataków naszych współrozmówców, wynikających, mam nadzieję, w głównej mierze z niedomówień i skrótów myślowych.

Spróbujmy "ugryźć" problem od drugiej strony i zamiast wypisywać czego to my nie żądamy i czego to my nie pragniemy, zastanówmy się, czego tak naprawdę nie chcielibyśmy zobaczyć w naszym przyszłym partnerze/partnerce ??

Dodam jeszcze, że bardzo pozytywnym objawem byłoby głębsze zastanowienie się nad odpowiedziami i motywowanie każdej z nich czerpiąc z naszych rzeczywistych potrzeb, a nie poprzez pryzmat chęci zdyskredytowania konkretnego rozmówcy, grupy ludzi, poglądu etc.

16

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Nie moglabym byc z czlowiekiem, ktory nie ma swojego zdania.
Na 10000% i jeszcze wiecej.

Mialam pewne "wymagania"(nigdy nie myslalam o wyksztalceniu, pozycji zawodowej, sytuacji materialnej - predzej skupialam sie na tym jakim jest czlowiekiem, i co ma do powiedzenia), "zachciewajki" ale zycie zdecydowalo inaczej, z czego jestem ogromnie zadowolona:)

Dostalam wiecej niz moglam przypuszczac...

17

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
busiu napisał/a:

Moje wymagania: ma być wysoki, podobać mi się fizycznie, nie może nadużywać alkoholu (nie przełknę upijania się jak świnia i urywanych filmów; w grę wchodzi tylko picie "z klasą"), zakaz palenia, narkotyków, motocykli, maminsynkowania, agresji, rękoczynów, krzyku. Musi być niezależny finansowo, mieć jakąś pasję, hobby, ambicje, do tego prawo jazdy, musi lubić samochody, psy i koty. Nie może być fanatykiem religijnym i seksualnym. Przy tym spokojny, zrównoważony, troskliwy, odważny, sprytny, z poczuciem humoru.

Generalnie jest to minimum. Czy to dużo? Nie wydaje mi się. Możliwe, że skreśliłabym faceta, który nie spełniałby wszystkich tych wymagań. Dlaczego? Ponieważ wybór życiowego partnera to całkiem serious business i nie ma co się silić na półśrodki. Lepiej szukać jak najbliżej ideału, bo w przeciwnym wypadku skazujemy siebie i drugą osobę na nieszczęście. Lepiej mieć za dużo wymagań niż za mało.

Wydaje się że jak Ci się zmieni pierwsza cyferka w wieku z 2 na 3 to przetasujesz swoje oczekiwania. Z wiekiem się one zmieniają. Ciekawe co z tych przedstawionych przez ciebie zostanie wtedy.

18

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Tylko krowa nie zmienia poglądów. Może wtedy coś mi się odwidzi, a może przybędzie więcej punktów. smile

19

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
busiu napisał/a:

Tylko krowa nie zmienia poglądów. Może wtedy coś mi się odwidzi, a może przybędzie więcej punktów. smile

Dobre:)

Masz prawo.

Kazdy moze wymagac:)

20

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Każdy ma "jakieś" wymagania.
Równowaga się zaburza jak wymagamy więcej niż dajemy/możemy dać.

21

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Kolejny raz krwezalewa uczepił się wykształcenia, wszyscy już wiemy, że on nie ma nawet matury i przeszkadza mu to, iż większość nie bije mu braw z tego powodu. Dobrze napisał mathey że osoba wykształcona nie będzie z murarzem. Co więcej studia studiom nierówne. Jeśli skończył twój kolega studia na uczelni o nazwie "wyższa szkoła..." "szkoła..." to może niech się powstrzyma z nazywaniem tego wykształceniem, jakby skończył UW czy inny uniwersytet problemu by nie miał, a że skończył coś w miejscowoście typu Bochnia czy Tarnów to co sie dziwi.
Lapkapandy dokładnie to samo ja napisałam wymagajmy tego samego co dajemy czy możemy dać smile
Bisiu twoje wymagania o zachowaniu to minium, pasja, hobby oczywiście że ciekawy człowiek powinien to mieć, w pełni popieram twoje wyamgania cóż krewzalewa jest odmieńcem i tego nic nie zmieni smile

22

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

A co robić jak się nie spotyka nikogo wystarczająco interesującego ? Ujmę to tak mam 19 lat i nigdy nie poznałam nikogo z kim bym naprawdę chciała się związać . Wiele osób mówiło mi ,że powinno się dawać ludziom szansę ,że na początku ktoś może nam nie odpowiadać a później okaże się to jednak ktoś dla nas.

23

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Ja mam 23 lata, i też nie spotkałam, i co mam powiedzieć?! Może nie przeginaj bo masz jeszcze sporo czasu!!

24

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Ja wiem ,że mam jeszcze czas .  smile Tylko prześladuję mnie takie uczucie ,że coś ze mną nie tak .Nie wiem czy to taka moda czy taki wiek ale nagle wszyscy znajomi z Liceum są w jakiś związkach i jeszcze mi mówią ,ze to moja wina ,że jestem sama bo wszystkich odrzucam.

25

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Chciałabym mieć taki problem, to może zmień znajomych, wink

26

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Martyna777 napisał/a:

Dobrze napisał mathey że osoba wykształcona nie będzie z murarzem.

Przepraszam bardzo a co Ty masz do murarza?  Uważasz że jesteś lepsza od murarza bo być może jesteś po "UW czy inny uniwersytet"?! Jak by nie murarz to mieszkała byś w szałasie. Tylko najpierw musiałabyś sobie go sama zbudować.

Martyna777 napisał/a:

Co więcej studia studiom nierówne. Jeśli skończył twój kolega studia na uczelni o nazwie "wyższa szkoła..." "szkoła..." to może niech się powstrzyma z nazywaniem tego wykształceniem jakby skończył UW czy inny uniwersytet problemu by nie miał, a że skończył coś w miejscowoście typu Bochnia czy Tarnów to co sie dziwi.

Znowu czepiasz się szkół. Klasyfikujesz Uniwersytety (jeszcze Warszawski jak by to był lepszy od Krakowskiego). Należy mieć też na uwadze, że nawet UW może jeden skończyć z oceną 3  a drugi z oceną Np: 5. Więc może zanim spotkasz się z kimkolwiek to najpierw poproś go o indeks.

Martyna777 napisał/a:

Ja mam 23 lata, i też nie spotkałam, i co mam powiedzieć?!

No właśnie. Co mam powiedzieć? Może raczej nie powiedzieć tylko zastanowić się, dlaczego?  Aczkolwiek powyżej masz odpowiedź, dlaczego. No tylko może Ty tej odpowiedzi nie widzisz. A dlaczego? Bo widocznie za wysoko swój nosek nosisz. Ale nie o to chodzi by kwestionować czyjeś oczekiwania. Każda mała dziewczynka marzy o ładnym domu z ogródkiem, wspaniałym mężu i życiu jak w bajce. Osoby nieco starsze wiedzą, że bardzo rzadko tak się zdarza. Dlatego też młode wiekiem osoby mają oczekiwania (marzenia) starsi ludzie żyją raczej w świecie realnym a nie bajki.

27

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

wracając do wykształcenia.. mnie też krew zalewa (sory za wykorzystanie nicku) jak czytam takie słowa "osoba wykształcona nie będzie z murarzem.. "
To, że WY nie będziecie, nie znaczy że każdy ma takie same priorytety..
Mi osobiście podobają się mężczyźni, którzy mają fach w ręku. Takie zawody typu mechanik, murarz czy stolarz - są jak dla mnie bardzo męskie. Nie przekreślałabym tak szybko mężczyzn tylko ze względu na mniejsze wykształcenie. Liczy się to, żeby facet lubił to co robi, miał pasje. Liczy się charakter i to jak się odnosi do innych i do mnie, jak się przy nim czuję.

Może też być, że mam spaczenie zawodowe - za dużo garniaków koło mnie się kręci, żebym mogła nie mieć dość tych wymuskanych metroseksualnych wykształciuchów. XD

28

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Czerepach napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Dobrze napisał mathey że osoba wykształcona nie będzie z murarzem.

Przepraszam bardzo a co Ty masz do murarza?  Uważasz że jesteś lepsza od murarza bo być może jesteś po "UW czy inny uniwersytet"?! Jak by nie murarz to mieszkała byś w szałasie. Tylko najpierw musiałabyś sobie go sama zbudować..

Nie miałam zamiaru nikogo obrażać. Cały czas podkreślam to co ja mogę dać tego wymagam. Nie umiesz czytać?!

Czerepach napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Co więcej studia studiom nierówne. Jeśli skończył twój kolega studia na uczelni o nazwie "wyższa szkoła..." "szkoła..." to może niech się powstrzyma z nazywaniem tego wykształceniem jakby skończył UW czy inny uniwersytet problemu by nie miał, a że skończył coś w miejscowoście typu Bochnia czy Tarnów to co sie dziwi.

Znowu czepiasz się szkół. Klasyfikujesz Uniwersytety (jeszcze Warszawski jak by to był lepszy od Krakowskiego). Należy mieć też na uwadze, że nawet UW może jeden skończyć z oceną 3  a drugi z oceną Np: 5. Więc może zanim spotkasz się z kimkolwiek to najpierw poproś go o indeks..

Niby do czego Ty zmierzasz? To że są uczelnie którę uczą i takie które dają tylko dyplom wiedzą wszyscy!

Czerepach napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Ja mam 23 lata, i też nie spotkałam, i co mam powiedzieć?!

No właśnie. Co mam powiedzieć? Może raczej nie powiedzieć tylko zastanowić się, dlaczego?  Aczkolwiek powyżej masz odpowiedź, dlaczego. No tylko może Ty tej odpowiedzi nie widzisz. A dlaczego? Bo widocznie za wysoko swój nosek nosisz. Ale nie oto chodzi by kwestionować czyjeś oczekiwania. Każda mała dziewczynka marzy o ładnym domu z ogródkiem, wspaniałym mężu i życiu jak w bajce. Osoby nieco starsze wiedzą, że bardzo rzadko tak się zdarza. Dlatego też młode wiekiem osoby mają oczekiwania (marzenia) starsi ludzie żyją raczej w świecie realnym a nie bajki.

Ja jednak nie płaczę po całym forum że jestem sama tongue Dobrze mi z tym. Nie będę miła męża dzieci, co nie oznacza że nie będę szczęśliwa

29

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

"Co ja pacze" . . .
A tak serio i nad wyraz poważnie - czytacie co sami piszecie? To, że mam wyższe wykształcenie z UE,UW, UJ czy czegoś jeszcze ma sprawić, że jestem lepszy od paru milionów innych ludzi? To, że mam dyplom z którejś z wymienionych wcześniej uczelni co mi daje? To, że ktoś skończył Wyższą SZKOŁĘ (jak to pięknie zostało nazwane) to ktoś gorszy? Chciałbym zauważyć, że tylko w POLSCE pokutuje opinia, że prywatne czy też wspomniane wyższe szkoły to dno. Prawdę mówiąc one od siebie nie wiele się różnią, bo i kadra tam wykładająca wykłada na państwówkach, a żeby jeszcze było ciekawiej w takie prywatnej wymagali więcej od studentów niż w tej państwowej. Dziwnie? Powiecie, że nie prawda? Sam przez to przeszedłem i bawiłem się w poprawki na 1 roku prywatnej, natomiast na państwowej na 4 roku dostałem 3 za nic praktycznie.
Proszę nie uogólniać (domena PL społeczeństwa niestety) bo o człowieku nie świadczy jego wykształcenie czy portfel a CZYNY i stosunek do innych ludzi. Czy świat w którym żyjemy aż tak bardzo zgnił? Tak bardzo liczy się magia pieniądza i znajomości??
Odnosząc się jeszcze do tych "renomowanych" państwówek mam wielu znajomych po KUL-u, warszawskim, jagiellońskim etc i zdecydowana większość miała problem z pracą i żeby mieć za co żyć szła do pracy właśnie do biedronek, kauflandów i innych tego typu sklepów, część z nich wyjechała za granicę, część po znajomościach rodziców dostała ciekawe oferty pracy. Także nie piszcie głupot, że o pracę w PL zgodnie z wykształceniem jest łatwo, bo nie jest i szybko się to nie zmieni. Na wygranej pozycji stoją studenci którzy wolą ścisłe kierunki, politechniki itp bo ludzi po tych kierunkach brakuje po prostu.
Już w ogóle rozwaliło mnie napisane tutaj, że "osoba wykształcona nie będzie z murarzem" . A co ma do rzeczy kto kim jest? Znam wiele par, małżeństw gdzie jedna osoba posiada tytuł dr itp a druga np jest właśnie murarzem, spawaczem, krawaciarzem i wiecie co? Zdecydowana większość z was chciała by tworzyć tak udane pary, związki i małżeństwa!

krewzalewa dobrze napisał, bo w dużej mierze z tego właśnie wynikają problemy tj :
Złe dopasowanie wynika z:

- samolubstwa
- braku akceptacji
- braku zrozumienia
- wyimaginowanych żądań

To główne powody, możecie się zapierać nogami i rękami jednakże taka jest prawda. Oczywiście nie tylko one się liczą bo na to składa się całokształt innych cech i predyspozycji, a także tego co wynieśliśmy z domu i jak tam traktowano innych ludzi.
Proszę was nie starajcie się za wszelką cenę uogólniać bo to nie ma sensu, tak samo rzucać się na siebie ze słowami. Poza tym argumenty i konstruktywna dyskusja bo tego przede wszystkim tutaj brakuje.
Dobrze, więc teraz nawiązują do tematu przewodniego. Wymagania wtedy są zbyt duże kiedy sami ich nie spełniamy. Warto się zastanowić najpierw co sami od siebie jesteśmy w stanie dać komuś, bo przecież liczy się dawanie a nie branie (no chyba, że większość stoi z otwartymi ramionami byle by zgarniać wszystko dla siebie [?] a drugiej osobie jakieś resztki?). Porzućcie na początku wymagania typu : wysoki/wysoka, szczupły/szczupła, muskularny itp , zajmijcie się wnętrzem bo w końcu uroda zawsze przemija a charakter zostaje. Owszem nie przeczę, że każdy ma w głowie jakiś swój ideał dotyczący wyglądu przyszłego partnera ale czasami można coś odjąć, żeby gdzie indziej dodać - czyżby słowa ugoda/kompromis zostały zapomniane? I już tak krótko na koniec czasami warto dać szanse sobie i spróbować czegoś innego, nowego bo może okazać się wcale nie gorsze a np. takie samo bądź lepsze.

Dziękuję każdemu komu chciało się przeczytać do końca wink nie zakładam, że każdy to zrobi ani również nie zakładałem, że taki długi txt mi wyjdzie. Więcej samokrytycznego myślenia mniej idealizowania siebie wink

30 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-02-19 18:19:34)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Kiedyś_Misiak, owacje na stojąco ode mnie i kilku kumpli z Warszawy (nie mają kont, ale śledzą wątek, właśnie mi jeden na GG dał znać, że się ktoś bardzo sensowny wypowiedział) !!

Boję się jednak, że wiele osób, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, członków, jak i gości na tym forum, dalej będzie się zapierać, że "oni i tak mają swój pogląd i to ich prywatna sprawa". Czyniąc tak, ludzie ci co prawda bardzo egoistycznie "chronią" swoje szczęście, ale także niszczą przy tym potencjalne szczęście innych i zamykają sobie drogę do powiększenia własnego szczęścia, odrzucając niedoszłych partnerów z prozaicznie błahych powodów.

31

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Kiedyś_Misiak...az sie usmiechnelam:)

POPIERAM!

32

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

To prawda, że wykształcenie nie daje żadnej gwarancji, że dana osoba będzie bardziej inteligentna, ambitna, oczytana niż np. gość po zawodówce. Ale to raczej kwestia, no nie wiem, prawdopodobieństwa. Ja też mam tumanów na studiach. Ale z mojego małego miasteczka mam znajomych po zawodówkach i niestety, reprezentują sobą dość nieciekawą grupę społeczną. Opiszę to na podstawie skrajnego typa, który pracą gardzi (a po zawodówce ma w sumie fach w ręku, więc nie rozumiem tego), interesuje go tylko wiejski tuning swojej Kalajbary za pieniądze rodziców, a także to, czy w piątek będzie można się nawalić. Podobnych typków w mym mieście jest więcej, i niestety, Ci którzy mieli trochę więcej oleju w głowie wybyli na studia do innych, większych miast.

Ale np. nie widzę przeciwwskazań by ktoś z wykształceniem umawiał się z osobą bez tytułów. Każdemu wedle potrzeb.

Anchoreta, nie rozumiem tego co napisałeś: "Czyniąc tak, ludzie ci co prawda bardzo egoistycznie "chronią" swoje szczęście, ale także niszczą przy tym potencjalne szczęście innych (...)". Twierdzisz, że powinno się przekładać potencjalne cudze szczęście nad swoje własne?

I co do wypowiedzi Kiedyś_Misiak- jw., co do wykształcenia zgadzam się, nie ma reguły. Ale wspominasz o zasadzie "oczekuj tego co sam oferujesz". Ja zakładam, że każdy człowiek ma jakieś wymagania, mniejsze bądź większe, ale jednak. I jeśli ten ktoś godzi się ze mną być, to najwyraźniej te wymagania spełniam. Po co mam się rozwodzić nad tym, czy jest to sprawiedliwe, i kto w związku ma do zaoferowania "więcej"? Czy z tej zasady nie wynika to, że piękni powinni umawiać się z pięknymi, mądrzy z mądrymi, brzydcy z brzydkimi?

33 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-02-19 19:41:37)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Kiedyś_Misiak napisał/a:

Warto się zastanowić najpierw co sami od siebie jesteśmy w stanie dać komuś, bo przecież liczy się dawanie a nie branie (no chyba, że większość stoi z otwartymi ramionami byle by zgarniać wszystko dla siebie [?] a drugiej osobie jakieś resztki?)

Do końca się z Tobą nie zgadzam ponieważ nie można tylko siebie dawać.
Dla mnie musi być równowaga w dawaniu i braniu.
Wolę stwierdzenie ,że szukamy partnera ,z którym będziemy przeżywać "życie"
i  nie lejąc się laską po głowie dożywać starości smile

Ale fakt-faktem ,że ludziom się dzisiaj poprzewracało: często się spotykam z "chorymi " wymaganiami dot: wyglądu, kasy, pozycji i kompletny brak kręgosłupa moralnego.
Niestety na osobowość i charakter prawie nikomu nie chce się pracować sad

34

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
busiu napisał/a:

To prawda, że wykształcenie nie daje żadnej gwarancji, że dana osoba będzie bardziej inteligentna, ambitna, oczytana niż np. gość po zawodówce. Ale to raczej kwestia, no nie wiem, prawdopodobieństwa. Ja też mam tumanów na studiach. Ale z mojego małego miasteczka mam znajomych po zawodówkach i niestety, reprezentują sobą dość nieciekawą grupę społeczną. Opiszę to na podstawie skrajnego typa, który pracą gardzi (a po zawodówce ma w sumie fach w ręku, więc nie rozumiem tego), interesuje go tylko wiejski tuning swojej Kalajbary za pieniądze rodziców, a także to, czy w piątek będzie można się najebać. Podobnych typków w mym mieście jest więcej, i niestety, Ci którzy mieli trochę więcej oleju w głowie wybyli na studia do innych, większych miast.?

Niekt nie mówi, że jedni są lepsi a drudzy gorsi, jedyne co ja podreślam, to jeśli jesteś lekarzem masz prawo wymagać aby partener partnerka był architektem czy adwokatem. Jeśli jesteś studentką I czy II roku zresztą nawet i V i masz wymagania co do prezesa korporacji to nazywa się sponsoring. Jeśli masz wykszałcenie zawodowe i jesteś kelnerką i wymagasz od potencjalnego partnera aby był lekarzem, to masz za duże wymagania, i przestań liczyć na cud. Wg mnie to jest oczywiste, jednak nikt nie zabroni spotykać się lakarzowi ze sprzątaczką!

busiu napisał/a:

Anchoreta, nie rozumiem tego co napisałeś: "Czyniąc tak, ludzie ci co prawda bardzo egoistycznie "chronią" swoje szczęście, ale także niszczą przy tym potencjalne szczęście innych (...)". Twierdzisz, że powinno się przekładać potencjalne cudze szczęście nad swoje własne?

Wg mnie ma tu na myśli, że ktoś nie chce się dzielić sukcesem, czy tym co ma z tymi, którzy tego nie mają.

busiu napisał/a:

I co do wypowiedzi Kiedyś_Misiak- jw., co do wykształcenia zgadzam się, nie ma reguły. Ale wspominasz o zasadzie "oczekuj tego co sam oferujesz". Ja zakładam, że każdy człowiek ma jakieś wymagania, mniejsze bądź większe, ale jednak. I jeśli ten ktoś godzi się ze mną być, to najwyraźniej te wymagania spełniam. Po co mam się rozwodzić nad tym, czy jest to sprawiedliwe, i kto w związku ma do zaoferowania "więcej"? Czy z tej zasady nie wynika to, że piękni powinni umawiać się z pięknymi, mądrzy z mądrymi, brzydcy z brzydkimi?

Od początku piszę, że oczekuj tego ile sam/a możesz dać. Nic ponad i nic mniej

35

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Wg mnie ma tu na myśli, że ktoś nie chce się dzielić sukcesem, czy tym co ma z tymi, którzy tego nie mają.

Chodziło mi bardziej o to, że jak kogoś poznajemy i dostrzegamy, że coś tam się nam w nim podoba, nieważne jak mało istotne coś (ma ładny uśmiech, wydaje się, że ma interesującą osobowość, fajnie się ubiera), to nie powinny nam się od razu rzucać w oczy jego "braki", tzn. niekompatybilność z naszymi wyobrażeniami odnośnie tego, jak byśmy chcieli, żeby "był zbudowany" nasz przyszły partner, tylko dali tej osobie szansę, a nie odrzucali ją, bo akurat nie ma studiów, jest zbyt uboga/-gi, włosy słomiany blond, a nie kruczo czarny.

Działając w ten sposób potencjalnie tracimy szansę jeszcze zanim uda nam się ją zauważyć i w ten sam sposób krzywdzimy potencjalnie tę drugą osobę.

36 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-02-19 21:10:24)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Martyna777 napisał/a:

Od początku piszę, że oczekuj tego ile sam/a możesz dać. Nic ponad i nic mniej

Dlaczego tak podkreślasz już drugi raz ,że "tak piszesz Ty"
Tutaj x-osób może mieć podobne zdanie i zawsze będziesz podkreślać ,że Ty od początku tak piszesz?...

37

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Martyna777 napisał/a:

Kolejny raz krwezalewa uczepił się wykształcenia, wszyscy już wiemy, że on nie ma nawet matury

nie wiem, czy wiesz, ale nie tylko licealiści piszą maturę, w technikach też to robią...

Martyna777 napisał/a:
Czerepach napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Dobrze napisał mathey że osoba wykształcona nie będzie z murarzem.

Przepraszam bardzo a co Ty masz do murarza?  Uważasz że jesteś lepsza od murarza bo być może jesteś po "UW czy inny uniwersytet"?! Jak by nie murarz to mieszkała byś w szałasie. Tylko najpierw musiałabyś sobie go sama zbudować..

Nie miałam zamiaru nikogo obrażać. Cały czas podkreślam to co ja mogę dać tego wymagam. Nie umiesz czytać?!

chyba umie, to Ty nie potrafisz precyzyjnie konstruować swoich myśli...wyraźnie napisałaś osoba wykształcona a nie ja, będąc osobą wykształconą...nie wypowiadaj się za wszystkich...

Martyna777 napisał/a:

To że są uczelnie którę uczą i takie które dają tylko dyplom wiedzą wszyscy!

z tym akurat się zgodzę...ale pomimo wszystko nie szufladkowałabym ludzi...nie można oceniać człowieka nie znając go...w swojej pracy zawodowej spotykam studentów różnych uczelni i tak naprawdę nie widzę różnicy...zarówno i w jednych i drugich bywają osoby liczące na szczęście, takie, które mają odpowiednie plecy i są z odpowiedniego środowiska (tu akurat mam na myśli medyczne kierunki)..bywają tacy, którym wydaje się, że pozjadali wszystkie rozumy i uważają się za lepszych..są i tacy, którzy naprawdę chcą się czegoś nauczyć, a dostęp do literatury przecież jest podobny..

Leila01 napisał/a:

Mialam pewne "wymagania"(nigdy nie myslalam o wyksztalceniu, pozycji zawodowej, sytuacji materialnej - predzej skupialam sie na tym jakim jest czlowiekiem, i co ma do powiedzenia)

dla mnie też to było najważniejsze i przez lata niezmienne...inne dodatkowe oczekiwania z wiekiem się zmieniały..

38 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2012-02-19 23:33:47)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Martyna777 napisał/a:

Kolejny raz krwezalewa uczepił się wykształcenia, wszyscy już wiemy, że on nie ma nawet matury i przeszkadza mu to, iż większość nie bije mu braw z tego powodu.

Koleżanka wymyśla rzeczy, których nie napisałem (ZNOWU). Sprostuję, maturę posiadam kończyłem technikum akurat. Wiesz żebyś mnie już za takiego głąba nie uważała to posiadam też jakieś bzdetne certyfikaty jak taki że umiem angielski oraz Microsoft Certified Professional (MCP) i Adobe Certified Expert (ACE). No wiesz musiałem się jakoś dowartościować z braku wyższego wykształcenia i dyplomu.

No to tyle w kwestii wprowadzania czytelników w błąd. Pomijając kwestię wykształcenia, którą koleżanka Martyna777 podaje jako główny wyznacznik "poziomu" (śmiechu warte) człowieka. Uważam, że jak zaczynamy czegoś oczekiwać w kwestiach materialnych, wykształcenia, czy stabilności finansowej to na dzień dobry zabijamy uczucie robiąc z niego biznes, zwykły handel wymienny. Od drugiego człowieka powinniśmy oczekiwać co najwyżej jakiegoś poziomu moralnego, wiecie żeby nie był mordercą czy jakimś degeneratem tylko normalnym człowiekiem z sercem na właściwym miejscu.

Wiecie fajnie jest znaleźć kogoś kto pójdzie z nami przez resztę życia u naszego boku, dźwigając z nami trudy i ciesząc się z tych dobrych chwil. Za to powinniśmy unikać ludzi, którzy będą życie próbowali z nami przejść ale na naszych plecach.

Czytam tutaj "wymagaj tyle ile możesz dać", wiecie to jedno z moich ulubionych powiedzeń ale nigdy nie odnoszę go do kwestii materialnych po prostu się tam nie sprawdza jest taki ogrom czynników niezależnych od nas, że nikt nie wie jak nam w życiu wypadnie, po prostu jedna wielka ruletka jeden wygrywa stu przegrywa. Liczy się to żeby się nie poddawać i starać żeby było jak najlepiej.

"Nie szukaj kogoś z kim możesz być, lecz kogoś bez kogo nie możesz żyć!" wiem bzdurne dość i górnolotne nie wiem gdzie je przeczytałem ale ma w sobie sporo prawdy może warto tą drogą iść jednak.

39

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
krewzalewa napisał/a:

"Nie szukaj kogoś z kim możesz być, lecz kogoś bez kogo nie możesz żyć!" wiem bzdurne dość i górnolotne nie wiem gdzie je przeczytałem ale ma w sobie sporo prawdy może warto tą drogą iść jednak.

Twój światopogląd chyba nie jest taki skrzywiony jak myślałam wink

40 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2012-02-20 01:42:50)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

busiu (fajny nick wink nie trzeba odmieniać ), tak masz rację wspominam o tej zasadzie, może nie wprost i dosadnie ale gdzieś między wierszami idzie ją wyczytać. W każdym razie czytając całą moją wypowiedź powinnaś odnieść wrażenie, że dotyczy ona głównie (a może powinienem napisać przede wszystkim?)nie osoby jako takiej tylko charakteru, zasad którymi się kierujemy, tym jacy jesteśmy w stosunku do innych, naszego kręgosłupa moralnego wink. Reasumując nie jest ona odniesieniem do :
- wykształcenia
- statusu/poziomu zamożności zapewne jeszcze rodziców wink
- wyglądu zewnętrznego

Anechoreta, Leila01 nic odkrywczego nie napisałem wink. To są spostrzeżenia i obserwacje mojej młodej osoby tongue jakich dokonałem i które dalej będę kontynuował obserwując ludzi, zachowanie, stosunek do innych itp.
busiu nawiążę jeszcze raz do Twojej wypowiedzi : "Czy z tej zasady nie wynika to, że piękni powinni umawiać się z pięknymi, mądrzy z mądrymi, brzydcy z brzydkimi?"
Powiem wprost (przygotuj się, bo może to być dla Ciebie szok!) NIE smile nie wynika. Nie bierzesz pod uwagę, że ilu ludzi tyle gustów - "de gustibus non disputandum" - czyli w cale nie oznacza to, że piękni z pięknymi etc.
Reszty nie mam co komentować bo mniej więcej ( a nawet więcej wink ) pokrywa się to z tym co piszę.

krewzalewa a czy wiesz, że te z pozoru proste, bzdurne i jak to nazwałeś górnolotne powiedzenia/cytaty znaczą o wiele więcej niż nawet najbardziej skomplikowany ciąg matematyczny? wink

41

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Każdy ma prawo wymagać czegoś od kogoś. Pytanie tylko po co się tak ograniczać?

Jeśli miałbym sporządzić listę własnych wymagań odnośnie przyszłej partnerki, to pewnie stworzyłbym zarys swojego ideału na niej, czyli własnego klona w wersji żeńskiej, bo przecież powinienem wymagać tyle, ile sam mogę dać (to byłoby sprawiedliwe).
Jednak po co mi taka lista, skoro wiem, że moim ideałem i tak będzie ta, którą pokocham ze wszystkimi wadami i zaletami (subiektywnie widzianymi/odczuwanymi przeze mnie), ta, która pokocha mnie ze wszystkimi wadami i zaletami (subiektywnie widzianymi/odczuwanymi przez nią). Ile będzie spełniała podpunktów z owej listy? A skąd mi to wiedzieć. Podejrzewam, że choć kilka wspólnych cech się znajdzie i te kilka będzie skutecznym łącznikiem w związku, natomiast wszystkie różnice będą jego siłą napędową. Tym nad czym będziemy pracować, aby stać się dla siebie i dla innych lepszymi ludźmi, co będziemy poznawać, co będzie ciekawe, czasem piękne, a czasem wkurzające, jednak najważniejszym będzie to, aby być razem na dobre i na złe, bo to jest jedyny wymóg jaki w życiu stawia prawdziwa miłość.

Jak to powiedział Konfucjusz:
"Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."

Życzę więc Wam dziewczyny, aby los był łaskawy w weryfikacji Waszych wymagań.

42

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Co więcej studia studiom nierówne. Jeśli skończył twój kolega studia na uczelni o nazwie "wyższa szkoła..." "szkoła..." to może niech się powstrzyma z nazywaniem tego wykształceniem, jakby skończył UW czy inny uniwersytet problemu by nie miał, a że skończył coś w miejscowoście typu Bochnia czy Tarnów to co sie dziwi.

Mam nadzieje, ze to prowokacja. Juz widze, jak Martyna777 poznaje inteligentnego mezczyzne z klasa, o wspanialym chatakterze i fajnym poczuciu humoru. Postanawia poznac go blizej i kiedy siedza juz w eleganckiej kawiarni nad espresso i szarlotka, dowiaduje sie, ze mezczyzna ukonczyl pedagogike na PWSZ. W odpowiedzi urazona Martyna777 wstaje, krzyczy: "Ty zdrajco! Konczac taka uczelnie i taki kierunek NIE MASZ PRAWA byc fajnym facetem!", po czym wychodzi, trzaskajac drzwiami. Kurtyna opada.

43

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Mon_ka według mnie wymagania są zbyt duże wtedy kiedy są nierealne.
Myślę, ze 19letnia dziewczyna takowych nie ma.
Takie wymagania mają ludzie z brakiem doświadczenia w sprawach damsko- męskich pomimo tego ze np. mają 25 czy wiecej lat, którzy mają kompleksy, którzy żyją w swoim świecie.
Na marginesie dodam, że brak wymagań jest równie niebezpieczny.

44 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2012-02-20 14:15:08)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Iskra1221 mistrzostwo wink , normalnie spadłbym z krzesła wink .
alaclaudie masz rację ale no właśnie ja w swoim krótkim życiu spotkałem kilka dziewczyn w podobnym wieku które miały zbyt duże wymagania, wyniosły je z domu od rodziców, rodziny itp. i summa summarum teraz powoli zaczynają się weryfikować. Wcześniej żyły w przeświadczeniu, że są księżniczkami i wszystko im się należy. Po wielokrotnym sparzeniu się zaczynają myśleć same za siebie z większym dystansem.
Mało jest osób które kompletnie nie mają żadnych wymagań, bo w gruncie rzeczy zawsze jakieś się znajdzie wink .

Widzisz, ja nie mam żadnych nierealnych wymagań mimo iż praktycznie nie mam doświadczenia w sprawach damsko-męskich, mam prawie 24 lata, mam kompleksy i poniekąd żyję w swoim świecie. W cale nie oznacza to, że nie mam trzeźwego i realnego spojrzenia na świat.

Na potwierdzenie napiszę, że owszem chciałbym, aby przyszła wybranka była zgrabna, ładna i szczupła ale życie i tak wszystko zweryfikuje, dlatego stawiam przede wszystkim na to aby ta osoba była:
- miła
- sympatyczna
- uśmiechnięta
- była sobą
- życzliwa
- żeby była taka jaki ja byłbym dla niej wink

45

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Mam wielu znajomych z kręgu ludzi wykształconych jak i mniej wykształconych. Tak facetów jak i dziewczyny. I zgadzam się z punktem widzenia Martyny. Wykształcenie ma jednak ogromne znaczenie. Bo wykształcenie to nie tylko nauka. Wykształcenie to obycie, umiejętność rozmowy z ludźmi na poziomie, to zasób słownictwa, to chęć do poszerzania wiedzy, to kultura. Osobiście uważam, że faceci po studiach szukają dziewczyn po studiach albo w trakcie, to daje pewność, że dziewczyna jest ambitna, że warto się zainteresować na poważnie, że nie tylko ma ładną buzię ale i olej w głowie. Poznałem dziewczyny po studiach jak i z kiepściutkim wykształceniem - widzę dużą różnicę, choć wyjątki się zdarzają, znam osobiście. Więc generalizować tak do końca nie można.
Natomiast faceci wykształceni i bez wykształcenia - to już przepaść. Spotykając z kolegami ze studiów, inżynierowie, doktorzy - rozmawia się faktem i o kobietach i pół żartem pół serio, ale i o polityce, osiągnięciach w dziedzinie naukowej, technologiach. Natomiast spotykając z kolegami bez wykształcenia - dużo się pije, dużo nie wybrednie żartuje, dużo przekleństw i w sumie tematy monotonne - alk, kobiety, praca, imprezy.
Osobiście nie chciałbym być z kobietą bez wykształcenia. Pewnikiem mogłaby zaciekawić, ale na chwilkę i po jakimś czasie nie byłoby o czym rozmawiać. To są jednak dwa różne światy.

Pozdrawiam i bez urazy. Nie każdy ma głowę by być doktorem, ale każdy ma serce by być dobrym człowiekiem smile

46

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

I proszę to forum jest super mamy pełną kompatybilność poglądowo-wykształceniowo-myślową.

Remi + Martyna777 = perfect match

Ona nie ma faceta uderzaj Remi masz 99,9% szans.

47

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Każdy z nas ma swoje, własne wymagania i trudno oceniać innych pod kątem siebie.
Jednakże życie weryfikuje nasze oczekiwania i myślę, że jak ktoś kocha miłością prawdziwą to jest w stanie przymknąć oko na sprawy/zachowanie, które kiedyś nie były akceptowane.

Kiedyś ktoś mi powiedział świetne zdanie " Ja nie szukam ideału, ale idealnej mieszanki wad i zalet " i coś w tym jest smile

48

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
krewzalewa napisał/a:

I proszę to forum jest super mamy pełną kompatybilność poglądowo-wykształceniowo-myślową.

Remi + Martyna777 = perfect match

Ona nie ma faceta uderzaj Remi masz 99,9% szans.

Ty masz swój punkt widzenia, Martyna ma swój, ja mam swój. To że sensownie pisze dziewczyna, to jedno. A insynuacje i teksty twoje to inna sprawa.
Każdy ma prawo swoje zdanie powiedzieć i już, a takie teksty po prostu świadczą o Tobie.
I przepraszam za off topic.

49

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Remi napisał/a:
krewzalewa napisał/a:

I proszę to forum jest super mamy pełną kompatybilność poglądowo-wykształceniowo-myślową.

Remi + Martyna777 = perfect match

Ona nie ma faceta uderzaj Remi masz 99,9% szans.

Ty masz swój punkt widzenia, Martyna ma swój, ja mam swój. To że sensownie pisze dziewczyna, to jedno. A insynuacje i teksty twoje to inna sprawa.
Każdy ma prawo swoje zdanie powiedzieć i już, a takie teksty po prostu świadczą o Tobie.
I przepraszam za off topic.

Wiesz CIĘŻKO się powstrzymać żeby czegoś nie palnąć widząc taki poziom zgodnego myślenia. Wiesz stwierdziłem, ze nie będę sobie wycierał klawiszy żeby coś sensownego nasmarować ALE jednak coś Ci przytoczę

Remi napisał/a:

Wykształcenie to obycie, umiejętność rozmowy z ludźmi na poziomie, to zasób słownictwa, to chęć do poszerzania wiedzy, to kultura.

http://www.youtube.com/watch?v=lZtTOEa-Suk

Proszę masz swoje obycie oto dwóch panów "profesorów" zamiast pełnej kultury, obycia i konstruktywnego myślenia to ja tam tylko słomę z butów, widły i obornik widzę.

Więc możecie już przestać z tym wykształceniem, jak ktoś się kołkiem urodził to nie ważne ile mu tytułów dadzą i tak kołkiem umrze. Wiesz ja o tych dwóch panach nie słyszałem aż nie wycieli takiego numeru na antenie. Ale za to słyszałem o Andrzeju Szczekliku i o tym, że zmarł chociaż nawet nie mam ze środowiskiem medycznym nic wspólnego, a nie raczyli o tym wspomnieć nawet w wiadomościach bo byli zbyt zajęci czym innym. A czemu o nim słyszałem, bo coś robił coś zostawił po sobie a ja akurat trafiłem na to, a słyszałeś o Waldemarze Baszanowskim ? Polaku i trzecim najlepszym sztangiście wszech czasów. Zjechałem z tematu ale już tłumacze do czego zmierzam pragnę przytoczyć kolejny cytat ale ten należy do moich ulubionych co więcej taktuje go moje życiowe motto (poważnie mówię):

"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."
- Jan Paweł II

1000 fakultetów Ci nie pomoże być lepszym człowiekiem i rozumieć innych. To, że koś coś gdzieś skończył nie znaczy, że nadaje się do życia. Wręcz przeciwnie takie myślenie to sama pycha oraz stawianie siebie PONAD "plebsem" i mówienie JA jestem najlepszy.

A wszystkich co wykazują takie zapędy plebsowo-wykształceniowe odsyłam do lektur ze szkoły średniej bo widać nie czytali wcale albo czytali tylko streszczenia więc polecam przyswoić sobie "Nad Niemnem" oraz "Lalkę". Może to i fikcja ale jest dość trafna niestety.

50

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
                                                                                Paulo Coelho


smile

51

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Krewzalewa, masz całkowitą rację i zgadzam się z Tobą, ale dla wielu osób posiadających wyższe wykształcenie jest ważne aby ich partner również takie posiadał. Myślę, że również chodzi tutaj o to, co powiedzą koledzy/koleżanki/rodzina itd. Wiem o czym mówię, bo dostałem trzy razy kosza z tego powodu wink.

52 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-02-21 13:51:58)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Z ciekawego tematu zrobiła się pyskówka. hmm

*********************************

Wymagania są za duże, kiedy mamy klapki na oczach. Myślimy, że druga osoba powinna być naszym odbiciem w lustrze, najlepiej, gdyby czytała w naszych myślach i robiła wszystko, czego zapragniemy. Chcemy sobie kogoś podporządkować, chcemy, aby żył tak jak my. Dlaczego nie wychodzi? Dlatego, że nie potrafimy zrozumieć, że każdy z nas jest inny, każdy miał inne życie, inne doświadczenia, inne warunki, inny start, o co innego musiał się starać, a co innego dostał za darmo. I każdy cieszy się czymś innym, jedni potrzebują ogromu emocji i adrenaliny, innym wystarczy spacer.

53

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Remi, problem polega na tym, ze z gory przekreslajac osoby majace nizsze wyksztalcenie mozemy niechcacy przekreslic osobe, ktora bylaby dla nas o wiele lepszym partnerem, niz tuzin wyksztalciuchow. Dla mnie takie odbieranie jakiejkolwiek szansy z gory jest wlasnie rownoznaczne z posiadaniem klapki na oczach, poniewaz kierujemy sie w duzej mierze stereotypami. Moja zasada brzmi: najpierw kogos poznaj, a dopierow potej oceniaj, nie odwrotnie.

54 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2012-02-21 23:39:13)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Austerlitz napisał/a:

Z ciekawego tematu zrobiła się pyskówka. hmm

*********************************

Wymagania są za duże, kiedy mamy klapki na oczach. Myślimy, że druga osoba powinna być naszym odbiciem w lustrze, najlepiej, gdyby czytała w naszych myślach i robiła wszystko, czego zapragniemy. Chcemy sobie kogoś podporządkować, chcemy, aby żył tak jak my. Dlaczego nie wychodzi? Dlatego, że nie potrafimy zrozumieć, że każdy z nas jest inny, każdy miał inne życie, inne doświadczenia, inne warunki, inny start, o co innego musiał się starać, a co innego dostał za darmo. I każdy cieszy się czymś innym, jedni potrzebują ogromu emocji i adrenaliny, innym wystarczy spacer.

Dobrze ująłeś ale tutaj oprócz mnie powiedziało to samo na kilka sposobów kilka osób. Jednak masz dowód namacalny, że nawet logiczne wnioski nie docierają czasem. I nawet jak powiesz, że coś jest czarne bo takie jest to znajdzie się geniusz co stwierdzi, że to jednak białe jest.

Ja w sumie nie wnikam w to co kto chce w życiu znaleźć jednak nie ma się co oszukiwać takie myślenie jak przedstawiają niektórzy z forumowiczów jest więcej niż szkodliwe. Dlaczego? Ponieważ ich dzieci będą nimi do kwadratu i jak ojciec z matką mieli innych za "gorszych" to wpoją to złe myślenie swoim dzieciom.

Cała rozmowa w ogóle to wynikła z

Mon_ka napisał/a:

Oskarżana o zbyt wysokie wymagania co do ewentualnego wybranka chciałabym rozpocząć dyskusje na temat zbyt wygórowanych oczekiwań

Kiedy według was wymagania są zbyt duże ? A samotność kobiety jest spowodowana po prostu tym ,że czeka na księcia na białym koniu ?

Było tu sporo informacji czego różne osoby oczekują, ja powiem za siebie. Gdyby mnie ktoś spytał jaki jest mój ideał kobiety to za nic nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Prawda jest taka, że każdy ma jakieś rzeczy, które mu się podobają i jakieś, za którymi nie przepadamy jednak w moim przypadku odgrywa to rolę daleko planową. Jak się kogoś poznaje to po prostu czuć, że się do siebie pasuje albo nie i raczej głupotą byłoby kasowanie takiej znajomości przez to, że np. facet jest za niski albo dziewczyna ma nie taki kolor włosów. Jak na razie ludzi nie produkują więc na miarę nikt nie wytworzy "idealnej" kobiety albo "idealnego" faceta i wiesz całe szczęście bo wtedy traktowalibyśmy się jak przedmioty (np. telefony komórkowe) zawsze byłby pomysł na lepszy model. W sumie pomimo tego, że ludzi nie produkują to i tak duża rzesza osób szuka "lepszych modeli" nawet teraz.

Reasumując to najlepiej za dużo sobie nie wyobrażać tylko brać życie jakim jakie jest, bo często czekając na księcia z bajki albo gwiazdkę z nieba możemy przegapić własne szczęście.

55

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Mon_ka napisał/a:

Kiedy według was wymagania są zbyt duże ? A samotność kobiety jest spowodowana po prostu tym ,że czeka na księcia na białym koniu ?

Myśle że ludzie którzy z góry stawiają wymagania i mają jasno i sztywno określony obraz partnera są zachowawczy i mają podczepiony podkład lęku np. wykształcony/na znaczy nie będzie problemów z rozmowami, nie będzie wstydu podczas spotkań rodzinnych i tak dalej, czyli stawiają na wyeliminowanie czynników które mogłyby ich poróżnić w ewentualnej przyszłości...
drugi problem to strach przed oceną...

56 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2012-02-21 17:11:28)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Tak, tylko nie zawsze to, że ktoś jest wykształcony świadczy o tym, że bez żadnych barier jest w stanie rozmawiać wink , bywa iż posiada jakieś ograniczenia we własnej głowie, może jest nieśmiały. Czasami ludzie wykształceni są ciężcy w "użyciu" gdyż ich światopogląd i zainteresowania ich ograniczają przez co mogą stać się monotematycznymi wink i rozmowa na każdy inny temat po za tym w którym się wykształcili bądź się kształcą może skończyć się fiaskiem, bo nie będą miały nic ciekawego do powiedzenia z powodu braku tej wiedzy. Jak widać problem jest złożony, nic nie jest proste i nie ma jednej rady. Tutaj potrzebna jest chęć zrozumienia i życzliwości a także, a może i przede wszystkim otwartość na drugiego człowieka bez względu na stan majątku jego bądź rodziców, wygląd czy też tak poruszane tutaj wykształcenie smile .

57

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Koliber napisał/a:

Myśle że ludzie którzy z góry stawiają wymagania i mają jasno i sztywno określony obraz partnera są zachowawczy i mają podczepiony podkład lęku np. wykształcony/na znaczy nie będzie problemów z rozmowami, nie będzie wstydu podczas spotkań rodzinnych i tak dalej, czyli stawiają na wyeliminowanie czynników które mogłyby ich poróżnić w ewentualnej przyszłości...
drugi problem to strach przed oceną...

To jest ciekawa teoria. Czyli jeśli nie mam wymagań, biorę pierwszą lepszą osobę - to jestem odważny wink Niezła teoria.
Tak poza to jak się wstydzisz partnera, to faktem katastrofa.

Napisałem co myślę. Napisałem w poście, że generalizować nie można, bo wyjątki są. Może nie wyjątki ale bym powiedział osoby pasujące intelektem - bo przecież po zawodówce może interesować kinem czy teatrem a po studiach nie.

Pojedyncze przykłady Krew... są tylko przykładami pojedynczymi, mezalians jednak istnieje. Słowa koleżanki Iskra - wykształciuch... dość zazdrosne. Sama będąc wykształconą by nie chciała by ją tak nazywać. Zresztą słowa zawdziarz, wykształciuch są zbędne, a ciekawa jest dyskusja na poziomie.

Ja jak wiele osób mam wymagania. Czy to coś złego, że je mam? Czy to źle, że chciałbym by moja dziewczyna, żona była wykształcona, niezależna, ze swoim zdaniem, oczytana i obyta? Cenię siebie i właśnie takie kobiety mnie interesują, to źle?

Będąc w związku z osobą jednak mnie wykształconą, stojącą intelektualnie niżej - co robi człowiek - dopasowuje do poziomu tej osoby, bo ona do poziomu wyżej nie może. Gdy dopasowuje do poziomu osoby intelektualnie niżej - automatycznie ogranicza się zasób słów, mówi prościej by zrozumiała, pewne żarty nie używa, bo jak nie czytało się choćby lektur, to pojęcia nie ma, gramatyka pisana i słowna po prostu siada, bo niepotrzebna, rozmowy wieczorne prostsze, bo nie namyśla nad sprawami ponad zwykłym życiem typu - chleb, praca, seks, dzieci, spanie, dom, wakacje. Wtedy osoba wykształcona staje w rozwoju, a ma umiejętności by iść dalej , ale dopasowuje, staje w miejscu i cofa się.

Poza tym - jeśli facet przystojny, jeśli miły, jeśli zaradny, ale bez wykształcenia - to jest oki. Tak samo z dziewczynami. Ale na krótką metę.
Bo jednak dziewczyny chcą mieć facetów inteligentnych, imponującym im wiedzą, obyciem i kulturą. Co by nie mówiły - będą zachwycone jak właśnie taki partner się przydarzy. A nie za bardzo chwalą facetem, co przybija deskę młotkiem albo wierci otworki w ścianie...
I my faceci mamy podobnie. Taka prawda.

58

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Będąc w związku z osobą jednak mnie wykształconą, stojącą intelektualnie niżej

Nie ma zwiazku miedzy byciem "intelektualnie nizej" a poziomem wyksztalcenia. Znam osoby postudiach (i to po "elitarnym" UW czy UJ), z ktorymi nie da sie inteligentnie porozmawiac, jak i takie, ktore maja nizsze wyksztalcenie i na kazdy temat sa w stanie powiedziec wiele sensownego, a dyskusja z nimi to prawdziwa intelektualna przyjemnosc.

59 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2012-02-21 21:17:29)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Remi zgoda to twoje zdanie i twoje życie nie wtrącam się.

Jednak napiszę, że szanuję fachowców sercem i duszą, TAK tych co potrafią tą deskę przybić i ścianę otynkować równo. Wiesz Remi dopóki nie rozwiniesz swoich zdolności umysłowych na tyle, że będziesz wstanie tworzyć materię siłą swojego umysłu to szanuj wszystkich fachowców z prawdziwego zdarzenia.

Zawsze szanowałem i będę szanował ludzi, którzy potrafią robić to czego ja sam nie umiem, należy się to im, a wstydzenie się za to, że mój mąż jest murarzem, mechanikiem, czy spawaczem jest puste. Najlepsze super samochody są właśnie spawane i robione ręcznie przez tych mechaników i spawaczy.

Remi napisał/a:

Będąc w związku z osobą jednak mnie wykształconą, stojącą intelektualnie niżej - co robi człowiek - dopasowuje do poziomu tej osoby, bo ona do poziomu wyżej nie może. Gdy dopasowuje do poziomu osoby intelektualnie niżej - automatycznie ogranicza się zasób słów, mówi prościej by zrozumiała, pewne żarty nie używa, bo jak nie czytało się choćby lektur, to pojęcia nie ma, gramatyka pisana i słowna po prostu siada, bo niepotrzebna, rozmowy wieczorne prostsze, bo nie namyśla nad sprawami ponad zwykłym życiem typu - chleb, praca, seks, dzieci, spanie, dom, wakacje. Wtedy osoba wykształcona staje w rozwoju, a ma umiejętności by iść dalej , ale dopasowuje, staje w miejscu i cofa się.

Szczerze powiedziawszy zauważyłem tendencję odwrotną. Często nie potrafię pohamować się od paplania o kompach, mechanice i innych pierdołach i wiesz CO ludzie co nie mają pojęcia o tym, chcąc nie chcąc, jak tylko słuchają uczą się. Mało powiedziane uczą sami często zaczynają patrzeć na to inaczej i próbują rzeczy, w stosunku do których uważali, że są za trudne albo, że są za starzy. Wiesz ludzie mają taką zdolność samoistnej wymiany informacji. Wyobraź sobie, że mam znajomego lekarza po 50, który bał się smartfonów i komórki, w końcu go przekonałem i dziś zasuwa z iPhonem i laptopem, obiera pocztę i nie może pojąć dlaczego nie spróbował wcześniej bo to takie wygodne przecież.

Remi ja nie próbuję tu podważać twojego zdania bo jest ono w 50% prawdziwe, TAK są ludzie, którzy mają gdzieś poznawanie nowych rzeczy, mają zamknięty umysł i prędzej uwierzą wróżce niż medycynie. Zgadzam się, że z ignorantami nic nie da się zdziałać tacy po prostu nie chcą nic zrozumieć, nic poznać niczego się nowego nauczyć, żyją w swoim małym świecie bo im tak dobrze. Takich osób unikam bo są szkodliwi. Całe szczęście łatwo ich poznać.

60

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
krewzalewa napisał/a:

Szczerze powiedziawszy zauważyłem tendencję odwrotną. Często nie potrafię pohamować się od paplania o kompach, mechanice i innych pierdołach i wiesz CO ludzie co nie mają pojęcia o tym, chcąc nie chcąc, jak tylko słuchają uczą się. Mało powiedziane uczą sami często zaczynają patrzeć na to inaczej i próbują rzeczy, w stosunku do których uważali, że są za trudne albo, że są za starzy. Wiesz ludzie mają taką zdolność samoistnej wymiany informacji. Wyobraź sobie, że mam znajomego lekarza po 50, który bał się smartfonów i komórki, w końcu go przekonałem i dziś zasuwa z iPhonem i laptopem, obiera pocztę i nie może pojąć dlaczego nie spróbował wcześniej bo to takie wygodne przecież.

Remi ja nie próbuję tu podważać twojego zdania bo jest ono w 50% prawdziwe, TAK są ludzie, którzy mają gdzieś poznawanie nowych rzeczy, mają zamknięty umysł i prędzej uwierzą wróżce niż medycynie. Zgadzam się, że z ignorantami nic nie da się zdziałać tacy po prostu nie chcą nic zrozumieć, nic poznać niczego się nowego nauczyć, żyją w swoim małym świecie bo im tak dobrze. Takich osób unikam bo są szkodliwi. Całe szczęście łatwo ich poznać.

I tu właśnie jest twój problem, masz jeden temat, technika, nigdzie nie widziałam w twoich postach, żebyś wspomniał o literaturze czy teatrze. Byłeś kiedyś w operze? Teraz już wiesz czym różni się os. wykształcona oraz jakie może mieć wymagania.
Każdy specjalista zna się na tym co robi, ale wykształcony, obyty człowiek różni się tym, iż może wypowiedzieć się na wiele tematów, za pewne na temat medycyny nic nie wiesz, ale jak to możliwe, że lekarz nie miał laptopa? Możliwe, bo może go technika nie interesowała. Tu właśnie pokazałeś sam, dlaczego człowiek obyty chce się związać z takim samym smile
Pamiętaj świat to nie tylko komputer wink

61

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Iskra - gdy człowiek ma zainteresowania, ma hobby, czyta i widzi co się dookoła dzieje - to plus. Jeśli ty masz swój punkt widzenia, inni mają swój punkt - dogadujecie się. Pomijam wszystko wiedzących... Poza tym stosuj znaki interpunkcyjne i rozdzielaj słowa w stylu - postudiach...
Krewzalewa - piszesz sensownie i warto odnieść do słów.
"Zawsze szanowałem i będę szanował ludzi, którzy potrafią robić to czego ja sam nie umiem, należy się to im, a wstydzenie się za to, że mój mąż jest murarzem, mechanikiem, czy spawaczem jest puste. Najlepsze super samochody są właśnie spawane i robione ręcznie przez tych mechaników i spawaczy."
Znam spawaczy, murarzy, cieśli - większość to obijboki. Ale są tacy co mają smykałkę i piękne rzeczy potrafią zrobić. Tych ostatnich szanuję, bo są po prostu dobrzy. Ale większość tych wychwalających pod niebiosa fachowców - Ty czy Ja - nauczymy w 2,3 mce co oni umieją.
Krewzalewa - piszesz dalej -
" Często nie potrafię pohamować się od paplania o kompach, mechanice i innych pierdołach i wiesz CO ludzie co nie mają pojęcia o tym, chcąc nie chcąc, jak tylko słuchają uczą się. Mało powiedziane uczą sami często zaczynają patrzeć na to inaczej i próbują rzeczy, w stosunku do których uważali, że są za trudne albo, że są za starzy."
Masz swoje zainteresowania, hobby, ludzie faktem nie muszą tego znać. Ale to ciekawi, bo jak masz hobby, masz wiedzę i to jeszcze praktyczną to wielki plus. Przypuśćmy lekarz - ma wiedzę ogromną, jego zadanie leczyć i za to odpowiada. Ma wiedzę, jeśli ty nauczysz go obsługiwać smartfona - On poszerzy wiedzę i Ci podziękuje. Ale Czy On nauczy Cię leczyć? Nie. Co ważniejsze - leczyć czy znać obsługę smartfona?
I na koniec - kolego - ignorantem nie jesteś, fajnie,że potrafisz polemizować. Oby tak dalej.
Pozdrawiam smile

62 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-02-21 22:37:25)

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Martyna777 napisał/a:

I tu właśnie jest twój problem, masz jeden temat, technika, nigdzie nie widziałam w twoich postach, żebyś wspomniał o literaturze czy teatrze. Byłeś kiedyś w operze? Teraz już wiesz czym różni się os. wykształcona oraz jakie może mieć wymagania.
Każdy specjalista zna się na tym co robi, ale wykształcony, obyty człowiek różni się tym, iż może wypowiedzieć się na wiele tematów, za pewne na temat medycyny nic nie wiesz, ale jak to możliwe, że lekarz nie miał laptopa? Możliwe, bo może go technika nie interesowała. Tu właśnie pokazałeś sam, dlaczego człowiek obyty chce się związać z takim samym smile
Pamiętaj świat to nie tylko komputer wink

Mi się wydaje ,że właśnie przedstawiłaś postawę "wykształconego" ignoranta samej siebie.
Zaprzeczasz sama sobie : wykształcony lekarz bał się laptopa bo nie interesował się techniką-czyli co brak mu obycia i jest zwykłym-prostym wąskim lekarzem specjalistą?
Przecież dzisiaj technika i medycyna raczej się łączą niż dzielą.

63

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

gdy człowiek ma zainteresowania, ma hobby, czyta i widzi co się dookoła dzieje - to plus.

A to jest raczej niezalezne od wyksztalcenia, co?

64

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?
Martyna777 napisał/a:

Możliwe, bo może go technika nie interesowała. Tu właśnie pokazałeś sam, dlaczego człowiek obyty chce się związać z takim samym smile
Pamiętaj świat to nie tylko komputer wink

Technika ma ułatwiać życie i jemu ułatwiła. No chyba, ze wyznajesz zasadę "stępmy narzędzia żeby pracować w jeszcze większym znoju" ale to już twoja sprawa. Przemilczę temat mojego "obycia" owszem jestem informatyczno-mechaniczo-technicznym maniakiem i fanem wszelakich militariów. Świat to nie tylko komputer co ? Oj oj masz go w samochodzie, torebce (tak dzisiejsze telefony to już komputer), dzięki nim wypłacasz pieniądze z bankomatu i robisz przelewy, piszesz za jego pomocą na tym forum, jak idziesz do lekarza i robią ci USG albo tomografię to też komputer liczy i interpretuje. Mam dalej wymieniać ? Jak sądzisz co będzie za 10, 20 lat. Słyszałaś, że komputer wygrał w teleturnieju Jeopardy ?

http://www.youtube.com/watch?v=Puhs2LuO3Zc

Jak dla mnie to początek kompletnej komputeryzacji o ile jacyś idioci nie urządzą nam III wojny światowej. Pomijając powyższe fakty to moja praca nie polega na bezmyślnym klepaniu w klawisze i swojego dnia nie spędzam na wbijaniu do głowy na pamięć kolejnych regułek tylko bardziej twórczym i skomplikowanym myśleniu, również szybkość przyswajania wiedzy mam inny (nie chwale się tu, taka prawda) bo nie mam komfortu tracenia całego dnia na rzeczy, których nie wiem, jak wspominałem dobrych programistów poznasz po ich wydajności, a ta zależy od sprawności ich umysłów.

W innych postach nie wspominałem ani o literaturze ani o teatrze, cóż nikt nie pytał. Nie lubię się chwalić więc piszę ogólnikami o sobie chyba, że ktoś naprawdę się prosi albo uważam, że muszę napisać. Jednak w tym przypadku uznam to co piszesz za brak kultury w temacie bo zakładanie, że ktoś się tylko i wyłącznie jednym zajmuje i tylko i wyłącznie jedno go interesuje to przejaw szufladkowania ludzi i z GÓRY zakładania, że są gorsi. Lubię takich jak Ty zwykle szybko milkną podczas rozmów.

65

Odp: Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Krewzalewa bardzo inteligentny facet z Ciebie, nie miałam przyjemności poznać, ale bardzo Cię lubię smile Całe szczęście, że nie wszystkie wykształciuchy myślą w tych samych kategoriach co Martyna i Remik.

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kiedy wymagania są zbyt duże ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026