Witam was postanowiłam tutaj napisać poniewaz sama nie wiem co mam robić i może tutaj mi ktos doradzi.A więc tak poznałam faceta starszego o 6 lat ode mnie od naszego pierwszego spotkania mineło juz 5 miesięcy a do drugiego doszło 2 tygodnie temu długo trwało zanim umowilismy sie na drugie spotkanie ponieważ on był bardzo niezdecydowany sam mi tez pisał że boi sie zmian bo mimo to że jest sam (po rozwodzie)od kilku lat to chce kogos sobie znaleźć ale jest niezdecydowany i boi sie zmian...w końcu po długim czasie sam sie odezwał i zaproponował drugie spotkanie.Umówiliśmy sie. tym razem równiez przyjechał do mojego miasta i poszlismy na kawe-z tego co moge jak na razie o nim powiedzieć to wydaje mi sie ze facet jest ok.nie klei sie do mnie nie narzuca,nie składa jakiś niemoralnych propozycji z zachowania widac ze jest poważny,spokojny,opanowany chodz czasami czułam sie jakbym rozmawiała z jakims psychologiem i mocno zastanawiałam sie nad tym co mówie bo on tak w skupieniu słuchał i probował oceniac mnie na podstawie tego co mowie i jak sie zachowuje -dziwnie sie czułam.Zaproponował żebysmy sie ponownie spotkali i zapytał sie czy nie przyjade tym razem do jego miescowosci mieliśmy iśc do kina tam.Zgodziłam sie chodz on mieszka 1,5 godz. jazdy ode mnie postanowiłam przyjechac do niego pociagiem i niestety tak wyszło ze z pociagiem powrotnym mam problem i nie zdarzyłabym na pociąg bo seans filmowy zaczyna sie dość pożno.Liczyłam na to że może cos wymyśli innego że może zaproponowałby że mnie chociaz odwiezie do domu skoro pociag mi nie pasuje(chociaz tak w sumie tez bym sie troche bała poznym wieczorem jechac z nim samochodem)-ale i tak nic takiego nie zaproponował --zaproponował to że może zmienimy plany i nie pojdziemy do kina tylko jakbym przyjechała to by mnie odebrał z dworca i że moglibysmy pojsc do niego posiedziec ,pogadac.Dziwie sie że to zaproponowal myslałam że moze zaproponuje ze pojdziemy gdzieś do restauracji-kawiarni gdziekolwek ale nie do niego do domu(a on mieszka sam)Odpisałam mu że to chyba nie jest dobry pomysl abysmy poszli do niego i odpisal tylko ok.Nie znam go tak dobrze--kurcze nie wiem czemu ja tak wszystko analizuje i w ogóle -z jednej strony chce go poznac blizej wydaje mi sie ze mimo wszystko jest interesującym facetem--tajemniczym gdzies tam czuje ze jest porzadnym facetem a z drugiej strony tez sie troche boje .Ogólnie jestem nieufna osobą i potrzebuje czasu zeby przekonać sie do drugiej osoby.Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć czy ja jakoś nienormalnie mysle czy co może on nie miał nic złego na mysli może nie chodzi mu o to żeby mnie zwabić do domu i liczy na cos wiecej niz rozmowe ale ja nie potrafie zaufac komus kogo tak na prawde nie znam.
Podobne tematy
Twoje zachowanie i reakcja była zupełnie normalna. To oczywiste, że na początek chcesz go lepiej poznać bo póki co wiele o nim nie wiesz. Dajcie sobie trochę czasu. Jeśli on również jest Tobą zafascynowany to powinien to zrozumieć i cierpliwie czekać.
mysle, ze powinnas sluchac swojego instyktu. Twoja intuicja powie ci zawsze co robic, nie my.
Zaufaj jej.Zaufaj sobie.TWOJE odczucia sa dobre.
dobrze zrobiłas
2gie spotkanie i juz 1,5 h od domu u niego? nie byłaś naiwna,
da Ci czas jezeli mu zalezy:)
Musisz dać sobie trochę czasu. Jestem z facetem o 7 lat starszym. Poznaliśmy się w barze, okazało się, że to najlepszy przyjaciel faceta mojej przyjaciółki. Nie wiem jak to możliwe, że nie spotkaliśmy się wcześniej no ale mniejsza z tym. Już na samym początku poczułam jak moje ciało i cała ja chcę być blisko przy nim. Po imprezie odprowadził mnie do domu a ja nie wiem dlaczego go pocałowałam.. Totalnie nie w moim stylu.. Podał mi swój numer telefonu, na początku nie chciałam ani pisać ani dzwonić jednak zrobiłam to! Ale byłam młoda i głupia spotkaliśmy się kilka razy, a ja potem oświadczyłam mu, że nic z tego nie będzie. Bałam się, że ludzie będą głupio komentować to, że jest starszy aż o 7 lat. Strasznie sie pokłóciliśmy i nie rozmawialiśmy rok. Po roku moja znajoma miała urodziny, była tam też moja przyjaciółka i jej facet i pojawił się też on! Byłam w szoku. Zaczęliśmy znowu się spotykać. Tylko był jeden problem, on wrócił do swojej byłej.. Ja totalnie się zakochałam, płakałam jak głupia, moja przyjaciółka robiła za szpiega i wyciągała wszystkie informacje od swojego wybranka.. W każdym bądź razie skończyło się na tym, że przez rok, on traktował mnie jak najlepszą koleżankę, po roku wyznał mi, że mnie kocha i wie, że to jest dziwne bo jest z kimś, ale nie potrafi przestać. Wkrótce potem zerwał z dziewczyną, ale ja nie chciałam od razu z nim być. Twierdziłam, że byłoby to nie fair w stosunku do tej dziewczyny i w ogóle.. Odczekaliśmy dosyć sporo czasu i teraz jesteśmy ze sobą ponad rok i nie żałuje niczego, no może oprócz tego, ze za pierwszym razem dałam mu kosza. I nie przeszkadza mi ani trochę fakt, że jest starszy o 7 lat ![]()
Nie wiem czy moja historia Ci trochę pomoże czy nie, ale moim zdaniem warto spróbować!
Daj mu szanse, daj szanse się poznać a przy okazji Ty poznawaj jego ![]()
Czekam na dalszy ciąg wydarzeń ![]()