Witam, mam 24 lata i jestem mamą 4-letniego chłopca.
A wszystko rozchodzi się o jego ojca...
Może zacznę od początku. Gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży, nie byliśmy już razem. On powiedział że jest z kimś i nie wróciliśmy do siebie. Bolało, ale udawałam że mnie to nie rusza. Przez okres ciąży było różnie, kłóciliśmy się, było dużo cichych dni. Gdy on chciał wracać - ja nie chciałam, gdy było odwrotnie - spotykałam się z jego oporem. Przez cały czas, od kiedy synek się urodził utwierdzałam go że nic do niego nie czuję. Nie wiem, czy to zraniona duma, czy za wysokie ambicje, czy po prostu byłam młoda i głupia. Wiem, że strasznie bolało, gdy go widziałam i nie byłam w stanie mu powiedzieć co tak naprawdę czuję. Z czasem jakiś strach mnie paraliżował, sama nie umiem określić dlaczego, może bałam się odrzucenia...
Oboje jesteśmy bardzo uparci, oboje nie potrafimy iść na kompromis, żadne nie chce przyznać się do błędu.
I tak już zostało że nie jesteśmy razem ponad 4 lata. Ja wciąż go kocham, i nie wiem co z tym robić. Z biegiem czasu zrobiło się jeszcze gorzej, złość narosła, nie wyjaśnione nieporozumienia, pretensje do siebie. My nawet już nie potrafimy ze sobą rozmawiać. W chwili obecnej nie wiem czy on jest z kimś, czy jest szczęśliwy. Nie potrafię się go zapytać. Mam wrażenie że mogłoby to za bardzo boleć.
Z jednej strony widzę że mu nie zależy, z drugiej docierają do mnie sygnały, że jednak coś do mnie czuje...
Co zrobić?
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
pozdrawiam
Podobne tematy
Czasem wystarczy spokojnie o wszystkim porozmawiać, a nawet dobrze jest zdrowo się pokłócić . Przecież lepiej wiedzieć, jak jest naprawdę niż żyć w niedomówieniach .
mama001 - to że on COŚ? do ciebie czuje to normalne i naturalne - jesteś matką jego dziecka, nigdy nie będziesz mu obojętna. Pytanie jest jednak inne czy czuje coś do ciebie jak do kobiety (nie matki dziecka?)
Dużo czasu upłynęło 4 lata i w tym okresie w zasadzie nie byliście w ogóle razem jako para - ewentualnie jako rodzice dziecka - czy dobrze zrozumiałam? A skoro tak jest to po pierwsze powinnaś sama sobie odpowiedzieć czy to co do niego czujesz to miłość do mężczyzny, czy chcesz z nim stworzyć związek czy po prostu to "stare" uczucie do faceta z którym kiedyś byłaś masz z nim dziecko i który przez to właśnie nie jest ci obojętny. Bo mam takie wrażenie że zarówno ty jak i on nie pałacie do siebie miłością damsko-męską tylko uczuciem jakie łączy rodziców jednego dziecka.
Chyba nie jest wam po drodze - każde z was podjęło decyzję o byciu osobno i myślę że problem polega tylko na tym że nigdy nie usiedliście i nie porozmawialiście jak dwoje dorosłych ludzi, żadne z was nie chce lub nie potrafi dokończyć waszych spraw i podjąć ostatecznej decyzji tylko miotacie się kłócicie i sami nie wiecie czego chcecie.
Zalecam więc spokojne spotkanie, rozmowę i ustalenie co czujecie, co was łączy - miłość czy tylko wspólne dziecko - po takim wyjaśnieniu poczujesz ulgę i będziesz wiedzieć a nie gdybać.