Witam wszystkie Kobietki!
Jestem tu nowa i trochę przerażona swoją sytuacją.
Będąc w 9 tygodniu ciąży poszłam do ginekologa, który ciąży na początku nie stwierdził, poinformował mnie, że mam masywny nowotwór:((
Jednak później kiedy się upierałam, zrobił usg brzuszne i znalazł "moją fasolkę". Mam 39 lat, jest to moja III ciąża - ( mam dwoje dzieci ).
Dał mi skierowanie do szpitala specjalistycznego na oddział patologii ciąży.
Następnego dnia pojechałam do innego lekarza, który potwierdził ciążę i mięśniaka, ale ten już od początku namawiał mnie do aborcji farmakologicznej i usunięcia wszystkiego...:( i w ogóle ze wszystkim był na NIE!!!!!
Przez dwa dni nie jadłam, nie spałam... miałam takiego doła, że chyba w życiu nie było mi tak ciężko... dodam, że ta ciąża nie jest przypadkiem i bardzo nam zależy na dziecku.
Trafiłam trzeciego dnia od tych szalonych wizyt na oddział patologii ciąży - i tam ku mojemu zdziwieniu nikt nie rozkładał rąk, zrobiono mi wszystkie badania i ordynator stwierdził, że mięśniaki, nawet tak duży jak mój, nie są wskazaniem do usunięcia ciąży. Stwierdził, że do pracy już nie wrócę, mam być dobrej myśli, może akurat się uda. Wszyscy w szpitalu byli pozytywnie nastawieni do tej mojej sytuacji patowej.
Chciałabym, żeby kobiety, które też miały podobne problemy odezwały się do mnie na forum. Nie chcę jakiegoś pocieszenia, podchodzę do tego w miarę rozsądnie, chociaż dalej jestem w szoku i chciałabym, żeby wszystko skończyło się pomyślnie, ale wychodzę z założenia, że skoro Bozia dała dziecko, to i zabierze... żadna aborcja nie wchodzi w grę... . Z góry dziękuję za WSZYSTKIE ODPOWIEDZI!
Podobne tematy
Nie mam doświadczenia jeśli chodzi o ciążę. Wiem jednak, że moja mama miała w życiu wiele przejść. Między innymi usuwany jajnik i bardzo dużą uwagę zwraca na podejście lekarzy. Mnie urodziła w wieku 37 lat, z dość sporym kłopotem ale się udało. Może to oklepane, ale polecam wierzyć, po prostu wierzyć. I może modlić się? Może wydać się śmieszne, a jednak mnie pomaga. Jest też dieta oczyszczająca, pani Ewy Dąbrowskiej, która działa naprawdę rewelacyjnie. Udowodniono, że podczas niej organizm sam usuwa komórki rakowe. Może właśnie to pomoże?
Życzę wszystkiego co wymarzone i trzymam kciuki za maluszka.