Kolega tydzień temu zaprosił mnie na wieczorek który ma być za tydzień w sobotę. Napisał mi wiadomość na facebooku czy z nim pójdę ponieważ nie mamy swoich nr tel. Zgodziłam się spytałam gdzie będzie wieczorek i o której odpisał gdzie i o której i na tym się skończyło. Teraz nie wiem czy przyjedzie po mnie czy nie mam nadzieje ze się on jeszcze odezwie żeby mi to napisać a jeśli nie to co mam zrobić napisać pierwsza czy to jest aktualne? czy po mnie podjedzie? nie chce się narzucać ale jeśli się nie odezwie to nie wiem na czym stoje mam w sobotę czekać jak głupia nie wiem co o tym myślicie??
Podobne tematy
2 2012-02-03 22:11:29 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2012-02-03 22:14:31)
Nie no ja to kocham, a nie zna powiedzenia kto pyta nie błądzi ? Faceci to takie proste w obsłudze urządzenia jak pytasz to Ci odpowiedzą, a jak nie pytasz to znaczy, że wszystko wiesz, nikt telepatą nie jest.
No myślę, że powinnaś sama do niego napisac i zapytac czy ten wieczorek jest jeszcze aktualny wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz.
Faceci to takie proste w obsłudze urządzenia jak pytasz to Ci odpowiedzą, a jak nie pytasz to znaczy, że wszystko wiesz, nikt telepatą nie jest.
Zgadzam się z tobą!!
napisz lepiej bo tak nie będziesz wiedzała biedna robić a on będzie myslał że wszystko jest wporządku
skoro facet nie inforumuje Cie o zmianach TZN ze jest to AKTUALNE. Umowiliscie sie na konkretna GODZINE i MIEJSCE. Po prostu tam pojdz. SAMA w umowione miejsce. Czemu sama? A no bo dlatego, ze nie proponowal iż po Ciebie przyjdzie.
Jak dla mnie sprawa jasna. A facet widac, ze nie jest z tych co pieprzy przez telefon o glupotach i polac mu ![]()
Kwiatek66622, nie rozumie do konca w czym problem? Skoro Ci odpisal gdzie i o ktorej, to JESLI ZAPYTASZ, dowiesz sie jak tam dojedziecie. Tak jak napisal krewzalewa, uwielbiam takie dylematy haha. Kobiety wrecz uwielbiaja stwarzac sobie zbedne problemy... ![]()