netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

32 odpowiedzi5 500 wyświetleńzałożony przez Damian83, 02.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Witam.
Postaram się wam nie zanudzać tylko napisać szczegóły.
Mam 28 lat byłem z dziewczyną 24 letnią w związku ponad 4 lata  ale to nie było to poprostu byliśmy mieszkaliśmy razem ale wiedziałem ze nic z tego nie będzie.Poznałem w pracy dużo młodszą dziewczynę (20lat) jak tylko przyszła pierwszy dzień do pracy to od razu mi serce zaczęło mocniej bić wiedziałem ze to jest to co szukałem przez całe życie ona miała faceta z którym miała w tym roku wziąść ślub ale on był bardzo nie dobry dla niej narkotyki zdradzał ją oszukiwał i okłamywał ale ona ślepo mu wybaczała wszystko i kochała go cały czas.Po miesiącu rozstała się z nim znaczy on ją zostawił twierdząc ze nigdy jej nie kochał byli razem 5 lat (gnojek) spotykaliśmy sie przez ponad 2 miesiące 24grudnia zaczeliśmy być razem ale przed tym powiedziała mi ze się z  nim przespała 2tyg. temu ale nie wiedziałą dla czego to zrobiła on przyjechał odebrać telewizor i tak się stało tłumaczyła mi ze nei byliśmy jeszcze razem ale już kochaliśmy(fizycznie) Wybaczyłem jej to.
W sylwestra mi powiedziała ze mnie kocha spędziliśmy go razem z jej rodziną było cudownie.i prawie cały miesiąc był cudowny do 22stycznia jak wróciła z dyskoteki gdzie spotkała się ze swoim byłym coś przeczuwałem że jest chyba nie tak o 05.00 rano dostałem eska ze bardzo mnie przeprasza za to wszystko ale to nie jest to i nie chodzi tu o mnie bo jestem dla niej bardzo dobry wie zeją bardzo kocham i nigdy bym jej nie skrzywdził ani nie zdradził wiedziała o moim całym życiu, i spotkaliśmy się wieczorem w ten sam dzień żeby porozmawiać cały czas w tej rozmowie płakałem było mi trudno spojrzeć w twarz ale powiedziała ze to jego kocha i nie wie czemu mi to wszystko zrobiła wie ze jestem wspaniały i ze ze mną zobaczyła co to jest prawdziwy i namiętny seks ,Zrobiliśmy to jeszcze po koleżeńsku w tym dniu powiedziała ze nie umie mi się oprzeć i ze chciała by się ze mną spotykać cały czas ja na to ze też bym chciał bo nie mogę bez niej żyć ona była cudowna dla mnie miałem wcześniej 8 dziewczyn gdzie też zdradzałem i nie jestem z tego dumny ale wiedziała o każdej chciałem być szczery z nią bo wiązałem z nią resztę życia i obiecywała mi wzajemność.spotykaliśmy się codziennie przez tydzień i się zawsze kochaliśmy poprostu pełen odlot to jest nie do opisania zaczeliśmy być znowu razem ale nie powiedziała mi tego że mnie kocha nawet bym nie chciał tego usłyszeć bo bałbym się ze mnie znowu kłamie:( mam teraz jakiś dystans do niej zacząłem być oschły i eski tylko rzeczowo pisać bez słowa Misiu i kocham Cię.Powiedziała mi ze zależy jej bardzo na naszym związku i że zrozumiała ze żle zrobiła robiąc mi taką przykrość.
Ja się cały czas denerwuje w ciągu tygodnia 5kg schudłem nic nie jem cały czas się denerwuje nie wiem co mam robić ,boje się ze kiedyś może mi to jeszcze raz powiedzieć nie ufam jej na razie ,czasem się kłócimy bo często do tego wszystkiego wracam i żądam wyjaśnień od niej a ona się denerwuje.Bardzo ją kocham i zrobiłbym dla mniej wszystko i ona o tym wie.

Proszę o pomoc jak to kobiety widzą czy warto ciągnąć ten związek dalej czy dać sobie spokój.

2

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Myślę, że nie warto tego ciągnąć. Ona zdradza i przeprasza, zdradza i przeprasza itd. Jak ktoś raz zdradził , zrobi to kolejny raz.

3

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
ona87 napisał/a:

Myślę, że nie warto tego ciągnąć. Ona zdradza i przeprasza, zdradza i przeprasza itd. Jak ktoś raz zdradził , zrobi to kolejny raz.

Jak byliśmy już oficjalnie razem to mnie nie zdradziła nawet jak sie z nim spotkała to go nawet nie pocałowała. wieże jej bo jest ze mną szczera i to aż do bólu.Ja nie byłem lepszy bo zdradziłem swoją dziewczynę z którą byłem 4 lata zrobiłem to z nią właśnie.
Wiem ze tak sie nie robi zaraz każdy mnie zbluzga ale też jestem szczery i ona o tym wszystkim wie.
Myślałem już nawet że porozmawiam z psychologiem bo jest mi naprawdę ciężko.Jedynie jak się spotykamy to wszystko wraca do normy i się nie denerwuje wtedy wcale.

4

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
ona87 napisał/a:

Jak ktoś raz zdradził , zrobi to kolejny raz.

Nie zgadzam się z tym. Każdy człowiek jest inny, nie każdy postępuje w ten właśnie, jak opisujesz sposób.

5

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Damian83. Hej. Stary powiedz co to za układy ??? Ty miałem kobietę 4 lata odszedłeś dla jakieś 20 latki mało tego ty jesteś w innym etapie emocjonalnym niż taka 20 latka. Szczerze takie cos nie ma szans. ty zdradzasz ona cie zdradza i co  z tego? tak fajnie jest życie z myślą że ty i inny kolega ma tą samą dziewczynę??? dla mnie to jest jakieś mega chore. O jakim odlocie mówisz? o młodej zgrabnej kobiecie??? czy o tym że jest nie wyżyta emocjonalnie i seksem zaspokaja swoje wartości których chyba mi się wydaje że nie ma. Moje zdanie jest takie to żaden materiał na żonę. taka kobieta jeszcze nie raz zazna w życiu takich wyskoków. Jak lubisz być raz 1 raz 2 a z czasem coraz dalej to twój wybór. Chłopie szanuj się. nie ważne jest czy miałeś 10 kobiet czy 1 mnie to nie imponuje. sztuką jest odpuścić powiedzieć dość...ja wiem jedno ty taką 20 latek uczysz sztuczek które ona dopiero odkrywa...gdy juz nauczysz wszystkiego poszuka sobie czegoś innego...ona siebie nie szanuje ty tak samo siebie nie szanujesz...Życie to coś więcej niż ruchanie". ode mnie tyle. jak chcesz być w takim czymś to bądź dla mnie nie ma sensu zdradzany będziesz zawsze...a jak mówisz że były koleżka dragami się posługiwał nie raz pewnie je sobie brali i tak te młode mózgi dziś sobie kobity zamrażają...to jest koszmar.nie każde zbliżenie to "kochanie się"...zastanów się czego ty chcesz...masz 28 lat szukasz ukojenia w 20 latach. Mam wrażenie że jesteś typem który nie umie być wiernym a skoro tak jest sam nie odczujesz co to być wiernym...dokonuj słusznych wyborów.nie kieruj się młodą dziewczyna której dopiero głowa za trawy wyszła...ale ułożeniem kobiety...wartościami...to widać po mądrych kobietach.pozdrawiam Sergiusz.

6

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

A może byś coś napisał o tej dziewczynie co byłeś z nią 4 lata? Bierzesz się za młode dziewczyny, spoko...
Jak dla mnie masz jeszcze trochę sianka w głowie, sorry za szczerość. Uważam i zawsze tak uważałam, że los kopie, tego co zaczyna kopać. Rzuciłeś dziewczynę potraktowałeś jak rzecz więc teraz Ty stałeś się jedną wielką rzeczą z którą można robić co się chce.

7

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Myślę, że ten związek nie ma szans na przetrwanie. Mówisz, że zdradzałeś swoje poprzednie dziewczyny, ona robi to samo teraz z Tobą. Nie ważne, że wtedy jeszcze nie byliście razem. To nie fair moim zdaniem robić to z jedna i drugą osobą. To jest nie w porządku wobec tej drugiej. I nie ma znaczenia czy byliście już razem czy nie.
Ona jest nie zdecydowana zupełnie- raz wraca do byłego, potem do Ciebie, potem przeprasza i tak w kółko.

8 Ostatnio edytowany przez Damian83 (2012-02-02 20:33:02)

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
rozjasniacz napisał/a:

A może byś coś napisał o tej dziewczynie co byłeś z nią 4 lata? Bierzesz się za młode dziewczyny, spoko...
Jak dla mnie masz jeszcze trochę sianka w głowie, sorry za szczerość. Uważam i zawsze tak uważałam, że los kopie, tego co zaczyna kopać. Rzuciłeś dziewczynę potraktowałeś jak rzecz więc teraz Ty stałeś się jedną wielką rzeczą z którą można robić co się chce.

Ona miała 24 lata teraz jak się z nią rozstałem nie dogadywaliśmy się czesto się kłóciliśmy miała za dużo fochów rzucała we mnie rzeczami i wyzywała znaczy przeklinała bardzo do mnie czuła się pewnie ze jej nie zostawię miałem firmę którą musiałem przepisać na nią zeby pozbyć się kilku problemów i czuła się pewnie wtedy ze może już wszystko.
Ja wiem czego chce bardzo bym chciał wyjść mieć żonę i mieć dziecko z nią jak nigdy z nikim tego nie pragnąłem ona też chce mieć dziecko ale tak za 2 lata ale jak by było to by nic się nie stało tak mówiła jak była u lekarza bo może mieć problem z zajściem w ciążę.Pomagam jej jak tylko umie, ale nie wiem czy nie za bardzo i ona wtedy to wykorzystuje albo ja to tak odczuwam:(

9

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Strasznie Wam się spieszy do tego wszystkiego, dopiero co pisałeś, że Cię zdradziła, ale jej wybaczyłeś, że potem spotkała byłego i pisała, że nie chce być z Tobą, to teraz nagle piszesz o związku, o dzieciach. Otwórz oczy, ona nie nadaje się na żonę ani tym bardziej na matkę. Rzuciłeś swoją poprzednią dziewczynę dla 20-latki , która jak widać jest kompletnie nie zdecydowana, raz były, raz Ty, potem zdrada i przepraszanie. Naprawdę chcesz takiego życia?

10 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-02-02 20:49:23)

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
Pamc napisał/a:
ona87 napisał/a:

Jak ktoś raz zdradził , zrobi to kolejny raz.

Nie zgadzam się z tym...

Dokładnie... Co prawda, w tej obecnej sytuacji tej reguły bym raczej nie zastosował, ale ogólnie i owszem.
Jesteśmy TYLKO ludźmi i zdarza się pobłądzić. I jeśli ktoś ma zdradę na sumieniu i - z tego powodu - ciągłe wyrzuty sumienia, rozterki, głęboki żal do siebie - ręczę, że tego NIGDY WIĘCEJ nie popełni... Bo już wie, że nie warto.
Tak samo jest też, gdy ktoś smak zdrady ze strony partnera poczuje na własnej skórze - tym bardziej!
Znam i jedno, i drugie z ...autopsji smile

Do Damian83'a...
Przyjacielu, na Twoim miejscu nie wiązałbym planów z tą dziewczyną...

11

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

" ona też chce mieć dziecko ale tak za 2 lata...." nie no, nie wierzę w to co piszesz smile Rozbawiło mnie to.

Jak miałam 15 lat mówiłam że za pięć lat chcę mieć dziecko. Z roku na rok podbijam o rok.

Mam wrażenie że chyba dodałeś sobie kilka lat w roczniku.

12

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
rozjasniacz napisał/a:

" ona też chce mieć dziecko ale tak za 2 lata...." nie no, nie wierzę w to co piszesz smile Rozbawiło mnie to.

Jak miałam 15 lat mówiłam że za pięć lat chcę mieć dziecko. Z roku na rok podbijam o rok.

Mam wrażenie że chyba dodałeś sobie kilka lat w roczniku.

Mam 28 w kwietniu 29 ona jest po prostu dla mnie wszystkim tak bardzo ją kocham ze jestem jej w stanie wybaczyć wiele ale do czasu też mam serce.Widzę jak teraz się stara może nie tak bardzo jak bym chciał ale jest inna.Wiadomo każdy ma problemu w swoim życiu i kazdy na pewno zrobił coś nie tak jak by tego chciał.
Chce dać jeszcze jej trochę czasu żeby zobaczyć czy naprawdę jej zależy

13

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
Damian83 napisał/a:

...Chce dać jeszcze jej trochę czasu żeby zobaczyć czy naprawdę jej zależy

Daj jej szansę, w porządku. Daj czas... Tylko nie rób nic, czego mógłbyś żałować. Pisałeś coś o "przepisaniu firmy" na nią. Nie jest to dobry pomysł, Przyjacielu. Takie sprawy robi się - jeśli już rzeczywiście trzeba - w gronie osób ZAUFANYCH. Tej dziewczyny - pomimo, iż jest dla Ciebie obecnie najważniejsza - do takich osób raczej nie zaliczyłbym...

14

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
kosmiczny nick napisał/a:
Damian83 napisał/a:

...Chce dać jeszcze jej trochę czasu żeby zobaczyć czy naprawdę jej zależy

Daj jej szansę, w porządku. Daj czas... Tylko nie rób nic, czego mógłbyś żałować. Pisałeś coś o "przepisaniu firmy" na nią. Nie jest to dobry pomysł, Przyjacielu. Takie sprawy robi się - jeśli już rzeczywiście trzeba - w gronie osób ZAUFANYCH. Tej dziewczyny - pomimo, iż jest dla Ciebie obecnie najważniejsza - do takich osób raczej nie zaliczyłbym...

Firma była przepisana na moją wcześniejszą dziewczynę z którą byłem ponad 4 lata ale już z nią wszystko załatwiłem i nie bedzie mi robić żadnych problemów bo sama by nie dała sobie z tym wszystkim rady i wie ze ja bym mógł sam jej problemów na robić.

15

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Damian83. powiedz dlaczego zostawiłeś kobietę z którą byłeś 4 lata???kobietę której mogłeś zaufać....opisz to.życie jest sprawiedliwe.mimo wszystko.zdrady są okrutne,wiesz???nie masz pojęcia gdy kochasz a ktoś cie zdradzi co czujesz...otrząśnij się.masz chłopie tyle lat a gdy czytam to wszystko to przypominam sobie gimnazjum i listy z byłą...dawną. tez pisałem o dzieciach za jakiś czas ona tak samo...zniżyłeś się do poziomu 20 latki. jak będzie sam zobaczysz...czasem urok jest silny lecz szybko gaśnie...ocknij się abyś nie został sam w wieku 31 lat zaraz coraz więcej itd.przemyśl to jak facet który prowadzi czy prowadził firmę...

16

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
bezradny23 napisał/a:

Damian83. powiedz dlaczego zostawiłeś kobietę z którą byłeś 4 lata???kobietę której mogłeś zaufać....opisz to.życie jest sprawiedliwe.mimo wszystko.zdrady są okrutne,wiesz???nie masz pojęcia gdy kochasz a ktoś cie zdradzi co czujesz...otrząśnij się.masz chłopie tyle lat a gdy czytam to wszystko to przypominam sobie gimnazjum i listy z byłą...dawną. tez pisałem o dzieciach za jakiś czas ona tak samo...zniżyłeś się do poziomu 20 latki. jak będzie sam zobaczysz...czasem urok jest silny lecz szybko gaśnie...ocknij się abyś nie został sam w wieku 31 lat zaraz coraz więcej itd.przemyśl to jak facet który prowadzi czy prowadził firmę...

Byłem z nią 4 lata fakt ale poniżała mnie przy znajomych wiecznie jej coś nie pasowało strasznie była agresywna wszystko niszczyła w nerwach i rzucała przedmiotami.Nie powiem ze miała żle ze mną bo miała wszystko co chciała ale nie mogła tego docenić a ja po czasie straciłem do niej wszelkie uczucia przez ostatnio rok już do niej nic nie czułem ,w sumie to mnie tylko trzymało z nią to ze firma była na nią przepisana wiem że zrobiłem po chamsku i tak nie powinienem często przez to co się stało jeszcze mam straszny żal do siebie i nawet płaczę:( dla nie był ważny komputer i durne gierki typu farmorama nawet nie wiedziała jak kuchnia wygląda żeby zrobić obiad itp wszystko ja robiłem i miałem już tego dość!!

17

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Damian83. doskonale to rozumiem...też miałem swoja ostatnią kobietę porażkę swojego życia.tak samo byłą mega agresywna...ja mam tutaj wysokie stanowisko ona wyjechała do pracy jako opiekunka o i na silę chcę pokazać że chwyciła Pana Boga za nogi i tam wiesz zaprasza sobie kolesi do znajomych itd.tyle że ja mam to w dup...dla mnie to błąd mojego życia...w główce tylko jedno...teraz jestem sam jakiś czas...i jest mi dobrze.mówiąc to mam na myśli że rozumiem dlaczego odszedłeś...staram się ci pomóc.mimo że odbierasz to byc może drastycznie...nie oplątaj się w coś co będzie miało tak samo jak szybki start tak samo szybki koniec...unikaj kłopotów.uważaj na kobiety szczególnie te młode ponieważ one tobie nie dadzą teraz czego chcesz.bo nie są wstanie usiedzieć w domu np.z dzieckiem.uwierz mi.czytałem i nadal czytam dużo książek...wiem co mówię.wiek a emocje mają dużo wspólnego.uważam ze tego 4 letniego związku nie ma co żałować...a z taką 20 latką uważaj...to są dobre rady.dla ciebie.czasem tylko ostre wypowiedzi wzbudzają w nas myślenie.powodzenia.3maj się i nie martw się.
czas sam rozwiązuje problemy...sam.

18

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Nie rozumiem dlaczego dla większości największym problemem jest to,ze ona ma 20 lat?......przecież to nie oznacza,że jest jeszcze dziecinna.....zdarzają się 18-19 latki bardzo dojrzałe życiowo a zdarzają się też 30 latki tak emocjonalnie niedojrzałe,że "ręce opadają".
Zastanawiam się tylko nad jednym...czy ona nie jest typem dziewczyny,która potrzebuje takie faceta jak jej poprzedni tzn.chamskiego i potrafiącego poniżać.Mam nadzieję,że nie....

Jeżeli twoja intuicja podpowiada ci,ze to jest właśnie "ta" to jej zaufaj,ale "z ograniczoną odpowiedzialnością".
Czas ci pokaże czy dobrze zrobiłeś.Postępuj ostrożnie i powoli,bo wtedy będziesz w stanie zauważyć wiele rzeczy,na które byś nie zwrócił uwagi kierując się wyłącznie emocjami.

19

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
dor57 napisał/a:

Nie rozumiem dlaczego dla większości największym problemem jest to,ze ona ma 20 lat?......przecież to nie oznacza,że jest jeszcze dziecinna.....zdarzają się 18-19 latki bardzo dojrzałe życiowo a zdarzają się też 30 latki tak emocjonalnie niedojrzałe,że "ręce opadają".
Zastanawiam się tylko nad jednym...czy ona nie jest typem dziewczyny,która potrzebuje takie faceta jak jej poprzedni tzn.chamskiego i potrafiącego poniżać.Mam nadzieję,że nie....

Jeżeli twoja intuicja podpowiada ci,ze to jest właśnie "ta" to jej zaufaj,ale "z ograniczoną odpowiedzialnością".
Czas ci pokaże czy dobrze zrobiłeś.Postępuj ostrożnie i powoli,bo wtedy będziesz w stanie zauważyć wiele rzeczy,na które byś nie zwrócił uwagi kierując się wyłącznie emocjami.

Dzięki wielkie za rade na pewno teraz taki będę każdego eska od niej analizuje 3 razy to co mówi do mnie i jak się przy tym zachowuje.
Dziś jedziemy do mojej mamy bo jeszcze nie miała okazji z mojej rodziny tylko jej poznać i jestem ciekaw jej zachowania wczoraj jak jej to zaproponowałem to bardzo się ucieszyła ogólnie zrobiła bardzo dobre wrażenie na mojej rodzinie i moich przyjaciół.Ogólnie to jest otwarta i rozmowa da się lubić nie tak jak wcześniejsza dziewczyna w sumie to z mojej rodziny nikt jej prawie nie lubił i moi przyjaciele też do niej z dystansem podchodzili.

20

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

No cóż, widać, że jesteś bardzo zaangażowany w ten związek i zależy Ci. Skoro faktycznie tak jest, to rób wszystko, żeby to przetrwało smile

21 Ostatnio edytowany przez ona87 (2012-02-03 17:57:55)

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
Damian83 napisał/a:
ona87 napisał/a:

Myślę, że nie warto tego ciągnąć. Ona zdradza i przeprasza, zdradza i przeprasza itd. Jak ktoś raz zdradził , zrobi to kolejny raz.

Jak byliśmy już oficjalnie razem to mnie nie zdradziła nawet jak sie z nim spotkała to go nawet nie pocałowała. wieże jej bo jest ze mną szczera i to aż do bólu.Ja nie byłem lepszy bo zdradziłem swoją dziewczynę z którą byłem 4 lata zrobiłem to z nią właśnie.
Wiem ze tak sie nie robi zaraz każdy mnie zbluzga ale też jestem szczery i ona o tym wszystkim wie.
Myślałem już nawet że porozmawiam z psychologiem bo jest mi naprawdę ciężko.Jedynie jak się spotykamy to wszystko wraca do normy i się nie denerwuje wtedy wcale.

Czyli trafił swój na swego...ona zdradzała i Ty też. Ciekawe czy wiesz jak boli zdrada, gdy jest się zdradzonym. jakby nie można było zakończyć związku i dopiero wejść w następny!
Myślę, że gdy ktoś raz zdradził to jest do tego zdolny i może zrobić to kolejny raz. Dlatego nigdy nie związałabym się z kimś, kto był w związku i zaprasza mnie na spotkania. Zostawił inną dla mnie, zostawi mnie dla innej..., bo co to dla niego!

Moim zdaniem, ta twoja wymarzona kobieta się Tobą bawi. Jak jej nie wychodzi z byłym to chce być z Tobą a jak go spotka to bzykankiem nie pogardzi. Nienawidzę ludzi, którzy zdradzają, rozbijają związki, graja na dwa fronty itp. Nie szanują siebie i innych... Zdradzałeś, więc nie licz na moje współczucie dla Ciebie.

Jak już ktoś tu napisał, jakby nie patrzeć życie jest sprawiedliwe, więc masz za swoje...

22

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

albo mi się wydaje albo patrzysz przez róże okulary... jeżeli zdradziła Cię raz zrobi to i nastepny. zostawi ciebie dla innego. potem znowu wróci do ciebie. a ty jeżeli bd zgadzał się na takie sytuacje... to znaczy że sam siebie nie szanujesz... ja przynajmniej tak myśle ale mogę się mylić

23

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

j.w.
popieram.

24

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Przeminął weekend spędziliśmy go razem i było nam naprawdę cudownie i nie chodzi tu sex po prostu każda chwila razem spanie i budzenie się obok siebie to coś cudownego całą noc wtuleni w siebie. Niby wszystko ok ale ja cały czas myślę o tym co się stało wcześniej i się tym dołuje staram sie żeby tego nie zauważała nie wiem czy sam sobie z tym poradze żeby zapomnieć o tym co było myślałem żeby iść do psychologa może coś pomoże w tej sytuacji chciałbym jej zaufać jeszcze raz ale jest to bardzo ciężkie dla mnie.Wszystko jest ok jak jesteśmy razem ale jak tylko się nie widzimy to ja już mam głupie myśli a nawet mi nie daje powodów do tego żebym tak myślał ale ja nie umię zapomnieć i nie wiem co mam dalej robić sad

25

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Chyba faktycznie do brze zrobiłaby Ci wizyta u psychologa.
Ktoś musi pomóc poukładać to wszystko w rzeczywistą całość......mimo takiego życia "niby jak w bajce" nie poradzisz sobie sam.
Zawsze będziesz sie zadręczał,odgrzewał stare brudy......a to nie jest najlepszy sposób na stworzenie trwałego,pełnego miłości i zaufania związku.

Potrzebujesz spokoju i prawdy,bo inaczej "padnie" ci psychika i będziesz się zadręczał i budował jakiś tam mur między wami.
A jak tam po wizycie u mamy?....

26

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
dor57 napisał/a:

Chyba faktycznie do brze zrobiłaby Ci wizyta u psychologa.
Ktoś musi pomóc poukładać to wszystko w rzeczywistą całość......mimo takiego życia "niby jak w bajce" nie poradzisz sobie sam.
Zawsze będziesz sie zadręczał,odgrzewał stare brudy......a to nie jest najlepszy sposób na stworzenie trwałego,pełnego miłości i zaufania związku.

Potrzebujesz spokoju i prawdy,bo inaczej "padnie" ci psychika i będziesz się zadręczał i budował jakiś tam mur między wami.
A jak tam po wizycie u mamy?....

Wiem psycholog nieunikniony szukam kogoś dobrego najbardziej by mi pasowała kobieta jakoś łatwiej mi się otworzyć.

Moja mama od razu ją polubiła długie rozmowy babskie itp nie obyło się bez pokazywania ciuchów heheh ,dziewczynie też się bardzo spodobało i zaproponowała kolejne spotkanie u mojej mamy w środę chce zrobić sałatkę i żebyśmy u niej kolacje zjedli więc widzę ze też jej jakoś zależy na dobrym kontakcie z moją mamą.

Ja nie wiem czemu ale cały czas widzę tą całą sytuacje co się wydarzyła i uciekam do alkoholu żeby się uspokoić ,strasznie się denerwuje niby wszystko jest ok ale tak naprawdę nie jest, czasem nie wiem co mam robić sad sad

27

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Ja też kiedyś uciekałem do alkoholu aż się tak przepiłem, że w szpitalu wylądowałem :PP

28

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Damian83. Słuchaj powiem ci co powinieneś teraz zrobić.Musisz iśc do tego psychologa nie możesz teraz odpuścić.Jeśli myślisz że z czasem wszystko samo się rozwiąże-głęboko się mylisz.Uwierz mi.nie patrz czy to będzie kosztowało czy też nie...wiem po sobie.ja popełniłem błąd że wierzyłem "byłej" ze ona sama się zmieni...tak nigdy się nie stało...a mur we mnie się budował coraz większy i większy- uwierz mi.zrób to jak najszybciej nie skończy się na jednej wizycie-systematycznie będziesz musiał tam być.Druga sprawa strach że zrobi to kolejny raz- jest normalny....to bardzo boli...pamiętamy to...kolejny twój błąd to ten alkohol...zapewne czujesz ukojenie na chwilę-rano się budzisz głowa boli...problem wraca...to nie ma sensu-pić aby zapomnieć.tak się nie da.to samo się nie rozwiążę im szybciej to pojmiesz tym lepiej dla ciebie.to nie jest łatwe ale z twoją kobietą też musisz szczerze porozmawiać...wiesz???aby zrozumiała co to zdrada- tobie tez się to przyda...relacje między rodzinami są bardzo ważne. Trzeba je podtrzymywać w dobrych stosunkach nie można tego zepsuć.powodzenia

29

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Moze ona nie jest jeszcze na tyle dojrzala na ile ty oczekujesz. Czujesz, ze ona jest ta jedyna kobieta, a moze to tylko silne zauroczenie i relacje fizyczne tak cie do niej ciagna. Ja bym ci radzila odejsc raz na zawsze od tej dziewczyny, jesli na sam poczatek zgotowala ci tyle cierpienia to co bedzie pozniej...

30

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Suahili
Ja też już leżałem pod kroplówką w szpitalu w listopadzie przez alk. i to już 2 raz mam bardzo duze problemy z wątrobą miałem spokój na jakiś krótki czas lekarz mnie przestraszył że mam wybrać albo picie albo życie zakazał mi abym przez 2 lata nie tknął alkoholu ale jakoś nie umiem sobie poradzić przez tą całą sytuacje i ogólne problemy.

bezradny23
Relacje z rodzicami za równe ja jak i ona mamy bardzo dobre. Wiem że wizyta jest nieunikniona u psychologa może jak się zbiorę na to ,to w czwartek się wybiorę znalazłem już ponoć dobrego i na szczęście jest to kobieta tak jak chciałem.
A co do alkoholu to masz w zupełności racje pomaga ale na chwilę nic więcej a rano jeszcze gorzej sad


marzycielka4
Wiem że bardzo ją Kocham i jest dla mnie wszystkim pierwszy raz tak czuje do kobiety, staram się jej coraz mniej to pokazywać
,nie potrafił bym tego zakończyć za wiele dla mnie znaczy, ale jeśli już będę widział że to nie ma sensu to będę musiał tak zrobić sad sad

31

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Coraz mniej jej niby pokazujesz że ją kochasz tak?A mnie się wydaje że szalejesz za nią jak smarkacz i tłamsisz w sobie ten ból po tym co Ci zrobiła.Boisz się że znowu to zrobi?I będziesz się bał bo znasz to ze swojej autopsji bo przecież Ty  też zdradzałeś ale teraz to dotyczy bezpośrednio Ciebie i wiesz czym może się skończyć.Alkohol tu nic nie poradzi a zaszkodzić może.Ty lepiej usiądź i porozmawiaj z nią szczerze...powiedz jakie masz obawy i co cię boli no i jakie ona ma rzeczywiście zamiary względem Ciebie.Rozmowa ale tylko szczera to najlepsze rozwiązanie.No i nie płacz przy niej.Kobiety nie lubią beks ale twardych facetów bo muszą się czuć bezpieczne

32

Odp: Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(
Skorpionka74 napisał/a:

Coraz mniej jej niby pokazujesz że ją kochasz tak?A mnie się wydaje że szalejesz za nią jak smarkacz i tłamsisz w sobie ten ból po tym co Ci zrobiła.Boisz się że znowu to zrobi?I będziesz się bał bo znasz to ze swojej autopsji bo przecież Ty  też zdradzałeś ale teraz to dotyczy bezpośrednio Ciebie i wiesz czym może się skończyć.Alkohol tu nic nie poradzi a zaszkodzić może.Ty lepiej usiądź i porozmawiaj z nią szczerze...powiedz jakie masz obawy i co cię boli no i jakie ona ma rzeczywiście zamiary względem Ciebie.Rozmowa ale tylko szczera to najlepsze rozwiązanie.No i nie płacz przy niej.Kobiety nie lubią beks ale twardych facetów bo muszą się czuć bezpieczne

Powiem tak mam obawy że może się to stać z powrotem ale po ciuchu staram się o tym zapomnieć jak się spotykamy to jest naprawdę dobrze i widzę po niej ze jej zależy i zależy jej na dobrych relacjach z moimi rodzicami dziś nawet zrobiła sałatkę którą jutro zabierzemy do mojej mamy na kolacje smile  Rozmowa się przyda na pewno poważna jakiś weekend w lutym chce abyśmy razem pojechali do wisły i tam przeprowadzę to rozmowę wiem ze nie będzie łatwo bo ona nie chce do tego wracać co było zapewnia mnie ze wszystko będzie dobrze ale jak mi to mówi to wszystko mi się przypomina sad
Alk. odstawiłem musze poradzić bez tego nie chce wracać do tego jakie kiedyś miałem z tym problemy bo nie jest to miłe:/

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Proszę tylko o porade "bardze ją kocham" pomocy :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026