Witam..
Pisze tutaj bo nie wiem jak sobie ze wszystkim poradzić...
Mam 18 lat...w wieku 16 lat poznałam cudownego chłopaka..wspólne wycieczki, wyjazdy, wakacje...normalnie bajka...
Niestety do pierwszego półrocza.
zaczeliśmy być ze sobą w marcu 2009 roku a ja w styczniu 2010 roku dowiedziałam się ze w lipcu 2009 całował się z inną dziewczyną na jakimś durnym festiwalu.
Tłumaczył się mi że był strasznie pijany i był to jednorazowy wyskok bo jej nie znał nawet....miałam mega wątpliwości ale jak zabaczyłam co dla mnie robi...tatuaż, napis sprayem na zamarzniętym jeziorze, karki z wiadomościami na każdym słupie który mijam jak wracam do domu ze szkoły to zmiękłam..
Obydwoje byliśmy jeszcze nowiciuszami w sexie.. ani ja ani on jeszcze tego nie robiliśmy...fakt mieliśmy tam jakieś zabawy ale nigdy do niczego nie doszło 'głębiej'
w styczniu 2011r...był na pierwszym roku studiów, widziałam że zaczyna mu przechodzić...w końcu się przyznał...powiedział że mnie nie kocha i nie chce ze mną być...Rozstaliśmy się po dwóch latach związku
Ja i moja rodzina strasznie to przeżyliśmy...mnie nie było przez 3 miesiące...ciągły płacz w poduszkę, łykanie tabletek, myśli samobójcze. Moja mama specjalnie musiała zjechać z pracy zza granicy bo bała się że sobie coś zrobię.
Ale w czerwcu...odezwał się. Powiedział że strasznie mnie kocha.że zrobił błąd..że chce ze mną spędzić reszte życia...że przeprasza za wszystko..itp.
Głupia wróciłam do niego.Tak przeżyliśmy kolejne pół roku...
Niestety ostatnio dowiedziałąm się że ON jak był ze mną miał tam jakąś dziewczynę..lepszą..z duże go miasta, ładna, zgrabna...przynajmniej ja to tak widzie.
Jestem strasznie pamiętliwą osobą i bardzo mnie wszystko boli... to że ktoś mógł sie okazać lepszy niż ja..
Wczoraj dowiedziałam się jeszcze.. że był z nią 4 miesiące...i uprawiał z nią sex..SWÓJ PIERWSZY SEX W ŻYCIU!! zabolało mnie to jak nic.. ze mną był dwa lata.. i tego nie robiliśmy..
Jak zwykle tłumaczył sie tym że był naje**** jak sz*mata...i że nie wiedział co robi.. i strasznie tego żałuje.. bo nic nie pamięta... tylko urywki i za mgłą wszystko.
Mówi że jako pierwszy sex w życiu uważa nasz bo zrobił to z pełną swiadomościa i z osobą którą kocha. ale nie potrafie w to uwierzyć przecięz jak kiedyś się ktoś go spyta z kim przeżył swój pierwszy raz to na pewno będzie miał w głowie te momenty związane z nią. Powiedziałam mu ,że też go zdradze.. że też zrobie toz innym żeby nie być gorsza...
nie wiem co mam robić tęsknie za nim strasznie ale wiem że zawsze przed oczzami będe miala to jak ją dotyka, całuje i uprawie z nia pierwszy raz sex.
mam wszystkiego dośc.
Proszę Dajcie mi rady co mam robić