netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

22 odpowiedzi8 291 wyświetleńzałożony przez Aiwlys, 27.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez Aiwlys (2012-01-27 15:02:28)

Temat: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Znudzona codziennością już nie potrafie sama sobie pomóc. Mam 6 miesięcznego synka i męża od 9 miesięcy. Mąż całe dnie w pracy ja wychowuje synka Kubusia. Mam 23 lata,mąż 24. Mieszkamy razem od dnia ślubu w swoim mieszkaniu obok mieszkania teściów. Całe dnie siedzę w domu z Kubusiem, jest zima to spacery krótkie szybkie bo zimno a mały znowu choruje naz apalenie krtani;/
Problem polega na tym, że chciałabym coś robić, coś osiągać. mam wykształcenie średnie i żadnych perspektyw na przyszłość. Nie mamy za bardzo pieniędzy na jakiś kurs czy szkołe. Ale chce cos wsoba zrobić!!! Czuję się taka bezwartościowa i beznadziejna czasami. W dodatku mąż jak tylko jest w domu to nawet mi wniczymnie pomaga, nie jest między nami tak jak kiedyś... Czuję, że wszystko się zaczyna walić a mi jest z tym coraz gorzej i trudniej...
Chcę coś zmienić chce mieć jakiś sesn tego życia nie tylko Kube dla którego teraz żyje, chce jeszcze czegos od zycia dla siebie!

Czy ktoś może mi pomóc?
Dodam, ze wciaz szukam jakiejs pracy w domu ale chyba taka nie istnieje... a pieniazkow wciaz malo:(

2

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Witaj... moim zdaniem nie masz na co narzekać, pomyśl sobie, że są ludzie w gorszej sytuacji, kobiety, które same wychowują dzieci i pieniądze mają tylko z alimentów, bądź z pomocy społecznej, bo ich partner pozostawił już na samym początku ciąży.
Myślę, że jeżeli chodzi o wolny czas to proponuje naukę języka, to najprościej samemu dokształcać, czytanie książek też rozwija, porozmawiaj z mężem o swoich problemach a może dogadaj się z teściami czy nie mogą Ci pomóc przy synku bo Ty chciałbyś pójść do pracy, bo brakuje wam pieniędzy. Może na początek poszukaj czegoś na pół etatu, zarobiłabyś na studia bądź jakiś kurs dla siebie, a potem mogłoby to zaowocować lepszymi zarobkami.Jednak zastanów się czy nie powinnaś jeszcze poświęcić czasu dla dziecka, które jest jeszcze malutkie i potrzebuje matczynej opieki
Pozdrawiam

3

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Witam,mam 26 lat i dwuletnią córcie Nikole i bardzo dobrze rozumiem Aiwlys.Ja tez siedzę cały dzień sama z dzieckiem bo mąż pracuje, i już głupieje.Też nikt mi nie pomaga brakuje mi żeby z kimś pogadać,bardzo chce iść do pracy widywać się z ludźmi.Normalnie to czasami tracę chęć życia.A Ty Sylwia10 jesteś niesprawiedliwa przemawia przez ciebie żal bo zostałaś sama w ciąży.Żeby kogoś oceniać trzeba znać ,przeżyć taką samą sytuacje.Pozdrawiam

4

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!
Aiwlys napisał/a:

Problem polega na tym, że chciałabym coś robić, coś osiągać. mam wykształcenie średnie i żadnych perspektyw na przyszłość.

A co robiłaś przez te 4 lata, zanim zaszłaś w ciążę??

5

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Wiele jest matek samotnie wychowujących dzieci ( jak twierdzicie jesteście ze wszyskim same.....)
Jak chcecie coś zmienić to to zróbcie ! Samo się nie zrobi, a narzekaniem nic nie można wskórać.
Szukajcie pracy, a na pewno znajdziecie.
Dobre pytanie zadała moja przedmówczyni .

6

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Samo się nie zrobi ale przepraszam kobieta ma iść z dzieckiem i działać?przydałaby się pomoc teściów, rodziców.Kobity po co wy tu jesteście żeby dołować dziewczynę?Piszę bo szuka wparcia,porady a nie oceniania co robiła przez 4 lata zanim zaszła w ciąże.Ja np pracowałam,poznawałam życie ale mam dziecko i na razie siedzę w domu,córcia do przedszkola ja do pracy.Ale przez te 2 lata też miałam ciężko,narzekałam ze mi źle-wy tak nie miałyście?Takie wspaniałe jesteście i szczęśliwe?
Pozdrawiam

7

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!
Niezalezna26 napisał/a:

Kobity po co wy tu jesteście żeby dołować dziewczynę?Piszę bo szuka wparcia,porady a nie oceniania

Ty uważasz, że takie blablanie "rozumiem cię...trzymaj się...na pewno coś wymyślisz...idź do psychologa..." to coś da?
Będzie dla niej wsparciem??

Aiwlys czuje sie nieszczęśliwa, że siedzi w domu, bo ma obowiązki związane z dzieckiem i nie do końca jej to odpowiada. Wolałaby, aby jej życie wyglądało inaczej, wiec pisze, że chciałaby sie realizować, bo ma tylko maturę...
Niech uświadomi sobie, ze w niej samej jest źródło tego stanu...
Wcześniej nie miała takiej potrzeby??
Teraz jest dziecko i nikt jej nie zwolni z opiekowania sie nim, bo to ona jest matką. I czy z tego powodu musi czuć się beznadziejna i bezwartościowa??

Sorry, ale tak odebrałam ten wpis...

8

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!
Niezalezna26 napisał/a:

A Ty Sylwia10 jesteś niesprawiedliwa przemawia przez ciebie żal bo zostałaś sama w ciąży.Żeby kogoś oceniać trzeba znać ,przeżyć taką samą sytuacje

Czytam to co napisala sylwia po raz trzeci i albo ja nie umiem czytac ze zrozumieniem, albo ona nic nie wspomniala o byciu samotna matka....


Zamiast siedziec w domu to moze sprobowac poznac inne matki z dziecmi w okolicy? One sa w takiej samej sytuacji wiec zawsze byloby sie z kim spotkac i poplotkowac. Zwlaszcza, ze gdzie sie nie obejrzec to dziewczyny z wozkami i dziecmi idacymi za reke widac.

Jak juz bylo powiedziane, przestancie narzekac na tym, ze siedzicie w domu calymi dniammi, bo niestety nikt za was tego nie zmieni. Wiec do roboty smile

9

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Wiem że wszystko zależy od nas i nic nie da użalanie się nad sobą ale to pomaga, ja np. sobie pobiadole,popłaczę i na drugi dzień wstaje silna i gotowa do działania.I wiem ze kilka kopów od przyjaciół,czy ludzi z forum napędza do działania.Dlatego wzięło do siebie wasze słowa.Dzięki i pozdrawiam.

10

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

jesli masz wsparcie tesciów i możesz liczyć na ich opiekę nad dzieckiem to sprawdz czy w teojej miejscowości nie ma szkół typu presież ,żak. są to darmowe szkoły policealne i technika. co prawda nie studia ale zawsze coś. nie wiem dokładnie ale te dla dorosłych są chyba nawet w systemie zaocznym. ale o to ręki nie dam sobie uciać. wpisz w google szkoły prestiz i zak to 'wyskoczy". co do opieki nad dziecmi wiem że takie ciągłe przebywanie z dzieckiem grozi zanikiem szarych komórek( sama jestem z dwójką), ale jak dziecko śpi poczytaj trochę, albo nie wiem porob brzuszków :-))))))))))). i pomysl że niedługo :-)))) wiosna wiec bedzie troche weselej.

11

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Beautiful Nightmare napisała:  (sorki nie umiem zrobić cytatu ja wy)
Czytam to co napisala sylwia po raz trzeci i albo ja nie umiem czytac ze zrozumieniem, albo ona nic nie wspomniala o byciu samotna matka....
Wiec odpowiadam poczytaj posty sylwi10 w innym temacie tam pisze że została sama w 6 tyg. ciąży.
Pozdrawiam

12

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!
koma5 napisał/a:

Aiwlys czuje sie nieszczęśliwa, że siedzi w domu, bo ma obowiązki związane z dzieckiem i nie do końca jej to odpowiada. Wolałaby, aby jej życie wyglądało inaczej, wiec pisze, że chciałaby sie realizować, bo ma tylko maturę...
Niech uświadomi sobie, ze w niej samej jest źródło tego stanu...
Wcześniej nie miała takiej potrzeby??
Teraz jest dziecko i nikt jej nie zwolni z opiekowania sie nim, bo to ona jest matką. I czy z tego powodu musi czuć się beznadziejna i bezwartościowa??

Sorry, ale tak odebrałam ten wpis...

Podobnie to odebrałam. Nie zawsze można liczyć na pomoc teściów i wcale nie mam zamiaru kogokolwiek dołować  - do Niezależnej26.
Dziewczyna ma dziecko, męża na którego mało może liczyć - takie są fakty, a nie dołowanie.
Kto szuka ten znajdzie ( też pracę ) doszkalać można się w domu, np. po położeniu dziecka spać, tylko trochę chęci.
Nie wnikam dlaczego autorka ma tylko maturę - może tak chciała, może jej się nie chciało uczyć, nie wiem.
Pracę można znalezc nie tylko po studiach trzeba tylko wykazać trochę chęci i dobrej woli.
I nie łamać się.

13

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!
Beautiful Nightmare napisał/a:

Jak juz bylo powiedziane, przestancie narzekac na tym, ze siedzicie w domu calymi dniammi, bo niestety nikt za was tego nie zmieni. Wiec do roboty smile

Więc właśnie !

14

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Jeju dziewczyny, a czy wy nie bylyscie matkami?
Nie brakowalo Wam jakiego kolwiek oderwania od codziennosci?
Sama jestem matka, i absolutnie rozumiem autorke, ja sama mam dni ze jest mi ciezko, i chcialabym jakiegos oderwania od rzeczywistosci..
Nawet glupie wyjscie na miasto samej bardzo mi pomaga..

Kurde nie rozumiem Was czasem, zamiast pomoc dziewczynie cos jej wymyslec bo o to jej chodzi, to wypytujecie co robila wczesniej..
No kurde cos napewno robila, nie to Was powinno interesowac, tylko jezeli chcecie jej pomoc to pomozcie.

Aiwlys, a moze zapisz sie do urzedu pracy, wiem ze oni wysylaja na kursy nie odplatne smile
tesciowie mieszkaja obok ciebie, to moze zajeliby sie na chwilke malym?
O kursach wiem, bo mojego tate kiedy byl bezrobotny tez zapisali.
Napewno poznasz nowe osoby, porozmawiasz, odetchniesz, a do domu bedziesz wracala pelna zycia i energii smile
No i maluszkiem bedzie latwiej sie zajac..

Juz niedlugo lato smile Bedzie mozna spacerowac, i dolow z powodu brzydkiej pogody lapac sie tak nie bedzie smile

15

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Sama  jestem  młodą mamą:) zastałam ją mając prawie 19 lat.. i czasem też mam wszystkiego dość,chciałabym gdzieś pojechać zobaczysz itp..to normalne.. chcialabym pójść do pracy ale jak tylko ktoś dowiaduje się że mam dziecko to jestem  skreślona.MOja mała konczy za 3 tyg:) dwa latka jest códwna... zbliża się matura zdaje w tym roku...  czasem chce się uczyc czasem nie.. ale idzie..:) moja mama tymczasowo nie pracuje jest na chorobowym więc jaktylko chce jedzie mała do niej mieszka 20 km ode mnie, w domu nie mam pomocy gdyz jestem sama w domu. Chodziłam do szkoły żak ale nie moglam iść na praktyki i rok w plecy to był ostatni..BARDZO ZALUJE;(:(:(

NIE ZALAMUJ SIĘ!:) choć sama też czuje się dosłownie jak ty. zero poczucia wartości brak kasy tęsknota za wolnym czasem by gdzieś poprostu wyjść. Mieszkam na wsi więc jeszcze trudniej.

Co do języka DOBR POMYSŁ -narazie ucze się angielskiego na  mature ale kto wie moze po maturze może włosk:P mam teścia włocha... wiec sięprzyda:)

ps. ..mozemy się wspierac razem smile wkońcu kto nas  lepiej rozumie jak nie my same ;D

Buziaczki:)

I- PAMIĘTAJCIE DZIECKO TO NAJLEPSZA RZECZ KTÓRA NAS SPOTKAŁA;)

16

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

No tak.. niestety w dzisiejszych czasach jak ktoś się dowiaduje że masz małe dziecko, a co "gorsza" paro miesięczne to boi się zatrudnić taką kobietę ponieważ to wiąże się ze zwolnieniami L4 gdy dziecko zachoruje i inne chore absurdy... Nie wiem czy Ci kretyni nie mieli dzieci czy są bez serca? tak samo u mnie w pracy. Dziewczyna ma dziecko które ma 2 latka. Kiedyś jej córeczka poważnie zachorowała, miała temperature i coś jeszcze ale juz nie pamietam. W każdym razie szefowa zrobiła jej awanture i wielki wykład bo chciała się zwolnić godzine wczesniej żeby zdążyć z dzieckiem do lekarza bo na prywatnego jej nie stać. Szefowa powiedziała że z lekarzem umawia się po pracy i jej nie obchodzi że to chodzi o dziecko... w ogole jest jakąś kretynką, że szkoda słów. Wszystko zależy od jej humoru... jak jest dobry to idzie sie dogadac, a jak nie to bez kija nie podchodź i się wyżywa na wszystkich... i ma się za nie wiadomo kogo... ;/.

Aiwlys, a może zaproś jakąś koleżanke do siebie jak mały bedzie miał pore spania, a same posiedzicie przy kawce w pokoju czy kuchni?

17

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

A ja mam pomysł Aiwlys, Samotna i pozostałe młode mamy- może utworzyłybyśmy taką grupę wsparcia?
Dla takich co nas zrozumieją? Bo czasem nie mam ochoty czytać tych durnych rad Pań " przemądrzałych" kazdy z nas ma lepsze czy gorsze dni w roli mamy, więc uważam, że powinnyśmy założyć taki wątek w którym mogłybyśmy od czasu do czasu pochwalić się czymś albo też pożalić i chodzi mi tutaj o młode mamy, które muszę dzielić macierzyństwo, edukację i prowadzenie domu.
Co o tym sądzicie?

18

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Ja jestem za, mogłybyśmy się wymieniać radami bo mamy dzieci w różnym wieku.
Pozdrawiam

19

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

No więc kochane zapraszam was serdecznie oby nas było jak najwięcej byśmy mogły utworzyć swoją grupe wsparcia
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=907567#p907567

20

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Dziękuję za wszystkie porady:) Zdania podzielone widzę ale każdy ma prawo mieć własne... Choć niektóre z Was po prostu nie rozumieją sytuacji. Ale nie ważne nie zamiarzam się tutaj kłucić i wygłaszać swoich racji. Jestem bardzo za jeśli chodzi o te grupę wsparcia:)

Pozdrawiam i dziękuje

21

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Witam wszystkie młode mamy smile
Zacznę od słów otuchy: Dziewczyny głowa do góry!!! To, że jesteście matkami nie znaczy, że musicie rezygnować z życia osobistego i czuć, że dobiegło ono końca, tym samym ograniczając się do pieluch, butelek i sprzątania.
Chciałabym wam opowiedzieć swoją historię i pokazać, że można prawie wszystko, trzeba tylko chcieć.
Ja również jestem młodą mamą, aktualnie mam 23 lata i 3-letniego synka smile I z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że dla chcącego nic trudnego.
Kiedy urodziłam Kubusia nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić, ale wiedziałam, że nie skarze siebie na siedzenie w czterech ścianach. I ot tak pewnego dnia sporządziłam LISTĘ CELÓW, do której jednego dnia coś dodawałam innego odejmowałam.
I jednego jestem pewna, że żeby coś osiągnąć musimy wylać morze łez, stoczyć setki kłótni z chłopakiem/mężem i przedrzeć się przez gąszcz "dobrych rad" teściowej.
Kiedy urodziłam synka byłam świeżo po maturze, a więc co....a więc studia. Nie zrezygnowałam z tego i stwierdziłam, że skoro powiedziałam A (złożyłam papiery na studia dzienne) to powiem i B (pójdę na nie). Na dzień dzisiejszy skończyłam filologię angielską i obroniłam pracę licencjacką(bez powtarzania jakiegokolwiek roku) i tym samym zaczęłam studia magisterskie. W między czasie zrobiłam trzy kursy związane z uczeniem języka angielskiego, wszystkie rzecz jasna on-line (i tu podziękowania od wszystkim mam - za odkrycie internetu:] ).
Jednak nie było tak kolorowo. Żebym ja mogła studiować, mój synek musiał chodzić do przedszkola, więc w każdy weekend pracowałam jako kelnerka, żeby móc opłacić przedszkole.
Jeżeli chodzi o kwestię uczenia się - uczyłam się dopiero jak Kubuś szedł spać, czyli zaczynałam ok. 22 a kończyłam 3-4/ 4-5 (w zależności od ilości :] ) Po południu tatuś zajmował się synkiem, żebym ja mogła zdrzemnąć się na godzinkę lub dwie i odespać nieprzespaną noc.
Prócz tego wszystkiego dochodziła kwestia sprzątania, prania, prasowania, gotowania, itp. ale to już inna bajka smile
No i zawsze jakoś tak dziwnie się składało, że na koniec tygodnia przypominali mi się dziadkowie, tj. moi rodzice :] wiem, że to trochę samolubne, ale co weekend wyjeżdżaliśmy do nich, żeby trochę odsapnąć.
Wiem, że przez te 3 lata byłam może aż nadto samolubna, nie zajmowałam się dzieckiem tyle ile powinnam (24h na dobę), nie poświęcałam wystarczającej uwagi dla swojego chłopaka (choć i on zasługuje tutaj na uznanie, bo był naprawdę bardzo dzielny i wytrwały, zresztą dalej jest ;])  i zawaliłam wiele rzeczy ,które według Polskich kryteriów i norm nie powinny być nawet w najmniejszym stopniu zawalone, to nie żałuję tego. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Bo osiągnęłam najważniejszy cel. Skończyłam studia tym samym zapewniając swojemu dziecku godne życie, życie bez zamartwiania się o to jak opłacić rachunki, czy za co kupić chleb. 
Teraz spędzam z dzieckiem większość dnia, owszem tak jak mówiłam dalej uczę się, robię kursy i dokształcam się, ale robię to w dogodnym czasie dla mnie.
Dlatego uważam, że nie ma co narzekać na swoją egzystencję lub jej brak, po prostu trzeba wziąć się w garść, nie marnujcie życia na smutasy i żalenie się o brak sensu. Macie dzieci, to jest wasz sens, to jest wasz motor, który powinien was napędzać do działania. A działając róbcie tak, żebyście kiedyś usłyszały od swojego dziecka/dzieci "Wiesz, co mamo. Jestem z Ciebie dumna/y" smile

Jeszcze raz pozdrawiam i mam nadzieję, że choć jedna matka po przeczytaniu tego, postanowi zrobić sobie magiczną listę celów, które będzie stopniowo osiągać i będzie z tego dumna smile

P.S. Z góry przepraszam, jeżeli mój post jest trochę chaotyczny, ale jest już dość późna pora :]

22

Odp: Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Sylvia_89   Dziękuje za to co napisałaś (2012-07-05 )można powiedzieć że otworzyłaś mi oczy:) Mam 21 lat 9miesięcznego synka też jestem po maturze,którą pisałam w 2 terminie bo 4 maja urodził się mój bobas ale zdałam ją . Ja nie byłam tak silna i pewna siebie i nie poszłam na studia i to był mój błąd ale naprawie go .Chodzę na prawo jazdy i widzę że zrobiłam błąd że tylko ja cały czas zajmowałam się synkiem bo mąż nie umie go nakarmić a uśpi go jedynie jak już maluch jest padnięty . Teraz wszystko  się zmieni mam zamiar złożyć papiery na studia a do tego czasu podszkolę męża w zajmowaniu się synkiem .


Serdecznie dziękuje .Pozdrawiam:)

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Młoda mama, żona - nie wiem co robić...?!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026