Aga30 napisał/a:Chłopak chce poderwać dziewczynę... To nie zbrodnia, że nie chce jej od razu przysięgać dozgonnej miłości.
A że szczerze napisał, że był kobieciarzem, że lubi seks?... Naprawdę na stos z nim 
Nie na stos, ale na szafot wydaje mi się to bardziej humanitarne
.
Problem polega na tym
, że w pierwszym poście autor użył dokładnie takich słów:
rainy days napisał/a:po serii krótkich związków w których to wchodziłem brałem, i odchodziłem(czesto słysząc na odchodne że jestem draniem).
Dla mnie wygląda to tak
: Rainy days poznaje dziewczynę coś jej obiecuje, mami ją pięknymi słówkami, a ona w mniejszym lub większym stopniu zaczyna się angażować w związek.
Dochodzi do seksu (raczej), po czym po jakimś czasie (krótkim) nudzi mu się i odchodzi słysząc na odchodne słowa "drań", bo do dziewczyny dociera fakt, że jemu chodziło tylko o seks.
Oczywiście autor niemiałby nic przeciwko jakby coś do tej dziewczyny poczuł
, ale tak się nigdy nie stało
.
Jeśli jest kobieciarzem i lubi seks
to lepiej może niech poszuka sobie kogoś na taki "seks bez zobowiązań" przynajmniej nikt na tym nie ucierpi
.
Zgadzam się z tym wszystkim, co napisała Iskra1221 a zwłaszcza z tym:
Iskra1221 napisał/a:?czlowiek dorasta do prawdziwego zwiazku dopiero wtedy, kiedy jest w stanie odsunac swoj egoizm na bok i dzialac rowniez dla dobra innej osoby, nie tylko wtedy, kiedy jego interesy pokrywaja sie z jej interesami.
I tym:
Iskra1221 napisał/a:Po pierwsze - dojrzala osoba nie zaczyna zwiazku od seksu.
Po drugie - dojrzala osoba najpierw dobrze poznaje druga strone, zanim wchodzi w ogole w zwiazek, zeby nie bylo podobnych "kwiatkow"
Rainy days cieszy mnie fakt, że deklarujesz gotowość do szczerego zaangażowania w związek
tylko, co ma oznaczać to
:
rainy days napisał/a:?tylkotak jakoś wychodzi.
Żeby się coś udało w związku potrzeba zaangażowania obydwóch stron
.
Żeby się coś nie udało wystarczy zaangażowanie jednej ze stron
, lub żadnej
.
Wiesz, więc sam najlepiej, dlaczego "tak jakoś wychodzi
.
Z tego, co napisałeś wynika, że to Ty nie potrafiłeś się odnaleźć w żadnym wcześniejszym związku
.
Myślisz, że tym razem będzie inaczej?
Masz pewność tego, że to nie jest kolejne zauroczenie fizycznością dziewczyny?
Co facet może czuć do kobiety, z którą nawet nie zamienił słowa prócz fizycznego pociągu?
Znasz siebie najlepiej, ale czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia
, choć w Twoim przypadku raczej ujrzenia
?
Myślisz, że jesteś w stanie tak kogoś pokochać? Odpowiedź sobie na te pytania zanim zrobisz jakikolwiek ruch w jej kierunku
.
Jak będziesz już pewny, że to nie tylko zwykły popęd płciowy to zrób to, co zwykle robisz w takich sytuacjach
, gdy poznajesz nową dziewczynę
.
Jeśli chodzi o sztuczność to po prostu bądź sobą
. Nie kreuj się na kogoś, kim w rzeczywistości nie jesteś by wywrzeć na niej lepsze wrażenie
.
Co do spontaniczności to daj się ponieść chwili
i nie analizuj każdego wypowiadanego słowa
. Zawsze w danej sytuacji jest coś, co może nam w tym pomóc.
Masz wyobraźnię, więc ją uruchom
. Jak wiesz niema gotowego przepisu na podryw
, bo coś, co działało w dziesięciu przypadkach nie koniecznie musi zadziałać w kolejnym
.
Nie daje mi spokoju jedna rzecz
, bo wygląda na to, że Ty nie jesteś osobą nieśmiałą
i z kobietami raczej nie miałeś problemów?
Co w takim razie Cię onieśmiela w stosunku akurat do tej kobiety? Mam na ten temat swoją teorię
, ale chciałbym to usłyszeć od Ciebie, bo jestem ciekaw czy bardzo się pomyliłem
.