Oszukuje siebie, ze jestem szczesliwa. Na sile wmawiam sobie, że to co mam jest tym czego chce i potrzebuje. Nie potrafie żyć bez facetow, bo wtedy czuje sie paskudna i niepotrzebna. Moj obecny jest w porządku. Lecz w mojej glowie jest zupelnie inne wyobrazenie o nim. Nie potrafi mnie niczym zaskoczyc, denerwuje mnie, i czesto sie wsciekam przez niego. Psuje mi humor i mimo, ze pisze codziennie i widzimy sie prawie codziennie to czuje że nie jestem tym czego On szuka. Są dni, że Go uwielbiam a czasami mam ochote po prostu kazac mu wynosic sie z mojego zycia.A moze wlasnie na tym polega zwiazek, ze raz sie lubimy a raz mamy siebie dosyc? Beznadziejne uczucie.
Przepraszam, ale musialam sie wygadać.
1 2012-01-26 00:37:56 Ostatnio edytowany przez bounty (2012-01-26 00:41:34)
Podobne tematy
Wydaje mi sie, ze najpierw musisz nauczyc sie zyc bez facetow, zanim wkroczysz w jakikolwiek zwiazek.
Musisz czuc sie sama ze soba i zaczac sie doceniac. Wcale nie potrzebny ci jest facet zebys ladnie wygladala, byla zaradna, towarzyska czy tez lubiana. Poczuj sie dobrze we wlasnej skorze, a dopiero pozniej szukaj partnera z ktorym bedzie ci dobrze ![]()
Pozdrawiam
Wiesz,wydaje mi się,że może nigdy nie zaznałaś jakiegoś rozczarowania uczuciowego-zdrady czy braku miłości i masz poczucie,że nikt nie zaspokoi Twoich oczekiwań(na początku związku jest ciekawie, później ludzie się tak na prawdę poznają).. Nie jest to atak na Ciebie;) Może zwyczajnie lepiej pomyśl o uczuciach Twojego mężczyzny, może on nie wie,że czegoś Ci brakuje a chętnie by Ci to dał..Porozmawiaj z nim o tym..
Wiele razy przezylam rozczarowanie, i zdrady tez byly. Moze dlatego tak ciezko mi w zwiazkach.
WItam cię...Powiem ci szczerze ,że człowiek czasami ma takie nastroje i nie wie czego tak naprawdę chce od życia...ale może najpierw zacznij siebie postrzegać i zastanów się nad swoim zachowaniem...czasami trzeba dobrze pomyśleć co się mówi do 2 osoby bo potem można wszystkiego żałować...Jeżeli ci na nim zależy to porozmawiaj z nim o tym szczerze że masz czasami takie nastroje...ale jeżeli będzie ci często się to zdarzało to twój obecny mężczyzna któregoś dnia odejdzie i wtedy zrozumiesz że był dla ciebie bardzo ważny..Więc naprawdę przemyśl to wszystko...! może pora się zmienić???i stać się lepszym człowiekiem??
Powodzenia:)
Pracuje nad tym aby sie zmienić. Chce i wiem ze potrzebuje tego. On faktycznie jest na prawde dobry dla Mnie. Wiadomo, że czasami są nieporozumienia ale piszac ten post bylam zdenerwowana i wsciekla na niego, w sumie nie wiem za co. Nie moge pozwolic na to, aby odszedl ode mnie przez moje nastroje. Dziekuje ![]()
Jeśli faktycznie go kochasz, to masz rację ![]()
Ja też miewałam takie chwile: były okresy, gdy nie mogłam patrzeć na mojego faceta, zmuszałam się do uśmiechu, ale wzięłam na wstrzymanie i w pewnym momencie, nie pamietam nawet jak znów się w nim rozkochałam ![]()
A ja Ci zadam podstawowe pytanie: jestes z tym facetem dlatego, ze ma fajny charakter i jest dla Ciebie dobry, czy dlatego, ze naprawde go kochasz i nie masz co do tego watpliwosci?
A może będąc sama nie czujesz się dowartościowana i czujesz że jesteś gorsza? Tak być nie powinno..
Ja mam podobna sytuacje,do Ciebie,z ta roznica,ze Ja nie kocham raczej swojego chlopaka.jestesmy razem ponad 2 lata i,mieszkamy razem .Mam ciezki charakter wiem,moj chlopak to wprost aniol przy mnie.kocha mnie ponad zycie,troszczy Sie ,szanuje jest bardzo dobry... I tu jest problem bo jest za dobry.pewnie spotkam Sie z krytyka od Was ,ale przyjme Ja z pokora:) Wczesniej bylam w zwiazku z kims kto mnie nie szanowal,wiem co to znaczy nie wychodzic z domu,z powodu siniakow.... Teraz mam kogos dobrego i nie umiem tego uszanowac?na poczatku fascynowal mnie tym,ze byl taki opanowany I czuly... Widzialam juz u,niego wady,ale myslalalam ze je zaakceptuje.... Niestety ciagnie mnie do zycia z Facetem,a nie z dzieckiem,z cechami kobiety w ciele30 letniego chlo
paka....przyznam Sie ze spotykam sie z ...innym..... Co Wy na to???? Co lepsze rozum czy Serce??
malutka223, przede wszystkim najpierw powinnas pozwolic sobie zagoic sie zranieniom z przeszlosci i uporzadkowac swoje zycie, a dopiero potem zastanawiac sie, co z tym zrobic. Ja proponuje zerwanie z facetem, z ktorym spotykasz sie za plecami obecnego i rozpoczenie terapii u psychologa, najlepiej wspolnie z Twoim chlopakiem.
Ja mam podobna sytuacje,do Ciebie,z ta roznica,ze Ja nie kocham raczej swojego chlopaka.jestesmy razem ponad 2 lata i,mieszkamy razem .Mam ciezki charakter wiem,moj chlopak to wprost aniol przy mnie.kocha mnie ponad zycie,troszczy Sie ,szanuje jest bardzo dobry... I tu jest problem bo jest za dobry.pewnie spotkam Sie z krytyka od Was ,ale przyjme Ja z pokora:) Wczesniej bylam w zwiazku z kims kto mnie nie szanowal,wiem co to znaczy nie wychodzic z domu,z powodu siniakow.... Teraz mam kogos dobrego i nie umiem tego uszanowac?na poczatku fascynowal mnie tym,ze byl taki opanowany I czuly... Widzialam juz u,niego wady,ale myslalalam ze je zaakceptuje.... Niestety ciagnie mnie do zycia z Facetem,a nie z dzieckiem,z cechami kobiety w ciele30 letniego chlo
paka....przyznam Sie ze spotykam sie z ...innym..... Co Wy na to???? Co lepsze rozum czy Serce??
Iskra1221 terapie juz przeszlam.... U psychologa... Dzieki niej wiem czego chce, chce faceta przy ktorym czulabym sie kobieta ,a nie Babo - chlopem ktory placi wszystkie nasze wyjscia itp.... Ja utrzymuje zycie.on mieszkanie bo jest jego,a ponadto czesto bierze ode mnie pieniadze Np na paliwo.... Oj jest typem Mami synka,ostatnio T
Zalozyl dwa inne buty Do pracy jeden czarny drugi bialy.takich przykladow jest mnostwo....ze wszystkim musze go pilnowac,czuje sie jak matka.dodam ze on skonczyl 30stke a ja 27....
Witaj.Pamiętaj że miłość wszystko wybaczy.Oczywiście ta prawdziwa.Pozdrawiam.
Mam nadzieję że się trochę wygłupiasz...pisząc,że nie chcesz mieć maminsynka tylko faceta-przecież faceta już miałaś ( wychodziłaś z domu dopiero jak zniknęły siniaki). Musisz sobie zadać pytanie czy na pewno go kochasz???...jeżeli tak to po prostu mu pomóż, może jest tak tobą zachwycony, że nie potrafi się sobą zająć tylko myśli o tobie i jak ma Ci sprawić przyjemność. No chyba, że to coś niestałego to sobie odpuść poszukaj kogoś odpowiedniejszego.
Pozdrawiam.
(...)ze wszystkim musze go pilnowac,czuje sie jak matka.(...).
Małe sprostowanie.
Nie musisz go pilnować. Ty podjęłaś decyzję, że będziesz go pilnowała.
Podjęłaś też decyzję, że przyjmiesz w stosunku do niego rolę matki.
Zastanów się, jakie masz korzyści z tego pilnowania i bycia matką.
Bo musisz je mieć, skoro dobrowolnie przyjęłaś takie obowiązki na siebie.
Nie wyglupiam sie piszac ze chce Faceta,tyle ze teraz nie pozwolilabym sobie na cos takiego jak mialam przez tyle lat... Sa przeciez chyba faceci bardziej mescy,ktorzy nie bija swoich kobiet.Uwierzcie mi na slowo ,to co przeszlam widzialam z moim bylym,nie pozwoli mi nigdy wybrac podobna osobe do niego,on byl alkoholikiem ktorym jest do tej pory.Ciezko zylo sie razem,ale serce zawsze chcialo mu pomoc,probowalam wszystkiego ale nie dalo sie,wiec sie poddalam mimo to ze kochalam go calym sercem. Nie zaluje,tej decyzji,ale nie zaluje tez tego uczucia ktorym go darzylam,bo to byla milosc wiem... Czasami mysle ze Bog,dal mi obecnego chlopaka w nagrode,za te meki,bole itp... Wiem ze nie kocham obecnego chlopaka,tak jak powinnam,mam szacunek dla niego bo jest bardzo dobry,dzieki niemu wiem,ze jest ktos w stanie mnie kochac mimo moich wad,i nie wyrzadzajac mi bolu,krzywdy. Po prostu wiem ze ,faceci moga kochac bez jakiejkolwiek agresjii.... (...) Zastanów się, jakie masz korzyści z tego pilnowania i bycia matką. (...)
korzysci mam np takie,ze jak go dopilnuje to auto jest zatankowane,i nie stoimy w srodku drogi podczas gdy wiezie mnie do pracy;) albo ze mam prad,jak dopilnuje rachunku;) jest wiele korzysci uwierz mi....
(...)może jest tak tobą zachwycony, że nie potrafi się sobą zająć tylko myśli o tobie i jak ma Ci sprawić przyjemność(...)
Nie wydaje mi sie ze tak jest.Jego Mama jest taka sama,tylko z ta roznica ze to jej maz ,ciagnie,prowadzi ja za reke przez cale zycie... a u nas jest odwrotnie... Dziekuje Wam wszystkim... jutro tu zajrze;) Coraz bardziej podoba mis ie te Forum:) Dobranoc wszystkim:)
A ja Ci zadam podstawowe pytanie: jestes z tym facetem dlatego, ze ma fajny charakter i jest dla Ciebie dobry, czy dlatego, ze naprawde go kochasz i nie masz co do tego watpliwosci?
Jestem z nim, bo uwielbiam jego towarzystwo, rozsmiesza mnie, dba o mnie, niezaniedbuje mnie, codziennie pisze, codziennie sie spotykamy. Jest troche skryty w sobie z uczuciami, ale moze i dobrze bo nie chcialabym zeby skakał nade mna i wyznawal mi milosc, jest taki jakiego chcialam, kiedy ma byc dobry to jest dobry kiedy ma byc zly to jest zly. Wydaje mi sie, ze jeszcze Go nie kocham, poniewaz krotko sie znamy ale wszystko idzie ku temu, rozpiera mnie w srodku kiedy Go widze
W piatek polecial na weekend do Anglii z rodziną, w niedziele zaraz po przylocie był juz u mnie spedzilismy wspaniala noc, i widzialam ze sie stesknil
Milo.
Wydaje mi sie, ze najpierw musisz nauczyc sie zyc bez facetow, zanim wkroczysz w jakikolwiek zwiazek.
Musisz czuc sie sama ze soba i zaczac sie doceniac. Wcale nie potrzebny ci jest facet zebys ladnie wygladala, byla zaradna, towarzyska czy tez lubiana. Poczuj sie dobrze we wlasnej skorze, a dopiero pozniej szukaj partnera z ktorym bedzie ci dobrze ![]()
Pozdrawiam
NO, Z UST MI TO WYJĘŁAŚ ![]()