netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

16 odpowiedzi4 874 wyświetleniazałożony przez Claire, 22.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Witam Was po mojej dłuższej nieobecności smile

Od ponad pół roku jestem w poważnym związku ze swoim chłopakiem. Od kilku lat ma przyjaciółkę. Zanim się spotykaliśmy, ona spotykała się z nim bardzo rzadko, to się zmieniło. Potrzebuje więcej jego uwagi i nagle hasła jakimi to wielkimi przyjaciółmi oni nie są. Próbowałam ją polubić, tzn. na początku szczerze chciałam, ale wzięła mnie na dystans i wciąż parła do mojego K. Czasami robiła sceny, ze siedzi u mnie, a nie u niej, obrażała się za pierdoły. Kiedy zaczęła mi przeszkadzać, denerwować mnie swoim zachowaniem wobec niego (niby przyjacielskie okazywanie uczuć...ale ja jakoś nie obśiskuję się ze swoimi męskimi przyjaciółmi), wychodzę na histeryczkę, osobę z problem i tak dalej i nie rozumie dlaczego nie akceptuję takiego zachowania. Tak, znam to "nienawidzę takich desperatek co chcą uwięzić swoich facetów". Ja nie chcę go więzić, chce by O. trzymała ręce przy sobie.
Jak wygląda jego zachowanie? Rozumie mój pogląd i faktycznie się stara, ale nie bardzo wie co robić, bo nie może jej zmienić... myślał nad ograniczeniem kontaktu (sam na to wpadł). Od jakiegoś czasu między mną, a K jest dobrze i spokojnie, ale moje pytanie brzmi:
Co zrobić by panować nad złością kiedy ona jest w pobliżu? Unikanie jej jest niemożliwe, a nie chcę się denerwować i później wyżywać na K. Jestem dość impulsywną osobą i abym ochłonęła potrzebuję co najmniej kilku miesięcy...przynajmniej tak było w przypadku ekspartnerów. Zwykłe metody typu "policz do 10" nie działają.
Jakieś pomysły dotyczące panowania nad emocjami?
Pozdrawiam, C.

2

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Pół roku to chyba jeszcze nie poważny związek... Zresztą ja tam specem od miłości nie jestem, ALE rozumiem Twoje podenerwowanie. Myślę, że jakbyście zerwali to ona by dążyła, żeby z nim być. Jak to robi sceny, że On jest u Ciebie a nie u niej??? Sorry, ale jakieś rozgraniczenie musi być. Na bank się w nim podkochuje a Twoj facet jest zdezorientowany. Ja bym dążyła do tego aby się oni rzadko spotykali, bardzo rzadko, bo to nie jest normalne zachowanie.

3

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

nie pół roku, więcej, ale chciałabym oszczędzić danych...tak na wszelki wypadek. W każdym razie..ona miała partnera w tym czasie, bardzo go kochała, ale zerwali. Jest strasznie absorbująca. Nie wiem czy się w nim podkochuje...ale na pewno fizycznie jej się podoba. Uspokaja mnie fakt, ze on stoi po mojej stronie i chce dobrze przede wszystkim dla naszego związku. Ja sama nie moge mu zabronić się z nią spotykać. "Im krótsza smycz tym bardziej się wyrywa", ponadto jeśli ktoś chciałby wyleciec z pomysłem postawienia mu ultimatum "albo ja albo ona', to nigdy w życiu. To byłoby nie fair wobec K.

Chciałabym poznać sposoby panowania, kontrolowania nad emocjami, bo przy niej czuję się jak tykająca bomba...

4

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Niech lepiej ona kontroluje siebie i niech wie gdzie jej miejsce ! Nie masz co panować nad sobą, bo to normalne, że jestes lekko zazdrosna. Wytłumacz jej, że to Ty jestes priorytetem dla Faceta a nie ona. No i obserwuj...

5

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Hehe, widzisz uprę się przy swoim, ponieważ jeśli chcesz wyprowadzić "wroga" z równowagi trzeba być spokojnym i opanowanym, dopiero wtedy będe mogła jej pokazac gdzie jest jej miejsce. Nie mogę wpaść w histerię, tupnąć nogą i wykrzyczeć jej łykając łzy "wynoś się, to mój facet!". Wyśmiałabym taką osobę, bo jest to desperackie zachowanie. Nie twierdzę, ze bym tak robiła, bo ja po prostu wychodze i dopiero później wyżywam się na K. co skutkuje moim płaczem i jego przeprosinami z czego on nic nie zrobił..

6 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-22 23:02:43)

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki
Grudka napisał/a:

Wytłumacz jej, że to Ty jestes priorytetem dla Faceta a nie ona. .

Grudka, ja widzę, że Ty z tych mocno wyrywnych jesteś smile a dlaczego to Claire ma cokolwiek tłumaczyć? przyjaciółka zachowuje się żałośnie zapewne z zazdrości i jeśli jej zachowanie przekracza ustalone między Claire i jej chłopakiem granice, to on powinien interweniować...

Claire napisał/a:

Chciałabym poznać sposoby panowania, kontrolowania nad emocjami, bo przy niej czuję się jak tykająca bomba...

niestety ja nie znam takiego uczucia, więc nie wiem, co mogłoby Ci pomóc, zwłaszcza że samo przekonanie o tym, że w związku układa Wam dobrze a on chce ograniczyć kontakty Tobie nie wystarcza...to Ciebie wybrał, to w Tobie się zakochał i ona zdaje sobie z tego sprawę, że to TY jesteś NAJWAŻNIEJSZA dla niego, nie ona..stąd te jej żałosne próby zwrócenia na siebie uwagi...

7

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

K. interweniuje jak najbardziej, jednak ta sie upiera przy tym, ze jest jego przyjaciółką, ze nic mi nie robi, że to jej 'brat'. Ech.
Dziewczyny, naprawde najpierw POTRZEBUJĘ SPOKOJU by zająć się sobą i swoim K. niżeli nią, szkoda na nią czasu. Chyba, ze zacznie poważnie przeginać.
Dziękuje za jakiekolwiek odpowiedzi i wsparcie smile

8

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Semiramida dokładnie ja z tych "wyrywnych" wiem wiem  nie lubisz mnie smile

Clarie facet to tylko facet-łatwo ich zmanipulować. Skąd wiesz, że kiedyś kolezanka nie zrobi nic głupiego, nie sprowokuje go do jakiegokolwiek zbliżenia?

9

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Bo mu ufam i wiem, że jest bardziej cwany niż większość kobiet, naprawdę.

10

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

No to w czym problem ?? Skoro mu ufasz nie powinnaś zwracać uwagi na tamtą. Lekka zazdrość, którą teraz masz zawsze jest. Normalka. ALE bacznie obserwuj i Faceta i tamtą laskę- zgodnie z 11 przykazaniem "NIE UFAJ NIKOMU":)

11

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Tak, wiem. Obserwacja to żaden problem, bo zawcze jestem obserwatorem.

Powtórze po raz kolejny chciałabym poznać jakieś skuteczne sposoby, bym nie musiała dostawać trzęsiawek na jej widok, ponieważ to źle działa na mnie, na niego, i ogólnie na nas. Chodzi mi tylko o sposoby jak sie uspokoić w sytuacjach nerwowych?
Pozdrawiam smile

12 Ostatnio edytowany przez bayadere (2012-01-23 14:20:19)

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Claire,
Jeśli jak twierdzisz, Twój facet jest taki sprytny, to nie myślałaś, że może jemu jest na rękę mieć dwie adoratorki? I że niby interweniuje, ale może miło mu jest otrzymywać dowody zainteresowania z dwóch stron naraz? To się nazywa inaczej próżność. Ja sama w takiej sytuacji słyszałam, że to "znajoma", a tydzień temu dowiedziałam się, że są zaręczeni. Mam nadzieję, że u Ciebie sytuacja wygląda inaczej.

Ciebie całe zamieszanie wkurza. Ale pomyśl, czy poza tym facetem nie ma nic w życiu, czym byś się zajęła, żeby nie myśleć o Waszej "trójkątnej" przyjaźnio-miłości? Im bardziej będziesz się zajmować tym, jak odpędzić laskę od niego, tym bardziej będziesz sama siebie wyniszczała. Zadbaj o siebie, swoje zainteresowania. A jeśli on chce być z Tobą, to sam przyjdzie i smyczy nie będzie potrzebował. Ktoś, kto się tak szarpie i wkurza, staje się uciążliwy dla drugiej osoby, może nie być traktowany serio, a raczej jak histeryczka, którą trzeba uspokajać, a potem od niej spierniczać.
Nic na uspokojenie (uspokajacze zawsze można dostać w aptece, ale to nie rozwiąże sprawy), a raczej budowanie swej wartości - nie na pokaz, ale dla samej siebie.

13

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Ja uważam, że to Twój facet, Claire, powinien pogadać z tą przyjaciółką - powiedzieć jej, że się denerwujesz i że oczekujesz większego dystansu - jeśli laska jest w porządku, na pewno to zrozumie i trochę się pohamuje ze swoimi zachowaniami... Ty ze swojej strony masz prawo do takich obaw - ale nie daj się wciągnąć w jakieś gry zazdrości, czy wyprowadzić się z równowagi...

14

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

A ja bym jej 'wytlumaczyła' , żeby trzymała łapy zdala od mojego mężczyzny

15

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki
emiko napisał/a:

Ja uważam, że to Twój facet, Claire, powinien pogadać z tą przyjaciółką

to samo miałam napisać. skoro tak się 'przyjaźnią' to ona powinna uszanować jego zdanie. niech jej powie że nie będa się spotykać tak często jak do tej pory, żeby dała sobie spokój, bo on ma Ciebie, nie ją.

jakieś metody na opanowanie? ciężko mi powiedzieć. też mam czasem z tym problem wink

życzę szczęścia przede wszystkim i opanowania

16

Odp: My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki
Grudka napisał/a:

Semiramida dokładnie ja z tych "wyrywnych" wiem wiem  nie lubisz mnie smile

to nieprawda...to, że ktoś zachowuje się inaczej ode mnie w podobnych sytuacjach, nie jest powodem do nielubienia smile a to, że ktoś potrafi być szczery pomimo różnicy w poglądach i przy tym nie narzuca własnego zdania, jest powodem, żeby takiego ktosia szanować smile

Claire napisał/a:

Chodzi mi tylko o sposoby jak sie uspokoić w sytuacjach nerwowych?

Ty bardzo dobrze podchodzisz do całej sytuacji i chyba sama szybciej się z tym uporasz, niż uzyskasz tutaj konkretne porady smile

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » My i ona, czyli jak bardzo nie lubię jego przyjaciółki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026