netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jestem w dołku

19 odpowiedzi4 831 wyświetleńzałożony przez mimesis, 21.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Jestem w dołku

Witam wszystkie Panie
Jestem z moim chłopakiem ponad rok,mieszkamy ze sobą pół roku.Chyba aktualnie ja przeżywam jakiś kryzys,czuje się totalnie przez niego olewana,odsunięta,mam wrażenie że już go nie interesuje.Po prostu nie rozumiem jego zachowania.Mam wrażenie,że ostatnio rozmawiamy coraz mniej,a jeszcze teraz znalazł sobie  nową rozrywkę - granie na komputerze.Na początku się wściekałam,on tłumaczył się,że to jego wymarzona gra,że przecież to że gra,nie oznacza,że już mnie nie chce.A co ja mam sobie myśleć,jak jego dzień wygląda mniej więcej tak - wraca  z pracy,je,gra,idzie spać.W ciągu całego dnia zamienimy ze sobą może kilka słów.Już z obcymi ludźmi rozmawiam więcej niż z nim.I to nie chodzi o to,że on gra-ja sama lubię.Tylko o to,że nie potrafi rozparcelować tego czasu,wystarczy że posiedzi ze mną chociaż godzinę w ciągu dnia.Mówi,że bardzo mnie kocha,że nie wyobraża sobie życia beze mnie- a ja jakoś nie widzę tego.Muszę się prosić żeby zwrócił mi trochę uwagi,albo w ogóle przez cały dzień się nie odzywać,żeby zauważył,że coś jest nie tak.Mieszkamy razem,a ja po prostu czuję się samotna.Mam wrażenie,że innym ludziom poświęca więcej uwagi niż mi.A ja jestem już przeżytkiem i w ogóle go nie interesuje.Co prawda gdy widzi,że zachowuję się dziwnie,to próbuje ze mną porozmawiać,dociec o co mi chodzi.Ale potem i tak wraca do ''swojego'' świata.Plus ostatnio odkryłam,że jednego dnia oglądał sobie zdjęcia dziewczyn - nie jakieś pornograficzne,tylko lekko roznegliżowane,w granicach dobrego smaku.To dla mnie kolejny policzek-zawsze twierdził,że pod względem wyglądu,jestem idealna dla niego.Czuje się bardzo niepewnie i nieatrakcyjnie.Potrzebuje go,i chce żeby ze mną był,ale przecież ja nie będę się prosić,błagać i żebrać o zauważenie.Czy to jest takie dziwne,że ja po prostu chce czuć obecność człowieka na którym mi zależy?Wszystko się tak okropnie skumulowało,i jest mi tak smutno...

2

Odp: Jestem w dołku

zauważyłam, że faceci nie zdają sobie sprawy z tego, że dla kobiety jest ważną sprawą rozmowa... niektórzy właśnie przez takie zainteresowanie (rozmowę) czują się kochane... a gdy tego braknie, czują się odrzucone albo niekochane...
mimo że wcześniej Ci przytulał, mówił, że kocha... to i tak potrzebujesz tej rozmowy! normalne, jak najbardziej! wink

był gdzieś tu jakiś wątek, że chłopak tylko grał a ona czuła się odrzucona... gadała mu ciągle o tym, on miał się poprawić... 3 dni i znowu to samo...

po prostu zajęła się sobą, przestała go tym zadręczać, wychodziła sama na spacer, albo pobiegać, poszła do innego pokoju poczytać książkę... przestała na to zwracać uwagę
a każdemu facetowi zapala się lampeczka jak babka nie suszy mu głowy tongue to działa najlepiej, jak nie zwraca się na nich uwagi, to sami przychodzą wink oczywiście to działa tylko przy tych którym zależy na związku, bo wtedy dopiero dostrzegają, że coś jest nie tak, że ona już nie lata...
mam nadzieję, że mój chłopak tego nie przeczyta bo też lubi sobie pograć big_smile wink wręcz hobbbbby nie do opanowania tongue

3

Odp: Jestem w dołku

Robiłam tak,totalnie go olewałam i zachowywałam tak jak  on - to było mu przykro,był na mnie zły,że się tak dziwnie zachowuję,ja już nie mam siły dusić wszystkiego w sobie.

4

Odp: Jestem w dołku

skąd ja to znam jestem w podobnej sytuacji;( wspołczuje;(;*

5 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-01-21 17:30:04)

Odp: Jestem w dołku
mimesis napisał/a:

Robiłam tak,totalnie go olewałam i zachowywałam tak jak  on - to było mu przykro,był na mnie zły,że się tak dziwnie zachowuję,ja już nie mam siły dusić wszystkiego w sobie.

ale nie ma robiłam!!! Ty masz to cały czas robić, bo skoro to nie działa to mu nie zależy!!!
A Ty to nie potrafisz się sama sobą zająć? ciesz się wlasnym, wolnym czasem!!
On woli grać niż słuchać o tym że nie rozmawiacie i 100 innych kazań
Ubierz się ładnie, umaluj, posiedź trochę w tej łazience! ostentacyjnie podejdź do niego i zapytaj się czy chce coś ze sklepu.
wyjdz na 2h, nie masz co ze sobą zrobić? weź książkę i poczytaj na ławce!
Niech się trochę pomartwi gdzie byłaś, czemu tak długo, dlaczego tak wyglądasz!
JESLI MU ZALEZY to coś załapie...
jeśli załapie to nie możesz wrócić do tego co było... bądź dalej nieprzystępna. Musisz tak robić do skutku, a nie raz albo 2...
Skoro on sobie tak pogrywa to niby czemu Ty tak nie możesz????
lepsze to, niż wieczne wyrzuty albo kłótnie. Jeśli to nie zadziała to nic straconego, lepiej się tak bawisz niż siedząc i rycząc w poduszkę, że on się Tobą nie interesuje...

Czemu on ma się Tobą interesować skoro Ty sama się nie umiesz się sama sobą zainteresować? nie lubisz spędzać sama czasu? zainteresuj się czymś!!!

6

Odp: Jestem w dołku

jesyem w takiej samej sytuacji ;/ na poczatku bylo w ogole inaczej, czulam sie szczesliwa, a w tym momencie zwiazek nie przynosi mi juz zadnej satysfakcji, ale mimo to nie koncze tego, bo jestem w duzym stopniu zaangazowana uczuciowo. rozumiem ciebie calkowicie. ja teraz jestem na etapie olewania swojego chlopaka... Tobie rowniez to radze, bo ile mozna rozmawiac, prosic, tlumaczyc, plakac... kiedys ludzka cierpliwosc sie konczy.

7

Odp: Jestem w dołku

po co się męczyć na siłę i być z kimś jak się nie czujesz szczęśliwym?
Czasem potrafimy się za bardzo nakręcić i nie umiemy powiedzieć STOP przecież ja nie  jestem wcale szczęśliwa, to mi nie przynosi radości a kolejny obowiązek... zwłaszcza jak ta druga osoba nie zmienia do Was zachowania, związek nie przechodzi przez różne stadia... brnie się w coś co nie ma sensu... a z czasem po prostu ciężko jest zerwać przez to przyzwyczajenie

8

Odp: Jestem w dołku

A panna to poduszkowy pudelek, któremu potrzebna jest ciągła uwaga, głaskanie i przytulanie no i oczywiście niezastąpiona rozmowa...

Nie masz co robić? Nie masz znajomych, zainteresowań i hobby? Nie masz z kim wyjść z domu? Nie masz z kim się umowić na kawę? Czy jesteś jedna z tych, które uważają, że chłopak powinien im zastąpić rozrywkę, przyjaźnie, rodzinę i dzieci??

Rozmowa... od plotek i żali jest przyjaciółka, a nie chłopak... Nie wiem kiedy wy wreszcie zrozumiecie, że faceci nie specjalnie nadają sie do babskich rozmów. A poza tym o czym chcesz z nim rozmawiać skoro nie masz zadnych nowych zajec ani zainteresowań? Tylko siedzisz i jęczysz... Za siebei się pora brać i za swoje życie, bo to, że masz chłopaka to nei znaczy, że masz się ubezwłasnowolnić.

9 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-01-21 18:27:44)

Odp: Jestem w dołku

heh nie ma co ze skrajności w skrajność wink
Właśnie rozmowa buduje związek, nikt tu nie pisał o tym, że autorka chce się wyżalać facetowi... a tak z drugiej strony to źle? przyjaźń i zrozumienie w związku jest bardzo ważna... nie do końca się z Tobą zgadzam... to tak, jakby obchodzić się z facetem jak z jajkiem...
Skoro nie obchodzi go co się dzieje ze mną, co się dzieje w mojej głowie, to jaki sens ma związek i wspólne życie? przecież to właśnie sztuka rozmowy go utrzymuje... skoro teraz nie potrafią, to jako dziadki też nie będą...

Są różne typy ludzi, może ona jest taki właśnie "poduszkowy pudelek" jak zostało powiedziane... czy to coś gorszego? nie, po prostu jest inna od Ciebie...

Warto przeczytać książkę "mistrz" andy andrews... tam są opisane 4 podstawowe rodzaje okazywania miłości...
Pary, małżeństwa które się łączą, na początku nawet nie zdają sobie sprawy, że każde jest nauczone okazywać inaczej miłość
Jedni przez słowa, inni przez czyny, przez dotyk, a jeszcze są tacy którzy okazują w ten sposób, że są przy kimś, przez wspolnie spędzany czas... tak więc trzeba rozpoznać jaki partner ma dialekt miłości a jaki Wy... trzeba potem przechodzić również na pewne kompromisy...
Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy i tak powstają nieporozumienia... które z czasem stają się sprawami nie do przeskoczenia
czasem z takich małych niedopatrzeń powstają wielkie małżeńskie kryzysy...

żaden z nich nie jest ani lepszy ani gorszy... po prostu się różnią...

KOT - opiera się na szeroko pojętym kontakcie fizycznym, czyli głaskanie, dotyk, ogólnie osoba taka czuje się kochana, kiedy ktoś okazuje jej miłość za pomocą dotyku, kontaktu fizycznego, itp.
KANAREK - najważniejsze jest dla nich wspólne spędzanie czasu, nie czują się kochani, jeśli nie poświeci im się uwagi i nie przebywa wystarczająco długo
SZCZENIACZEK - najważniejsze dla nich są słowa, czują się kochane, kiedy słyszą, że są kochane. Ważne jest mówienie o miłości, chwalenie. Gdy brakuje im tego elementu, nie są szczęśliwe.
ZŁOTA RYBKA - liczą się dla nich gesty i przysługi. Czują, że są kochane, kiedy ktoś robi dla nich małe rzeczy, jak gotowanie ulubionego posiłku, pomoc w pracach domowych i wiele wiele innych
Według tej teorii musimy rozpoznać, jakim typem jest osoba, którą kochamy i starać się komunikować w sposób, który jest dla niego zrozumiały (nawet jeśli jesteśmy innym typem).


Mi się np wydaje że jestem tym słownym big_smile słowa mają dla mnie duże znaczenie, oczywiście inne też są ważne, ale jakoś słowa najbardziej do mnie trafiają tongue taki szczeniaczek z domieszką kanarka tongue big_smile mój facet się załamie tongue

10

Odp: Jestem w dołku

Tylko problem autorki nie polega na tym, że oni nie umieją rozmawiać, ale na tym, że siedzi w domu i ona chce rozmawiac o czymkolwiek bo jej się nudzi. No mowi mu, że jej źle i jęczy, ale co on może zrobić... Nie oczekujmy, ze nasz partner rzuci wszzystko zeby nas zabawiac nawet jesli jest to gra komputerowa. Sama kiedys tak jeczalam, ze nie rozmawiamy, ze mnie olewa. Moj kochany powiedzial mi wprost, dziewczyno nudzisz się, ja mam zajęcia mam co robic jakbys ty miała tyle zajęć to nei myślalabys o tym i w ogole nie byłoby problemu. I zajelam sie sobą i podzialalo. Nie nudze się i tym samym nie zameczam go ciaglymi pretensjami o brak smsow. Proste tylko trzeba to zauważyć.

11

Odp: Jestem w dołku

też nie masz do końca racji... bo chodzi o to że on siedzi tylko przy kompie i ogólnie ma ja w nosie! a to już problem a nie imaginuje coś sobie. On nic innego nie robi tylko gra... nie pomaga, nie rozmawia, nic

12

Odp: Jestem w dołku

Mam dla Ciebie rade która dobrze dziala zawsze.Miej swoje życie...wychodz ze znajomimi nie spedzaj czasu tylko z nim bo to zwiękasza przyzwyczajenie...kobieta z jakąś swoja pasja to pociągająca kobieta.Niech wie,że jeżeli nie bedzie Ci poswiecal uwagi to zostanie sam i bedzie żalowal że stracil tak wspaniałą interesującą kobiete;*Trzymam Kciuki

13

Odp: Jestem w dołku

Wiecie jaki jest problem, taki, że facet potrafi się zająć sam sobą dosłownie. Pograć sobie na kompie, podłubać w garażu, czy jak mu się zachce to zrobić sobie coś dobrego do jedzenia.

Wiecie co odpowiadają dziewczyny spytane "czym się interesujesz" lub "jakie masz hobby" w 90% nic bo nic nie mają a interesują się plotkami. Zero pasji, zero hobby nic pustota. Większość tych kolesi co mają dwie szare komórki na krzyż chociaż się kompem zajmie i nie psują powietrza pijąc i robiąc burdy po barach.

Także ciesz się, że twój chociaż gra i siedzi na dupsku zamiast nowych przygód szukać.

14 Ostatnio edytowany przez kobietazolnierza (2012-01-23 00:37:38)

Odp: Jestem w dołku

hmmm..no akurat mój mąż jest alkoholikiem ,naługowo gra w gre i uprawia cybersex  i zdradza mnie rowniez "tradycyjnie".
Strasznie niepokojące objawy -autorko wątku.Niestety nie wróży to dobrze,wiem coś na ten temat  z własnych doświadczeń.Stan o jakim piszesz jest już doś "ciężki" i może się pogłębić ..a wtedy sad.Naturalnie trzymam kciuki,by Twój facet zmądrzał i docenił Ciebie,choć ja już trace wiarę w facetów.Co moge napisać ..hmm uważam i sobie też to ciągle tłumacze,że nie można się poniżać przed partnerem i skomleć o uwage,skoro mają nas ewidentnie gdzieś,to trudno,koniec,ich strata.Wiem,że często znosimy to bo uczucie,rozumie to jak najbardziej,ale u mnie już za dużo kłamst,niewierności ,upodlania mnie jako człowieka,znęcania się nademną,mój mąż to już dla mnie tylko ojciec naszego dziecka.To już nie partner tylko stek oszustw i stresu.Ja zrozumiałam.Autorko wątku rozumie Cię dobrze ,masz prawo wymagać partnerstwa.Jeszcze na takowym nałogu normalnej rodziny nikt nie zbudował,za to coraz więcej związków się rozpada.Mąz sam jak jeszcze ukrywał przedemną ten naług opowiadał,jak jego znajomy olał żone dla koleżanki z gry,a teraz mój robi mi podobnie...Ja po swoich doświadczeniach jak słysze gra to wiem,że często,aczkolwiek nie zawsze ,wiąże się to z .... niestety.Pozdrawiam Cię autorko i życze byś wyszła z tej sytuacji jak najlepiej dla siebie.

15

Odp: Jestem w dołku
kobietazolnierza napisał/a:

hmmm..no akurat mój mąż jest alkoholikiem ,naługowo gra w gre i uprawia cybersex  i zdradza mnie rowniez "tradycyjnie".

A Ty z nim nadal jesteś bo...??

krewzalewa ma rację, 90% jęczących o brak zainteresowania ze strony chlopaka nie ma własnego życia i hobby. Bogu ducha winny chłopak zajmuje się sobą, może też się nudzi, ale jakos czas sobie zapełnia, a one jęcza...

16

Odp: Jestem w dołku
Teo napisał/a:

krewzalewa ma rację, 90% jęczących o brak zainteresowania ze strony chlopaka nie ma własnego życia i hobby. Bogu ducha winny chłopak zajmuje się sobą, może też się nudzi, ale jakos czas sobie zapełnia, a one jęcza...

Amen.

17

Odp: Jestem w dołku

A Ty z nim nadal jesteś bo...??



Każdego dnia kombinuje jak się uwolnić ,ale to nie jest proste...poczytaj o mojej sytuacji ,pisałam w swoim watku.Mimo małego dziecka i naszej choroby,staram się znaleść prace,by być znów jak kiedyś samodzielną finansowo,ale z praca i malym dzieckiem i alkoholikiem to tez nie łatwa sprawa.

18

Odp: Jestem w dołku
kobietazolnierza napisał/a:

A Ty z nim nadal jesteś bo...??



Każdego dnia kombinuje jak się uwolnić ,ale to nie jest proste...poczytaj o mojej sytuacji ,pisałam w swoim watku.Mimo małego dziecka i naszej choroby,staram się znaleść prace,by być znów jak kiedyś samodzielną finansowo,ale z praca i malym dzieckiem i alkoholikiem to tez nie łatwa sprawa.

Przeczytałam Twój pierwszy wpis w Twoim wątku i dochodzę do wniosku, że jeśli byłoby Ci tak strasznie źle to już dawno byś odeszła, bo sytuację masz jasną - znęcanie się, przemoc, alkohol zdrady. A że nadal "kombinujesz" to znaczy, że aż tak źle nie jest.

19 Ostatnio edytowany przez kobietazolnierza (2012-01-23 21:44:21)

Odp: Jestem w dołku

Dla jasności Teo a niby gdzie mam odejść do sąsiada smile hihi.Z sąsiadami nie mam takich relacji.A tak poważnie ,niech tak będzie jak uznałaś ,że nie jest tak źle -oczywiście w Twoim mniemaniu.A nawet myśl sobie, że jest mi super i uwielbiam być oszukiwaną ,zdradzaną, głodzona  i wiele, wiele innych.Masz do tego prawo.A tak apropo Ciebie to widze,że empati w moim kierunku nie posiadasz.I pamiętaj nikt nie jest nie omylny.To ,że Ty coś uważasz,to ,że Ty byś tak ,a nie inaczej zrobił i przez pryzmat tego oceniasz innych sytuacje to...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026