netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bardzo długa, niespełniona miłość.

54 odpowiedzi15 367 wyświetleńzałożony przez gienek00095, 21.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo długa, niespełniona miłość.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

1

Temat: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Witam wszystkich. Moja historia jest bardzo ciekawa, pokazuje jak milość chociaż na chwilę może zmienić człowieka. Mam nadzieję że ktoś udzieli mi również rady.
Więc do setna sprawy. Wakacje 2010 roku były najpiękniejszym momentem w moim życiu. Miałem wtedy 20 lat. Zaczęło się od zdania ostatniego egzaminu na studiach. Byłem bardzo szczęśliwy że jestem na trzecim roku i że zaczął się dla mnie beztroski okres. Pracowałem z kolegą nad morzem co drugi dzień. Praca super, zarabiałem tylko na swoje rozrywki. Pierwsze dwa tygodnie były w miarę "spokojne". Pózniej przyjechał kolega z Warszawy do swojej babci na wakacje i od tego momentu zaczęły się imprezy nad morzem, ogniska, wspólne piwko i wydawało mi się że nic więcej mi nie trzeba. Było nas kilku imprezowiczów. Czas powoli mijał, wszystko było pięknie. Pod koniec sierpnia mój kuzyn się żenił. Czekałem na to wesele, kupiłem garnitur, fajnie się wystroiłem. Z kuzynem się umówiliśmy że idziemy bez dziewczyn żeby nie ograniczać się z alkoholem. Wiedziałem jednak, że na weselu będzie pewna dziewczyna, którą widziałem jak byłem mały. Wiedziałem że jest bardzo ładna, ale nie obchodziło mnie to. Pomyślałem że chociaż będzie z kim zatańczyć tak dla rozluźnienia. Nadszedł dzień wesela. Rano pojechałem do fryzjera, następnie mój kuzyn który brał ślub zadzwonił po mnie żebym pomógł mu ustroić dom. Jest on da mnie jak brat, a jego ojciec również jest dla mnie jak ojciec. Po wystrojeniu domu wróciłem do mnie się wykąpać i ubrać. Pojechałem z mamą do kościoła na ślub i tam wszystko się zaczęło. Zobaczyłem tą dziewczynę. Czułem że będę musiał się z nią bawić. Na początku wesela jezdziłem samochodem gdyż przewoziłem różne rzeczy. Po godzinie byłem już gotowy do zabawy. Pierwszy kieliszek z moim wyluzowanym kuzynem, potem następne. Cały czas obserwowałem tą dziewczynę. Siedziała sama. Gdy wyszła na dwór to wyszedłem za nią. Zaczęliśmy rozmawiać, siedzieliśmy przed salą ponad godzinę. Okazała sie nie tylko piękna ale i nadzwyczaj mądra. Zrozumiałem że to jest mój ideał, którego nie szukałem, a który znalazł mnie. Wróciliśmy na salę, usiadła koło mnie. Piłem sporadycznie, jeżeli już ktoś nalegał na wspólnego kieliszka. Nasz pierwszy tanieć był wspaniały, nie widziałem nikogo tylko ją. Rece mi drżały. Tańczyliśmy kilka razy, rozmawialiśmy. Tak nam upłynął pierwszy dzień wesela. Dzień poprawin był tylko formalnością. Początkowo głupio mi bylo do niej podejść. Na szczęście pierwsza podeszła:). Cały dzień spędziliśmy razem. Rozmawialiśmy, spacerowaliśmy. Zabrałem ją na taką ładną białą bujaną ławkę, piękne otoczenie, drzewa, było jak w bajce. Sam nie wierzyłem co się dzieje. Że takie piękne chwile mogą być rzeczywistością. Stres-początkowo uciążliwy wreszcie mnie opuszczał. Rozmawialiśmy już na luzie, śmieliśmy się.Podobno ona ma kogoś, ale byłem z nią dwa dni i wydaje mi się że o nikim innym nie myślała tylko o mnie . W końcu ona już musiała jechać z rodzicami do domu. Baliśmy się oboje pożegnania. Przytuliliśmy się do siebie i odjechała. Zostałem sam.
      Podczas pobytu z nią pokazałem swoją tylko dobrą stronę. Oczywiście prawdziwą. Człowieka inteligentnego, z ambicjami, zainteresowaniami, niepijącego. Nie powiedziałem jej jednak że jezdziłem po imprezach, biłem się, obracałem się w zlym towarzystwie i prowadziłlem bardzo beztroskie życie.  Kolejna sprawa jest taka, że ta dziewczyna to rodzina mojego kuzyna który brał śluB. Jestem z kuzynem, jego siostrą i rodzicami blisko związany. Nie chcę jej powiedzieć że jestem w niej zakochany, gdyż boje się jej reakcji, a wiem że możemy się spotkać. Chciałbym się z nią zobaczyć, wtedy wiedzialbym jak moja sytuacja wygląda. Wcześniej jednak jej nic nie powiem bo boje się wszystko zepsuć.
     Po weselu chodziłem przybity. Jestem wierzący, dlatego codziennie zacząłem chodzić do kościoła, czego wczesniej nie robiłem. Płakałem w ciszy, drżały mi ręce, czułem jak mi drżą stopy. Byłem tak zakochany. Po paru miesiącach to uczucie zaczęło ustępować, ale nadal jestem w niej zakochany. Minęło już półtora roku. Ostatnio z kolegą piliśmy u mnie piwo i ona była dostępna na gg. Nigdy do niej nie pisałem bo się bałem, ale kolega namówil mnie żebym napisał. Tak też sie stało. Pisaliśmy około godziny i wszystko wróciło. Znów jestem zakochany, tak samo jak zaraz po weselu. Niestety nie chcę o niej zapomnieć, a problemy coraz cześciej topie w alkoholu. Proszę o jakąś radę

2

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Hej
Posłuchaj mnie teraz uważnie:MIŁOŚĆ JEST WARTA RYZYKA!jest czymś najwspanialszym ,czemu choś nie sprobujesz walczyć o to uczucie .Przecież sam widzisz jak Ci jej brakuje ...nie rob sobie krzywdy

3

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Czy ja dobrze doczytałem iz ona ma chłopaka, nie dziw sie dla czego ona nie odzywała sie ma kogos .Sczerze wpychac sie komus w zwiazek jest troszke nie ładne z twojej strony ,zawsze mozecie zostac bardzo dobrymi znajomymi .



Wez to pod uwage

4 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-01-21 02:55:30)

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Najbardziej zmartwiło mnie, że problemy co raz częściej topisz w alkoholu, to jest krok do uzależnienia, masz dopiero 20 lat. Moja rada jest taka, że skoro ta dziewczyna tak bardzo Ci się podoba powinieneś wyznać jej co czujesz. Wszystko to samo jej powiedzieć co nam tu napisałeś, albo może jak się krępujesz napisz jej to na gg....Musisz jej wszystko wyznać i to nic że ma chłopaka, to jest tylko chłopak a nie mąż czy narzeczony. W wieku 20 lat często ma się chłopaka lub dziewczynę a za jakiś czas ma się nowych partnerów, chociaż ja w wieku 20 lat miałam już syna, który dziś ma prawie 20 lat. Więc poradzę Ci jak poradziłabym mojemu synowi, bo praktycznie sama Go wychowałam....Musisz wyznać miłość tej dziewczynie, jak się wstydzisz to napisz to wszystko co nam tu napisałeś albo w zbliżony sposób na gg. Musisz się liczyć z tym, że odrzuci Twoją miłość ale musisz zaryzykować "raz kozie śmierć" bo inaczej będziesz tylko cierpiał i zaczniesz z rozpaczy pić....Napisz lub powiedz jej to wszystko ale nawet gdy Cię odrzuci musisz to przyjąć jak mężczyzna i pogodzić się z tym i na pewno za jakiś czas spotkasz równie piękną dziewczynę lub nawet piękniejszą, która będzie Cię kochać z wzajemnością. Jednak teraz musisz wyznać swoje uczucia i obojętnie jak dziewczyna to przyjmie musisz zaryzykować....!!!!!Nawet gdyby to wyznanie Cię nie uszczęśliwiło, ale nie możesz żyć w takim "zawieszeniu". Musisz rozwiązać sytuację wyznając dziewczynie miłość i albo w lewo albo w prawo ta sytuacja się rozwiąże....Pamiętaj do odważnych świat należy...Nawet jak nie odwzajemni Twoich uczuć na pewno zostanie Twoją przyjaciółką. Musisz zaryzykować koniecznie.

5

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Nie jest Twoja, więc na dobra sprawę mówiąc jej o swoich uczuciach NIC nie tracisz!
Więc ja na Twoim miejscu napisałabym do niej wiadomość, poczekała i zobaczyła co odpisze. Może czuje to co Ty, albo Cie odeśle z kwitkiem. Ale powtarzam jeszcze raz NIC NIE TRACISZ! A jedynie możesz zyskać - miłość, lub będziesz wiedział na czym stoisz i zapomnisz o niej.

6

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Przyjaciółką moją na pewno nie będzie. Nie wyobrażam sobie przyjazni z dziewczyną którą kocham. Mieszkamy od siebie około 80 km. Gdyby mi jasno przedstawiła swoją sytuację (że ma chłopaka) to na pewno bym się koło niej nie kręcił, ani ona koło mnie. To są moje domysły. Mam w chwili obecnej 22 lata. Jak już wspomniałem, ona jest rodziną mojego wujka, więc bardzo możliwe że się spotkamy, a nie chciałbym jej napisać że ją kocham przed spotkaniem. Gdyby nie lgnęła do mnie to bym się w niej nie zakochał. Ja też do niej lgnąłem. Przekonałem się że jest moim ideałem i cierpie od pół roku jak nigdy. Sam sobie się dziwie że sie tak zakochałem. Pragnąłbym znów ją spotkać i znów spędzić z nią czas i na pewno bym jej już coś wyznał.

7

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

bardzo proszę o radę. tak na prawdę, w głębi serca chodzi mi o to aby ktoś się wypowiedział na mój temat. potrzebuje się tym z kimś podzielić...

8

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

A ja może z innej beczki. To co napiszę pewnie spotka się ze sprzeciwem wielu forumowiczów, ale cóż...
Mój Drogi przypominam, że Ty zapewne nie znasz tej dziewczyny dokładnie, ona zna tylko Twoje zalety, ale czy to nie działa w drugą stronę? Ty nie kochasz tej dziewczyny, Ty kochasz własne wyobrażenie o niej. Miłość to nie uczucie, którym dażysz ideał, a ludzką istotę. Oddałbyś wszystko za nią? Wskoczył w ogień? Ręczył w każdej sprawie? Pomógł w tym, o cokolwiek Ciebie poprosi? Zniesiesz jej najpazerniejszą tajemnicę i najuciążliwszą słabość?
Kocham łatwo powiedzieć, dlatego proponuję:
a) powiedzieć jej o fascynancji nie miłości
b) poznać ją lepiej i przekonać się jaka jest

Ludzie bardzo lubią kochać takie wyobrażenia, bo to łatwe. Dlaczego? Bo nigdy nie będą musieli się wiązać, za to będą umilać sobie czas fantazjami. To po prostu reakcja na strach przed zaangażowaniem.

9

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

ale nie ma powodu do cierpień, czym się tak przejmujesz? kochasz ją ona też miała sie ku tobie, piszesz,że odjechała. Pobyła z Tobą na weselu i po tym sprawa ucichła, bo nic w sumie nie zrobiłeś żeby to jakoś rozkręcić. Nawet jeśli ma chłopaka, to czemu odpisuje, może ona wtedy tez do Ciebie poczuła, ale tak po 2 dniach nie chciała sie deklarować. Czemu sie z nia nie umówisz na kawę tylko żyjesz w niepewności? Nawet jej nie znasz, nie da sie kogoś poznać, spędzajac z nim parę chwil, owszem mozna się zakochać.
Naprawdę warto spróbować, tylko nie palnij od razu po 10 minutach że ją kochasz, daj jej tez sie poznać jeśli będzie chciała to dalej sie to rozwinie a jesli nie to też dobrze bo bedziesz wiedział na czym stoisz.
Moim zdaniem boisz się odrzucenia, dlatego dotąd ta sprawa wisi w powietrzu. wolisz mieć ja taką idealną, w marzeniach, boisz się rozczarować? boisz się że ja rozczarujesz?
nie ma znaczenia co robiłes zanim ja poznałeś
nawet jeśli robiłeś coś co wg ciebie było złe to przecięż budząc się rano masz szanse na cos nowego, bo codziennie budzisz sie nowym człowiekiem. patrzenie wstecz uczy nas wiele ale przeszłościa nie można się truć wiecznie, bo dobra czy zła jest przeszłościa i jej nie zmienisz. wez sie w garść, rzuc to picie, daj sobie spokój
jak wiele jeszcze przed toba
nawet jeśli z nia cos nie pójdzie, to od złamanego serca sie nie umiera, wierz mi
ta choroba nie jest śmiertelna

10

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Jak już wspomniałem, to jest rodzina mojego wujka, więc wiem o niej dużo. Moja mama zna bardzo dobrze jej rodziców, są to porządni ludzie. Inaczej bym sie wniej nie zakochał. Fascynacja to nie jest, bo byłbym psycholem. Jak byłem mały to ją widziałem, pozniej przez kilka lat o niej słyszałem, a w dzień wesela strzała amora mnie trafiła...

11 Ostatnio edytowany przez guha (2012-01-22 00:13:53)

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Fascynacja? To nie ma nic wspólnego z byciem "psycholem". Poza tym wiedzieć a znać, dwie różne sprawy.

12

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

no ok słyszałeś dużo ale co z tego wynika? nie wiesz jaka jest w środku, znasz wszystko z opowieści
czemu nic nie robisz? co z tego że to rodzina znajomych? mozna spróbowac, jak nie wyjdzie to trudno
zadzwon weż ja do kina pogadaj, idź na jakąś imprezę
nie wiem, czy ktoś ci zabrania tego
czy liczysz na jej inicjatywę? kobiety niektóre same nie napiszą wiec pierwszy krok do ciebie należy

13

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

SNIEŻKA, dziękuję Ci za wspaniałe zrozumienie. Rzeczywiście boję się odrzucenia, boję sie że to mogę zepsuć i nigdy się już nie spotkamy a Szansa na spotkanie jest, gdyż mamy wspólne rodziny. Boję się ze jeżeli jej wszystko wyznam to się rodzina o tym dowie sad

14

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Prawdę mówiąc śnieżko, to też czekam na jej inicjatywe. Taki już jestem. Nie rozumiem kobiet. Czy ona może myśleć żeby się nie narzucać mi? Albo wstydzi się pierwsza napisać?

15

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

no to co jak się dowie? że wam nie wyszło - no trudno, czy to o Tobie źle śwadczy?
błąd zrobisz jak się z nia spotkasz i powiesz co czujesz od razu, najlepiej trochę obejs temat zrobić trochę podchodów smile
a co do rodziny czy znajomych, powiem ci że to nie wstyd kogoś kochać, nawet jak będą coś mówić
jestes dorosły i nie musisz grać pod publikę, udawać kogoś kim nie jesteś, czasem możesz być zakochanym facetem, a za jakiś juz ostrym gnojkiem tylko jeśli tak czujesz i tak ci dyktuje twoje wewnętrzne ja
tak samo jak chcesz cos zmienic to masz prawo, wszystko w twoich rękach lepiej spróbować niz żałować
a miałes juz jakąś "przygodę" z odrzuceniem? to twoja pierwsza dziewczyna

16

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

nigdy się nie starałem o dziewczyny. nie chciałem być z kimś. Może w liceum jedna mi się podobała, ale była zajęta i sobie głowy nie zawracałem. Odrzucenia nigdy nie czułem. Ostatnimi razy to ja nawet kilka razy odrzucałem. Chociażby nawet dzisiaj...Ale myśląc o Pati bardzo cierpie. Jak sobie pomyśle że może mieć chłopaka to aż mi się nie dobrze robi...dosłownie niedobrze

17

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

no ale nie wiesz czy ma kogoś wink nawet jak ma , to możesz ja odzyskać, wszystko przed tobą, o miłość czasami trzeba walczyć
ona nie napisze pierwsza, bo się wstydzi napewno, nie wypada jej z reszta, może jest z tych nieśmiałaych, a może tez nikogo nie miała

18

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Kobiety, proszę was o odpowiedz, bo was nie rozumiem. Czy nawet gdy wam się ktoś podoba, to nie robicie pierwszego kroku? Czy uważacie że wam nie wypada? Czy to mężczyzna powinien zawsze być pierwszy? Dlaczego ona pierwsza tego nie zrobi!

19

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

bo sie boi:0 a z reszta skad ma wiedziec moze myśli że masz dziewczyne skoro nie piszesz smile

20

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

najlepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie...

21

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.
gienek00095 napisał/a:

najlepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie...

Tak masz rację,najlepsze byłoby spotkanie.Masz jej GG,napisz do niej, zapytaj co u niej słychać,jak się jej układa, może w rozmowie wyjdzie czy jest z kimś,jeżeli nie, możesz zaproponować spotkanie. Jeżeli odmówi,nic tym nie zaryzykujesz, oprócz zranionego serca. Tym,że będziesz swoje smutki topił w alkoholu, zyskasz tylko to że zniszczysz tym tylko swoje zdrowie. A co do pytania: nadal większość dziewczyn czeka aż mężczyzna uczyni pierwszy krok, a jeżeli dziewczyna pochodzi,jak piszesz z "porządnej"rodziny, to nie oczekuj że pierwsza wyzna ci uczucia. tak,że jest to na tobie smile

22

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

dokładnie, napisz do niej,. dyskretnie podpytaj jak się u niej sprawy mają. jak nie zaryzykujesz to w przyszłości sam możesz sobie pluć w brodę, że tego nie zrobiłeś...

23

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

problem w tym że przy każdym kontakcie z nią robie się panicznie zestresowany całą tą sytuacją. Nie wiem co mam robić...

24

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

musisz w jakiś sposób nabrać pewności siebie. zacznij z nią więcej pisać na gg. przez komputer kontakt z pewnością nie jest tak stresujący smile
jednak na tym weselu normalnie rozmawialiście, więc dlaczego się stresujesz?

25

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Skontaktuj się z dziewczyną i umówcie się, do odważnych świat należy.  wink

26

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Głównym powodem dla którego do niej boje sie napisać jest reakcja naszej rodziny. (mamy wspólną rodzinę, ale nas żadne pokrewieństwo nie łączy)

27

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Ludzie czuje cierpienie nie tylko w sercu ale i fizycznie się tragicznie czuję..... nie wiem co mam robić. płakać tylko się chce

28

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.
gienek00095 napisał/a:

Ludzie czuje cierpienie nie tylko w sercu ale i fizycznie się tragicznie czuję..... nie wiem co mam robić. płakać tylko się chce

Co ma do tego rodzina?nie rozumiem,jeżeli nie chcesz zaprzepaścić tego,to musisz się przełamać i zacząć z nią się kontaktować częściej, musisz zapomnieć o bólu,także tym fizycznym,płakaniem rewolucji nie zrobisz,powodzenia big_smile

29

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Przede wszystkim nie idealizuj jej aż tak. Trochę dystansu Ci nie zaszkodzi. Umów się z nią i  zobacz jak to się potoczy. Zakochałeś się, ale tak naprawdę to nie wiesz o niej wcale tak wiele. Życie wyobrażeniami i informacjami z drugiej czy trzeciej ręki zniekształca obraz drugiej osoby. Idź i po prostu ją poznaj, bo inaczej będziesz żałował.

30

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

rodzina? a co ona ma do tego? ona Ci wybierze przyszła małżonkę? powie kiedy masz siąść na żonę i począć dziecko? (przepraszam za wyrażenie)
za bardzo opierasz się na opinii rodziny, która z Twoim życiem ma tyle wspólnego, że może w nim uczestniczyć, ale udział czynny to tylko i wyłącznie Twoja kwestia wyborów, zachowań i postępowań.
więc nie patrz na rodzinę tylko spełniaj swoje pragnienia, wiadomo, że czasem noga może się poślizgnąć, ale czy nie warto ryzykować?

31

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

a mi się wydaje,że ty czegoś nam nie mówisz i dlatego z naszej strony sprawa wygląda prosto, a z twojej - to jakaś sytuacja nie do przeskoczenia

chyba nie należysz do nieśmiałaych, skoro wcześniej spotykałeś sie z jakimiś dziewczynami, także to nie to
jakby każdy z nas przejmowała się co rodzina powie to chyba połowa związków by nie przetrwała
a jakbyśmy mysleli co o tym co powiedzą inni to tym bardziej
jasne ze powiedza, ludzi interesuje kto z kim od kiedy, ale to chwilowe i zupełanie zwyczajne
tak wiec o co chodzi naprawdę?
co takiego jest w tobie że boisz sie do niej odezwać, to jakaś sprawa z przeszłości?

32

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

to dziewczyny chciały sie ze mna spotykać. nie chciałem sie agazowac nigdy. teraz sytuacja wyglada inacze. pierwszy raz sie na prawde zakochałem...

33

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

a zakochany facet powinien zdobywać swoją wybrankę...

34

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

jestem pierwszy raz tak zakochany. boję się ze ma ona kogoś i boję się cokolwiek do niej napisac

35

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

jak się nie zapytasz czy ona kogoś ma to będziesz cały czas żył w niepewności, zadręczał się, a to Cię zniszczy.
musisz podjąć jakieś konkretne kroki, bo inaczej nic z tego

36

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Na początku chciałbym z nią spędzić trochę czasu. W tym problem że nie wiem jak do tego doprowadzić. Mam nadzieję że nasze rodziny się spotkają. Wiec nie moge jej prosto z mostu sie spytac czy ma kogos

37

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

poproś o spotkanie. skoro Wasze rodziny się znają to nie powinno to być dziwne. powiedz, że chciałbyś pogadać, że jej ufasz, bo wtedy Wam się tak dobrze rozmawiało... próbuj, a nie nic nie robisz "bo wasze rodziny się znają" i co z tego?

38

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Chodzi o to, że jestem jedynakiem, wychowywanym przez mame i babcie. Ojca mi zastępuje mi mój wujek który jest też jest wujkiem tej dziewczyny. Wszystko co robie, jest w rodzinie komentowane. Pewnie dlatego że jestem jedynakiem i wszyscy się mną opiekują i dlatego że jestem bardzo wykształcony i kształce się nadal. Jestem "jedyną" nadzieją w rodzinie. Ale dopadła mnie milość i stałem się zwykłym człowiekiem. Tylko boję się reakcji rodziny...

39

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

oni Cię mają za robota? kogoś innego? boisz się, że nie zaakceptują tego, że stałeś się zwyczajny?
bo chyba nie rozumiem

40

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

no właśnie o to się boję. Niby chcą dla mnie jak najlepiej, ale przez to cierpię

41

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

musisz się troszkę wyrwać spod tych 'opiekuńczych' skrzydeł, żeby rozwinąć swoje własne skrzydła, a nie wiecznie się chować...

42

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Co jest ważniejsze ta dziewczyna czy gadanie rodziny?? ja mam wrażenie że Ty tak naprawde nie chcesz się z nia spotkać bo boisz się że wszstko się skończy, a tak naprawde nic się nie zaczeło

43

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

gienek00095 po pierwsze nie użalaj sie nad sobą i przestan topic smutki w alkoholu.
Po drugie zrozum ze kobiety inaczej myślą niż my i ciężko je zrozumieć, z czasem nawet nie trzeba wszystkiego rozumieć .
Mimo ze kobiety piszą do Ciebie tu bardzo mądre rzeczy to nie mogą  np zrozumieć ze facet moze zakochac sie w tak krótkim czasie smile Mnie to nie dziwi i wierze Ci ze sie zakochałes to oczywiste po tym co piszesz.
Wracając do Pati to utrzymuj kontakt przez gg , starając sie zbliżyć  rozmawiając na różne tematy.Mozesz tez wymyślić pretekst i pojechać do jej miasta , i przy okazji zaproponować spotkanie bo na na pewno znajdziesz czas smile
Chłopaka raczej nie ma bo miala dużo okazji żeby przypadkiem Cię o tym poinformować a tego nie zrobiła.
O tym co pomyśli rodzina nie myśl ,mama powinna sie ucieszyć ze poznalas fajna dziewczyne.Mozesz zawsze pogadać z wujkiem o swoich sercowych problemach ,skoro zastępuje Ci ojca to na pewno chętnie porozmawia o tym co Ci spędza sen z oczu.

Trzymaj sie

Pozdrawiam

44

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

dzięki Ci sekretarz za dobrą radę. W końcu wezmę się za siebię bo już dawno powinienem zrobić to co mi napisałeś smile

45

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Zgadzam się, walcz o nią! To że ona jest w związku nie znaczy że to jest coś poważnego. Jeżeli jednak jest, to nie przyjmie Twojej miłości a wtedy będziesz wiedział że próbowałeś i będziesz mógł się spokojnie z tego wyleczyć. Dopóki jednak nie spróbujesz nie da Ci to spokoju. Wiem bo przerabiam coś podobnego. Zdobądź się na odwagę, inaczej możesz coś przegapić.

46

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

gienek00095, i jak się aktualnie sprawy maja? rozmawiałeś z nią?

47

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Witam !!!!!!!!! smile smile smile
Po pierwsze: odezwałem śię do Pati, mimo iż mieszkamy od siebie prawie 100 km, to zaczęliśmy sie widywać, tylko dla tego, że wreszcie w konkretny sposób się do niej odezwałem. Myślę, że kwestią czasu jest oficjalny nas związek, bo niewątpliwie mamy się ku sobie. Więc trzeba być pewnym siebie, bo nie wiadomo co Bóg dla nas zaplanował.
Do końca jednak szczęśliwy nie jestem. Kto czytał mój pierwszy wątek może sobie pomyśleć"chłopie, przecież tak Ci na niej zależało, więc czego Ci teraz potrzeba?". Owszem, to jest naaaaaaaaaaaaajwiększa miłość mojego życia. I tu się zaczynają moje schody. Zna ona tylko moją dobrą stronę. Jestem wykształcony, kształcę się dalej, mam zainteresowania, pasje. Mam też jednak ....wyrok w zawieszeniu za marihuanę, mnóstwo dziewczyn na "koncie", w moim otoczeniu uchodzę za "napierdalakę" i to jest niestety prawda. Boję się że ona się dowie o tej mojej złej stronie. Co mam zrobić? Dla niej na prawdę się zmieniłem.

48

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.
gienek00095 napisał/a:

Witam !!!!!!!!! smile smile smile
Po pierwsze: odezwałem śię do Pati, mimo iż mieszkamy od siebie prawie 100 km, to zaczęliśmy sie widywać, tylko dla tego, że wreszcie w konkretny sposób się do niej odezwałem. Myślę, że kwestią czasu jest oficjalny nas związek, bo niewątpliwie mamy się ku sobie. Więc trzeba być pewnym siebie, bo nie wiadomo co Bóg dla nas zaplanował.
Do końca jednak szczęśliwy nie jestem. Kto czytał mój pierwszy wątek może sobie pomyśleć"chłopie, przecież tak Ci na niej zależało, więc czego Ci teraz potrzeba?". Owszem, to jest naaaaaaaaaaaaajwiększa miłość mojego życia. I tu się zaczynają moje schody. Zna ona tylko moją dobrą stronę. Jestem wykształcony, kształcę się dalej, mam zainteresowania, pasje. Mam też jednak ....wyrok w zawieszeniu za marihuanę, mnóstwo dziewczyn na "koncie", w moim otoczeniu uchodzę za "napierdalakę" i to jest niestety prawda. Boję się że ona się dowie o tej mojej złej stronie. Co mam zrobić? Dla niej na prawdę się zmieniłem.

Nie wracaj do starych nawyków i kontaktów, a z nią może porozmawiaj. Wyjaśnij, że bardzo Ci na niej zależy i może ona odbiera Cię jako fajnego chłopaka ale nie zawsze taki byłeś, jednak się zmieniłeś. Jeżeli będzie drążyć temat myśle że nie powinieneś przed nią ukrywać żadnych faktów, któe mogłyby kiedyś w przyszłości wyciec i zaburzyć wasz związek. Trzymaj się tego, że się zmieniłeś i już taki nie jesteś. Myśle że nie warto takich rzeczy taić przed drugą stroną, przynajmniej z tym wyrokiem bo to poważna sprawa.

49

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

może się wydawać że poważna, ale tak na prawde to jest tylko za trawe i za jakiś czas będę znów czysty:) oczywiscie jest to niepotrzebne, ale wiemy w jakim "liberalnym" państwie żyjemy.

50

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Nie  strasz jej opowieściami o swoich wyrokach,  byłych dziewczynach itd...  Najpierw pozwól jej się poznać. Niech sama wyrobi sobie o tobie opinię. Każdy ma za sobą jakąś przeszłość.

51

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

ja bym wolała wiedzieć z kim mam do czynienia. więc z mojej strony radzę powiedzieć o wyroku i opinii jaka panuje na Twój temat w okolicy. zaryzykowałeś raz, odezwałeś się, udało się. myślę, że i tym razem powinieneś powiedzieć prosto z mostu co i jak, żeby dziewczyna wiedziała na czym stoi.

fakt, każdy ma swoją przeszłość... ale to nie znaczy, że trzeba ją ukrywać. zwłaszcza jeżeli się zmieniłeś i nie zamierzasz powracać do tamtych nawyków. pokaż, że się podniosłeś i jesteś z tego dumny.

52

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Tak na prawdę to robiłem rzeczy, które robi większość młodych ludzi. Tylko niestety miałem mniej szcześcia. Jedynie co mnie cieszy to to, że plusem moim jest wykształcenie, pochodzenie z dobrej rodziny, to że potrafię się zachować jak dzentelmen i że mimo tych złych rzeczy ktore robiłem, to w głowie cały czas mam ambitne celle do których dąże za sprawą dobrych studiów. Tym ją zatrzymam

53 Ostatnio edytowany przez RoBaCeK78 (2012-02-15 02:01:57)

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

czyli się przyznasz?
jeśli tak, to gratuluję odważnej decyzji smile

54

Odp: Bardzo długa, niespełniona miłość.

Niewyjawianie na początku swojej znajomości wszystkich swoich grzeszków z przeszłości nie jest kłamstwem. Rozumiem, gdyby ona zapytała cię  o to wprost a ty byś zaprzeczał. Czasami lepiej coś przemilczeć i  powiedzieć prawdę w swoim czasie.

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo długa, niespełniona miłość.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026