netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

jak żyć?sama z problemami

13 odpowiedzi3 398 wyświetleńzałożony przez wioletka000, 17.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak żyć?sama z problemami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: jak żyć?sama z problemami

Witajcie.jestem mężatka z3 letnim stazem. To znaczy tyle mam napisane w papierach. Ale mąż rok temu się wyprowadzil i zostałam sama z moim synkiem.niedawno jeszcze zabiegal o kontakt z dzieckiem jednocześnie mnie kompletnie olewajac.ale teraz od 2 tygodni kompletnie się do nas nie odzywa.przelewa tylko pieniądze na dziecko i na tym koniec.ja nie składałam jeszcze żadnego pozwu o rozwód ani alimenty bo miałam nadzieję ze do nas wróci.niestety widzę ze mu jest bez nas po prostu lepiej. Jednak ja nie potrafie sobie poradzic z jego odejściem. Pozornie wszystko jest w porządku jednak w środku nie wiem co robić.tęsknię za nim. Od dnia gdy odszedł traktował mnie jak zero a ja dalej nie potrafie go znienawidzic:-(adas też tęskni ale postanowiłam ze nie będę go błagać żeby odezwal się do własnego syna.chciałabym kogoś poznać poczuc się wartościowa.jednak boję się ze ten ktoś skrzywdżi nas tak samo jak mój mąż.proszę poradźcie mi jak sobie z tym poradzic.ja go nadal kocham ale wiem ze już do siebie nie wrocimy.on mnie traktuje jak swojego wroga.zmienił numer komórki i olewa nas kompletnie.proszę pomożcie mi się nie załamać

2

Odp: jak żyć?sama z problemami
wioletka000 napisał/a:

chciałabym kogoś poznać poczuc się wartościowa.jednak boję się ze ten ktoś skrzywdżi nas tak samo jak mój mąż.proszę poradźcie mi jak sobie z tym poradzic.

najpierw musisz się uporać z odejściem męża, dopiero wtedy zacząć szukać kogoś na jego miejsce.
a w Twoim przypadku rozwód jest chyba nieunikniony, więc może zacznij składać pozew...
skoro Go kochasz to to na pewno zaboli, ale pomyśl, że jak później znajdziesz kogoś to będziesz dla niego całym światem, i Adaś tak samo smile
głowa do góry i brnij do przodu smile
wiem, że to łatwo brzmi, ale nie ma innego wyjścia

3

Odp: jak żyć?sama z problemami

Musisz się pogodzić z tym,że waszego małżeństwa już nie ma i najprawdopodobniej nie będzie.
Nie zastanawiaj się dłużej tylko powiadom swojego męża,że składasz pozew o rozwód i zrób to.
Nie wymuszaj na nim spotkań z synem,bo jeśli będzie mu zależało na widywaniu go to się odezwie a jeżeli jest na tyle podły,że chce o was zapomnieć to i tak Twoje prośby nic nie zmienią. Mały po pewnym czasie pogodzi się z tym faktem
A Ty powinnaś studzić swoje emocje i zacząć się przyzwyczajać do innego życia.Nie myśl cały czas o tym,że mimo wszystko kochasz swojego męża,bo to źle wpływa na Twoją psychikę a co za tym idzie stwarzasz sobie i synowi nerwową sytuację w domu.

4

Odp: jak żyć?sama z problemami

O matko co za facet. Nie dośc, że nie wyszlo mu w roli męża, choc nie wiemy co bylo powodem Waszego rozstania, to teraz jeszcze z dzieckiem nie chce sie widywać...Smutne to i przykre.
Wioletka rok czasu to sporo i gdyby chciał wrocił to już by wrócił. Bo po takim okresie to juz można dojść do pewnych wniosków. Wiem, że łatwo jest pocieszać (ostatnio wszyscy wkoło mnie pocieszają) ale powinnaś już postarać sie mysleć o nim w kategoriach "były mąż" i skupić sie teraz na sobie i dziecku. Obydwoje potrzebujecie miłości i zasługujecie na to żeby ktoś Wam ją dał.

5

Odp: jak żyć?sama z problemami

Chcesz się odkochać/ przestać go kochać? Poczekaj z czasem będziesz miała na pewno wystarczająco dużo powodów żeby nie przelewać uczuć na takiego faceta (jeżeli zbyt małym powodem jest to że zostawił Cię z dzieckiem).

Nie proś bo niczego nie zmienisz, nie oczekuj od takiego kogoś że sam się zmieni. Może nawet najzwyczajniej w świecie przestań czekać i zajmij się sobą i układaniem sobie życia od nowa. I nie bój się zaufać komuś innemu przede wszystkim nie pakuj się od razu w związek, odetchnij, wiem że to ciężkie chwile ale potrzebne. Tak samo potrzebne jak chwilowa samotność... Z resztą samotność pozorna i tylko jeśli chodzi o partnera bo przecież masz synka.

6

Odp: jak żyć?sama z problemami

dokładnie, nie myśl o mężu, zajmij się dzieckiem. pokaż mu, że pomimo iz stracił ojca zawsze może znaleźć oparcie w matce.

7

Odp: jak żyć?sama z problemami

Biedna Wioletko000,bardzo ci współczuję,sama też przechodziłam podobna historię,po takim porzuceniu przez męża miałam depresję przez półtora roku.Najgorsze dla mnie było to,że porzucił też własne dzieci(mieliśmy 2 córeczki).Tchórz,zwykły tchórz.Twój mąż też jest takim tchórzem;prawdziwy facet nie zostawia na pastwę losu swego syna i żony,gdyby ciebie kochał nie pozwolił by ci cierpieć,nie izolował by sie od was,byłby w kontakcie-przecież dziecko może zachorować,ty tez masz prawo się zle poczuć,albo normalnie odpocząć od dziecka.Egoista na maksa,nie miej złudzeń,że po roku rozłąki znowu będziecie razem.Radzę wnieść sprawę do sądu o separację i alimenty,to jest pierwszy krok,zawsze można się wycofać jesli się dogadacie.Nie załamuj się,nie popadaj w doła,głowa do góry,ja przez to przeszłam i dobrze sie mam,więc i ty przez to przejdziesz.Nie polecam ci na razie nowego związku dopóki małzeństwo twoje jeszcze na papierze trwa,ale spokojnie,napewno cię to wzmocni i znajdziesz lepsza miłość.Powodzenia.

8 Ostatnio edytowany przez kobietazolnierza (2012-01-18 23:02:39)

Odp: jak żyć?sama z problemami

Ach ci "mężczyźni" marny gatunek.Co oni mają w tych łbach.Im dłużej żyje tym bardziej przestaje wierzyć ,że są ci "normalni".Uwarzam ,że pożal się boże pan mąż nie zasługuje na ciebie.DOŚĆ Tych upokorzeń,olej go.Wiem ,że nie będzie Ci łatwo,ale musisz żyć dalej,musisz być zdrowa psychicznie,a tacy tylko nas niszczą,więc po co Ci ....Wiem dobrze co mówie ... Układaj sobie życie bez niego. Powodzenia.
Acha ,noi pamietaj facet to nie wszystko,na nim świat się nie kończy.Żyj dla siebie i dziecka.

9

Odp: jak żyć?sama z problemami

znów piszę bo dopadła mnie chandra...synek znów jest chory(zapalenie płuc)i teraz mam problem.bo jak wezmę l4 to zwolnią mnie z pracy(mam umowy tygodniowe)a jak go nie wezmę t z kim zostawię synka:(po prostu sytuacja bez wyjścia:(kazali nam iść do szpitala...a Adaś już na sam dzwięk tego słowa wpada w histerie...:(naprawde nie wiem już co robić...chciałam zadzwonić do męża a z drugiej strony dobrze wiem że od niego nie uzyskam pomocy:(w końcu dla niego najwazniejsza jest ta druga kobieta i jej dziecko:(wiem że marudzę i użalam się nad sobą a jednak uważam że ta sytuacja powoli zaczyna mnie przerastać:(

10

Odp: jak żyć?sama z problemami

Kochana, połowicznie rozumiem twoją sytuację gdyż akurat u mnie nie ma dzieci. Rozumiem co możesz czuć ty ale powiedz czy naprawdę nie masz nikogo w realnym życiu kto może pomóć ci przez to przejść? Może jakiś przyjaciel, może ktoś kto kiedyś był ci bliski, rodzice, ciocia, sąsiad. Wiem, żę będąc skrzywdzoną kategoryzujesz ludzi, że każdy jest zły i chce cię zranić ale tak nie można. Jak pisała poprzedniczka, musisz to robić dla dziecka. Jeżeli nie jesteś w stanie poradzić sobie z tym sama musisz zwrócić się do kogoś o pomoc bo tłumienie tego wszystkiego nie pomoże i będzie miało jeszcze gorsze skutki. Pozdrawiam i bądź dzielna. Wiem, że to tylko słowa ale uwierz mi, że akurat w moim przypadku bardzo szczere i prawdziwe.

11

Odp: jak żyć?sama z problemami

niby to wszystko wiem...a jednak czuje sie jakbym zabrnęła w ślepa uliczkę z której nie ma wyjścia.w teorii rodzina mi pomaga a jednak każdy chce miec swoje zycie i w sumie to też umiem zrozumieć:(chciałabym zeby powoli wszystko zaczęło sie układać.a tutaj jest odwrotnie.czego nie tknę wszystko jest na odwrót.chciałabym zapewnić synkowi chociażby minimum.ale jak widać  nie potrafię tego zrobić:(

12

Odp: jak żyć?sama z problemami

Owszem masz rację każdy chce miec swoje życie,ale ty jesteś w ekstremalnie ciężkiej sytuacji i nie powinnaś się wstydzić i krepować.
Nie zastanawiaj sie nad tym już ani chwili tylko poproś o pomoc.....na pewno znajdzie sie kilka osób,które ci będą mogły pomóc tylko musisz się do nich o to zwrócić.
Pomysl...jak stracisz pracę to nie będziesz miała za co utrzymać dziecka i siebie a jak zaczniesz zaniedbywać syna to choroba będzie się długo ciągnąć i jej koszty cię zrujnują.
Tak czy inaczej "wyrzuć swój wstyd za okno" i proś o pomoc.
Trzymam za ciebie kciuki i wierzę,że ta sytuacja znajdzie szczęśliwe rozwiązanie.:)

13

Odp: jak żyć?sama z problemami

Popros kogokolwiek o pomoc. Sąsiadów, koleżanki ... rodzinę ... pomogą !!!

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak żyć?sama z problemami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026