netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

pytania dla każdego z Was

15 odpowiedzi3 235 wyświetleńzałożony przez Paola12501, 16.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pytania dla każdego z Was

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: pytania dla każdego z Was

czy bylibyście skłonni wybaczyć swojej połówce kłamstwo?
czy skłamaliście kiedyś swoją bliską osobę, sądząc,że to zaważyłoby na waszym związku? Nie mam tu na myśli zdrady
no i kolejne pytanie.
mam przyjaciółkę, która boi się przyszlości z chlopakiem, gdyż jest on po studiach, ma pracę, a ona rozpoczyna studia dopiero za rok i boi się, że znajdzie sobie kogoś w jego wieku choć jest starszy od niej tylko 4 lata... Myślicie,że to jest jakiś problem?

2

Odp: pytania dla każdego z Was

Często okłamywałam, i jeśli moj mezczyzna by mnie okłamał na pewno zrobilabym scene, ale jesli bym go kochala to bym wybaczyla smile

3

Odp: pytania dla każdego z Was

Ja niestety swojego w pewnej sprawie oklamuje,ale nie mogę jemu tego powiedzieć,gdyż boję się,że to mógłby być koniec....
w jakich sprawach go okłamywałaś?
bardIej w błahych,czy poważniejszych?
czy wyznalaś to po jakimś czasie swojemu mężczyźnie?

4

Odp: pytania dla każdego z Was

Czasami nie mówi się całej prawdy  smile
To tak, jak lekarz nie powie wprost pacjentowi z chorobą nowotworową  z przerzutami , że wkrótce umrze...
Zależy w jakiej sprawie się kłamie, chociaż kłamstwo nie jest niczym dobrym, ale......????   życie ....

5

Odp: pytania dla każdego z Was

Stawiam na szczerosc, jednak szczerym do bolu tez nie mozna byc ;-)

6

Odp: pytania dla każdego z Was

Jesteś z urzędu skarbowego? big_smile w latach szkolnych to się kłamało, i to często, potem nie miałam za bardzo kogo, męża nie okłamywałam i nie okłamuję bo nie mam powodów, a z urzędem skarbowym rozlicza mnie biuro rachunkowe big_smile A tak poważnie, staram się nie kłamać, dlatego że, po prostu nie umiem, momentalnie robię się czerwona jak burak, mało krew mi nie tryśnie, więc i tak każdy pozna ze łżę. Jeżeli znajdę się w sytuacji że brutalna prawda zdziała więcej złego niż dobrego, to kłamię choć bardzo tego nie lubię, i gdy tylko sytuacja na to pozwala, przyznaję się do tego.
Ale to fakt, że w urzędach jestem spokojna jak lód,ciekawe.
Co do twojej koleżanki, nie widzę podstaw do obaw, chyba że ona sama nie jest pewna swoich uczuć, albo wie że nie może na nim polegać. W takiej sytuacji lepiej dać sobie i jemu wolna rękę, byście oboje nie cierpieli.

7

Odp: pytania dla każdego z Was

Paola12501  ja jak tylko bym sie dowiedziala ze mnie moj chlopak z czyms oklamal odrazu bym mu o tym powiedziala a potem porozmawiała dlaczego sklamał itd najwazniejsze moim zdaniem w zwiazku to rozmowa na kzdy temat, problem. Bo jak sie cos przemilczy to itak potem jest wypominanie. Zawsze trzeba sobie wszystko wyjasnic.

8

Odp: pytania dla każdego z Was
Paola12501 napisał/a:

czy skłamaliście kiedyś swoją bliską osobę,

Po pierwsze "okłamaliście", piszemy po Polsku...

Po drugie, wszystko zależy jakie to kłamstwo, na jaki temat i jaką miało by wagę. Wychodzę z założenia, że on nie musi wszystkiego wiedzieć, ani ja nie chce wiedzieć wszystkiego o nim. Kara za kłamstwo jest taka, jakiej wagi ono było.

Ja raczej nie kłamię, ja przemilczam pewne rzeczy big_smile

9

Odp: pytania dla każdego z Was

1. Zalezy, jakie byloby to klamstwo. Jesli nie wnoszace do naszego zwiazku wiekszego zamieszania, to mysle, ze tak. Oczywiscie nie wybaczylam klamstwa zwiazanego ze zdrada czy hazardem czy innymi gorszymi świnstwami.
2. Hmm, ciezko powiedziec, Zalezy co by to mialo byc za klamstwo. Znajac siebie, to nawet jesli oklamalabym druga osobe, to pozniej mialabym wyrzuty sumienia i powiedzialabym cala prawde po jakims czasie nawet jesli to oznaczaloby koniec zwiazku. Nie umialabym zyc ze swiadomoscia, ze oklamalam swojego partnera w czyms bardzo waznym. Zreszta jestem taka osobą, że po mnie od razu widac, ze cos jest nie tak, wiec mysle, ze chłopak łatwo moglby sie domyslec, ze cos wisi w powietrzu smile

10

Odp: pytania dla każdego z Was

Staram się nie kłamać...raczej mijam się z prawdą, zmieniam temat lub nie rozpoczynam tego tematu(milczę).Dopóki nie jest to jakaś ważna sprawa nie robię z tego wielkiego problemu.
Uważam że wiek nie ma wielkiego znaczenia.

11

Odp: pytania dla każdego z Was

Po krotce z tego co wyczytałam okłamać swojego chłopaka jest prosto, lecz przyznać się jest gorzej...
ja cały czas myślę o tym jak go okłamuję właśnie tylko w tej jednej sprawie...
pierwszy raz czuję się, że ten związek jest dla mnie ważny i nie wyobrażam sobie tego,że gdy wyznam prawdę to wszystko się skończy...
nie wiem, co robić!! ;(

12

Odp: pytania dla każdego z Was

No dobra, ale o co chodzi??

13

Odp: pytania dla każdego z Was

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze tongue prawda stara jak świat

14

Odp: pytania dla każdego z Was

gdy bylam w liceum moja mama zmarła. Przenioslam sie wtedy do innej szkoly... Niestety w jednym roku nie zdalam przez zaleglosci spowodowane szpitalem ... Poznalam rok temu obecnego chlopaka, z ktorym pisałam. Nawet nie myślałam o tym,że z.nim będę. Wie o zmianie szkoły... Myśli teraz, że jestem w maturalnej klasie ( technikum)
cały czas brnęłam w to kłamstwo i już dłużej nie mogę. Wiem, że gdy on się o tym dowie zerwie ze mną...
każdy mówi mi, że mam się przyznać. Ja chcę być z nim... Chcę iść wg niego do pracy i za rok na studia i wtedy zdam maturę, ale nie wiem, czy dam radę w to brnąč. Pewnie napiszecie, że mam się przyznać, ale od razu Wam mówię,że nie mogę tego zrobic !! ;( wiem, że robię źle...

15

Odp: pytania dla każdego z Was
Paola12501 napisał/a:

gdy bylam w liceum moja mama zmarła. Przenioslam sie wtedy do innej szkoly... Niestety w jednym roku nie zdalam przez zaleglosci spowodowane szpitalem ... Poznalam rok temu obecnego chlopaka, z ktorym pisałam. Nawet nie myślałam o tym,że z.nim będę. Wie o zmianie szkoły... Myśli teraz, że jestem w maturalnej klasie ( technikum)
cały czas brnęłam w to kłamstwo i już dłużej nie mogę. Wiem, że gdy on się o tym dowie zerwie ze mną...
każdy mówi mi, że mam się przyznać. Ja chcę być z nim... Chcę iść wg niego do pracy i za rok na studia i wtedy zdam maturę, ale nie wiem, czy dam radę w to brnąč. Pewnie napiszecie, że mam się przyznać, ale od razu Wam mówię,że nie mogę tego zrobic !! ;( wiem, że robię źle...

Przyhamuj trochę! NIE MOŻESZ SIĘ PRZYZNAĆ ŻE Z POWODÓW ZDROWOTNYCH ZAWALIŁAŚ ROK SZKOŁY!!!!!!!!! Dziewczyno przecież to i tak się wyda! Jeżeli twój chłopak wie że kończysz szkołę i masz podjąć pracę, to jak mu wytłumaczysz że tej pracy nie możesz podjąć? "Kochanie nie mogę w tym roku iść do pracy  bo........tu kolejne kłamstwo, albo przyznanie się że kłamałaś w sprawie szkoły.  Fakt straty mamy,zmiana szkoły i choroba, spowodowały jak piszesz, zawalenie roku, TO NIE POWINNO BYĆ POWODEM DO ZERWANIA, jeżeli tak jest to poważnie zastanowiłabym się nad dalszym życiem z nim, tym bardziej,że cyt:"Chcę iść wg niego do pracy i za rok na studia i wtedy zdam maturę,"....... po pierwsze żeby iść na studia,musisz wcześniej zdać maturę więc kłamstwo o szkole się wyda, po za tym..... jeżeli nie jest to literówka, to TWÓJ chłopak organizuje ci przyszłość?? Jeżeli tak.... tyo uciekaj od niego jak najdalej.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pytania dla każdego z Was

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026