netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

kiedy zamieszakć rzaem?

20 odpowiedzi2 935 wyświetleńzałożony przez edzik0906, 14.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kiedy zamieszakć rzaem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez edzik0906 (2012-01-14 20:11:16)

Temat: kiedy zamieszakć rzaem?

Witam.

Chciałabym Was zapytać drogie netkobiety i drodzy netpanowie smile po jakim czasie bycia w związku można zamieszkać razem? Jak uważacie?
Jestem rozwiedziona, mieszkam sama, mam 32 lata, w nowym związku jestem niecałe pół roku. Czy to nie za wcześnie na wspólne mieszkanie?

2

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

Edzik może głupio to zabrzmi,ale dlaczego nie spróbować teraz? Ja z moim facetem zamieszkałam po trzech miesiącach bycia razem stwierdziłam,że co ma być to będzie jeśli się nie ułoży to się wyprowadzę i póki co pfu pfu wypluć mieszkamy ponad rok razem i jest nam cudownie smile ! Może i Ty spróbuj? Jeśli czujesz opór to do niczego się nie zmuszaj,człowiek musi być przekonany do takiej decyzji,ja absolutnie nie żałuję do dnia dzisiejszego i mam nadzieję,że żałować nie będę smile !

3

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

Dlaczego mialoby to miec znaczenie? Niektorzy zamieszkuja razem po tygodniu znajomosci a niektorzy po roku i obie wersje maja sens. Zalezy co sie preferuje.

4

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

z jednej strony chciałabym już z nim zamieszkać, a z drugiej strasznie się tego boję. Że coś nie wyjdzie, że się nie dogadamy, nie wiem. teraz jest dobrze i nie chciałabym, żeby się popsuło...  Juz raz zostałam zraniona przez faceta, złamał mi serce, nie chcę przechodzic tego znowu...  Wiem, że to bez sensu takie martwienie się na zapas, ale obawy są...

5 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-01-15 11:57:02)

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?
Beata810 napisał/a:

Ja z moim facetem zamieszkałam po trzech miesiącach bycia razem stwierdziłam,że co ma być to będzie

Dokładnie po takim czasie ja zamieszkałam ze swoim! Nie masz się czego bać bo najlepiej poznać drugą osobę mieszkając z nią smile Przynajmniej jak coś nie wyjdzie to nie zmarnujesz czasu i się wyprowadzisz. A tak poczekasz z rok, potem się wprowadzisz i coś nie wyjdzie i popatrz ile przez zwlekanie stracisz czasu!!

Edzik0906 napisał/a:

Juz raz zostałam zraniona przez faceta, złamał mi serce, nie chcę przechodzic tego znowu..

Taki jest urok miłości i lepiej nastawić się ,że nieraz może Cię facet zranić bo nie jesteś w stanie przewidzieć drugiej strony ale jak się człowiek zakocha to czasem ślepnie smile

6 Ostatnio edytowany przez edzik0906 (2012-01-15 12:32:38)

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

Już mu to zaproponowałam, żeby się wprowadził (mam własne mieszkanie, więc w razie gdyby nie wyszło, nie ja się będę wyprowadzać smile) i wtedy zaczęłam mieć wątpliowości. Że może nie jesteśmy na to jeszcze gotowi, że za wcześnie... 
Są rzeczy, które mnie w nim denerwują, bo on ma takie swoje durnowate teksty, czasami marudzi, krytykuje moje wybory w TV smile ale ogólnie jest mi z nim dobrze, jest czuły, dobry, kochany. A jak wiadomo nie ma ideałów i chyba chcę zaryzykować smile

Wiecie czego jeszcze się boję. Że on sobie myśli, że przy mnie się ustawi. Bo ja mam mieszkanie, w pełni wyposażone, dużo pomagają mi rodzice, brakuje mi tylko auta, ale to tylko kwestia czasu. A on nie ma nic. Pochodzi z biednej rodziny, wynajmuje pokój, przyjdzie do mnie na gotowe. Nawet prawka nie ma, dopiero robi...

7

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

Moim zdaniem najlepszy moment na wspolne zamieszkanie to ten, kiedy oboje tego chca, kiedy nie wystarcza juz "randkowanie", bo pojawia sie potrzeba budowania wspolnej przyszlosci.

8

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

zgadzam sie z tym, choc ja tez bym chciala by moj zamieszkal ze mna smile to musi byc nasza obopólna decyzja

9 Ostatnio edytowany przez samisam (2012-01-15 14:15:43)

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?
edzik0906 napisał/a:

Już mu to zaproponowałam, żeby się wprowadził (mam własne mieszkanie, więc w razie gdyby nie wyszło, nie ja się będę wyprowadzać smile) i wtedy zaczęłam mieć wątpliowości. Że może nie jesteśmy na to jeszcze gotowi, że za wcześnie... 
Są rzeczy, które mnie w nim denerwują, bo on ma takie swoje durnowate teksty, czasami marudzi, krytykuje moje wybory w TV smile ale ogólnie jest mi z nim dobrze, jest czuły, dobry, kochany. A jak wiadomo nie ma ideałów i chyba chcę zaryzykować smile

Wiecie czego jeszcze się boję. Że on sobie myśli, że przy mnie się ustawi. Bo ja mam mieszkanie, w pełni wyposażone, dużo pomagają mi rodzice, brakuje mi tylko auta, ale to tylko kwestia czasu. A on nie ma nic. Pochodzi z biednej rodziny, wynajmuje pokój, przyjdzie do mnie na gotowe. Nawet prawka nie ma, dopiero robi...

Nie ma diagramu na twoja odpowiedź.
Przepraszam,że pytam: ile on ma lat? pochodzenie z biednej rodziny to nie jest tłumaczenie tego, by nie mieć nic. Mój syn(21l) ma już prawko, samochód. wszystko za swoje,zarobione pieniądze,mieszka z nami, ale dokłada swoja część do opłat jednak żywi się sam. Nam w domu także się nie przelewa, maż ma pracę od roku, przez ostatnie 6lat ja utrzymywałam rodzinę(jego,dzieci i siebie) pracując w innym kraju. Na swojego wybranka patrz pod kontem jego wieku, ty masz 30,jesteś materialnie "ustawiona" jeżeli twój jest w podobnym wieku co ty i nie ma nic....no to twoje obawy są uzasadnione. Jeżeli jest sporo młodszy, to musisz poznać bardzo dobrze jego charakter, czy to nie jest typ "władcy pilota od telewizora" durnowate testy i krytykowanie gustów drugiej osoby to raczej nie jest dobry wstęp do wspólnego życia. A jak rozwiązaliście sprawy materialne? . Czy on sam zaproponował udział w ponoszeniu części opłat za media? Piszesz, że pomagają ci trochę rodzice,więc tak do końca nie jesteś samowystarczalna, czy nie zakończa tej pomocy bo nie będą chcieli utrzymywać obcego dla nich człowieka? czy wtedy będzie różowo? Oczywiście, zawsze możesz mu pokazać drzwi, ale w takim przypadku trudno oczekiwać by wasz związek nadal trwał.

10

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

On ma 28 lat. Jest 4 lata młodszy ode mnie. Pracuje, zarabia, więcej ode mnie, ale materialnie nie posiada nic, prócz laptopa. Wcześniej, jak mieszkał z mamą, dokładał się do wydatków domowych. Lubi markowe ciuchy, więc właściwie wszystko wydaje na nie. Lubi sie dobrze ubrać.
Prawka jeszcze nie zrobił, bo jak był młodszy, zmarł mu ojciec, ma 6 rodzeństwa, więc nie było im lekko, jak zaczął zarabiać sam na siebie, podchodził do egzaminu na prawko kilka razy, jak nie wychodziło, rzucił. Teraz do tego wrócił.
Rozmawialiśmy o wspólnym mieszkaniu, pytałam jak on to widzi w kwestii finansowej, mówił, że się dzielimy. Jedna wypłata idzie na rachunki, jedzenie, wspólne wyjścia, drugą odkładamy. Niby ma sens.

11 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-01-15 15:27:09)

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?
edzik0906 napisał/a:

Lubi markowe ciuchy, więc właściwie wszystko wydaje na nie. Lubi sie dobrze ubrać.

W tej sprawie podjęłabym rozmowę ,że przy wspólnym mieszkaniu przerzedzą mu się markowe ciuchy big_smile

Jak razem nie zamieszkacie to się nie przekonasz czy to jest partner dla Ciebie-może się okazać ,że pochodzenie z biednej rodziny wiele dobrego go nauczyło a to ,że obecnie nie ma mieszkania: wiele ludzi młodych nie kupuje mieszkania dla siebie bo różnie bywa z pracą(szcz. z jej stabilnościa). Lepiej coś wynająć i pracować no i bez problemu zmieniasz pracę i mieszkanie jak nie masz partnera big_smile

12 Ostatnio edytowany przez samisam (2012-01-15 15:44:37)

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?
edzik0906 napisał/a:

On ma 28 lat. Jest 4 lata młodszy ode mnie. Pracuje, zarabia, więcej ode mnie, ale materialnie nie posiada nic, prócz laptopa. Wcześniej, jak mieszkał z mamą, dokładał się do wydatków domowych. Lubi markowe ciuchy, więc właściwie wszystko wydaje na nie. Lubi sie dobrze ubrać.
Prawka jeszcze nie zrobił, bo jak był młodszy, zmarł mu ojciec, ma 6 rodzeństwa, więc nie było im lekko, jak zaczął zarabiać sam na siebie, podchodził do egzaminu na prawko kilka razy, jak nie wychodziło, rzucił. Teraz do tego wrócił.
Rozmawialiśmy o wspólnym mieszkaniu, pytałam jak on to widzi w kwestii finansowej, mówił, że się dzielimy. Jedna wypłata idzie na rachunki, jedzenie, wspólne wyjścia, drugą odkładamy. Niby ma sens.

Z tego co napisałaś teraz, pokazuje się że chłopak raczej nie należy do "zielonych ptaków" o co się wcześniej obawiałam, pomagał rodzinie, to pokazuje poczucie obowiązku, oczywiście nikt nie da 100% gwarancji że się chłopak nie zmieni na gorsze,ale myślę że nie. To,że lubi markowe ciuchy jest zrozumiałe, przypuszczam że w dzieciństwie donaszał ubrania po kuzynach, jak większość dzieci z wielodzietnych rodzin,teraz sobie to rekompensuje. Nie znalazłam już większej"dziury w całym" smile Jakieś decyzje już podjęliście, więc już wspólnie będziecie się "docierać", może się okazać że razem będzie wam dobrze, sprzeczki wprawdzie będą się stawać,jednak wasz sposób na ich łagodzenie będzie barometrem waszych uczuć. Życzę wam jak najmniej sprzeczek i "kłótni o pilota" a przyczepię się o ten podział, moim zdaniem,oszczędzanie i opłaty powinny być z obu wypłat, unikniecie w ten sposób nowych powodów do sprzeczek: ja cię utrzymuję bo<opłacam gaz, prąd, telefon czy internet, albo: dlaczego kupiłaś jogurt za 9,90 jak mogłaś kupić"clevera"za 5,90 < to przejaskrawione przykłady pierdół które zatruwają stopniowo związek. Przemyślcie to smile

13

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

On jest bardzo mlody, nie kazdy w wieku 28 lat ma wlasne mieszkanie bo z jednej pensji ciezko oplacic raty za kredyt. Znam tylko 1 osobe ktora kupila sama mieszkanie i sama je oplaca, ale ta osoba jest menazdzerem i bardzo dobrze zarabia. Ale takich osob, ktore kupily mieszkanie i splacaja kredyt sami  jest bardzo, bardzo malo. Moim zdaniem prawko to podstawa, ALE nie kazdy ma zapal do zrobienia go, lub nie kazdy sie nadaje do jezdzenia. Wtedy zmarl mu ojciec i zapewne oblal egzaminy bo byl w zalobie i takie cos ja rozumie, bo moj tato tak samo byl w jego wieku jak mial zdawac prawko i jego ojciec zmarl i nie zdal do tej pory. U Twojego mezczyzny z rodzinie sie nie przelewalo wiec dodatkowo koszty zrobily swoje. Nie kazdego stac na zrobienie prawa jazdy i kupienie auta. Uwazam, ze najlepiej dorobic sie bedac z kims, bo wtedy latwiej. Mowisz ze oplaty bedziecie dzielic na pol- i tak jest bardzo dobrze. W miedzy czasie mozesz zaproponowac mu, by poszedl na lekcje jezdy, i zrobil w koncu te prawko bo to bardzo przydatne. Mysle ze skoro zarabia wiecej niz Ty, to nie powinno byc dla niego zadnego problemu, by sie za to zabrac, no wlasnie tylko pytanie czy bedzie mu sie chcialo, skoro wie ze Ty prowadzisz i zawsze to mozesz go gdzies pozucic jak bedzie potrzebowal. Dlatego jak juz wspomnialam zaproponuj mu zrobienie kursu prawa jazdy, a odnosnie wspolnego mieszkania jesli masz obawy to moze warto sie chwilke wstrzymac?

14 Ostatnio edytowany przez edzik0906 (2012-01-15 16:19:52)

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

A co powiecie na to, że on mi powiedział, że jak już będziemy razem mieszkać i kasa będzie wspólna, to on jak będzie chciał dać pieniądze mamie, to da. Bo jak to powiedział: nie wszyscy mają tak dobrze jak ty, a wiem, że tam się nie przelewa. Ma dobre serce, wiem. Ale mama mieszka z 2 dorosłymi synami i córką i nie przymiera głodem.

15 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-01-15 16:31:14)

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

Jeżeli razem będziecie o tym rozmawiać i nie będzie dawać bez Twojej zgody to powinnaś go wesprzeć. I chyba oczywiste ,że tu nie chodzi o oddawanie całej pensji i utrzymywania patologi=niepracującego rodzeństwa.

16

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

zamieszkanie razem to trudna decyzja. jeśli masz jakiekolwiek obawy to może warto poczekać? jednak z drugiej strony jak ktoś już wspomniał, zamieszkanie pokazuje w pełni jaka est druga osoba.
co do dawania pieniędzy mamie. myślę, że jeśli Ty nie masz nic przeciwko żeby czasem ją wesprzeć to nie ma problemu smile (o ile nie chce jej oddawać całej pensji)

17

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

Nie chce jej oddawać całej pensji smile mówił, że od czasu do czasu, jak ma to da. Ale jak bedziemy mieć wspólną kasę, to bedzie miał więcej, siłą rzeczy, i co? wszystko co mu zostanie odda? A rodzeństwo pracuje.

18

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?
edzik0906 napisał/a:

A co powiecie na to, że on mi powiedział, że jak już będziemy razem mieszkać i kasa będzie wspólna, to on jak będzie chciał dać pieniądze mamie, to da. Bo jak to powiedział: nie wszyscy mają tak dobrze jak ty, a wiem, że tam się nie przelewa. Ma dobre serce, wiem. Ale mama mieszka z 2 dorosłymi synami i córką i nie przymiera głodem.

Czerwony sygnal mi sie w glowie zaswiecil. Wspolnie postanawiacie stworzyc cos w rodzaju wspolnoty majatkowej (mam na mysli ze cala zarobiona kasa idzie do jedngo kotla), wspolnie dzielicie sie wydatkami (teoretycznie) a tu nagle deklaracja ze "jak on bedzie chcial to..." Bo jak dla mnie to jest tak ze jak on bedzie chcial to zrobi co chce ze swoja wyplata a ty sie mozesz wypchac trocinami i tluczonym szklem. Czyz nie lepiej np zgodzic sie ze raz na 2-3 mce zrobicie mamie wieksze zakupy do domu? Proszek, troche artykulow spozywczych czy chemicznych. Jesli tak bardzo chce pomagac to prosze bardzo to tez jest jakies wyjscie.
Znajduje rowniez luke w rozumowaniu ze jedna wyplata idzie na wydatki a druga odkladacie. To znaczy ktora odkladacie? JEgo czy twoja? Bo jak jego to znowu "to jest moja wyplata wiec jak bede chcial to sobie kupie 20 markowych koszul/dam mamie 1000zl/przepije." JA juz bym wolala sytuacje: podsumowac wszystki rachunki domowe pt gaz, woda, prad,czynsz, telefon. Wszystkie takie stale miesieczne wydatki i podzielic je miedzy siebie. Przykladowo: na stale oplaty miesiecznie idzie 500 zl. wiec ty ze swojej wyplaty dajesz 250 i on 250. Zycie kosztuje im szybciej to sobie facet uswiadomi tym lepiej. A z reszta robicie cokolwiek wedle uznania. Tym sposobem zawsze masz troche swojego grosza dla siebie. A jedzenie...nie wiem. Ja tam tego nie dziele. No bo jak jestem w sklepie i wiem ze nie mam mleka to sama je kupie a nie bede czekac na meza bo "dzisiaj jest jego kolej".

19

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?
edzik0906 napisał/a:

Nie chce jej oddawać całej pensji smile mówił, że od czasu do czasu, jak ma to da. Ale jak bedziemy mieć wspólną kasę, to bedzie miał więcej, siłą rzeczy, i co? wszystko co mu zostanie odda? A rodzeństwo pracuje.

On jest najstarszy z rodzeństwa, tak przypuszczam, czuje się odpowiedzialny, po śmierci ojca przejął jego rolę i nadal tak to bierze. Dlatego proponowałam we wcześniejszym poście byście Z OBU WYPŁAT opłacali i robili zakupy,a nie jak ty pisałaś,że jedna wypłata (teraz rozumiem że twoja) na opłaty i życie, a druga odkładacie. Skoro powiedział: że jak będzie chciał to da......... hmmmm, żeby nie dał wszystkiego co odłożycie, "bo to będzie jego wyplata". Przedyskutuj to z nim. To samo pisze ci Sadie. Jeżeli będzie obstawał przy swoim, to zastanów się nad wspólnym zamieszkaniem, więzy jego z domem mogą być silniejsze jak z tobą.

20

Odp: kiedy zamieszakć rzaem?

Ja tez zamieszkalam ze swoim facetem po 3 miesiącach zwiazku. Mieszkamy razem juz ponad rok. hmm to że nie podobają mu się filmy ktore wybierasz o niczym nie świadczy. Faceci zazwyczaj nie lubią romantycznych filmow. Moj oglada jak musi tongue.  Co jeszcze krytykuje?

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kiedy zamieszakć rzaem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026