netkobietyWszystkie działy
Psychologia

a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

10 odpowiedzi3 577 wyświetleńzałożony przez Joannak888, 12.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

witam,

pisalam juz na forum zdrady/rozstania. Jestem tak uwiklana w chore malzenstwo, ze probowalam popelnic samobojstwo. Czulam sie zapedzona w rog i wiedzialam, ze ani chwili nie moge juz tkwic w tym, w czym obecnie sie znajduje. Nie bede opisywac sytuacji, ale chce znac Wasza opinie: czy ja jestem nienormalna? egoistyczna, ze nie mysle o innych tylko o sobie? zapisalam sie juz do lekarza, ale nie wiem, czy terapia ma szanse pomoc, czy dla mnie to juz tylko "gumowe sciany"?
Napiszcie prosze, bo sie pogubilam.

2

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??
Joannak888 napisał/a:

...czy ja jestem nienormalna? egoistyczna, ze nie mysle o innych tylko o sobie? zapisalam sie juz do lekarza, ale nie wiem, czy terapia ma szanse pomoc, czy dla mnie to juz tylko "gumowe sciany"?
Napiszcie prosze, bo sie pogubilam.

Egoistyczna, bo nie myślisz o innych a o sobie...? To retoryczne pytanie?
A czy twoja próba samobójcza była skutkiem pragnienia zakończenia życia czy wołaniem o pomoc?
Bo jeśli to drugie to terapia ma szansę powodzenia. Zastanów się tylko czego oczekujesz od tej terapii...

3

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

Terapia jest dobrym wyjściem dla osoby, która decyduje się wprowadzić zmiany we własnym sposobie myślenia i działania. Moim zdaniem warto podjąć taki trud.

4

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

"Jestem tak uwiklana w chore malzenstwo, ze probowalam popelnic samobojstwo. Czulam sie zapedzona w rog i wiedzialam, ze ani chwili nie moge juz tkwic w tym, w czym obecnie sie znajduje."

Od razu przepraszam, za to, że uogólnię - dla mnie samobójcy to najwięksi egoiści. Myślą tylko o sobie. Myślą żeby im było dobrze, żeby uciec od zmartwień i aby innym było źle po ich stracie (najczęściej rodzinie). Znam przypadki gdzie dzieci po stracie rodziców w ten sposób kończyły na ulicy albo w psychiatryku brr

Większość osób w przypadku tak trudnych problemów małżeńskich - po prostu się rozstaje. Tobie też bardziej polecam.
Wyjedź w ulubiony zakątek kraju - zastanów się spokojnie jak chciałabyś żeby wyglądało Twoje życie, co chciałabyś zobaczyć (heh ja mam nadzieję zobaczyć kiedyś 7 cudów świata), zwiedzić, zdobyć, osiągnąć- jak chciałabyś żyć.
Życie jest tylko jedno, nie szkoda Ci go tracić?

Inna sprawa, że miałaś dużo szczęścia, że piszesz, czytasz i czujesz- jesteś zdrowa. Mój znajomy też usiłował popełnić samobójstwo - nie udało mu się, ale w jego wyniku chodzi teraz w pampersach, nie może sam jeść, nie poznaje ludzi i mózg ma jak u 5 latka. Tak już będzie trwał do końca życia - jego rodzice, którzy mają już swoje lata opiekują się nim, ale nie chcą nawet myśleć co będzie gdy ich zabraknie..

Terapia pomaga tylko tym, którzy chcą się leczyć.

5

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

Wielu samobójców nie tyle chce umrzeć, ile ?położyć kres sytuacji, w której się znajduje? ? oświadczył pewien profesor psychologii. Wskazują na to zwroty typowe dla listów pożegnalnych. Wypowiedzi w rodzaju: ?Nie mogłem już tego znieść? albo ?Po co dalej żyć?? ujawniają silne pragnienie ucieczki od twardej rzeczywistości. Jak to jednak ujął pewien terapeuta, samobójstwo przypomina ?leczenie przeziębienia bombą jądrową?.

Problemy trzeba rozwiązywać. Życie jest darem - szanuj je. Koniecznie idź do specjalisty, pomoże Ci pozbierać myśli i problemy przekształcić w zadania.

6

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??
alfaalfa napisał/a:

"Jestem tak uwiklana w chore malzenstwo, ze probowalam popelnic samobojstwo. Czulam sie zapedzona w rog i wiedzialam, ze ani chwili nie moge juz tkwic w tym, w czym obecnie sie znajduje."

Od razu przepraszam, za to, że uogólnię - dla mnie samobójcy to najwięksi egoiści. Myślą tylko o sobie. Myślą żeby im było dobrze, żeby uciec od zmartwień i aby innym było źle po ich stracie (najczęściej rodzinie).

]

Że się tak wyrażę ...gófffno wiesz!!!
Nie masz pojęcia co w takich ludziach się dzieje!! Nie masz pojęcia ile ODWAGI trza aby popełnić samobójstwo i ile cierpienia w sercach takich ludzi!!
Nie pisze o tych którzy pod wpływem środków odurzających dokonują takich wyborów...piszę o ludziach w pełni  świadomych,może nie całkiem  w pełni ...bo stres również robi swoje.
Szkoda ,że tak wielu oceniających a tak mało pomagających/wyrozumiałych w tych najcięższych sytuacjach!

7

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

Aby doszlo juz do takiej sytuacji trzeba naprawde byc juz u kresu.
I zgadzam sie. Do tego potrzeba ogromnej odwagi!!! Ogromnej!
Jakos nie chce mi przejsc te slowo przez gardlo...
Dla kazdego jego wlasny problem jest najwiekszy, najpowazniejszy.
Nie kazdy moze przejsc do porzadku dziennego po sytuacji, ktora go kompletnie rozbila.
Jestesmy rozni wiec roznie reagujemy.
Jedni sa silni, inni sie gubia.
Wszyscy szukaja rozwiazania i bywa wlasnie tak, ze wybieraja swiadomy koniec.

Jednak wszystko mozna odbudowac.
Fakt, potrzeba nieziemskich sil, wytrwalosci, cierpliwosci.
Potrzebne sa "posilki" z zewnatrz a taka terapia jest taka pomocna dlonia.
Powoli, powolutku ale bedzie wyciagala z gruzow.
Tylko, ze do tego potrzeba tez checi.
Trzeba obrac sobie jakis punkcik, niewielki cel, do ktorego stopniowo, etapami nalezy dazyc.
Z pewnoscia bedzie ciezko ale w koncu pojawi sie jakis promyk...

Wierze, ze bedziesz walczyla.
Walcz bo moze czeka na Ciebie szczescie a to byl tylko epizod, ktory jeszcze bardziej pomoze docenic Ci je.


Trzymam kciuki:)

8 Ostatnio edytowany przez porzucona (2012-01-14 01:05:37)

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??
Joannak888 napisał/a:

witam,

pisalam juz na forum zdrady/rozstania. Jestem tak uwiklana w chore malzenstwo, ze probowalam popelnic samobojstwo. Czulam sie zapedzona w rog i wiedzialam, ze ani chwili nie moge juz tkwic w tym, w czym obecnie sie znajduje. Nie bede opisywac sytuacji, ale chce znac Wasza opinie: czy ja jestem nienormalna? egoistyczna, ze nie mysle o innych tylko o sobie? zapisalam sie juz do lekarza, ale nie wiem, czy terapia ma szanse pomoc, czy dla mnie to juz tylko "gumowe sciany"?
Napiszcie prosze, bo sie pogubilam.

Samobójstwo nie jest rozwiązaniem,mój mąż popełnił samobójstwo 7 miesięcy temu,skrzywdził w ten sposób mnie,dzieci i wnuki,ja do tej pory nie potrafi pogodzić się z jego śmiercią,czasem myślę,że w ten sposób chciał ode mnie uciec,kilka miesięcy przed śmiercią narzekał na życie,że jess do kitu,za dużo pracy, że dzieci to kłopot,że nie chce przez całe życie chodzić ze mną za rączkę,itd.Lepiej,aby wziął ze mną rozwód,dzieci by chociaż tak nie cierpiały,ja kocham go do tej pory,i cierpię,i nie wiem dlaczego to zrobił,uciekł przed nadmiarem miłości?kiedys mi powiedział,że można kogoś zagłaskać na śmierć

9

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

Witajcie ! Kto mi może wytłumaczyć moje zachowanie bo ,ale po kolei.
Od dłuższego czasu cierpię na depresję znając jej podłoże i związaną z tym bezsenność.Nie mam myśli samobójczych a nawet wręcz odwrotnie bo czeka  mnie niedługo dużo radosnych zdarzeń i zbyt kocham najbliższych aby ich skrzywdzić. Tydzień temu z soboty na niedzielę wzięłam tabletkę "nasen"i spałam do 4-tej rano .Ponieważ chciałam jeszcze spać więc wzięłam jeszcze jedną tabletkę  gdyż na 1/2 nie reaguję i zasnęłam.Obudziłam się w szpitalu psychiatrycznym myśląc że jeszcze śpię.Podobno (mieszkam sama) zadzwoniłam o 7,00 rano do krewnej że nie mogę stanąć na nogi .Ponieważ ona ma do mnie klucze więc weszła do mnie i zastała mnie w/g niej nieprzytomną.Wezwała pogotowie i ja im podobno powiedziałam że chciałam się zabić.Podobno bardzo sensownie i przytomnie odpowiadałam na pytania jak zarazem gadałam jakieś głupoty .Niektóre sytuacje pamiętam jak np jakie biorę leki ,gdzie leżą moje historie choroby,że ma mi zabrać dresy.Są to takie osobne kadry a reszty nie pamiętam. Oprzytomnienie całkowite w szpitalu było dla mnie strasznym szokiem .Obserwowano mnie 4 dni i bez jakichkolwiek wytłumaczeń co do diagnozy wypuszczono do domu .Nikt mi nie wytłumaczył jaka to  mogła być przyczyna mojego zachowania .

10

Odp: a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

margo
Poszukaj w necie opinii ludzi, którzy biorą leki takie co TY, a najlepiej skonsultuj się ze swoim lekarzem - on powinien to wytłumaczyć. Ja nie potrafię.
Pozdrawiam

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » a co przy powaznych problemach takich jak usilowanie samobojstwa??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026