netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pomóżcie mi, proszę!

21 odpowiedzi3 149 wyświetleńzałożony przez kamilkan19, 08.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomóżcie mi, proszę!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Pomóżcie mi, proszę!

Hej.. Mam na imię Kamila.
Mam problem z chłopakiem, jestem z nim od ponad 4 miesięcy,
wiem, że bardzo mu na mnie zależy i, że bardzo mnie kocha.
Ja też go bardzo mocno kocham i wskoczyłabym za nim w ogień,
jeśli byłaby taka potrzeba, zrobiłabym dla niego wszystko,
ale mniejsza o to.. wczoraj wieczorem przeżyliśmy swoją pierwszą
taką 'poważniejszą' kłótnię, dla mnie jest to straszne, ponieważ
on od tamtej pory się do mnie nie odzywa.. przeze mnie, ale zaraz
wszystko Wam opiszę.. Pisaliśmy wieczorem sms'y, jak zawsze..
nie spotykamy się zbytnio często, tylko co weekend'y, ponieważ
mieszkamy od siebie jakieś 20km, ja nie mam do niego zbytnio
dojazdu, tylko on na weeknd'y do mnie przyjeżdża samochodem,
po za tym w tygodniu nawet nie miałby jak przyjeżdżać, bo pracuje od
rana do wieczora.. a ja w szkole, więc pozostają nam tylko weekend'y.
I w tygodniu mi napisał, że nie przyjedzie w ten weekend, ponieważ
nie ma pieniędzy na paliwo, a nie będzie od nikogo pożyczał, bo po
prostu nie lubi tak robić, no na początku się trochę czepiałam o to,
ale później było okej smile i właśnie jeśli chodzi o wczoraj.. normalnie
pisaliśmy i zbliżała się godzina 20.. obiecywał mi, że będziemy później rozmawiać przez tel, jak zawsze i w ogóle.. i napisał mi, że idzie 'na wioskę' ja: po co? on: no na jakieś piwo.. ja: aha smile on: jesteś na mnie zła? ja: a niby kasy nie masz ;] nie nie jestem. on: ale Michał stawia.. ja: przecież ostatnio Michał też nie miał kasy. Dobra nieważnie. Miłego wieczoru. (Michał pracuje razem z nim i ostatnio mówił, że też nie ma kasy, a wypłata dopiero 10..) on: o co Ci znowu chodzi? ja: o nic po prostu.. Michała masz na codzień.. nieważne.. nie będę Ci już przeszkadzać. on: widocznie o coś Ci chodzi, skoro ostatnio się o wszystko czepiasz, o to, że nie mam kasy na paliwo, o to, że wychodzę na wioskę, o to, że nie mam jak z Tobą pisać gdy jestem w pracy.. ja: skoro tak to sobie zmień. on: jesteś tego pewna? ja: no jeśli chcesz to proszę bardzo.. on: a Ty tego chcesz? ja: nie, ale skoro się ciągle o wszystko Ciebie czepiam, to może tak dla Ciebie będzie lepiej.

I od tej pory CISZA! nic.. kompletnie..
Dzwoniłam kilka razy, nie odebrał..
pisałam tyle razy, przepraszałam, bo wiem, że przesadziłam,
wiem, że źle zrobiłam! ;( ale on milczy.. a to tak cholernie boli.
Nie odzywa się od wczoraj.. Wczoraj wieczorem do niego pisałam, prosiłam, by się odezwał, przepraszałam.. i tyle razy dzwoniłam, masakra jakaś! a dzisiaj już nie dzwoniłam.. napisałam tylko jednego sms'a jakoś w południe o treści: 'Myślę o Tobie.' Chciałam, by o mnie zaczął myśleć wraz z tym sms'esem.. na pewno myśli i mam nadzieję, że zmięknie i napisze..

Doradźcie coś! proszę! i z góry dziękuję!

2

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Ja ci powiem że niekoniecznie przesadziłaś. Skoro spotykacie się tylko w weekendy to miałaś prawo być zła że woli wyjść z kolegą. Zastanów się czy naprawdę mu na tobie zależy skoro nie daje znaku życia. Faceci nie odpisują po to żebyśmy my się przestały odzywać. Odczekaj nie pisz do niego jeśli mu naprawdę zależy to się odezwie. Gwarantuję ci to

3

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Wiesz, ja wiem to, że mu zależy i, że kocha.. ale teraz pewnie jest zły za to, że na niego tak 'siadłam' .. Myślę, że się odezwie, emocje opadną, przyjedzie mu.. i napisze.

4

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Kochana jesteś zakochana i to też trochę myli w głowie. Jak się jest zakochanym wielu rzeczy się nie zauważa wiem z doświadczenia. A jak po każdej kłótni tak sie będzie zachowywał. Co wtedy zrobisz?

5

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Szczerze? Rozumiem Twojego faceta i nie rozumiem Ciebie. Najpierw maly foch o to, ze facet nie ma pieniedzy na paliwo i nie chce pozyczyc. Dla Ciebie moze to byc dziwne, ale zrozum, ze mezczyzni inaczej patrza na te kwestie. Dla nas pozyczanie to proszenie o pomoc, dla nich brak honoru (niekoniecznie oczywiscie sluszny). My zazwyczaj nie mamy oporow przed pozyczaniem od znajomych, mezczyzni je zazwyczaj maja. Zle czuja sie ze swiadomoscia, ze nie maja wlasnych pieniedzy na swoje przyjemnosci. Ja osobiscie nie widze w nastawieniu Twojego chlopaka niczego zlego, tym bardziej, ze:
- przyjezdzal do Ciebie wczesniej co tydzien, wiec tym bardziej mial prawo oczekiwac, ze zrozumiesz, jak tym razem nie przyjedzie;
- uczciwie powiedzial Ci o tym wczesniej, a nie po fakcie, jak robi wielu mezczyzn.

Potem odstawilas biedakowi wielkiego focha za to, ze... mial zadzwonic, a poszedl na piwo z kumplami, o czym rowniez wczesniej dal Ci znac. Sorry, ale jakbym ja miala zadzwonic do faceta i znienacka dowiedzialabym sie, ze moja super znajoma zaprasza mnie na piwo, to nawet bym sie nie zastanawiala. Dalabym facetowi znac, ze wychodze i zadzwonie pozniej lub kiedy indziej. Argumentacja swoich fochow tez sie nie popisalas. Przeciez moglo okazac sie, ze jego znajomy postanowil wydac oszczednosci albo znienacka zdobyl czy dostal skads pieniadze (zdarza sie), albo ze uzbieraly mu sie drobne i postanowil je wydac na piwo z przyjacielem. A tutaj nagle wyskakujesz Ty z teoria spiskowa.

Mysle, ze jedyna rzecza, jaka mozesz zrobic, jest nie tylko odczekanie, ale rowniez przeprosiny i prosba o rozmowe. Facet musi ochlonac, a Ty porozmawiac z nim o tym, co sie stalo, o swoich odczuciach i oczekiwaniach. Tylko zeby ta rozmowa nie zakonczyla sie kolejnym fochem o byle co.

6

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Uwierz mi, że ja wiele przeszłam.. Wiele się nacierpiałam w innych związkach.. i wiem, że to jest coś innego.. jestem zakochana, owszem, ale wiem, że on jest inny od poprzednich chłopaków.
Wiem, że mnie kocha, wiem, wiem, wiem..
Dziękuję za radę.. może ja też za dużo się go o wszystko czepiam, ale ja taka jestem.. będę starała się zmienić..
już mu nawet wczoraj napisałam, że OBIECUJĘ, że nie będę już tak robić, a on wie, że kiedy ja obiecuję
to dotrzymuję słowa... Wiem, że facet nie lubi jak jest sprawdzany, nawet takimi pytaniami, jak z kim, po co? lepiej pytać w inny sposób, np. :okej, nie ma problemu, a z kim jak można wiedzieć? smile' tak bardziej łagodniej do tego podchodzić, za bardzo to wszystko wyolbrzymiam, on praktycznie nigdzie nie wychodzi z kumplami, tylko ciągle praca, dom, ja.. źle zrobiłam, kurde.. żałuję tego.. Długo nad tym wszystkim myślałam i stwierdziłam, że.. no on nie ma na co dzień dla mnie zbyt wiele czasu, w czasie pracy nie ma zbytnio jak pisać, ale jak tylko może to od razu pisze, na co dzień nie ma go przy mnie.. No dobra.. Mężczyzna tak jak i kobieta ma swoje życie, ma swoją rozrywkę, którą nie zawsze musi spędzać z ukochaną osobą. On po prostu też chce spędzić czas z kumplami, wyluzować się, bo tak naprawdę przy nich jest SOBĄ. Głupio zrobiłam, że tak na niego siadłam, bo przecież: ZAWSZE NIE MUSIMY SPĘDZAĆ CZASU RAZEM? no właśnie nie musimy. Ja mogłabym wyjść gdzieś do koleżanek, on do kumpli.. a następnym razem się spotkamy, czy coś.. hyyy, no co za dużo to nie zdrowo, też prawda. On idzie do kumpli pogadać, na to piwo, przy którym się wyluzuje od napiętego dnia załóżmy, ale niestety ja go jeszcze bardziej zdenerwowałam i niepotrzebnie. OK, jak chce to niech idzie, ja się już tym nie będę martwić, ponieważ on pewnie też chce czasem mieć czas sam dla siebie, a nie żyć ciągle swoim i jeszcze czyimś życiem, bo to męczące jest, prawda? Kochamy się i nie powinniśmy się kłócić.. I nie będę już go przepraszała, bo on dobrze wie, że źle zrobiłam i będzie udawał twardego, a jak ja pokażę teraz, że jestem miękka, to później będę miała problem, przerąbane grzecznie mówiąc.. bo co kłótnie to ja będę dzwoniła i ja będę przepraszała, bo on już będzie wiedział jak ja będę zachowywać się podczas tych kłótni..

7

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Szczerze mówiąc to zachowałaś si jak małolata, która chce cukierka!
Facet ma swoje życie! I tak sie ciesz, że jest na tyle w porządku, że ci powiedział, że idzie na piwo.
No i co z tego?! Piwo kosztuje ileee? 6zł? 8? A paliwo?!
Po za tym co cie obchodzi skąd jego kumpel ma kase?!

8

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Napisz mu to co napisałaś nam że rozumiesz wszystko i czekaj mam nadzieję że się odezwie;-)

9

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Wiem, przesadziłam... Zachowałam się jak 'gówniara', ale trudno, już po fakcie.
Przepraszałam, prosiłam o to, by się odezwał w końcu i teraz nic innego mi nie pozostaje jak tylko czekanie na znak z jego strony.
Żałuję tego, nawet nie wiecie jak bardzo... już nigdy takiego czegoś nie zrobię.
Szczerze mówiąc, to on mi o wszystkim mówi zawsze, a ja jemu... jesteśmy wobec siebie całkowicie szczerzy i ufamy sobie.
Nie wiem co mi odwaliło...

10

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Kochana, moja rada - sprobuj przed "czepianiem sie" o kolejna pierdole wyobrazic sobie, ze sprawa dotyczy jego, a nie Ciebie. Ze masz samochod i nie masz pieniedzy, aby przyjechac. Albo ze chce sie z Toba spotkac kumpela, podczas gdy Ty "mialas" zadzwonic do ukochanego. Wiesz, co? Ja mialam ostatnio podobna sytuacje. Mialam zadzwonic do faceta i kiedy to zrobilam, oznajmil, ze idzie na impreze, zebym zadzwonila pozniej. Zadzwonilam, a on chwile pogadal i sie rozlaczyl. Bylam strasznie zla, zawiedziona, myslalam, ze absolutnie nic dla niego nie znacze. I wiesz, co? Okazalo sie, ze po prostu bateria mu sie wtedy rozladowala, bo nosi przy sobie dwa telefony i tez, na ktory probowalam sie dodzwonic, po prostu padl. Odebralby, gdybym zadzwonila na drugi, ale ja o tym nie pomyslalam! I tak sama sobie zrobilam krzywde i byl wielki foch o byle pierdole wink.

11

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Ja mu już to wszystko pisałam... I teraz czekam... tylko to mi pozostało chyba...
bo nie chcę się już mu narzucać (pisać, dzwonić..), niech ochłonie...

12

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Iskra1221, widzisz, tak to czasem bywa, my zaczynamy sobie 'wkręcać' różne rzeczy, przeżywamy to wszystko, płaczemy.. a wychodzi na to, że jest całkowicie inaczej.. ale takie są kobiety.

13

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Ale to mozna zmienic. Widzisz, jak bardzo Twoje zachowanie jest bezsensowne, wiec zmien tok myslenia. Na przyszlosc zastanow sie dwa razy, zanim znowu zaczniesz wypominac ukochanemu urojone winy, bo w przeciwnym razie on naprawde dlugo z Toba nie wytrzyma.

14

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Wiem, wiem.. a teraz to milczenie tak cholernie boli! nic nie wiem.. kompletnie.. cisza.. pustka.. CO JA MAM ZROBIĆ?! sad ja nie wytrzymuję już.. ciężko jest i to bardzo.

15

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Mozesz jedynie czekac. Facet z problemem lubi pobyc w samotnosci, wiec mu na to pozwol.

16

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Teraz weszłam na nk, podglądał mnie o 18:05 sad ..

17

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

I jeszcze dodał tą piosenkę na forum: http://www.youtube.com/watch?v=04WyhxMqCNQ


;(((

18

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Znam tą piosenkę. Nieciekawie ale odezwał sie to dobrze

19

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

napisał mi, że idzie 'na wioskę'
ja: po co?
on: no na jakieś piwo..
ja: aha 
on: jesteś na mnie zła?

**********************

Porada na przyszłość w związku z powyższą wymianą smsów.
Skończcie tak rozmawiać ze sobą. To jest tekst pisany. Nie słyszycie własnego tonu głosu. Twoje "po co" a później "aha" od początku mogło być przez niego źle interpretowane (brak zaufania, kontrolowanie). W przyszłości nie będzie wiedział, czy się o niego martwisz czy sprawdzasz go na każdym kroku. Potwierdził to odpowiedzią: "jesteś na mnie zła?". Zdezorientowałaś go.

Tekst pisany to zło. ^^

20

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

KAMILKAN milośc kochankow jest jak wiosenna burza...będzie dobrze smile przeczekaj troche az mu nerwy miną.
Rozumiem chlopaka,może faktycznie nie mial na paliwo,przeciez takie rzeczy tez moga się zdazyc(chwilowy kryzys). Przynajmniej byl szczery.Wolałabys zeby klamal i po prostu poszedl na piwo?
Jesli kocha i mu zalezy to na pewno sie odezwie.

21

Odp: Pomóżcie mi, proszę!

Dziękuję bardzo wszystkim za wspieranie i dobre rady. smile
Już jest wszystko okej.. wczoraj po godzinie 19 się odezwał.
Zaczął mnie przepraszać, że niby zachował się jak dziecko z tym nieodzywaniem, powiedział, że kocha nad życie smile
i, że zabolało go to jak napisałam 'skoro tak to sobie zmień' - poczuł się jakby był mi obojętny i jakbym miała na niego wyrąbane..
ale później dobrze wiedział, że nie myślałam nad tym co piszę i wiedział, że źle zrobiłam, przepraszałam przecież.
No mówił, że już nie mógł beze mnie wytrzymać, bał się, że mnie straci itp... już jest wszystko dobrze! smile tak bardzo się cieszę.. tongue


Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję i pozdrawiam! smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomóżcie mi, proszę!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026