netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, czy on nadal mnie kocha

83 odpowiedzi11 624 wyświetleniazałożony przez green_girl, 01.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 84 ]

1 Ostatnio edytowany przez green_girl (2012-01-01 12:40:31)

Temat: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Zdradził, przyznał się, nie wie kogo wybrać
jesteśmy kawał czasu po ślubie, mamy dzieci i coś się popsuło. Kilka dni temu wszystko mi opowiedział, że zdradził i że to trwa od 6ciu miesięcy, że chyba skończone, okazało się że jednak nie. Najgorsze że on nie wie co dalej z tym zrobić, nie wie czy czy zostać czy odejść.Twierdzi że czuje coś do mnie ale nie wie do końca co to jest. Twierdzi że nawet jak zdecyduje się odejść nigdy nas nie zostawi, chce być przy dzieciach. Tak jakby chciał ciągnąć jedno i drugie. To chyba chore, nie umiem się w tym odnaleźć. On się jeszcze nie określił, a ja jestem przerażona. Trwa to już parę dni. Wiem, że nadal z nią utrzymuje kontakt, smsuje wiele razy dziennie. Rozmawiamy ostatnio, wydaje mi się że jest szczery w tych rozmowach. Teraz czekam na jego decyzję, żeby określił się na czym mu zależy. Jestem załamana, nie mogę sobie z tym poradzić, nie umiem sobie znaleźć miejsca. Mam okropne myśli, nawet dzieci i myślenie o nich nie pomaga, jakby wszystko się zawaliło. To co zrobił działo się w bardzo myślałam dla nas ważnym czasie, mamy małe dziecko 4miesieczne. Czuję się tak strasznie oszukana, zdeptana, zmieszana z najgorszym świństwem. to takie trudne i beznadziejne, runął mój świat...pomóżcie...jak żyć dalej

2

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Zawiodłaś się na najbliższym, zdawałoby się, człowieku.
To boli.
Przeżywasz całą gamę różnych, nieprzyjemnych uczuć.

Pytasz, jak żyć dalej.
Odpowiedź jest bardzo prosta: zająć się sobą, nie swym mężem. Zająć się sobą, tzn. pozwolić sobie na smutkowanie, na złość, na wściekłość, na płacz, na krzyk. Pozwolić sobie na odreagowanie tej trudnej sytuacji, na wyrzucenie tych wszystkich trudnych uczuć. Później dopiero wziąć się za swój rozum, bo jeśli pozbędziesz się złości, upokorzenia, żalu lub przynajmniej zminimalizujesz je, wówczas sama będziesz wiedziała, jakie decyzje masz podjąć. Decyzję dotyczącą odejścia lub zbudowania związku na nowo, na zdrowych podstawach. Być może przyda się Tobie terapia, być może, jeśli zdecydujecie się na reaktywację związku, na terapię małżeńską.

3

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

chyba właśnie problem polega na tym że nie potrafie sie teraz skupić na sobie, ciagle myślę  co on zdecyduje, o czym z nia rozmawia... martwie się okropnie o dzieci, są małe, ale przedszkola już dużo rozumie. Nie umiem , nie mam jak odreagować siedząc z dziećmi sama, to mnie dobija, nie mam nawet jak wyjść na chwilę, ciagle coś a ja nie mam teraz głowy do tego

4

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Nie masz nikogo, kto mógłby choć na dwie godziny zastąpić Cię w obowiązkach domowych? Żadnej mamy, koleżanki, przyjaciółki, sąsiadki?

Ustaw swoje priorytety. Owszem, dzieciom potrzebna jest matka, ale przytomna. Ty, sądząc z tego, co napisałaś, do przytomnych nie należysz. Nie chodzi tutaj, byś teraz na długi czas pogrążyła się w swoim przezywaniu, ale choć trochę miała czas dla siebie i tylko dla siebie.

Pomyśl nad tym, co możesz zrobić, by znaleźć czas dla siebie, a nie nad tym, jakie to rudne i niemożliwe.

5

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

nie potrafię się zebrać w sobie, to silniejsze ode mnie, najgorsze ze czuje się nikim i żyć mi się odechciewa, staram się patrzeć trzeźwo, ale wszystko zmienia się z minuty na minutę

6 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-01-01 13:47:02)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Wydaje mi się, że bardziej martwisz się o swojego męża niż o siebie i dzieci. Przecież to on zdradził, więc dlaczego chcesz poczekać na JEGO decyzję - co z wami dalej ? Bądz silną kobietą - popłacz, jak już Cię mega dół dopadnie, ale masz dla kogo żyć !
Wcale nie musisz się "płaszczyć" przed mężusiem, ani go usprawiedliwiać! Zrobił Ci okrutne świństwo i tyle.
Postaraj się włożyć całą energię - którą na pewno masz ! w zajmowanie się dziećmi - one są dla Ciebie najważniejsze.
A co do ....że tak powiem chłopa....zostaw go, nie wiem czy na zawsze, ale.... na teraz chociaż.
Decyzje o tym czy macie szanse być razem powinaś podejmować Ty - Ty nie zdradziłaś i nie zawiodłaś jego zaufania, on tak !!!!!

To on jest świnią !
Nie patrz na siebie zbyt krytycznie !!!

7 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-01-01 20:06:30)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

wiem doskonale co przeżywasz! Mój mąż też się zastanawiał co ma biedny dalej robić! Twierdził, że cały czas mnie kocha, ale ta druga nie jest mu obojętna. Zastanawiał się przez półtora miesiąca! Moim wielkim błędem było to, że nie kazałam mu się wynosić i zastanawiać się gdzieś na neutralnym gruncie. A tak miał wygodnie: ugotowane, posprzątane, gacie wyprasowane. Jak byłam na skraju załamania, dałam mu nieprzekraczalny termin na podjęcie decyzji! Wóz albo przewóz!

Zdecydował jednak, że ja, nasza rodzina jesteśmy dla niego najważniejsi. Został a z tamtą nie utrzymuje już kontaktu. Niestety pracują w tej samej firmie, więc widzą się od czasu do czasu! To jest dla mnie teraz największy problem.
Minęło pół roku od jego decyzji.
Czy jestem zadowolona, że tak się to skończyło? Nie wiem! Cierpię bardzo, choć mąż stara się jak może, na każdym kroku próbuje zrekompensować wszystkie krzywdy! A ja cierpię, bo nie potrafię zaufać, boję się, że to wszystko może wrócić!
Po tych kilku miesiącach doszłam do wniosku, tak naprawdę to mąż właściwie miał ten komfort, że ja jak ta wierna Penelopa będę na niego czekała i może dlatego tak długo się zastanawiał. 
Miał mnie zaklepaną, nie musiał o mnie walczyć! I tu przyznaję rację dziewczynom na forum, bo próbowały mi to uświadomić.  Dlaczego nie myślałam wtedy o sobie? Nie wiem, może bałam się, że zostanę sama z córką? Że sobie nie poradzę?
Źle to rozegrałam. Teraz tak myślę, no ale trudno jest myśleć racjonalnie gdy cały szczęśliwy świat wali Ci się na głowę!

Obecnie próbujemy wszystko składać, ale ja już nie jestem taka jak kiedyś. Nie ma we mnie wiary w ludzi, optymizmu. Nie ufam człowiekowi, z którym przeżyłam połowę życia. Nie mogę przeżyć, że właśnie on wbił mi nóż w plecy! Czas pokaże, czy nam się uda. Kocham męża, on twierdzi, że mnie też, więc może kiedyś powiem, że znów jestem szczęśliwa! Mam nadzieję, jak opadną trochę emocje, będziesz umiała pomyśleć gdzie w tym wszystkim jesteś Ty. Jeśli mężowi zależy na Tobie niech powalczy o Ciebie! Powodzenia!

8

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
green_girl napisał/a:

chyba właśnie problem polega na tym że nie potrafie sie teraz skupić na sobie, ciagle myślę  co on zdecyduje, o czym z nia rozmawia... martwie się okropnie o dzieci, są małe, ale przedszkola już dużo rozumie. Nie umiem , nie mam jak odreagować siedząc z dziećmi sama, to mnie dobija, nie mam nawet jak wyjść na chwilę, ciagle coś a ja nie mam teraz głowy do tego

Kochana, ale on łaski Ci nie robi, że zostawi tę kobietę. Powinnaś mu walizki za drzwi wystawić i tyle. Jeśli nie wie kogo wybrać znaczy, że tamtę też kocha...

9

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Witaj green!!! Gdy przeczytałam twój post,oczy wyszły mi jak orbity. Mam taka samą sytuacje jak Ty tylko ze 2miesieczne dziecko!!! Wszystko sie zgadza,jest identycznie,rozumiem co czujesz bo mam to samo. Jest mi bardzo ciężko. Poradźcie co mam robic!!! Nie chce mi sie nic,myśle o dzieciach,które sa dla mnie wszystkim. Również kocham męza!!! Jest mi bardzo cieżko!!!:(

10

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

My kobiety zwykle mówimy - jak to bardzo kochamy swoich mężów, jak nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Ale czy oni nas kochali i szanowali gdy nas zdradzali?
Dla mnie facet. który po wykryciu zdradzy oczekuje, że żona/partnerka będzie na niego czekała i zastnawia się z kim chce być - to idiot@ i egoista, którego należy kopnąć w d*pe, tak mocno...
Współczuję Wam dziewczyny, że musicie to przechodzić, bo wiem jaki odczuwacie ból ale teraz najważniejsze jesteście Wy i wasze dzieci.
Wiem, że to trudne ale dacie radę a czas zrobi swoje.
Kiedy opadną emocje podejmiecie właściwe decyzje.

11

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
green_girl napisał/a:

najgorsze ze czuje się nikim

Powinnaś sobie uświadomić, że "nikim" to jest Twój mąż: jest zdrajcą, który oszukiwał żonę w ciązy. Zdradził w potrzebie - tak jak zdradza sie w potrzebie przyjaciela.
Zobacz...zdrada przyjaciela w potrzebie jest ohydna i zawsze zostanie potępiona. Jak natomiast łatwo przejść do porządku dziennego nad zdradą żony przez męża.... Powiem wiecej - to zdradzona żona uważa się z zero.

Postawa Twojego męża (chcę być z nią, ale również z wami) to żądanie twojej zgody na to, aby miał kochankę, nie narażając sie przy tym na jakiekolwiek kłopoty rodzinno/towarzyskie...

Co ja bym zrobiła?
Natychmiast zażądałabym decyzji, natychmiastowej!
Bez jakiegos czasu na zastanowienie.
Jeżeli nie - PAKUJ SIĘ! jeszcze dziś!

On nie może mieć w Tobie mamuśki, ktora gotowa jest wybaczyć synkowi marnotrawnemu, wyprać i ugotować... - on musi wybrać między dwiema kobietami!

12

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Tylko ja właśnie go spakowałam i pogoniłam z domu. Przyjeżdza niby do dzieci! Nie wiem po co,myślał o nich jach zdradzał??? Otóż nie!!!Mam nadzieje że któregoś dnia wstane,bede silna...ibede żyła dalej dla mojego synka  i maleńkiej córecczki:(

13

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

witam ja też przeżyłam zdradę partnera tylko to ja odeszłam pod wpływem impulsu gniewu i złości odeszłam niedawno bo trzy tygodnie temu a po świętach okazało się że jestem w ciąży 7 tygodni,on nie zatrzymywał mnie był zły i wogóle się nie odzywał piszę bo potrzebuję waszej rady co mam zrobić teraz?targają mną emocje gniew i nie wiem co jeszcze,on nie wie jeszcze i nie wiem czy powiedzieć czy nie a może do tej kobiety napisać(zdradził mnie z młodszą kobieta od niego o 12 lat i wiem że się spotyka i pewnie jej mówił jak to nam żlle w związku że nie sypiamy itp)on nawet na święta zyczeń mi nie przysłal a kocham go  nadal pomomo tego co zrobil, opisałam swoja historię po krtótce na wątku ,,kiedy on odchodzi,,ale ten wątek chyba ,,umarl,,a ja nie wiem co robić?w głowie mam mętlik że żyć mi się nie chce proszę was o jakąkolwiek rade netkobietki pomóżcie!

14 Ostatnio edytowany przez green_girl (2012-01-01 22:23:04)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

udało mi się wyrwać na chwilę z domu i w samotności przetrawić wszystko jeszcze raz, znacznie pomogło, zebrałam się z lekka do kupy, nadal nie czuję sie super silna, ale chyba jestem na dobrej drodze, wiem że muszę zajać sie dziećmi szanować siebie, powoli po kolei wszystko poukładać.Jutro czeka mnie poważna rozmowa z mężem, daliśmy sobie czas do jutra. Nie pogoniłam go z domu, bo tak bywa bardzo rzadko a synek bardzo odczuwa nieobecność taty. Zastanawiam się tylko czy nie kocham go za bardzo, nie wiem jeszcze jak to wszystko się ułoży, czy wybaczę i będę umiała z tym żyć, ale jeśli tak to zaczniemy od nowa... muszę to przemyśleć
dziękuję za wszystkie posty wiele mi dało to co napisaliście, wiem teraz że muszę skupić się takze trochę na sobie, ochłonąć przemyśleć...

asica - witaj, współczuję bardzo, myślę że jakoś damy radę dla naszych dzieci dla siebie, poukładamy sobie życiaa
rozczarowana - rozumiem jak sie czujesz, to okropne, ale z czasem pewnie inaczej na to się spojrzy, mój mąż też cały czas utrzymuje kontatk z tą kobietą, nadal wysyła smsy, dzwoni... nie wiem co to będzie

15

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Wybrał tamta kobiete,chce z nia być! a co z nami zapytałam,odpowiedział ze nas nie zostawi ,ze bardzo kocha dzieci. Robi z siebie ofiare ze to ja go skrzywdziłam,wszystko moja wina!!! Mówi ze nadal mnie kocha ,nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi!!!):

16

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Dziękuje wszystkim,którzy tu sa!!! Dziękuje za Wasze wsparcie i rady,które są cenne:(

17 Ostatnio edytowany przez Tendre77 (2012-01-02 11:37:44)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
rozczarowana50 napisał/a:

on nawet na święta zyczeń mi nie przysłal a kocham go  nadal pomomo tego co zrobil, opisałam swoja historię po krtótce na wątku ,,kiedy on odchodzi,,ale ten wątek chyba ,,umarl,,a ja nie wiem co robić?w głowie mam mętlik że żyć mi się nie chce proszę was o jakąkolwiek rade netkobietki pomóżcie!

powinnaś mu powiedzieć o ciąży, On ma wobec Ciebie i dziecka obowiązki, nawet jeżeli nie będziecie razem... poczekaj na pierwsze badania, abyś była pewna...
co do was jako parterów... uważam, że jeżeli ktoś zdradził raz - będzie zdradzał... zapewnij sobie spokój, a po rozwiązaniu godziwe alimenty... a On niech udowodni, że jest czegoś wart, albo niech idzie do diabła niszczyć sobie życie

asica11 napisał/a:

Wybrał tamta kobiete,chce z nia być! a co z nami zapytałam,odpowiedział ze nas nie zostawi ,ze bardzo kocha dzieci. Robi z siebie ofiare ze to ja go skrzywdziłam,wszystko moja wina!!! Mówi ze nadal mnie kocha ,nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi!!!):

zwykła tchórzowska asekuracja... może z tamtą nie wyjdzie, a wtedy powie, że przecież cały czas kochał

18

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

tendre77 boje się mu powiedzieć dlatego ze może odebrać to że go wkręcam że to próba powrotu ale tak nie jest mam taki żal że chciałabym żeby został porzucony przez tamta zeby poczuł co to jest jak się zdradza,powaznie się zastanawiam czy nie napisać do tej kobiety jutro idę na badania na usg itp może listem mu wysłac

19

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
rozczarowana50 napisał/a:

tendre77 boje się mu powiedzieć dlatego ze może odebrać to że go wkręcam że to próba powrotu ale tak nie jest mam taki żal że chciałabym żeby został porzucony przez tamta zeby poczuł co to jest jak się zdradza,powaznie się zastanawiam czy nie napisać do tej kobiety jutro idę na badania na usg itp może listem mu wysłac

czasami dobrze jest działać pod wpływem emocji, bo zanim one opadną możesz gada wyrzucić na zbity pysk... a nie rozwlekać cierpienie zanim koleś się zastanowi i łaskawie zdecyduje, którą wybrać...
ale w przypadku ciąży nie radzę jeszcze mu mówić... poczekaj ... pierwsze tygodnie są bardzo ważne, potrzebujesz spokoju, a nie nerwowej szarpaniny i obwiniania się

A co do tej kobiety... to JEGO problem i JEJ... nie zniżaj się do ich poziomu... nie dawaj im satysfakcji, która może ich zjednoczyć... po co Ci kac moralny i świadomość, że może Ona uważa Cię za sfrustrowaną byłą... na cudzym nieszczęściu szczęścia się nie buduje, On powinien najpierw zakończyć wasz związek zanim wejdzie w nowy... ale ludzie się asekurują i to doprowadza do takich zagmatwanych sytuacji :-(

20

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Tendre77 on powiedział mi że mnie kocha. I ze to ja go skrzywdziłam,nie on!!!! Nie rozumiem facetów to on do cholery mnie zdradził,ja byłam wierna jak pies!!! Niech czeka aż jego pani sie rozwiedzie ,ja juz nie bede czekała:( Mam wspaniałe dzieci i dla nich bede szczęsliwa matka,moje dwumiesieczne dziecko przeżywa to ze mna (karmie piersia). A o starszym synku nie wspomne koszmar... Niech idzie w diabli... Przychodza cieżkie chwile  i wiem że to tak szybko nie przejdzie,ale czytajac to forum staje sie silniejsza i pokaże mu to!!!

21 Ostatnio edytowany przez Tendre77 (2012-01-02 13:08:57)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

A czym go skrzywdziłaś jeśli można wiedzieć?
Może byłaś zmęczona ciążą i zajmowaniem się domem i dzieckiem? Może Cię plecy bolały? Może nogi Ci puchły?
nie znam twojego męża... nie wiem czy do tej pory pomagał Ci w domu i przy dziecku, czy raczej koło niego trzeba było skakać... a teraz chłopiec obraził się i zabiera zabawki i idzie do innej piaskownicy

mieszka z nią? a jak jeszcze raz powie, że Cię kocha to powiedz mu, gdzie taką chorą miłość może sobie wsadzić i jeżeli się kocha to się nie krzywdzi!!
A ty - poszukaj wsparcia w rodzinie, niech wyręczą Cię w czym się da, abyś spokojnie mogła przejść okres "żałoby" nad swoim zakończonym małżeństwem...
i niech płaci... a później przyjdzie czas na alimenty... najlepiej jak najszybciej, żeby wyrzuty sumienia otworzyły mu kieszeń... miłość z jego "Panią" przejdzie i nie będzie już hojny

22

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

to się tak łatwo mówi zostaw zapomnij zabierz co twoje wyprowadź się, zabrałam wyprowadziłam ale nie wiedziałam że jestem w ciąży co teraz z tym ?
wiem tendre77 że odpowiedziałas nie mów mu jescze zajmij się sobą ale to nie łatwe jak się jeszcze kocha,boli bardzo ale nie wiedziałam że los tak mi to wszystko pogmatwa,może jeszcze jest ktoś na tym forum co miał podobną historię?  co wtedy zrobiłyścieA MOŻE JEST TUTAJ JAKIŚ FACET który by spojrzał na to z jego punktu widzenia?

23

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
rozczarowana50 napisał/a:

wiem tendre77 że odpowiedziałas nie mów mu jescze zajmij się sobą ale to nie łatwe jak się jeszcze kocha,boli bardzo ale nie wiedziałam że los tak mi to wszystko pogmatwa

wiem, że boli, współczuję, wiem co to znaczy... zostalam też sama, nie w ciąży, ale z małym dzieckiem
później on chciał wracać, ale ja już swoje "przebolałam"

nawet jeżeli wypowie się mężczyzna, to nie ma dwóch takich samych przypadków... czy On chciał dziecka? czy lubi dzieci... czy zmieni to jego uczucia do Ciebie... tego nie wiesz Ty i nie wie nikt

Ty znasz go najlepiej, jeżeli uważasz, że to coś zmieni to powiedz mu, ale tej obcej "baby" nie tykaj - przeczytaj jak dziewczyny, które takiej nawtykały później źle się z tym czuły...

24

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

napewno lubi dzieci bo ma swoich dwoje i wiem jak je kocha byłam z nimi przez 3,5roku on jest najpierw rozwodnikiem potem wdowcem,przede mna miał dużo kobiet,przelotnych związków wiem ze z jedną był tez 2 lata ale tez nie wyszło,poznał mnie był zakochany(dzieci po śmierci jego zony wychowywali dziadkowie on je zabierał co 2 weekend) a jak ze mną się związał zamieszkaliśmy razem to po roku dzieci zabrał od dziadków zaczął budowę ma stan zamknięty surowy ale kasy zabrakło na dokończenie mieszkaliśmy u jego brata na dwupokojowym mieszkaniu on tam został ja się wyprowadziłam po jego zdradzie,ale wcześniej jak było dobrze to nie miał nic przeciw dziecku.Teraz sam mieszka narazie ona z nimi nie mieszka tam tylko wiem ze on do niej chodzi ale jak sie wyprowadzałam to mówił ze on z nią nie jest,a smsy były co chwilę i telefony a teraz ta ciążą?

25 Ostatnio edytowany przez asica11 (2012-01-02 21:56:44)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Skrzywdziłam go słowami,strasznie sie kłócilismy i dochodziło do wyzwisk z mojej strony. Ale ja juz czułam ze jest ona...nie wiem moze i go skrzywdziłam,ale jak kochał tak bardzo jak mówił to po co ta zdrada!!! Nienawidze go za to co nam zrobił!!! Cholera jak to boli!!!
Tenre jak Ty sobie z tym poradziłaś? ile to trwało? co takiego zrobiłaś ze chciał wrócić?

26

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Sama mam nieciekawą sytuację i sobie nie potrafie pomóc, ale mysląc realnie powiem tak. Jak pozwolisz mu zostać, to będzie nadal zdradzał. Jak spakujesz mu rzeczy, złożysz pozew z orzeczeniem o winie może się ocknie i wróci z podkulonym ogonem. Jak nie wróci to znaczy, że nie był Ciebie wart. Tu nie ma złotego środka, ale jak chcesz, żeby z tego coś było normalnego w przyszłości to czym prędzej go spakujesz tym lepiej. Pozwolisz mu zostać, to on z nią nie zerwie kontaktu, nie zrozumie błędu, dasz mu pozwolenie na ciąg dalszy...

27

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
rozczarowana50 napisał/a:

witam ja też przeżyłam zdradę partnera tylko to ja odeszłam pod wpływem impulsu gniewu i złości odeszłam niedawno bo trzy tygodnie temu a po świętach okazało się że jestem w ciąży 7 tygodni,on nie zatrzymywał mnie był zły i wogóle się nie odzywał piszę bo potrzebuję waszej rady co mam zrobić teraz?targają mną emocje gniew i nie wiem co jeszcze,on nie wie jeszcze i nie wiem czy powiedzieć czy nie a może do tej kobiety napisać(zdradził mnie z młodszą kobieta od niego o 12 lat i wiem że się spotyka i pewnie jej mówił jak to nam żlle w związku że nie sypiamy itp)on nawet na święta zyczeń mi nie przysłal a kocham go  nadal pomomo tego co zrobil, opisałam swoja historię po krtótce na wątku ,,kiedy on odchodzi,,ale ten wątek chyba ,,umarl,,a ja nie wiem co robić?w głowie mam mętlik że żyć mi się nie chce proszę was o jakąkolwiek rade netkobietki pomóżcie!

Niezależnie od tego jakim okazał się draniem, powinnaś powiedzieć mu o ciąży i to szybko. To wasze dziecko, więc kobiety w to nie włączaj, i tak się o tym zapewne dowie, a rozmowa z nią mogłaby być dla ciebie upokarzająca. Naprawdę, nie warto fundować sobie dodatkowych stresów.
Jego reakcje na wiadomość o dziecku unaocznią Ci jakim jest człowiekiem, czy mu na Tobie zależy, czy nie. W ostateczności chociaż alimenty będą Ci przysługiwały.
A miłość? Teraz jest Ci ciężko, ale sama miłość nie jest wystarczająca dla udanego związku, a ponadto jest uczuciem przemijającym zgodnie z powiedzeniem: co z oczu to z serca.

Tak naprawdę to los mu spłatał ciążą niezłego psikusa.......im szybciej się dowie tym lepiej

28

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

rozczarowana50 nakreślasz jego pozytywny wizerunek, dlaczego wiec doszlo do zdrady i dlaczego On jest zły - dlatego, że to odkryłaś?
mówisz, że jest dobrym ojcem, dlaczego więc dzieci mieszkały z dziadkami?
Ty znasz go najlepiej, powiedz mu, jeżeli jest faktycznie takim czlowiekiem jak piszesz może będzie dla Ciebie wsparciem w ciąży i dla dziecka po narodzinach, nawet jeżeli nie będziecie parą...

asica11 - nic nie robiłam - byłam sobą - zaczęlam cieszyć się z życia, wychodzić do ludzi, wtedy On zobaczył, że wcale go nie potrzebuję, że to On potrzebuje mnie, ale Ja już wiedziałam, że nie można liczyć na człowieka, który zostawia rodzinę niezależnie od powodu... ale na to potrzebowalam czasu... na początku bolało strasznie i psychicznie i fizycznie... i tak jak wy pragnęlam jego powrotu, nie wyobrażalam sobie życia, czułam jakbym codziennie rozsypywała się na milion kawałków...

29

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
Tendre77 napisał/a:

rozczarowana50 nakreślasz jego pozytywny wizerunek, dlaczego wiec doszlo do zdrady i dlaczego On jest zły - dlatego, że to odkryłaś?
mówisz, że jest dobrym ojcem, dlaczego więc dzieci mieszkały z dziadkami?
Ty znasz go najlepiej, powiedz mu, jeżeli jest faktycznie takim czlowiekiem jak piszesz może będzie dla Ciebie wsparciem w ciąży i dla dziecka po narodzinach, nawet jeżeli nie będziecie parą...

asica11 - nic nie robiłam - byłam sobą - zaczęlam cieszyć się z życia, wychodzić do ludzi, wtedy On zobaczył, że wcale go nie potrzebuję, że to On potrzebuje mnie, ale Ja już wiedziałam, że nie można liczyć na człowieka, który zostawia rodzinę niezależnie od powodu... ale na to potrzebowalam czasu... na początku bolało strasznie i psychicznie i fizycznie... i tak jak wy pragnęlam jego powrotu, nie wyobrażalam sobie życia, czułam jakbym codziennie rozsypywała się na milion kawałków...

tendrejego dzieci mieszkały z dziadkami po śmierci zony prawie przez pięć lat były małe jedno miało dwa latka a drugie osiem to dziadkowie mu zaprponowali ze tak będzie lepiej bo on pracuje od 7-18 na budowach i nie miał niby czasu dla dzieci szukał kobiety ale jakoś z zadną mu nie wychodziło i z zadną nie zamieszkał tak jak ze mną obiecywał ohoho wszystko,ale jak dzieci z nami zamieszkały i ja zajęłam się domem to wszystko spadło na mnie domowe obowiązki on pracował bo jest pracowity ale zaczął mieć problemy z budową z kasą na jej wykończenie a kobiety zawsze lubił to taki typ pleyboya,ale o tym dowiedziałam się dużo później to nie pierwsze smsy do kobiet z jedną to odrazu rozmawiałam ale szybko się skończyło,bo stwierdził ze mnie kocha wybaczyłam(może zrobiłam wtedy błąd)i po roku znowu smsy obecne już nie próbowałam kontaktować się z tamtą kobieta po przeczytaniu smsa ,i rozmowie z nim na trzeci dzień spakowałam się on twierdził ze z nią nie jest,a ja mu powiedziałam ze drugiej zdrady nie wybaczę,bolało strasznie bo jak kogoś kochasz to strasznie boli,ale nie mogłam inaczej znowu wybaczyć,on mnie nie zatrzymywał,wręcz zaczął mówić że my nie będziemy razem,a ja mu nato ze to ja odchodzę i zrywam  a nie ty,ja go nie wybielam ale jako ojciec dla dzieci to zrobi wszystko

30

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

wiecie to tak wygląda jakbym uraziła jego męską dumę jak to kobieta go zostawiła,ale narobił się teraz problem ciązy i jestem cała głupia

31

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Ja sie dzisiaj dowiedziałam,że gada głupoty ze wziełam go na dziecko. Powiedzcie jak mozna kogośzłapać na dziecko bedac w małzeństwie i nic nie wskazywało na to ze sie rozejdziemy...miałam inne plany,napewno nie takie zeby wpaść i żyć jak gdyby nic. To jest straszne co on opowiada. Mnie prosił żebym znajomym nie mówiła o nim źle,nie wyszło nam to trudnoo....a ten drań co robi???Przykro mi strasznie,ubolewam nad tym . Mam nadzieje że kiedyś tego wszystkiego pożałuje. Nie moge powiedzieć ,że jest złym człowiekiem...bo bym skłamała,ofiarował nam pomoc! Co mam dalej robić,co mi sie nalezy???

32

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

asica11 - Ja też jestem porywcza i ekspresyjna i często zanim pomyślę to juz coś chlapnę... fakt mogłaś go urazic swoim brakiem szacunku przy waszych kłótniach... ale czy to jest powód do zdrady? nie sądzę
obwinianie drugiej strony to często typowy objaw nieudolnej samoobrony, chciał sie wybielić i usprawiedliwić więc powiedział co powiedział... Ty wiesz jaka jest prawda i skąd biorą się dzieci... siłą go do alkowy nie zaciągałaś... więc jeżeli nie jest ubezwłasnowolniony to o żadnym wzięciu na dziecko mowy nie ma... a może to On celowo Ci to zrobił... punkt widzenia zależy od puinktu siedzenia...

"ofiarował nam pomoc" Ofiarować to On se może w Orkiestrze Światecznej Pomocy - Tobie i dzieciom to sie należy jak psu buda... a jak się będzie wywiązywał to będzie świadczyło o NIM bo deklaracje na początku zawsze są wzniosłe... czego to Oni nie zrobią...

"Co mam dalej zrobić"? Złożyć pozew o rozwód... najlepiej z jego winy bo to nie Ty masz kogoś na boku... będzie oburzony... będzie chciał za porozumieniem, więc najlepiej wpier ustal sprawę alimentów i takowy wniosek złóż do sądu... a rozwód niech się ciągnie...

33

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
asica11 napisał/a:

Ja sie dzisiaj dowiedziałam,że gada głupoty ze wziełam go na dziecko. Powiedzcie jak mozna kogośzłapać na dziecko bedac w małzeństwie i nic nie wskazywało na to ze sie rozejdziemy...miałam inne plany,napewno nie takie zeby wpaść i żyć jak gdyby nic. To jest straszne co on opowiada. Mnie prosił żebym znajomym nie mówiła o nim źle,nie wyszło nam to trudnoo....a ten drań co robi???Przykro mi strasznie,ubolewam nad tym . Mam nadzieje że kiedyś tego wszystkiego pożałuje. Nie moge powiedzieć ,że jest złym człowiekiem...bo bym skłamała,ofiarował nam pomoc! Co mam dalej robić,co mi sie nalezy???

u mnie tez nie było mowy wcześniej o rozejściu wybaczyłam mu poprzednią zdradę i było ok sypialiśmy kochaliśmy chyba jak facet nie ma zamiaru być z kobieta to unika zbliżeń ewentualnie się zabezpiecza a on mi  mówił ze jak będzie to będzie,spał ze mną jeszcze dwa dni przed tym smsem jak smsa dostał to poszedł,ja nie wytrzymałam i się rozwaliło wszystko.Asica nie wiem co poradzić u mnie to takie świeże ze ja sama nie wiem co robić ale trzymaj się

34 Ostatnio edytowany przez Agatunia (2012-01-03 18:00:58)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
K_r_o napisał/a:

Wydaje mi się, że bardziej martwisz się o swojego męża niż o siebie i dzieci. Przecież to on zdradził, więc dlaczego chcesz poczekać na JEGO decyzję - co z wami dalej ? Bądz silną kobietą - popłacz, jak już Cię mega dół dopadnie, ale masz dla kogo żyć !
Wcale nie musisz się "płaszczyć" przed mężusiem, ani go usprawiedliwiać! Zrobił Ci okrutne świństwo i tyle.
Postaraj się włożyć całą energię - którą na pewno masz ! w zajmowanie się dziećmi - one są dla Ciebie najważniejsze.
A co do ....że tak powiem chłopa....zostaw go, nie wiem czy na zawsze, ale.... na teraz chociaż.
Decyzje o tym czy macie szanse być razem powinaś podejmować Ty - Ty nie zdradziłaś i nie zawiodłaś jego zaufania, on tak !!!!!

To on jest świnią !
Nie patrz na siebie zbyt krytycznie !!!

Pozwólcie, że dołączę się do wątku....

Czytając historię autorki, to jakbym czytała własną sprzed ok 3 lat.

Mój mąż- wg. większości znajomych i rodziny, nawt z mojej strony) wzorowy mąż i ojciec....w moje imieniny powiedział: "już cie nie kocham" Okazało się, że w "niekochaniu" pomógł ktoś trzeci hmm

Syn miał 6 m-cy dokładnie, a mąż oszukiwał mnie od 3.


Wiem co się wtedy czuje...pamiętam to do dziś....jakby nóż w plecy:(

I właśnie ta sama historia: że on nie wie co robić, jak zdecydować. Po tygodniu błysneła mi myśl, że chyba nie dam rady wybaczyć.
I wtedy pomyślałam "nie będę czekac w nieskonczoność na decyzję". Póżniej jednak uznałam, że wystawiając go za drzwi pomogę mu. Nie będzie miał wyrzutów sumienia, bo przecież mógłby powiedzieć "Sama mnie wyrzuciła" Dlatego nie popieram rady K_r_o- z całym szacunkiem:)
Męczyłam się strasznie przez 2 m-ce. Pojechaliśmy  na rekolekcje dla małżeństw. Tam postanowił, że jednak zostanie z rodziną.

Miał pojechać i w środku miasta w biały dzień, powiedzieć jej że to koniec. Nic podobnego sie nie stało. Był u niej w domu. Wrócił o 2 w nocy, w cześniej pisząc smsa o treści "wracam, ale nadal nic nie wiem".
Czara goryczy się przebrała..... Gdy przyjechała, postawiłam mu ultimatum: że jesli wyjdzie dzis z naszego domu, to już nie ma powrotu. Myślal w innym pokoju- nierozbierając się z płaszcza- 30 min...raptem...
Po tym czasie zaczął ubierac buty. Wyszedłby bez słowa, gdybym nie kazała mu wyartykułować tego co postanowił...

Zamykając za nim drzwi, powiedziałam: Nigdy nie bedzie powrotu do "nas".

I wiecie co? odczułam ulge. Bo wreszcie wiedziałam na czym stoje:)
Mimo, że postawiłam mu ultimatum, to była jego decyzja. Teraz wiem, że on z tym żyje, że ma wyrzuty sumienia i to on musi patrzeć na swoje odbicie w lustrze. A wiem, że go to żre, żre jak jasna cho**ra....


Jak sie pozbierać? Mam pare sprawdzonych sposobów. Jeśli ktoś ma ochote czytac moje wypociny, mogę kontynouwać:)

35

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

ekstra wypociny... chętnie przeczytam :-)

36

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Jasna cholerka! To  jakaś plaga rozdartych niezdecydowanych facetów. Świat normalnie oszalał!

37

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
green_girl napisał/a:

udało mi się wyrwać na chwilę z domu i w samotności przetrawić wszystko jeszcze raz, znacznie pomogło, zebrałam się z lekka do kupy, nadal nie czuję sie super silna, ale chyba jestem na dobrej drodze, wiem że muszę zajać sie dziećmi szanować siebie, powoli po kolei wszystko poukładać.Jutro czeka mnie poważna rozmowa z mężem, daliśmy sobie czas do jutra. Nie pogoniłam go z domu, bo tak bywa bardzo rzadko a synek bardzo odczuwa nieobecność taty. Zastanawiam się tylko czy nie kocham go za bardzo, nie wiem jeszcze jak to wszystko się ułoży, czy wybaczę i będę umiała z tym żyć, ale jeśli tak to zaczniemy od nowa... muszę to przemyśleć
dziękuję za wszystkie posty wiele mi dało to co napisaliście, wiem teraz że muszę skupić się takze trochę na sobie, ochłonąć przemyśleć...

asica - witaj, współczuję bardzo, myślę że jakoś damy radę dla naszych dzieci dla siebie, poukładamy sobie życiaa
rozczarowana - rozumiem jak sie czujesz, to okropne, ale z czasem pewnie inaczej na to się spojrzy, mój mąż też cały czas utrzymuje kontatk z tą kobietą, nadal wysyła smsy, dzwoni... nie wiem co to będzie

Green_girl co u Ciebie? Jak tam rozmowa z mężem?
Trzymam kciuki!

38

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

?

39

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

asica11 - czytam twoją historię i jakbym widziała siebie sprzed 4 miesięcy. mnie zostawił mąż z miesięcznym dzieckiem - też słyszałam - myślałaś, że jak jest źle to urodzisz dziecko i mnie zatrzymasz? on nie chciał drugiego. Ale teraz też przychodzi i bierze małego na ręce, z córką chodzi na basen. Ostatnio poszłam z młodym z nimi.
Przepłakałam swoje, wyzłościłam się. Teraz patrzę jaki to dupek- na własne życzenie traci niepowtarzalne chwile, najpiękniejszy czas... Woli zabawiać się z panienką i jej sztucznymi cyckami. (ach jak jestem zła) Mój synuś kończy jutro 5 miesięcy, a ja żyję i codziennie powtarzam- będę szczęśliwa.
A on chce złożyć pozew. Stwierdził, że popełnił błąd, że założył rodzinę, bo się do tego nie nadaje. I dla mojego dobra mnie zostawił...
Zajmij się sobą, dziećmi. Też to słyszałam.Nie mamy innego wyjścia, bo mamy dzieci, nie położę się do łóżka bo jest mały i on wynagradza mi to wszystko.
Żyję i mam się dobrze. Mi pomogło wyrzucanie myśli o nim i tej pani. Poczytaj sobie mój wątek..
Czas pokaże co dalej będzie.
A wizyta u tej pani nic nie da - bo wg niej ona jest górą - on wybrał ją i na pewno nie będzie teraz mu mówić - wróć do żony, bo nie po to nogi rozkładała.
Ach - jacy oni są słabi. Miękkie faje (no może jeszcze nie, ale jak im zmiękną to ciekawe co zrobią:)

40

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

rozczarowana u mnie tez jest wszystko świeże...niedawno dowiedziałm sie od niego,a tak tylko podejzewałam! Jest ciężko wiem,myśle że damy rade jakoś z tym żyć,przetrwac to. Cholernie boli,jak sie dowiedział ze rozwod bedzie z orzekaniem o wine to powiedział,że powie ze xle go traktowałam i bedzie na mnie . To co w końcu jest gorsze kłótnie czy zdrada??? Wiadomo co!
Wydaje sie mu,że nie jest niczego winien.

Dziewczyny o co ja mogę sie ubiegać? Mamy maluśkie dziecko. Maż ma firme,swojego mieszkania nie mamy (stancja). Poradźcie o co mogę walczyc w sądzie? Nie mam pojęcia co moge a czego nie?

41

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
asica11 napisał/a:

rozczarowana u mnie tez jest wszystko świeże...niedawno dowiedziałm sie od niego,a tak tylko podejzewałam! Jest ciężko wiem,myśle że damy rade jakoś z tym żyć,przetrwac to. Cholernie boli,jak sie dowiedział ze rozwod bedzie z orzekaniem o wine to powiedział,że powie ze xle go traktowałam i bedzie na mnie . To co w końcu jest gorsze kłótnie czy zdrada??? Wiadomo co!
Wydaje sie mu,że nie jest niczego winien.

Dziewczyny o co ja mogę sie ubiegać? Mamy maluśkie dziecko. Maż ma firme,swojego mieszkania nie mamy (stancja). Poradźcie o co mogę walczyc w sądzie? Nie mam pojęcia co moge a czego nie?

Co za typ! Ewidentnie gra na Twoich uczuciach. Kłótnie to nie powód do orzeczenia Twojej winy. no chyba, że w czasie kłotni biłaś "biednego meżulka":D
Nie daj się zastraszyć dziewczyno. Jak powiedziała sędzina na mojej rozprawie rozwodowej: "Panie P. zdrada to jest najgorsze co można zrobić małżonkowi i Pan to uczynił".

O co możesz się ubiegać? Na pewno o alimenty na dziecko, a dodatkowo (jeśli będzie rozwód z jego winy) alimenty na siebie.
Ja osobiście nie skorzystałam z tego przywileju i raczej nie skorzystam, ale to dlatego ze mam gdzie mieszkac i za co żyć.
Jeśli masz gorszą sytuację materialną, to walcz.

Masz jakieś udziały w firmie męża?


Nie wiem czy dobrze zrozumialam...zastanawiasz się czy z nim być?

42

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Agatunia jego firma ma ładne dochody,czy moge sie starac o to by nam zapewnił mieszkanie?

43

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Nie jest to taka prosta sprawa. Gdybyście - jako małżeństwo- posiadali mieszkanie, to można by walczyć o takie lokum. Wspominałaś jednak, że wynajmujecie mieszkanie. Swoją drogą, Twój mąż myślał o niebieskich migdałach, że przy niezłych dochodach nie zapewnił sobie i rodzinie mieszkania, do tej pory:/


Sprawa wygląda tak: jeśli mąż ma wysokie dochody, ale ukrywa je (jak większość przedsiębiorców w naszym kraju;), to siłą nic nie wskórasz, natomiast jeśli można udokumentować jego wysokie dochody, to można coś ugrać.
Wspomniane "coś" to po prostu albo zadośćuczynienie w jakiejś tam kwocie, albo wyższa kwota alimentów... Zła wiadomość jest taka, że do kupna mieszkania ani Ty ani sąd go nie zmusi. Ponieważ sam go nie ma i powie ze go nie stać, skoro mieszkał na stancji.


Najlepiej załatwiać wszystko po dobroci, więcej można ugrać. Ale wiem, że nie zawsze się tak da:( Pamiętam też, że właśnie mąż Ci groził, więc nie jest to osoba, która chce załatwić sprawy polubownie.


Kwota alimentów w przypadku jednego dziecka to zazwyczaj 500-700zł, a jeśli jest dzieci dwoje to 1000zł alimentóww całości:/
Często jest tak zasądzane. Nawet jak ktoś ma dochody(do takich się przyznaje)w kwocie 5600zł.
Jeśli ojciec dzieci sam zaproponuje kwotę wyższą i matka się zgodzi, to sąd nigdy nie obniża stawki. Tak było w moim przypadku.
Eks miał na tyle resztek klasy ze sam zaproponował wysokość alimentów dla syna i była to dość wysoka kwota, jak na wysokośc takich świadczeń.

44

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Aż do końca nie jest taka świnia:( obiecał kupic nam mieszkanie,tylko co tu zrobic by dotrzymał słowa??? Alimenty też bedzie płacił nie małe.

45

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Jeśli obiecał, to miejmy nadzieję, że tym razem dotrzyma słowa. Bo już raz coś przysiągł i obiecał: że będzie wierny i nie dotrzymał słowa.

Pozostaje tylko poczekać czy tym razem będzie słowny. Niczego innego nie wymyślimy.

46

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

I czy faceci, którzy zdradzają to nie świnie  ???????
Jakbym "takiego " miała jeszcze oglądać po zdradzie ...pod jednym dachem.....i przeżywać katusze...NIE !

47

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
K_r_o napisał/a:

I czy faceci, którzy zdradzają to nie świnie  ???????
Jakbym "takiego " miała jeszcze oglądać po zdradzie ...pod jednym dachem.....i przeżywać katusze...NIE !

K_r_o No właśnie. Nie obrażając zwierząt wink

48

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

odezwał sie znowu ten piep..ony dół,wielki dół. Kiedy to minie ,strasznie mnie to męczy. Jeszcze to ze nieuniknione sa nasze spotkania(dzieci,ktore kocha). po co on to robi ,mówi że nie może mi sie oprzec,że nie wie co z nim sie dzieje. Myśli o mnie . Tylko po co jak nie chce wrócić???Czy może mi to wyjasnic jakiś mężczyzna?? O co w  tym wszystkim chodzi??? Nie chce tak dalej ,chce zapomniec o tym co sie stało i żyć normalnie!!!

49

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Do Wielokropka.
Tak mądrze wspierasz green_girl, może również mi coś doradzisz. Jesteśmy 20 lat po ślubie. Odkryłam przez przypadek, że mnie zdradza. Przyznał się , trwa to kilka miesięcy. Rozmawialiśmy.On nie może się zdecydować. Nie wie co z tym zrobić. Twierdzi, że nie zostawi mnie i syna.Mowi,że jesteśmy dla niego bardzo ważni i nie mógłby tego zrobić. Jest czuły ,opiekuńczy. Jednak z drugiej strony nie potrafi z nią zerwać. Dzwoni do niej, nie może doczekać się meila jak sztubak. Rozmawialiśmy ma podjąć decyzję, ale boję się że z niej nie zrezygnuje.Ja jestem załamana i przerażona, strasznie przerażona. Nie potrafię skupić się na niczym ani w domu ani w pracy, nie śpię , ciągle płaczę. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Jestem z nim tyle lat, kocham go. Podczas naszej pierwszej rozmowy mówił, że to się wypali, że to jakaś fascynacja, której nie potrafi się oprzeć, ale teraz gdy się przyglądam wydaje mi się,że nasze rozmowy jeszcze bardziej go do niej ciągną. Ostatnie dni są dla mnie straszne, najgorsze jest to czekanie .Jestem od niego uzależniona emocjonalnie i finansowo. Nie wiem co mam robić, nie potrafię się w tym odnaleźć.

50

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Mam strasznego doła. Przed chwilą wyszedł z psem na spacer, wiem, że z nią rozmawia. Teraz wrócił zadowolony. A ja nie umiem znaleźć sobie miejsca w tym wszystkim

51

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

on zdecydowal kiedy cie zdradzal nie czekaj na to co on postanowi to ty musisz powiedziec mu swoje zdanie nie ma wyboru  zdrad sie nie wybacza ,podziwam jego odwage ze potrafil sie przyznac ale to ty masz ostatnie slowo nie on

52

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

u mnie ciągnie sie to juz 2 tygodnie, dokładnie dzis mija, jak powiedział ze ma kogoś, a teraz miotamy się bo on ie wie czego chce, a ja mimo wszystko chciałam spróbować, dla nas i dla dzieci... wychodzi na to że nic z tego on woli ją, zostane sama, co mnie przeraża, znamy sie 12 lat, mieliśmy plany a tu nagle przestał mnie kochać, nie mogę zrozumieć jak to jest możliwe, tak bardzo go kocham.. nie wiem czy mogłabym przestać, oropnie sie tego boję

53

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

green_girl - nie możesz dać się owładnąć strachowi - on działa destrukcyjnie.
TO JEST TWOJE ŻYCIE - jest w twoich rękach. Nie możesz czekać aż ktoś(on) będzie o nim decydował. Nie jesteś śmietkiem na wietrze. Teraz ważą się losy twoje i twoich dzieci, nie pozwól by ta niepewność Cię zabijała.
Mąż musi się zdeklarować - jak się powiedziało A trzeba powiedzieć B i ponieść tego konsekwencje. Zażądaj od niego poważnej rozmowy i niech Ci przedstawi jak sobie wyobraża dalsze życie waszej rodziny.
Ta sytuacja nie może trwać w nieskończoność - bo tak się nie da żyć...

54

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

witajcie dziewczyny powiedziałam mu o ciąży i co?nawet nie chciał  ze mną rozmawiać,spojrzał przelotnie na kartę ciąży i nawet nie zapytał o nic ani który to tydzień nic......powiedział do widzenia a ja wyszłam,nie prosiłam o nic mam taki żal....on naprawdę myśli że go,,wkręcam,,,cisza 5 dni już trwa ani telefonu ani smsa ja mu napisałam 5 dni temu że nie usunę tej ciąży a on dalej milczy nic...nie wiem o co chodzi...mógłby chociaż powiedzieć,,rób co chcesz,, albo,,ja nie chcę komplikować sobie życia,, cokolwiek ,a tu martwa cisza......a ja sie tym gryzę i tak to boli ...nie wiem co robić ....

55

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
Anhedonia napisał/a:

green_girl - nie możesz dać się owładnąć strachowi - on działa destrukcyjnie.
TO JEST TWOJE ŻYCIE - jest w twoich rękach. Nie możesz czekać aż ktoś(on) będzie o nim decydował. Nie jesteś śmietkiem na wietrze. Teraz ważą się losy twoje i twoich dzieci, nie pozwól by ta niepewność Cię zabijała.
Mąż musi się zdeklarować - jak się powiedziało A trzeba powiedzieć B i ponieść tego konsekwencje. Zażądaj od niego poważnej rozmowy i niech Ci przedstawi jak sobie wyobraża dalsze życie waszej rodziny.
Ta sytuacja nie może trwać w nieskończoność - bo tak się nie da żyć...

rozmawialiśmy już wiele razy i ciagle wracamy do pkt wyjścia. Nawet już sie zdeklarował, ze jednak zostaje, a 2 dni później ze znowu nie wie ... boję się go wyrzucić, strasznie martwie się o dzieci, synek będzie to przeżywał okropnie, juz wie ze coś jest nie tak. Nie wiem jak ma wygladać nasze dalsze życie, mieliśmy plany, kredyt na głowie małe dziecko a tu taka sytuacja.
Dziś niby mamy znowu porozmawiać, ostatecznie. Nie wiem czy dam radę, boje się, tak bardzo...

56

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
green_girl napisał/a:

...
rozmawialiśmy już wiele razy i ciagle wracamy do pkt wyjścia. Nawet już sie zdeklarował, ze jednak zostaje, a 2 dni później ze znowu nie wie ... boję się go wyrzucić, strasznie martwie się o dzieci...
Dziś niby mamy znowu porozmawiać, ostatecznie. Nie wiem czy dam radę, boje się, tak bardzo...

Rozmawiać nie dasz rady? Życie w zawieszeniu jest lepsze? To powiedz - NIC NIE CHCĘ WIEDZIEĆ i zatkaj sobie oczy oraz uszy.
Współczuję Ci szczerze, ale COŚ musi się wyjaśnić. Staw temu czoła. Chyba nie wyobrażasz sobie życia w taki zawieszeniu przez następne tygodnie czy miesiące?

57

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

no nie, już nie mogę tego znieść,a wiem ze ona jest poza miastem a jak wóci to już kompetnie się załamie, nie mogłabym tego tak ciagnąć, ale co jak on powie ze odchodzi do niej... co ja zrobie? jak będę żyła z tym ze mnie tak potraktował zostawił, a zawsze zapewniał jak kocha... nie umiem wyobrazic sobie przyszłosci

58

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Ja też już nie wiem co mam robić. To tak prosto powiedzieć porozmawiaj , staw czoła, postaw się ale jak się z kimś było tak związanym, tyle lat, że człowiek nie wyobraża sobie życia bez niego. To tak cholernie ciężko.Nie potrafię odciąć od tego, co nas łączy, teoretycznie wiem co mam zrobić, widzę co dziewczyny radzicie.
Nie potrafię się w tym odnaleźć i nie mam się do kogo zwrócić.Tylko to,że mogę tu napisać trochę mi pomaga.Ta sytuacja mnie przerosła. Po prostu czuję się, jakby świat zawalił mi się na głowę. Tyle szczęśliwych lat na dobre i na złe, a teraz po prostu sie dowiedziałam,że mój mąż ma romans. Czuję sie uwiązana
Przed chwilą pojechał do marketu, dzwoniłam, nie odbierał. pierwsze co myślę,że jest z tą babą.
Nie potrafię poradzić sobie z tym wszystkim. Kiedyś myślałam że po tylu latach, ile ze sobą spędziliśmy, ludzie są już do siebie przyzwyczajeni, ale jak się okazało na załączonym obrazku nie dotyczy to wszystkich
Mam strasznego doła, nawet nie mogę i nie mam gdzie się wyprowadzić,żeby jakoś się do tego zdystansować. Widze go codziennie, rozmawiam z nim codziennie i zastanawiam sie jak to możliwe,że człowiek, który jest dla mnie taki jak dawniej, równocześnie może robić mi takie swiństwo.Ile razy o tym pomyślę wydaje mi sie to nierealne i nieprawdziwe. Zupełnie jakbym oglądała film stojąc obok. To tak strasznie boli
Tak wiem, któraś z Was pisała czy lepiej jak jak się żyje w zawieszeniu. Sama już nie wiem, co jest lepsze. Dzisiaj jest szczególnie żle
Niby powiedział,że nas nie zostawi, ale czy to się kiedyś skończy. Boże tak bardzo chciałabym,żeby było tak jak dawniej, ale to cholera niemożliwe

59 Ostatnio edytowany przez Agatunia (2012-01-08 19:16:38)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Green_girlJak już wspomniałam, byłam w identycznej sytuacji... Jeśli postanowi odejść, mogę Cię zapewnić, że dasz radę...
Skoro ja sobie dałam i daję radę to i Ty to zrobisz. Ja także kochałam męża, wierzyłam, że jest dobrym człowiekiem itp, a tu taki cios. Zostałam z małym synkiem i kredytem na mieszkanie. Bywało ciężko i czasem nadal jest, ale nie miałam wyjścia - musiałam się dostosować do sytuacji:/

Jak eks widzi że wykończyłam "jakimś cudem" mieszkanie bez niego, to widok jego miny jest bezcenny big_smile I to bez takiego "fachowca" ;P- Pana Złotej Rączki:/

60

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
green_girl napisał/a:

...co jak on powie ze odchodzi do niej... co ja zrobie? jak będę żyła z tym ze mnie tak potraktował zostawił, a zawsze zapewniał jak kocha... nie umiem wyobrazic sobie przyszłosci

To sobie nie wyobrażaj - ŻYJ. Przed nim też żyłaś. Masz dla kogo!

gaja1 napisał/a:

...To tak prosto powiedzieć porozmawiaj , staw czoła, postaw się ale jak się z kimś było tak związanym, tyle lat, że człowiek nie wyobraża sobie życia bez niego. To tak cholernie ciężko...Boże tak bardzo chciałabym,żeby było tak jak dawniej, ale to cholera niemożliwe

Co Ty powiesz... mówisz, że łatwo powiedzieć... no tak.
Przypuszczasz, że życia nie znamy...
Otóż, innego wyjścia nie ma jak ŻYĆ. Bo durniowi do łba pistoletu nie przystawisz i do kochania nie zmusisz. Bo to co dawniej minęło bezpowrotnie i NIE WRÓCI. Nawet gdyby on fizycznie wrócił -zaufanie stracone raz na zawsze.
Rozstałam się po 13 latach, 2 lata temu. I WIEM, że nie innego wyjścia jak ŻYĆ...
Trzeba wypłakać swoje... a potem wstać z kolan, otrzepać się i iść naprzód. Życie trwa a dziecko potrzebuje miłości matki - szczególnie gdy mu się rodzina rozwala...
Powodzenia dziewczyny i sił...

61

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

dziekuje dziewczyny za miłe słowa i za otuchę, nie wiem jak to będzie, nadal się boję ale czuję się troszkę lepiej, nie wiem jak dzieci zniosą rozstanie jeśli do tego dojdzie...
a jeśli zostanie, jak to będzie, czy moja miłość wytrzyma, czy nadal będę go kochać a on pokocha mnie znowu... brzmi raczej nierealnie... jestem zdruzgotana

62 Ostatnio edytowany przez Agatunia (2012-01-08 21:42:42)

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Nie wiem, ale dla mnie jak ktoś zdradza to nie kocha i koniec kropka.

Mój eks przyszedł po czasie (już 2 razy) i robił podchody, żeby wrócić. Właśnie teraz robi 3cie podejście, i mimo, że jest do "rany przyłóż" to nie wierze w jego dobre intencje...Jego celem jest mieć znów wygodne życie u mojego boku...nie ma w tym uczucia. A wyłazi to na wierzch jak komentuje moje poczynania np. zrobiony przeze mnie stroik świąteczny skomentował jako, cytuję: "wątpliwą ozdobę" i tak z kilkoma rzeczami było. Jak się kogoś nie lubi(nie mówiąc o kochaniu, to wszystko jest złe) Widać jaki jest nieszczery. Ale nawet gdyby był i tak nie ma powrotu...


Niełatwo się mówi/pisze. Ja przeżyłam to już. Nie ma sensu się poniżać. Jak się powiedziało "A" to trzeba powiedzieć kolejne litery alfabetu. I Wasi mężowie powinni coś postanowić. Najwyższy czas!

63

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

U mnie już postanowione... odszedł! nie wiem jak dalej zyc... mam cholernego doła co robic???

64

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Powiedział Ci to wprost? sad Kiedy to się stało? Co Ci powiedział?
Co robić? Nie rób nic. Płacz, krzycz, jeśli Ci to pomoże. Daj sobie czas na odreagowanie...
Może to zabrzmi nieprawdopodobnie, ale za jakiś czas uznasz, że dobrze się stało, bo- jeszczemąż- jest dup*iem i nie zasługuje by mieć rodzinę. Jedno na pewno odradzam: nie kontaktuj się z kochanicą męża. Nie nachodź, nie wydzwaniaj.

65

Odp: zdradzona, czy on nadal mnie kocha
rozczarowana50 napisał/a:

witajcie dziewczyny powiedziałam mu o ciąży i co?nawet nie chciał  ze mną rozmawiać....

miałam nadzieję, że pozytywny wizerunek ojca nie legnie w gruzach... a jednak... teraz już tylko możesz czekać na ludzki odruch tego Pana... może przetrawi i się odezwie...

asica11 współczuję... na wygramolenie się z tego "cholernego doła" potrzebujesz czasu - nie ma na to złotego środka... poszukaj wsparcia w rodzinie, niech pomogą Ci przy dzieciach, Jego też możesz zaangażować jeżeli dasz radę psychicznie.
Najlepiej niech zabiera dzieci, albo niech zajmuje się nimi w domu, a Ty w tym czasie pozałatwiaj swoje sprawy... absolutnie żadnych spotkań razem - ja popełniłam taki błąd na początku i później robiłam kawkę i kolacyjki dla gnojka, a jak wyszłam to pretensje, że nie po to z dziećmi siedzi, żebym mogła sie szlajać...
No i w pierwszej kolejności sprawa alimentów, jak najszybciej, rozwód może być później, ale alimenty od zaraz, żeby miał jeszcze wyrzuty sumienia to da więcej...

Będzie dobrze....

Agatunia napisał/a:

Mój eks przyszedł po czasie (już 2 razy) i robił podchody, żeby wrócić. Właśnie teraz robi 3cie podejście, i mimo, że jest do "rany przyłóż" to nie wierze w jego dobre intencje...Jego celem jest mieć znów wygodne życie u mojego boku...nie ma w tym uczucia..

miałam dokladnie tak samo... i jedyne co zawsze powtarzam sobie i TYM facetom "To, że mnie bardzo potrzebujesz, nie znaczy, że mnie bardzo kochasz"

Dziewczyny!! na początku zawsze boli, śmierć związku zawsze boli, ale po okresie żałoby wychodzimy z tego silniejsze, piękniejsze Jesteśmy górą!! Dacie radę!

Posty [ 1 do 65 z 84 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, czy on nadal mnie kocha

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026