netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

25 odpowiedzi4 705 wyświetleńzałożony przez karka22, 04.04.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Witam,
Zarejestrowałem się i dołączyłem do tego grona z kilku powodów. Dlatego by poznać kobiecą opinię, żeby się wyżalić, otrzymac jakiekolwiek wsparcie.
Przejdźmy do tematu.
Od 4 lat byłem z dziewczyną, o wspaniałej urodzie, o wspaniałym charakterze. Poznaliśmy się mając kolejno: 18 i 17 lat. Szybko znaleźliśmy swój język, i po 4 miesiącach znajomości postanowiliśmy że zostaniemy parą. Początki jak w każdym związku, piekne chwile. Chodziliśmy do jednej szkoły, spotykaliśmy się co przerwę. Zaraz po szkole, staraliśmy się spedzać ze soba jak najwięcej czasu.. Czasy szkoły się skończyły, trzeba było pójść do pracy. Zaczęliśmy się spotykać rzadziej, ale nadal miłość była tak gorąca jak na początku, w pewnym momencie pracowaliśmy razem. Jeździliśmy po polsce ( praca) po spedzonych 8 godzinach w pracy czerpaliśmy jak najwięcej z życia i zwiedzaliśmy. Praca polegała na wyjazdach w różne regiony kraju, praca na magazynach sklepu. Było wspaniale. Przyszedł rok 2017, lekkie wahania nastrojów, coraz częstsze kłótnie. Ona zmieniała pracę, ja zmieniłem pracę. Ustawiłem sobie piorytet w życiu do którego dążyłem. Czyli stabilność w życiu, czułem że mogłem to sobie zapewnić poprzez pracę. Ona zawsze jednak twierdziła ze praca to nie wszystko. Miała rację. Nie zważałem zbytnio na to, wciąż mi było mało. Brałem coraz więcej dodatkowej pracy, a czas spędzeny razem bardzo się skrócił. Coraz mniej wyjeżdżaliśmy poza miasto. Zacząłem pracować w weekendy także, jako barman. Od tego czasu, czuję że straciłem ją na dobre. Weekendy spędzałem w pracy, a ona leżała sama w domu. Z czasem zaczeła spotykać się ze znajomymi i im się żaliła i płakała. Próbowała coś zmienić w naszym związku lecz tego nie widziałem. Mówiła raz, drugi że ma dość. Bywało lepiej, i  bywało gorzej. Nie czuła się dowartościowana. Ubiegłego lata sam już nie wiedziałem co czuje, i sam myślałem nad zerwaniem związku. Lecz późnymi wieczorami wychdoziłem z domu i myślałem nad tym co zrobić żeby było lepiej. Nie tak dawno bo 4 miesiące temu, proponowała jeszcze że ona trochę odpuści prace i żebym też odpuścił troszkę to więcej czasu ze sobą spędzimy. Niestety nie doszło to do skutku. W sylwestra mieliśmy razem rozpoczać nowy rok.. Poszliśmy na pokaz sztucznych ogni, gdy nagle rozbrzmiał mój telefon. To był telefon z pracy (jestem strażakiem ochotnikiem) okazało się że pali się budynek mieszkalny w sąsiedniej miejscowości. Niestety zabrałem ją i prosiłem żeby poszła do mnie do domu a ja wróce nie długo... Martwiłem się że wtedy już ze mną zerwie. Popełniłem błąd, żałowałem tego. Myślałem że nie pójdzie do mnie do domu. Jednak po powrocie po 4 godzinnej akcji, zoabczyłem zapłakaną partnerkę w moim łóżku. Przepraszałem, niestety nie potrafiłem tego wynagrodzić jej odpowiednio. Nastepne dni toczyły się normalnie. W styczniu miała także urodziny, niestety choroba mnie rozłożyła ( na tyle mocno że nie mogłem wyjść z łóżka ) zadzwoniłem do niej, spytała czy coś potrzebuje, powiedziałem że mam potrzebne leki. Złożyłem życzenia i powiedziąłem że drobny upominek i resztę życzeń złożę jak wyzdrowieje. Wyzdrowiałem, lecz jednak pomyślałem że zrobię niespodziankę. Chciałem zarezerwować, weekend w górach i ją zabrać bez zapowiedzi. Niestety nie było mi to już dane. W połowie lutego, kazała przyjechać na kilka minut. Dzień wcześniej widziałe mże coś już jest nie tak, oddawała moje rzeczy itp. Przyjechałem, wyszła pewna siebie do mnie. Powiedziała, że to koniec! Ona nie potrafi ze mną tak dłużej żyć. Nie potrafię jej poświecać czasu i nie czuje się szczęśliwa ze mną. Zrozumiałem to i odjechałem zdenerwowany.
To co się tego dnia stało, dotarło do mnie po 2 dniach. Zacząłem wtedy popełniać krytyczne błędy, zrobiłem z siebie dupka. Jeździłem, spotykałem się, blagałem, ryczałem, wydzwaniałem jak nie odbierała. Po prostu nie dałem jej chwili czasu. Stwierdziłem że musze walczyć.
Powiedziałem jej także zaraz po rozstaniu że będe walczył do czasu aż nie powie mi że mnie nie kocha. Ona powiedziała że nie chce bym już walczył. Przyjeżdzałem na siłę, w pierwszym tygodniu po rozstaniu byla nieugięta. Nie robiła nic z tego że jestem, nie rozmawiała. Prowadziłem monolog. W drugim tygodniu jak się okazało, poznała kolegę. Sprawa się skomplikowała. Powiedziała mi o tym wprost jak się spotkaliśmy, po tym jak mi to powiedziała to się rozpłakała. Zapewniała mnie nadal, że mnie kocha. Ale przy nim czuję sie szcześliwa. Nie odpuszczałem wciąż, rozmawiałem z jej rodziną jej przyjaciółmi. Którzy jak się okazało byli przeciwko mnie.
Pewnego dnia, miałą się spotkać z nowym kolegom. Ale także umówiliśmy się oboje na spotkanie. Miałem do niej przyjechać zaraz po tym jak się spotkała z tym kolegom. Niestety jak się okazało, zawiodła się na nim. Przyszedł pijany, wracał od koleżanek. Przyjechała do domu i czekała na mnie. W miedzy czasie napisała do przyjaciółki że jest w stanie zapomnieć o nowym koledze dla mnie, ale boi się że nie będzie potrafiła ... Tej nocy, przespaliśmy się i uprawailiśmy sex. Po wszystkim rozpłakała się. Postanowiłem że zostanę na noc. Rano wstała i jak gdyby nigdy nic pojechała do pracy, a ja do domu. Myślałem że cos to wniesie, i się poprawi sytuacja. niestety nie. Było coraz gorzej. Rodzina zaczęła na nią siadać psychicznie, mówiąc " przemyśl to jeszcze raz, taki dobry chłopak" "zastanów się czego chcesz".>
Wydzwaniałem nadal, niestety pewnego razu umowilismy się na spotkanie, zajechałem do niej. Jej nie było w domu, uciekła rodzice nie wiedzieli. Wydzwaniałem 3-4 razy za 5 razem odebrała. Powiedziała gdzie jest. Gdy zajechałem, siedziała zapłakana, pijąca alkohol. Kazała żebym ją zostawił, a ja przytulałem, odepchneła raz ale kolejny raz jak przytuliłem już nie odpychała. Następnego dnia napisałem jej kilka sms, wkurzyłem ją do tego stopnia, ze napisała że mnie nie kocha i mam się od niej odpierdolić. Dałem spokój na 4 dni, znów zadzwoniłem. Powiedziała wtedy że żałuje tego co napisała, ale nie daje jej spokoju. Kocha mnie ale wie ze gdyby napisała inaczej to bym nie dał jej spokoju, przyznała się że przez chwilę zatęskniła .. przez chwilę . Lecz pomimo wszystko nadal twierdziłą że już nie ma powrotu i mam nadziei sobie nie robić.
Tydzień temu na zaproszenie moich rodziców przyszła do nas na obiad (urodzinowy) bardzo była zniesmaczona. Po obiedzie zaproponowałem wspólny spacer, niestety nie chciała. Koniec końców, zgodziła się. Poszliśmy, rozmawialiśmy. Przyznaal ze oboje zawiniliśmy. Lecz nie da się tego naprawić twierdziła. Po rozmowie, pojechaliśmy jeszcze do mnie na kawę. Następnie zaproponowałem byśmy pojechali na basen. Bez zbędnych negocjacji, zgodziła się. Zawiozłem ją do domu, i czekałem aż zejdzie. Niestety, napisała że nie jest to dobry pomysł bo nie chce mi robić nadziei. Odparłem, ok. To wejde i porozmawiam. Zgodziła się lecz nie chciała bym poruszał ten temat. Spotkaliśmy się tego wieczoru i niej w domu, koniec końców. Położyła się w łóżku, stanąłem przy oknie i tłumaczyłem i wspominałem jak kiedyś  było nam dobrze. patrząc kącikiem oka na nią, czułem jak co chwilę spogląda się na mnie i patrzy na mnie z zainteresowaniem. W pewnym momencie podbiegła i przytuliła, niestety kazałem jej odejść. Nagle to ona rozpoczeła przemówienie, i koneic końców stwierdziła że jest w stanie spróbować jeszcze raz. Ucieszyłem się, lecz nie skakałem z radości jak pajac.
Poinformowała mnie jednak, że musi się spotkać z kolegom, i coś zakończyć. Powiedziałem jej że tego dnia chce do godziny 24;00 wiedzieć na czym stoję i czy próbujemy czy też nie. Tuż przez pólnocą napisała ze mam przyjechać. Spytalem co powiedziała koledze, odparła że daje sobie z nim spokój. Tej nocy po raz drugi po rozstaniu przespaliśmy się.. Rano wstałem, ubrałem się i pojechałem do pracy.
Po południu kupiłem kwiaty i pojechałem do niej, rozmawawialiśmy normalnie. W pewnym momencie zadzwonił kolega, prosiłem żeby odebrała ona jednak nie chciała. Przyznała się że pisali tego dnia, i rano jak pojechałem do pracy, czuła że chciała by, by on był przy niej własnie rano. jednak nie spotkali się rano. Spytałem czy zdradziła mnie: odparła że nie byliśmy już razem... rzuciłem kwiatami i pojechałem. Napisała sms, dziekuje za kwiaty. Postanowiłem że nie odpuszczę, wieczorem przyjechałem. Pomimo że nie chciała, zostałem na noc. Przytulony przespałem całą noc. Rano wstałem zrobiłem śniadanie. Po czym posiedzieliśmy jeszcze przez chwilę... w pewnym czasie zamarła cisza... trwała z 5min. Ona wstała i powiedziała że będzie lepiej jak pojadę juz do domu. Nie stawiając oporu, pojechałem. Napisałem tego dnia, jak się czuła podczas gdy po zerwaniu związku, przyjeżdzałem. Dlaczego uprawiała sex. Odparła, że próbowała odbudować uczucia lecz nie wróciły. Stwierdziła że czuje się dobrze w moim towarzystwie, lecz boi się ze będzie tak przez kolejny tydzień a nastepnie znow po staremu wszystko ...  Dałem jej czasu... W święta zawiozłem prezent, zostawiłem pod dzwiami. Niestety nie umiaął napisać nawet "dziękuję'.. Nastepnego dnai napisałem tylk ozapytanie czy zając dotarł. Odparła że dotarł, lecz ie trzeba bylo.
Tydzień nie odzywałem się, walczyłem sam ze sobą. Odezwałem się wczoraj i spytałem co robi, odparała że cały dzien siedzi w domu. Widziałem jednak że spedza czas z nowym kolegom. Po dłuższej rozmowie napisała że spotykają się ale w gronie znajomych, a nie sami.
Wieczorem napisała mi długą wiadomość, w której zawarła wiele informacji. Stwierdziła że kiedyś za mną szalała, wpadła w nałóg miłości. chciała mnie wiecej, i wiecej. Niestety mnie z czasem było co raz mnie. Płakała, cierpiała. Niestety wyleczyła się z nałogu. Nie chce do niego wracać bo wie że jej zaszkodzi.
Napisałem jej, że wprost ma powiedzieć ze mnie nie kocha. Odparła, ludzi nie przestaje się kochać po miesiącu.
Spytałem tak więc, czy mozemy się spotykać co jakiś czas. ODpowiedziała że jeśli nie będe sobie robił nadzieii to mozemy.

Co o tym sądzicie wszystkim ? jest chodź iskra nadziei ? Twierdzi że w moim towarzystwie czuje się dobrze, nie odpychala jak ją przytulałem. Doradzcie co mam zrobić... Wiem, najlepiej będzie odpuścić i zapomnieć. Bo dwa razy się do tej samej rzeki nie wchodzi. Lecz czy w tym przypadku też  ?

2

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Ściana tekstu, ale dałem radę. smile Jak dla mnie, to nic z tego nie będzie. Ona już Cię nie kocha. Jest związana z tamtym. Z tym ganianiem za nią to mega przesadziłeś. Wyszedłeś na desperata. Nie ona jedna na świecie. Warto pomyśleć nad uporządkowaniem swojego życia zawodowego.

3

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Tydzień temu w niedziele co sie spotkalismy i przez chwile mowila ze daje szanse nam ostatnią. Powiedziala wszystko: tzn kto na taka decyzje wplyw mial kto ją do tego namawiał itp powiedziala wtedy takze ze pomimo ze zerwalismy, w dziej w ktory wypada nam miesięcznica bycia ze sobą (25 dzien miesiaca) liczyla ze przyjade do niej, pomimo ze nie chciala tego. Nastepnego dnia powiedziala to kolezankom i bagle stwierdzila i mi oznajmila ze mowila tak poprses presje ktorą wszyscy na nią nałożyli... Towarzystwo kolezanek tez bylo za tym zeby tak postąpiła. Za miesiąc majówka... jesli razem wyjadą to na moje juz pozamiatane.. może spotkać sie za 2-3 tygodnie z nią i probowac budowac od nowa ? Ale bez zadnych nacisków.. czy lepiej poczekać? Boje sie ze nawet jesli chciala by się odezwac, to presja kolezanek nie pozwoli jej napisać do mnie.

4

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Gdy wczoraj napisalem jej ze chcislem sie jej w tym roku oswiadczyc to zsniemowila. Stwierdziła że zawsze biore sie jak jesr miedzy nami krucho. Czy teraz rzutem na taśmę bylby rozwiazaniem ? Czy kompletne zbałwanienie sie..

5

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!
karka22 napisał/a:

Gdy wczoraj napisalem jej ze chcislem sie jej w tym roku oswiadczyc to zsniemowila. Stwierdziła że zawsze biore sie jak jesr miedzy nami krucho. Czy teraz rzutem na taśmę bylby rozwiazaniem ? Czy kompletne zbałwanienie sie..

Kurcze, nie chcę Ci źle doradzić bo oświadczyny to poważny krok. Pewnie większość osób na forum napisze Ci, że to nie jest dobre rozwiązanie.
Czasem to może uratować związek, ale dwoje ludzi naprawdę musi się kochać, a tutaj wygląda na to, że ona ma niezłe jazdy i uczucia są bardzo niepewne z jej strony.
Wiem, że to by było mega romantyczne gdybyś pojawił się teraz z pierścionkiem, ale... pamiętaj, że te emocje będą trwały tylko kilka dni. Później wróci szara rzeczywistość i te same, nierozwiązane problemy.
Zobacz jak będzie zachowywała się teraz, po tym co jej wyznałeś.

6

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Znajoma ktora jest o kilka lat starsza tez miaka taki problem.. rzucila chlopaka, spotykala sie z innym itp jak jej chłopak przestal sie starac, zrozumiała ze czegos brakuje i powrocila doc niego. Podczas gdy ona mowila mu ze ma sie odczepic to on sie jei oświadczył. Niestety odrzucila, lecz potem wszystko prsemyslała.
Wczoraj moja ex napisala ze nie chce juz nic probowac ze mna. Dziś pousuwala wszelakie zdjecia i statusy z facebooka. 2 dni temu pisalismy, i napisalem ze hesli znajdzie chwile to ma sie odezwac. Wczoraj rano zadzwonila do mnie. Bylem w szoku... ale potem jak zaczal sie temat "nas" to powiedziala. Ze myslala ze juz zrozumialem ze nie wroci... i co teraz robic.

7

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!
karka22 napisał/a:

Gdy wczoraj napisalem jej ze chcislem sie jej w tym roku oswiadczyc to zsniemowila. Stwierdziła że zawsze biore sie jak jesr miedzy nami krucho. Czy teraz rzutem na taśmę bylby rozwiazaniem ? Czy kompletne zbałwanienie sie..

To nie było by "zbałwanienie sie" a DEBILIZM w czystej postaci. Posluchaj rady Balina.

8

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

To co się u Was dzieje jest chore. Dziwię się, że jeszcze nie jesteś na tyle psychicznie tym wykończony żeby odpuścić. Przecież to jest ciągła huśtawka.
Spróbuj dać jej spokój na kilka dni i zobaczysz jak ona się będzie zachowywać.

9

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!
inay napisał/a:

Spróbuj dać jej spokój na kilka dni i zobaczysz jak ona się będzie zachowywać.

Nie na kilka dni a na zawsze... Autorze poczytaj forum, tu co chwilę sa podobne sytuacje opisane. Bez lamentu!

10 Ostatnio edytowany przez balin (2018-04-04 21:16:15)

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!
karka22 napisał/a:

Wczoraj moja ex napisala ze nie chce juz nic probowac ze mna. Dziś pousuwala wszelakie zdjecia i statusy z facebooka. 2 dni temu pisalismy, i napisalem ze hesli znajdzie chwile to ma sie odezwac. Wczoraj rano zadzwonila do mnie. Bylem w szoku... ale potem jak zaczal sie temat "nas" to powiedziala. Ze myslala ze juz zrozumialem ze nie wroci... i co teraz robic.

Nie wiadomo po co. Ale chce Cię wprowadzić do friendzone. Znaczy pozbawić penisa. smile Za chwile, będzie Ci się zwierzać co robi ze swoim lubym. smile

11

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Gdyby dziewczyna kochała,nie zostawiłaby swojego chłopaka,najlepszy dowód że tak nie jest,to tylko pobożne życzenie chłopaka.

12

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Ona twierdzi ze go nie kocha tylko jest z nim szczesliwa, bo ma to czego nie miala ze mna. A nie bedzie wybierała miedyz mna a nim bo mi nie potrafi zaufać a jego za krotko zna ...

13

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Wiem, ze oświadczyny byly by szczytem debilizmu. Lecz jesli cos mialo by nią potrząsnąć to wlasnie to.. wiem ze odrzuci .. ale po kilku dniach moze zrozumie cos i sie rola odwroci... 25 kwietnia to kolejna miesiecznica nasza.. moze do tego czasu sie nie odzywac, spotkac sie wtedy i zrobic to..

14

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!
karka22 napisał/a:

Wiem, ze oświadczyny byly by szczytem debilizmu. Lecz jesli cos mialo by nią potrząsnąć to wlasnie to.. wiem ze odrzuci .. ale po kilku dniach moze zrozumie cos i sie rola odwroci... 25 kwietnia to kolejna miesiecznica nasza.. moze do tego czasu sie nie odzywac, spotkac sie wtedy i zrobic to..


Kup kwiaty, wyjebanie drogi pierścionek,naucz się grać na gitarze muzykę Carlosa Santany, kup super garnitur w Vistuli lub Bytomiu, wybiel sobie zęby, odwiedź solarium i leć pod okno swojej Panny i daj SHOW !!! tylko z większym jajem niż "Hipnoza" na TVN......

15

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Nie zmogłem całości tekstu, sorry.

Odniosę się tylko do tytułu wątku: skoro odeszła, to nie kocha. Pstryk. Będzie Ci bajki popychać, będzie umilać życie Twoją atencją, ale miłości nie ma. Jeśli nie ma kredytów, biznesu wspólnego lub dzieci - rozstanie z jednym i wejście z drugim to kwestia pstryknięcia palcami.

16

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Twierdzi ze dwa razy sie do tej samej wody nie wchodzi. Jednak jeśli na prawdę mówi że kochała bardzo mocno, ale z czasem jej to mineło ... to pytanie czy za kilka tygodni/miesięcy nie zacznie tęsknić. Wiele osób na innych forach pisało, że dziewczyny odchodziły. Były w nowych związkach, ale wracały.. Wiem że to jest nie do przyjęcia, bo nie nie mam pojęcia sam czy bym był w stanie ją przyjąć za kilkanaście tygodni, gdy zateskni. Jeśli faktycznie kochała, to nie uważacie że powinna zatęsknić ? Nie za tydzień, za dwa... Jeśli nie zatęskni to będe świadom że nie kochała nigdy.

17

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!
karka22 napisał/a:

Twierdzi ze dwa razy sie do tej samej wody nie wchodzi. Jednak jeśli na prawdę mówi że kochała bardzo mocno, ale z czasem jej to mineło ... to pytanie czy za kilka tygodni/miesięcy nie zacznie tęsknić. Wiele osób na innych forach pisało, że dziewczyny odchodziły. Były w nowych związkach, ale wracały.. Wiem że to jest nie do przyjęcia, bo nie nie mam pojęcia sam czy bym był w stanie ją przyjąć za kilkanaście tygodni, gdy zateskni. Jeśli faktycznie kochała, to nie uważacie że powinna zatęsknić ? Nie za tydzień, za dwa... Jeśli nie zatęskni to będe świadom że nie kochała nigdy.


Sam piszesz, że kochała,ale jej minęło,no więc? czego Ty jeszcze oczekujesz? Czekasz na cud? Nieraz owszem bywa,że dziewczyna wraca po iluś tam tygodniach,ale to są raczej sporadyczne przypadki,a po drugie nie wiem czy warto przyjmować kogoś po raz drugi,jeśli już raz nas skrzywdził? Wróci i za jakiś czas jej znowu minie i znowu i znowu. Chcesz tego?

18

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Młody człowieku, musisz wziąć się w karby. Dla samego siebie, a nie mitycznych od dawna "Was".
To, że czuje wciąż do Ciebie to, co kiedyś, to tylko słowa, które na myśl jej przyszły, by Cię uspokoić i w efekcie, dał jej spokój na pewien czas przynajmniej.
Zostałeś byłym i tak to musisz postrzegać.
Bo jeśli przesadzisz, w stalkera się zamienisz, co w tej sytuacji, już chyba się dzieje.
Skreśl ją. Jak najszybciej.

19

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Staram się skreślić ... spotykam się z nowymi kobietami itp ale cały czas o niej myślę. W nocy budzę się z płaczem itp ..

20

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Przebrnęłam przez tę ścianę tekstu, choć nie było łatwo.
Myślę, że powinieneś dać sobie spokój i poszukać miłości gdzie indziej. To, o czym piszesz, powoli przeradza się w stalking i mogą być z tego poważne problemy.

Skoro ona nie wykazuje realnej chęci bycia z Tobą to nie ma sensu się oszukiwać. Zastanawiam się czy to z Twojej strony miłość czy uzależnienie psychiczne od drugiej osoby.
Obawiam się, że bez pomocy specjalisty się nie obejdzie. Może warto porozmawiać z kimś, kto przyjrzy się Twojej psychice?

Niszczysz sam siebie. Tak nie wolno.

21

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Witam, wracam ponownie.
Opiszę po krótce moją sytuację. Walczyłem, i wywalczylem to że spotykamy się jak ja wyjdę z takiego założenia. Moja ex nie kwapi się sama na spotkania, czasami chce jak zaproponuje A czasami nie. Lecz wtedy kiedy mowila mi ze mam już nie przyjeżdżać. Ja na siłę praktycznie przyjezdzalem i poruszyłem temat naszych błędów.
Powiesz ... chcialem zeby wróciła, więc na siłę doprowadziłem do tego ze wróciła. Ale nie dostałeś tego czego chciałeś, czyli tego zebu ona chciała.
Spędziliśmy oststnio tydzien ze sobą, wprowadziłem sie do niej bo zapytała czy bym u niej został na tydzień. Dziś wróciłem do domu a ona znow ma wątpliwości. Tłumaczy mi że raz cos w niej sie rozpala lecz po chwili gaśnie, nie umie sobie z tym poradzić.
Myślę żeby teraz zdynstansowac sie od niej. - nie wiem czy będę potrafił.
Boję sie ze jeśli znow sie oddała to ona zrozumie to jako sygnał ze mi nie zalezy. I będzie to nie logiczne. Tyle biegania A teraz odpuszcza.

22

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Pomoze ktoś prosze... bardzo mi zależy, nawet  za bardzo moim zdaniem.

23

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

A po co chcesz być dalej z kimś, kto Cię nie chce? W niej się już nie zapali, a na dodatek wywołujesz w niej poczucie winy z tego, że coś się w niej wypaliło.

Jeżeli tak ją kochasz, to po prostu pozwól jej odejść, bo teraz to na pewno nie jest szczęśliwa.

24 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-08-06 13:36:51)

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Czlowieku, jak ty to bedziesz nadal ciagnac, to staniesz sie wrakiem emocjonalnym i nigdy nie bedziesz zdolny do zycia w zwiazku.
Ona bawi sie twoimi uczuciami. Ona jest jakas niezborna uczuciowo. Tak sie nie robi.
Ona cie nie kocha.
Kobieta, ktora kocha, walczy o zwiazek, pertraktuje, jasno formuuje oczekiwania. I jest przy ukochanym.
Z tej maki chleba nie bedzie. Im predzej to zrozumiesz, tym lepiej.

Przestan sie upokarzac, bo stracisz sam do siebie szacunek.

25

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Rozum mówi mi jedno, serce drugie. Nie umiem sobie z tym poradzić zeby od niej się odciąć.

26

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Umiesz, umiesz.
Tylko nie chcesz.

A to wcale nie jest trudne.
Blokujesz wszystkie możliwości kontaktu i masz spokój.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026