trochę inaczej ujmę swoją samotność...
jestem sama, nie mam wielu znajomych i czasem mi się nudzi...a jak zaczyna mi się nudzić to zaczynam bardziej odczuwać swoją samotność...im bardziej czuję się samotna tym więcej nabijam sobie w głowę bzdur i zaczyna mnie to dołować. A tego nie chcę. Moim celem jest szczęście. Nie chce skupiać się na innych, gonić na siłe za ludźmi, za wszelką cenę starać się sobą kogoś zainteresować.
A wy jak sobie radzicie z nudą ? Jak organizujecie sobie wolny czas ? Co robicie sami ze sobą ?
Podobne tematy
Lubię tego rodzaju samotność. Uważam, że to ważna umiejętność, by potrafić samemu sobie zorganizować czas i zająć się samym sobą.
Ja wtedy np czytam książki bądź zajmuję się moim hobby (obecnie - robienie kartek okolicznościowych metodą quilling
), a także modlę się - tak spontanicznie
No bywa oczywiście też tak, że trwonię ten cenny czas przesiadując na fejsie lub grając w głupie gierki czy jedząc słodycze
Ale dalej uważam, że samotność w pozytywnym tego słowa znaczeniu jest potrzebna. Oczywiście w umiarkowanych ilościach ![]()
Ja też lubię, ale nie w nadmiarze, jak mam nadmiar wolnego czasu to jest źle. No i czasem nudzi mi się robienie wszystkiego w pojedynkę.
no to może po prostu nawet tych niewielu znajomych zaproś do siebie albo gdzieś, by nie robić wszystkiego samemu? ![]()
Jestem w identycznej sytuacji ... napisałaś pierwszego posta tak że po prostu przeczytałem o sobie. Ale jakoś uczę się z tym żyć po 6 latach związku. Czasami jest bardzo ciężko i tak szczerze mówiąc nie ma nawet komu tego powiedzieć, ale jakoś żyć trzeba ... byle do przodu
Szczerze mówiac to ja bardzo rzadko sie nudze, własciwie nie wiem co to znaczy, bo poza ciągłym dokształcaniem sie, mam dwie życiowe pasje; nauka jezyków obcych i czytanie (wiem , ze to oryginalne nie jest ale za to ani pogoda ani pora roku nie stoi na przeszkodzie).
Jestem lekko uzależniona od neta i mam mnóstwo interenetowych znajomosci i czesto klikam przez GG i rozmawiam na Skypie.
ki sposób życia prowadziłby do zgonu z nudów ale ja to lubie, poza tym czesto wyjazdzam na kursy, chodze na lekotrat wiec poznaj nowych ludzi.
No i radki oczywiście (choc czasem bywają nudne:) )
Gdy siedzę samotnie w domu myślę o tym, ile rzeczy mogłabym robić, gdybym miała je z kim robić. Później sobie mówię, że przecież nikt mi broni zrobić coś we własnym zakresie. Żyję w dużym mieście - mam siłownie, fitnessy, baseny, kina, teatry. Niestety szybko okazało się, że samotna kobieta w kinie, to nie jest zbyt ciekawy sposób na spędzanie czasu.
Życzę ci, byś znalazła jakieś hobby dla siebie, jakąś prawdziwą pasję, która cię pochłonie i dzięki niej zaczniesz się spotykać z innymi.
Ja znalazłam moją - pisanie, ale jest to chyba najbardziej samotne zajęcie świata, chociaż się nie nudzę.
Jesli wam sie nudzi to sie porozbierajcie i ubran pilnujcie ![]()
Mam swoje ulubione zajecia
chodze na silownie, tance, jezdze na rowerze, lyzwach, robie zdjecia, chodze na imprezy itd. Tylko wiecie czasem mam wrazenie ze narzucam sie innym. Patrza na mnie tak dziwnie, ze jestem aktywna i ze mi sie chce te wszystkie rzeczy robic. A jak im proponuje to wszyscy nagle zajeci albo czegos tam nie lubia robic... hmm
Nerwowa dzieki za pomysl, wypróbuje ![]()
Czytam, słucham muzyki..... idę na spacer ![]()
Gdy pojawiają się czarne myśli próbuje nie dać się im zakrzyczeć ![]()
Oj mi też często się nudzi zwłaszcza jak człowiek nie ma pracy, a znajomi za granicą. Słucham wtedy swojej ulubionej muzyki czasem sobie cos podśpiewam posiedzę na necie chodź coraz mniej osób tam jest z którymi by można pogadać o wszystkim i o niczym. Wieczorem wchodzę na gg, ale czasy mnóstwa znajomych na gg minęły i nawet od mojego internetowego niby znajomego wiadomości pojawiają się rzadko dlatego wtedy jest smutno ![]()
A może nauka języka obcego ? Daje dużo satysfakcji ![]()
Ja nigdy nie czuje się samotna, zawsze jest gdzieś obok mnie ona i czeka tylko na to abym ją zawołała i wzięła na kolana, albo w chwilach nudy poszła na długi spacer:) Niesamowicie wierna i oddana, znalazłam ją 2 lata temu we śmietniku, w kartonie przysypanym innymi śmieciami. Cała zapchlona, miała potężną ranę na główce i cały pyszczek we krwi, wyglądało na to, że ktoś ją po prostu chciał zabić, walnął czymś w główkę a gdy pies stracił przytomność, pomyślał ze już nie żyje, więc wyrzucił do śmieci... miała wtedy ledwo kilka tygodni... Resztkami sił skomlała i prosiła o pomoc. Los chciał, że wśród wszystkich przechodniów, to ja ją usłyszałam i nie miałam żadnych obiekcji, żeby przekopać śmietnik.
Nawet teraz śpi sobie obok mnie

K_r_o zastanowię się zawsze podobał mi się Hiszpański hmm może może ![]()
FreakMika przepiękny piesek aż strach pomyśleć co by było gdybyś jej nie wykopała z tego śmietnika. Nie wiem jak można wogóle zwierzę wyrzucić do śmieci to straszna co dzieje się na tym Świecie. Ja też kocham wszystkie zwierzęta i postąpiłabym tak samo. Pies naprawdę może być naszym przyjacielem, a podczas takich spacerków można poznać nowe osoby porozmawiać i dzień staje się wtedy lepszy ![]()
psiak sliczny
ja dla zabicia nudy ogladam filmy, slucham muzyki
Ja mam z kolei tak, że bardzo lubię spędzać czas z ludźmi, ciągle coś robić, wychodzić gdzieś - ale równocześnie muszę mieć czas takiej samotności, że mogę przebrać się w dresy, zrobić kawę i robić to, na co mam akurat ochotę
Równowaga jakaś taka musi być
bo jak przeginam w stronę samotności, to stanowczo za dużo myślę i dochodzę często do złych wniosków ![]()
A jak już tak mam, to najczęściej oglądam filmy, seriale albo czytam książki - co bardzo lubie
słucham muzyki, gram na gitarze albo pianinie.. różnie ![]()
Nie wiem czy wątek jeszcze jest aktywny, ale powiedzcie co robicie jak macie dużo wolnego?
Ja akurat mam teraz wielką pustkę po rozpadzie związku i nie mogę sobie miejsca znaleźć, znajomych malutko.
Nie wiem co można robić w pojedynkę? Basen? Siłownia? Rower? Trochę nudno samej ![]()
Jak to u Was wygląda?
Mam bardzo podobną sytuację, też kiedy mi się nudzi zaczynam nabierać sobie do głowy głupot. Wtedy najlepiej marsz na zewnątrz, jakiś spacer, zakupy (nie muszą być wielkie, może po prostu coś słodkiego, a do tego jakaś maseczka). Na każdego bardzo pozytywnie wpływa ruch, ma się wtedy poczucie, że robisz coś dobrego dla siebie, tak więc polecam basen, bieganie, albo może nauka jakiegoś tańca. W internecie o takie kursy nie jest trudno
sposobów na nudę jest mnóstwo, najlepiej po prostu zająć się tym, co się lubi i absolutnie nie myśleć o głupotach ![]()
Najlepiej wziac sie za czytanie jakiejs ksiazki, pojsc gdziekolwiek byleby za długo w domu nie siedziec i nie zadreczac sie czarnymi myslami.
Ja nie potrafię właśnie usiąść w domu z książką i czytać.... Muszę gdzieś wyjść, do ludzi, tylko, że problem, że tych ludzi jest tak mało
I nie ma perspektyw żeby cokolwiek się zmieniło w najbliższym czasie
No tak,wiadomo najlepiej z kimś gdzies wyjsc, nie samemu.