Cześć, przechodzę dzisiaj na dietę poświąteczną. Mój problem polega nie na braku wytrwałości, ale na sprzęcie kuchennym na wyposażeniu biura. Mianowicie mamy wyłącznie mikrofalówkę, a do głowy przychodzą mi same wysokokaloryczne potrawy które można w takiej przygotować... jakieś pomysły jak rozwiązać ten problem?
Podobne tematy
Nie wiem czemu mikrofalówka kojarzy mi się z niezdrowym jedzeniem..... Skoro chcesz tochę schudnąć to wystarczy, że na jakiś czas odstawisz węglowodany a zwiększysz produkty białkowe (np.sery białe, jogurty, mięso kurczaka, jajka, owoce morza) poza tym warzywa i owoce. Jak widzisz z takich składników z powodzeniem przygotujesz sobie w domu, np. ekstra sałatkę, której nie trzeba podgrzewać. Nawet jeśli zdecydujesz się na pierś z kurczaka, to taka na zimno z jakimś jogurtowym sosem też będzie pyszna ![]()
Najważniejsze jest to, żeby Twoja dieta była zrównoważona. Przygotowując posiłek zwracaj więc uwagę nie tylko na to, żeby było w nim jak najmniej kalorii- to jest kwestia drugorzędna. Najważniejsze, żeby było w nim dużo witamin i białka. Jeżeli nie uda Ci się dostarczyć organizmowi materiałów odżywczych, wtedy manifestuje się to uczuciem głodu... jeżeli faktycznie nie masz czasu, to możesz kupić w supermarkecie takie gotowe dania do włożenia w mikrofalówce- ja bardzo lubie Vivantę.
Yakuza, nie ma co narzekać, że masz w biurze tylko mikrofalówkę, biuro nie służy do przygotowywania posiłków. Posiłki przygotowuje się w domu i podgrzewa w mikrofalówce w pracy, jeśli ktoś ma taką potrzebę. Toteż nie widzę problemu: przygotuj sobie dietetyczne dania w domu, zapakuj do pracy i podgrzej w mikrofali, jeśli trzeba. Nie nabędą dodatkowych kalorii tylko przez to, że je tam podgrzejesz...
ja bym raczej unikała gotowych dan, a właśnie zrobiła sobie jakaś sałatkę, tylko z dodatkiem mięsa, np poledwiczki wieprzowe, może być kurczak. Jogurty czy ser biały.
W biurze o dietę sensowną trudno
Ale pracując przy komputerze ma się przynajmniej ustawowe przerwy
I o ile pajacyki trzepać ciężko, to choć można się po schodach przebiec ![]()
po pracy mozna iść na fitness:) A dieta to po prostu mniej jeść, brak słodyczy i fast foodów.. a zdrowe odżywianie:)
W sumie macie racje, jednak nie zawsze mam w domu czas, żeby cokolwiek sobie przygotować. Wypadałoby się ze znajomymi spotkać, wyskoczyć gdzieś na miasto. Później to już tylko łóżeczko i do prayc...
Tu potrzebna jest na pewno konsekwencja. Co do przygotowania rzeczy, to sałatka z powodzeniem może, bez dodanego jeszcze jogurtu, w lodówce przetrwać ze trzy dni, więc nie trzeba z dnia na dzień. A sałatka owocowa, to moment - wystarczy pokroić, dodać np. suszoną żurawinę i gotowe - dosładzać przecież nie ma potrzeby.
No i lekkostrawne produkty to też podstawa. Powodzenia!
Uważam,że dla chcącego nic trudnego i można połączyć dietę z pracą w biurze. Zawsze można iść później na basen czy fitness i zrzucić zbędne kilogramy,to przecież żaden problem.
11 2012-01-30 16:27:08 Ostatnio edytowany przez meh (2012-01-30 16:28:00)
Moja ciocia stosowała dietę taką:
Jadła tylko ryż z jabłkiem i cynamonem. Robiła mus z jabłek, słodziła, dodawała cynamonu i gotowe. Gotowała ryż i miała jedzenia dużo. Niedrogie, syte i do odgrzania. Przez ryż się najemy a słodkie jabłka zaspokajają chęć na slodycze ![]()
Oczywiście do tego trochę ruchu. Np taki basen. Bardzo przyjemny ;p
Ja też mam tylko mikrofalówkę, ale zazwyczaj noszę ze sobą jedzenie do pracy. No i podgrzewam to, co ma być ciepłe, albo noszę sałatki. Jeśli samodzielnie przygotowujesz sobie jedzenie - i robisz to regularnie- masz szansę wytrwac na diecie. Dla mnie najwiekszym kłopotem jest niechciejstwo. Nie robię sobie nic do jedzenia, a potem moje mysli zaczynają krążyć wokół batoników ![]()
Najważniejsze to regularne posiłki - mikrofala jest spoko, tak jak dziewczyny pisały rób w domu coś, a potem odgrzewaj
najważniejsze to jesć regularnie - co 2-3h i ostatni posiłek tak jakoś o 18-19, potem już nic. I dużo pić - ale bez cukru!!!
Nie do konca się zgodzę jeśli chodzi o porę jedzenia ostatniego posiłku. Jeśli idę spać o 1 w nocy, to nie ma szans, żeby nie czuć się głodną przez tyle godzin. Poza tym wracam z pracy o 19. Myslę, że do pracy można zanierać także bardziej kaloryczne posiłki - mięso, zupy, zapiekanki. Nie polecam ryb, bo wiadomo, że trzeba szanować ludzi wrażliwych na zapachy. jesli nie łaczysz mięsa z chlebem, ziemniakami czy makaronem - nadal jest ono posiłkiem dietetycznym. Ziemniaki z powodzeniem w niektórych przypadkach mozna zastąpic fasolą