netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

22 odpowiedzi4 219 wyświetleńzałożony przez brocka83, 28.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Witam jestem na tym forum od niedawna i wogole od niedawna zaczęłam o tym mówić. Mam 29 lat od 4 lat jestem mężatką a raczej w te świięta wszystko się zakończyło. Mamy synka 2,5 roku wspaniałego mędrego chłopaka i niedawno okazało się że jestem w ciąży. Zaczęło sie jakieś 7 lat temu poznałam go przez koleżankę z miezkania studenckiego wielka miłość można powiedzieć od pierwszego wejrzenia. Popijał sobie troszeczke ale na etapie takiej znajomości to jeszcze mi to nie przeszkadzało. Po jakims czasie załatwiłam mu przez moją siostrę pracę z daleka od domu ale na etat. Zaskutkowała ona nawet wyjazdem na prawie roczny kontrakt w Czechach. Zaręczyliśmy sie. w sumie było ok. Potem ślub i wesele. Po krótkim incydencie mieszkania poza domem wróciliśmy, nie wiem po co w sumie, do mojej rodzinnej miejscowości. Urodził się Mały. Mój maż zaczął znikać a wracał jak helikopter. Każda praca po miesiącu po dwóch góra spalała na panewce bo np po jakiejś kłótni zabierał się i jechał do swoich rodziców. A TAM POWODÓW DO PICIA BYŁO JESZCZE WIĘCEJ. WRACAŁ Z PODKULONYM OGONEM NA NOWO SZUKAŁ PRACY. Ja studiowałam jeszcze zaocznie (finansowali rodzice)i tym czasie pracowałam bo musiałam mieć jakieś środki do życia do tego małe dziecko. W końcu pojechał ze swoim najlepszym kolegą ze szkoły do pracy pod warszawa i nie było go przez cały tydzień w sumie to nawet nie wiem ile zarabiał bo czasami mu brakowało nawet na powrót do domu. Awantury kończyły sie zwykle jego ucieczką bo mieszkamy u moich rodziców. A te święta już przelały czarę goryczy- przy stole wigilijnym napier..... jak szpak oznajmił wszystkim ze zostanie tatusiem po raz drugi a potem pod praetekstem przewietrzenia się zwiał z domu i niby poszegł na pasterkę:( Rano oczywiście awantura i wsiadł pijany w samochód i pojechał. Bez dokumentów bez niczego w samochodzie nie było paliwa a ostatnie pieniądze które Mały dostał od babci pod choinke przepił. Chciałabym zeby mi ktoś powiedział ze zrobiłam dobrze bo nie mam za bardzo w nikim wsparcia tylko tata powiedział mi ale jak to chłop powiedział raz i koniec. Mama jakoś mnie dziwnie traktuje po tym jak się okazało że jestem w ciąży.

2

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Brocka  moim zdaniem bezmyślnie pakujesz się w coraz większe tarapaty.

Wiedziałaś już ,że Twój facet nie jest kimś z kim możesz wiązac plany na szczęśliwą przyszłośc,a mimo to teraz znowu jesteś z nim w ciąży.

Mogliście przecież jakoś się zabezpieczyc.

Teraz przyszłośc jest nie wiadomo jaka,on ciągle pijący i uciekający,a Ty wypruwająca sobie żyły,aby to wszystko utrzymac...

3

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Poznałaś mężczyznę z problemem alkoholowym.
Mimo to poślubiłaś go.
Mimo to macie syna.
Mimo to z drugim jesteś w ciąży.

Chcesz, by ktoś powiedział Ci, że dobrze zrobiłaś. Ale co zrobiłaś?

4

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Powinnas  sie zastanowic czy warto to go jeszcze wpuszczac do domu..
Czy warto byc zkims kto pije... co przepija pieniadze...
Czy chcesz go utrzymywac.. czlowieka ktory jest nie zaradny zyciowo...  Pomysl o dzieciach...
Gdybylam rozchwiana bo niewiedzialam czy odejsc  od meza ktory mnie zdradzal i ponizal ciocia powiedziala mi  tak : Lepiej wychowywac dwójkę małych dzieci sama  niz być meżem nieudacznika który sie zneca bije i zdradza... bo może przyktórejs awanturze mnie zabic..
to mnie obudzilo...
Bo tak naprawde  balam sie odejsc bałam sie byc sama...

5

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy
Wielokropek napisał/a:

Poznałaś mężczyznę z problemem alkoholowym.
Mimo to poślubiłaś go.
Mimo to macie syna.
Mimo to z drugim jesteś w ciąży.

Chcesz, by ktoś powiedział Ci, że dobrze zrobiłaś. Ale co zrobiłaś?

Wielokropku - jak to co zrobiła? Popełniła przestępstwo w stosunku do samej siebie. Chyba, że to taka druga Matka Teresa.

Brocka - a ty nie biadol jak już tylko myśl jak tu zmienić swoje życie , chyba że chcesz być z facetem, który już własne dziecko okrada bo mu na wódke brakuje.... fiu, fiu

6

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy
kombinera napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Poznałaś mężczyznę z problemem alkoholowym.
Mimo to poślubiłaś go.
Mimo to macie syna.
Mimo to z drugim jesteś w ciąży.

Chcesz, by ktoś powiedział Ci, że dobrze zrobiłaś. Ale co zrobiłaś?

Wielokropku - jak to co zrobiła? Popełniła przestępstwo w stosunku do samej siebie. Chyba, że to taka druga Matka Teresa.

Brocka - a ty nie biadol jak już tylko myśl jak tu zmienić swoje życie , chyba że chcesz być z facetem, który już własne dziecko okrada bo mu na wódke brakuje.... fiu, fiu

I prosi o wsparcie, by popełniać kolejne błędy? Nie wierzę i w tym wspierać nie będę. Dlatego oczekuję na wskazanie kierunku, w którym autorka wątku ma zamiar podążać.

7

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Co ci tata powiedział i w czym chcesz poparcia? że co zrobiłaś dobrze bo nie bardzo rozumiem, po mojemu to nic nie zrobiłaś a on zwiał jak zwykle i jeszcze dziecku pieniądze podebrał.

8

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

dobrze zrobisz jak się z nim rozwiedziesz

9

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Zobaczyłam to wszystko ale innymi oczyma jak poczytałam historie na tym forum. Poczułam sie potrosze każdą z tych kobiet. Kiedyś po jednej z takich akcji koleżanka z pracy powiedziała mi że za dużo osiągnęłam a on stoi w miejscu-( w lipcu obroniłam magisterke na wydziale chemii a w listopadzie zdałam prawko) i dlatego jest taki zazdrosny, a przecież chyba następnego dziecka nie potrzebuje. Musze to teraz razem poskładać złożyć wniosek o jakieś alimenty czy coś. A napisałam to wszystko zeby mi ktoś powiedział że robie dobrze...

10

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Jeżeli odeszłaś od męża alkoholika, jeśli zaczynasz walczyć o swoje szczęście, swoją godność i swój honor, to robisz dobrze i będę Cię w tym wspierać. smile

11

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

U mnie jest taki problem ze nie mam stałej pracy, ale w sumie co to za roznica skoro i tak część moich zarobków pochłaniały jego papieroski i piwka.... co innego mieć 400 złoty na czysto czy 150 po wydatkach tatusia. Tatuś wyszedł w pierwszy dzień świąt i zostawił telefn dokumenty wszystko wsiadł pijany do niezatankowanego samochodu. Pewnie daleko nie dojedzie. Kiedyś myślałam ze to ja jestem za bardzo wybuchowa w tej sprawie i jak zobacze te jego zabździane oczka to leje go gdzie popadnie, ale moja siostra która była ostatnio przy tym wszystkim to powiedziała ze ja i tak mam świętą cierpliwość. Nie boje sie go a to jest ogromny postęp. Chyba ta mała fasolka dodaje mi takiego powera. Chyba to nie świadczy o mnie dobrze kiedy sie myśli zeby sie komuś cos stało. Moja teściowa znowu powie ze go zostawiłam i zmarnuje się chłopak przeze mnie. Ale już się nie dam wmanipulować a najlepsze jest to ze ona sama przez to przechodziła nie raz nie dziesięć i nawet nie setki razy bo moj teść jest alkoholokiem po leczeniu i dalej pije. Boże gdzie ci ludzie mają oczy. Wódka czy jakieś inne winka to powinny w jakiej jednej rzece płunąć szerokim korytem Ci wszyscy którzy są nie nachlani - przepraszam za takie słownictwo- powinni się tam potopić. Ile kobiet na świecie odetchnełoby....

12 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-28 16:56:38)

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Nie daj sobą manipulować ani wpędzać w poczucie winy.
Opiekowanie się alkoholikiem, dbanie o niego, wyręczanie w obowiązkach, chronienie przed utratą pracy to, wbrew intencjom, wspieranie go w piciu i ułatwianie mu tegoż picia.
Alkoholik nie wyjdzie z nałogu dopóty, dopóki nie będzie sam tego chciał.

Ty jesteś warta szacunku, szczęścia, życia z godnością. Masz dwoje dzieci, o które masz dbać i które kochasz. Dość swojego życia i życia waszego dziecka poświeciłaś opojowi. Jesteś zaradną kobietą. Dasz sobie radę. Tym bardziej, gdy pozbyłaś się ciężaru u szyi.

13

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Dobrze to usłyszeć tym bardziej od kogoś obcego. Teraz musze spokojnie donosić ciąże bo z poprzednią miałam problemy i trzymac sie od niego z daleka. Tak sobie myślę ze to jest jeszcze dzieciak-alkoholik i to wszystko co piszecie wzbudzanie wyrzutów sumienia i cackanie sie z nim podtykanie pod nos zeby doszedł do siebie i poszedł w końcu do pracy. Masakra

14

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Nie ma sensu teraz  pogrążać dziewczyny,że źle zrobiła wychodząc za alkoholika,rodząc jedno dziecko i będąc w ciąży z drugim.
Najważniejsze co zrobisz teraz.Jesteś w tej dobrej sytuacji,że możesz go wywalić,podać o alimenty,rozwieść się i ustalić kontakty z dziećmi na Twoich warunkach.
Zrób to dla swoich dzieci- na pewno kiedyś Ci za to podziękują.

15

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

cóż... chyba zostało powiedziane już wszystko.
Teraz tylko życzę Ci wytrwałości w Twojej decyzji. Pamiętaj, że robisz to dla siebie i dla dzieci. Mam nadzieję, że wszystko Tobie się ułoży smile

16 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-12-29 07:59:35)

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Brocka, kobieto, obudź się! Piszesz, że już od początku miał problem z alkoholem, ale że na tym etapie nie przeszkadzało Ci to. A powinno. Problem z alkoholem nie jest to problem, który od tak znika. Myślałaś, że go zmienisz? Zgubne myślenie! Człowiek musi sam się zmienić, inaczej się nie da. Nie masz zdolności czarodziejskich, by za pomocą magicznego zaklęcia przemienić go, tak się nie da, przykro mi. Twój mąż ma problem alkoholowy i to poważny. Przepił nawet pieniądze dziecka. To przerażające. Ojciec, który powinien dla dziecka zeobić wszystko, przepija jego pieniądze. W jego głowie jest tylko wódka. I co Ci poradzić? Uciekaj od niego. Nie matkuj mu tylko odejdź, na pewno jesteś silna i dasz sobie radę.

17

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

truskaweczko oni poznali się w czasie imprezowych lat, kto się wtedy zastanawiał nad problemem alkoholowym i nad tym jak będzie wyglądało moje życie z nim za 5 lat :-). brocka jesteś w drugiej ciąży z alkoholikiem-dzieckiem(dobrze to ujęłaś), który z każdym problemem leci napić się do rodziców. mieszkasz u rodziców, z tego co piszesz jestes na wychowawczym( te 400 zł). w momencie rozwodu dostajesz alimenty, które jeśli się nie mylę jeśli on nie zapłaci mozna ściągnąć od jego rodziców. co do twojej mamy pogadaj z nią. może on po prostu nie wie co ma ci powiedzieć i jak pomóc. skoro wiesz że ojciec jest za robą to się nie martw tylko głowa do góry. napisz na priv, to dam ci jeszcze pare rad :-). pozdrawiam

18

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Wczoraj zadzwoniła teściowa z zapytaniem co się stało że znowu jest u nich. Nie chciałam gadać bo on dzwoni po to żeby mnie zmiękczyć. Powiedziałam ze lepiej chyba jest zapytać kogoś kto sedzi w sąsiednim pokoju niż dzwonić do kogoś kto jest 150 km dalej. Żal mi jej oni ją traktują jak służacą. Zobaczymy co dzisiaj się bedzie działo. A jeszcze wczoraj zauważyłam bardzo niepokojący objaw u Małego i obawiam sie że skończy się to szpitaalem ---przepuklina:(

19

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy
brocka83 napisał/a:

Żal mi jej oni ją traktują jak służacą. Zobaczymy co dzisiaj się bedzie działo. A jeszcze wczoraj zauważyłam bardzo niepokojący objaw u Małego i obawiam sie że skończy się to szpitaalem ---przepuklina:(

jak tak dalej pójdzie to Ciebie będzie traktował dokladnie tak samo, już jesteś dla niego mamusią, która daje pieniądze, marudzi, po pijaku da po pysku, ale nakarmi, da na papieroski, jak źle ucieknie od mamusi, przeczeka w ukryciu, zmiękniesz i pozwolisz wrócić do kolejnego razu kiedy nabroi.
Masz 2 dzieci, a za chwilę trójkę, bo jego dorosłym nazwać nie można, wniosek o alimenty to jedyne słuszne wyjście, a jak się nie otrząśnie i nie zacznie zarabiać na rodzinę to i rozwód, bo jeszcze na wódkę długów narobi.

Nie daj sobą manipulować ani jemu, ani teściowej. A to, że jesteś bardziej wykształcona to jedynie pogłębi rozłam, bo całe życie ciągnąć go nie możesz, zwłaszcza, że on sam niec nie robi i nie jest mu to potrzebne. Sczytem jego możliwości i osiągnięciem życiowym jest piwko, papierosek i kanapa... czy to także twoje wyobrażenie rodziny?

20

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Właśnie nie takie jest moje wyobrazenie rodziny. W takich dobrych chwilach które bardzo dodawały mi siły i optymizmu cieszyłam sie i miałam nadzieje na wieczne trwanie takiego stanu. CHciałabym zeby sie zmienił ale to nie jest możliwe i wiem ze najlesze dla niego bedzie to że go zostawie jak sie ogarnie to dobrze a jak nie to trudno- niech sie stoczy jeszcze bardziej. Teściowa znowu do mnie dzwoniła zebym wysłała mu dokumenty - wysmiałm ja i się rozłączyłam. Coś czuje ze moze byc niezła zadyma ale czekam jakby co mój tata jest w domu. CHyba sie jednak go boje

21

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Brocka, co u Ciebei ? Sytuacja opanowana ? Co z Twoim Maluszkiem ? Napisz koniecznie !

22

Odp: Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Witam po bardzo długim czasie.
Od tamtego ostaniego postu bardzo duzo się wydażylo. Po tamtej chorej akcji przyjęłam mojego meza psychopate do domu.Urodził sie Antoś moj drugi syn. I jeszcze dwa razy sytuacja sie powtórzyła,a teraz za dwa tygodnie mamy sprawe rozwodową. Wydazyło sie po drodze jeszcze wiele bardzo przykrych awantur, prób łączenia. Teraz 9 miesięcy jesteśmy sami i dajemy sobie doskonale radę. Moi rodzice są niezastapioną pomocą.Ja poszłam jeszcze na podyplomowe studia. Moje chłopaki są wspaniałe.Bywa tak że wyć mi sie chce do księżyca,ale grunt to wytrwałość. Jak sobie poczytałam swoje stare posty to naprawde byłam przestraszona.   Ciąża była straszna ciągle plakałam, bo nie mielismy kasy, pewności, bo popijał.Teraz Antoś ma astme ,a ma połtora roku. Wszytstko przez ten stres niepewność. Chciałabym żebyście po przeczytaniu mojego postu zaczeły wierzyc w siebie. Chętnie pomogę, wesprę te z was które potrzebują pogadać. Pomoge , podpowiem w sprawach które związane sa z rozwodem z alimntami. Buziaki

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Świąteczna awantura przelała czarę goryczy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026