Witam. Jestem z dziewczyną siedem miesięcy. Mamy 19/22 lata. Czasami się kłuciliśmy, ale to normalnie. Parę dni temu ona miała jakiegoś focha i przez cały dzień nie odpisywała na sms. A potem się tłumaczyła, że spała, że zapomiałe, że ją głowa boli itd. Ja się wkurzyłem i wyszedłem z inicjatywą, żeby się rozstać. Ona sie zgodziła. Teraz ostatnio pisaliśmy, że sobą na gg, bardzo się kłuciliśmy, tak bardzo jak jeszcze nigdy. Oboje pod wpływem emocji się nawet wyzywaliśmy i wytykaliśmy wady. Ja powiedziałem, że powinienem mieć lepszą dziewczynę. On ciągle czuje się odemnie gorsza, z racji mojego wykształcenia i statusu społecznego, ona jest po zawodówce i sprzedaje w sklepie. Wczoraj gadaliśmy normalnie i oboje nadal się kochamy, ale ona nie wie czy chce ze mną być bo boi się, że znowu powiem że powinienem mieć lepszą itp. Byłem dla niej dobry, nie piłem, zawsze jak miała jakiś problem to z nią byłem. Nigdy nie podrywałem innych dziewczyn. Chcę z nią dalej spróbować, ale nie wiem czy to ma jakiś sens? Bardzo ją kocham, ona mnie też. Teraz ona ciągle płacze i bardzo to przeżywa. W 2 swieto jestesmy umowiemy bo stwierdzilismy, że dużo nas łączy i chceilibyśmy się zobaczyć przez te święta. Kocham ją nad życie i wiem, że jest to ta jedyna, co zrobić żeby przekonać ją do siebie? Ona też wyznała, że po tym wszystkim mnie kocha, ale lepiej żebyśmy nie byli ze sobą.
Podobne tematy
Mój drogi,jeśli kogoś się kocha,nie rani się go.Nigdy też nie wolno się wywyższać,to co,że Ty jesteś wykształcony,a ona nie.Właśnie może to ją boli,że jej to wytykasz ciągle.Tak nie powinno być.W związku ważne jest zrozumienie, wzajemny szacunek,czasami trzeba iść na kompromis,należy dużo rozmawiać,a przede wszystkim trzeba umieć przebaczać.Musisz się niestety zmienić,faceci mają inne usposobienie,kobiety są bardziej delikatne,wrażliwe.Kobieta lubi jak się jąprzytula,mówi czułe słowa ,a nie ciągle krytykuje.Zastanów się nad tym.Powodzenia.
Nie napisałeś, jak ona się zachowuje i czym Cię rani, opisałeś tylko to, co Ty robisz, więc siłą rzeczy tylko to możemy skomentować. Człowieku, jeśli myślisz, że unikanie alkoholu czyni z Ciebie wspaniałego partnera na zasadzie "nie biję, nie piję, to niech się dziewczyna cieszy, bo mogła mieć gorzej" to brak mi słów. Propozycja rozstania tylko dlatego, że ona miała focha (znając życie to nie był żaden foch, tylko powiedziałeś jej coś tak przykrego, że przez cały dzień nie miała ochoty się z Tobą kotaktować) to albo totalna dziecinada z Twojej strony, albo szukanie byle pretekstu do zerwania. Może podświadomie chcesz się jej pozbyć ze swojego życia?
I wybacz, ale muszę to napisać: wywyższasz się, że jesteś taki wykształcony, lepszy, a dziewczyna tylko po zawodówce... Na Twoim miejscu, gdybym nie umiała napisać paru słów bez błędów ortograficznych w moim OJCZYSTYM JĘZYKU, unikania których uczą już w szkole podstawowej, mocno bym się zastanowiła, zanim bym kimkolwiek pogardziła. Jak widać, w dzisiejszych czasach studia może ukończyć (Ty i tak w Twoim wieku możesz mieć najwyżej licencjat) nawet analfabeta.
Reasumując, burak z Ciebie, kolego. Taki Twój status społeczny.