Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Kiedyś byłam wesoła dziewczyna. Ludzie pytali się czy przestaje kiedykolwiek się śmiać.. Przez 3 lata wszystko się zmieniło.. Poszłam do liceum. Nie radzę sobie. Dojazdy i czekanie na autobus zajmują mi po 2-3 godziny.. Dużo nauki. Mam chora sparaliżowana babcię, mała siostrę.. Tylko mama pracuje. Miałam kilku facetów. Zostawili mnie. Na ostatnim bardzo mi zależało.. Wydawało mi się że spotkałam kogoś wyjątkowego. Tak dobrze nam się układało. Wyjechał na wakacje jako opiekun. Tam już zaczął się jakąś inna zajmować.. Później jego była dziewczyna wróciła.. Bo była za granicą.. Miała być na stale:-( przestał się odzywać do mnie.. Pojechałam do niego bo mówił że chory jest. Bałam się o niego. Zerwał. Powiedział wszystkie kłamstwa.. Płakałam dużo. Śni mi się nie mogę spać. Jestem w maturalnej klasie. Mam 1oodniowke. A nie mam z kim iść. Nie daje rady psychicznie. Przyjaciółka odbiła mi przyjaciela. Jest z nim nie odzywają się do mnie.. Cielam się. Przeszłam anoreksje.. Kilka razy nie zdałam prawo jazdy. Moja psychika nie daje rady:( w szkole spotykam brata byłego chłopaka.. Ją nie wiem co tamten o mnie nagadał.. Ale wstyd mi siebie samej. Chociaż byłam w porządku.. Nigdy nikogo nie oklamalam. Niedawno o mało nie zginęłam w wypadku.. Pijany kierowca chciał mnie znieść z powierzchni ziemi. Z prędk. Ponad 15o km/h skręcił na pobocze. Nie pamiętal tego.. To chyba była ręka boska.. Ale teraz myślę że lepiej by było gdybym umarła. Nikomu nie jestem potrzebna.. Nie mogę spać, uczyć się.. Proszę powiedzcie co mam zrobić?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Witaj Ewelinko:)wiem że dla ciebie powiedzenie po każdej burzy przychodzi słońce jest marnym pocieszeniem,ale uwierz że tak jest ja też w życiu miałam ciężko i już myślałam ze to koniec świata....jednak nie poddałam się i z czasem wszystko się ułożyło uwierz że u Ciebie też tak będzie wink.

3

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Żyj dla siebie. Ludzie nieraz Ciebie rozczarują. chcesz być ważna dla innych? Po co? Zycie jest piekne samo w sobie -ucz sie, pracuj, a wszystko sie ulozy :-)

Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

4

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
Ewelina07 napisał/a:

Kiedyś byłam wesoła dziewczyna. Ludzie pytali się czy przestaje kiedykolwiek się śmiać.. Przez 3 lata wszystko się zmieniło.. Poszłam do liceum. Nie radzę sobie. Dojazdy i czekanie na autobus zajmują mi po 2-3 godziny.. Dużo nauki. Mam chora sparaliżowana babcię, mała siostrę.. Tylko mama pracuje. Miałam kilku facetów. Zostawili mnie. Na ostatnim bardzo mi zależało...
Niedawno o mało nie zginęłam w wypadku.. Pijany kierowca chciał mnie znieść z powierzchni ziemi. Z prędk. Ponad 15o km/h skręcił na pobocze. Nie pamiętal tego.. To chyba była ręka boska.. Ale teraz myślę że lepiej by było gdybym umarła. Nikomu nie jestem potrzebna.. Nie mogę spać, uczyć się.. Proszę powiedzcie co mam zrobić?

Może ta ręka boska chciała Ci przekazać, że masz coś jeszcze do zrobienia na tym świecie? Dla małej siostry, sparaliżowanej babci czy zapracowanej mamy... Na chłopakach świat się nie kończy. Poznasz jeszcze wielu ciekawych - może na studiach? Natomiast szkoła i wykształcenie... "jak sobie pościelesz (teraz) tak się wyśpisz (w dorosłym życiu)"
Być może jesteś przemęczona dojazdami, nauką, zestresowana czekającymi egzaminami i wizją podjęcia odpowiedzialności w dorosłym życiu. Musisz odpocząć i znaleźć czas na cieszenie się życiem codziennym.
Spróbuj troszkę przystopować i wyluzować. Spróbuj złapać "bakcyla świąt" i trochę dystansu do codzienności.
Wytrzymałaś JUŻ 3 ciężkie lata liceum - jesteś dzielna dziewczyna! Wytrzymaj jeszcze troszeczkę i doprowadź swoje dzieło do końca. Zobaczysz jaką da Ci satysfakcję osiągnięty sukces. Może poszukaj wsparcia w rodzinie - powiedz jak Ci ciężko. Albo pogadaj z pedagogiem w szkole. Może znajdzie się jakaś rada i pomoc w otoczeniu. Otoczenie często nie widzi i się nie domyśla, bo myśli, że dajesz radę, gdy tak naprawdę lecisz ostatkiem sił. Trzymaj się cieplutko - życie faluje, teraz jest ciężej ale wnet może być lepiej. Nie poddawaj się big_smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

5

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Przede wszystkim przestań uzależniać swoje szczęście od mężczyzn. Nie skupiaj się na związkach, tylko na tym co na razie najważniejsze- rodzina i szkoła. Prawdziwa miłość na pewno przyjdzie z czasem. Nie myśl w kółko o tym co złego Cię spotkało, bo tylko popadasz w doły i zapewne ludzie odbierają Cię jako smutasa. Smutasów nikt nie lubi smile
Wiem jak to jest w tym wieku, sama przez to przechodziłam- też nie chciało mi się żyć, problemów miałam tysiące, a wszystkie wydawały mi się przeogromne. Z perspektywy czasu wiem, że wiele rzeczy w życiu zależy od nas samych, nie warto spalać się na facetach, czy nic nie wartych "przyjaźniach", nie wolno skupiać się na tym co złe, tylko iść do przodu mimo wszystko. I zacznij się uśmiechać- zobaczysz, że będzie lepiej- u mnie też zrobiło się lepiej smile

Głupia stałość jest ulubieńcem ciasnych umysłów
*Ralph Waldo Emerson

6

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

dziekuję
przepraszam ze zawracam glowe chociaz w sumie jestem dla Was oobca osobą..ale nie mam z kim porozmawiac.. wszyscy moi przyjaciele ulożyli sobie zycie wiec moje ich już nie interesuje.,
czasami mam wrazenie ze jestem dla nich nikim..
przyjaciel po 2 latach jak mnie kiedys zobaczyl odwrocil sie plecami i nie odezwal.. ale wszyscy gdy mieli problemy to wlasnie do mnie wtedy z nimi przychodzili... teraz sama nie moge sobie ze soba poradzic..
staram sie ale jakos mi nie wychodzi.
w dzisiejszych czasach ludzie przeliczaja wartosc czlowieka w pieniadzach..?
mam czasem takie dobre dni ale czasem wszystko wraca.. wsrod ludzi udaje ze jest ok.. wiec niewiele zauwazaja.. ale jak jestem sama z soba jest najciezej..

7

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Idz do lekarza ,bo sama sobie nie poradzisz.

8

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Licz na siebie , nie na ludzi. Nieraz sie od ciebie odwrócą, takie jest życie. Ludzie przychodza do nas jak maja problemy, a jak ich nie maja to juz ich nie ma. Po co sie tym przejmowac zatem, tego nie zmienisz?

Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

9

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
didina napisał/a:

Przede wszystkim przestań uzależniać swoje szczęście od mężczyzn. Nie skupiaj się na związkach, tylko na tym co na razie najważniejsze- rodzina i szkoła. Prawdziwa miłość na pewno przyjdzie z czasem. Nie myśl w kółko o tym co złego Cię spotkało, bo tylko popadasz w doły i zapewne ludzie odbierają Cię jako smutasa. Smutasów nikt nie lubi smile
Wiem jak to jest w tym wieku, sama przez to przechodziłam- też nie chciało mi się żyć, problemów miałam tysiące, a wszystkie wydawały mi się przeogromne. Z perspektywy czasu wiem, że wiele rzeczy w życiu zależy od nas samych, nie warto spalać się na facetach, czy nic nie wartych "przyjaźniach", nie wolno skupiać się na tym co złe, tylko iść do przodu mimo wszystko. I zacznij się uśmiechać- zobaczysz, że będzie lepiej- u mnie też zrobiło się lepiej smile

i ulozylo Ci się w końcu..?? zmienilo się na lepsze to co wcześniej sprawialo smutek..??

10

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Cześć Ewelinko .To smutne co piszesz .Ale głowa do góry :)Po największej burzy przychodzi zawsze słońce. Gorąco i serdecznie pozdrawiam:)

Tyś rodząc się płakała nad tobą się śmiali,Żyj tak byś umierając śmiała się gdy oni będą płakali:)

11

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Hej Ewelinko smile Mogę Ci z doświadczenia opowiedzieć, że jak miałam 17-18 to był to najgorszy okres w moim życiu. Bo i w szkole ogromne problemy (nie z nauką a z uczniami i nauczycielami) i na tym samym tle konflikt z rodzicami, przez który musiałam wynieść się z domu i od tego czasu nie rozmawiamy. No i jeszcze bym mogła pisać w sumie, ale w każdym razie, to wszystko się w końcu zmieniło, na lepsze i piękne, u Ciebie na pewno też tak będzie smile

12

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

nienawidzisz życia? jak możesz nienawidzić czegoś czego jeszcze nie znasz?
mam ponad 40 lat i w całkiem poukładane życie ale powiem Ci, że w ciemno bym się z Tobą zamienił i wrócił do maturalnej klasy bez względu na wszelkie dylematy jakie się wtedy miewa,
przed Tobą jeszcze dziesiątki cudownych chwil, a z licealnych miłostek nie raz będziesz się śmiać,
Ty jeszcze nie miałaś faceta, w liceum ma się chłopaka, to jak palenie bez zaciągania,
na facetów jeszcze przyjdzie czas,

13

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Z wiekiem problemy miłosne przede wszystkim przestaną mieć większe znaczenie, bo nabiera się życiowego doświadczenia. W życiu nigdy nie ma łatwo, zawse jest pod wiatr. Jedyne co można sobie powtarzać, to to, że kiedyś może być lepiej...ostukany frazes, ale tak jest. Nie ma problemów bez rozwiązania, zawsze znajdzie sie wyjście. Może poproś o pomoc psychologa?

14

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Po dłuższej przerwie tego  wątku postanowiłam napisać posta
Chociażby <zbieram myśli> dlatego, żeby po tym czasie jaki minął poznać losy bohaterki tego wątku , czy minęły ciężkie chwile i radość życia wróciła?
Wiara we własne siły , ze jest wartościowa i dobra osoba ..

15 Ostatnio edytowany przez kicz (2014-10-19 19:55:23)

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Tego własnie szukałam by tu wkleić małe co nie co ...
https://www.youtube.com/watch?v=o934tSvcZd8



pozdrawiam forumowiczow smile

16

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
Ewelina07 napisał/a:
didina napisał/a:

Przede wszystkim przestań uzależniać swoje szczęście od mężczyzn. Nie skupiaj się na związkach, tylko na tym co na razie najważniejsze- rodzina i szkoła. Prawdziwa miłość na pewno przyjdzie z czasem. Nie myśl w kółko o tym co złego Cię spotkało, bo tylko popadasz w doły i zapewne ludzie odbierają Cię jako smutasa. Smutasów nikt nie lubi smile
Wiem jak to jest w tym wieku, sama przez to przechodziłam- też nie chciało mi się żyć, problemów miałam tysiące, a wszystkie wydawały mi się przeogromne. Z perspektywy czasu wiem, że wiele rzeczy w życiu zależy od nas samych, nie warto spalać się na facetach, czy nic nie wartych "przyjaźniach", nie wolno skupiać się na tym co złe, tylko iść do przodu mimo wszystko. I zacznij się uśmiechać- zobaczysz, że będzie lepiej- u mnie też zrobiło się lepiej smile

i ulozylo Ci się w końcu..?? zmienilo się na lepsze to co wcześniej sprawialo smutek..??

widzisz z każdej sytuacji jest jakieś wyjscie,głowa do góry

17

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
Ewelina07 napisał/a:

dziekuję
przepraszam ze zawracam glowe chociaz w sumie jestem dla Was oobca osobą..ale nie mam z kim porozmawiac.. wszyscy moi przyjaciele ulożyli sobie zycie wiec moje ich już nie interesuje.,
czasami mam wrazenie ze jestem dla nich nikim..
przyjaciel po 2 latach jak mnie kiedys zobaczyl odwrocil sie plecami i nie odezwal.. ale wszyscy gdy mieli problemy to wlasnie do mnie wtedy z nimi przychodzili... teraz sama nie moge sobie ze soba poradzic..
staram sie ale jakos mi nie wychodzi.
w dzisiejszych czasach ludzie przeliczaja wartosc czlowieka w pieniadzach..?
mam czasem takie dobre dni ale czasem wszystko wraca.. wsrod ludzi udaje ze jest ok.. wiec niewiele zauwazaja.. ale jak jestem sama z soba jest najciezej..


Jwstem tu po 10 latach.. przypadkiem trafilam na grupe?? Jest tu ktos z kim moge porozmawiac???? wink

18

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
Ewelina07 napisał/a:
Ewelina07 napisał/a:

dziekuję
przepraszam ze zawracam glowe chociaz w sumie jestem dla Was oobca osobą..ale nie mam z kim porozmawiac.. wszyscy moi przyjaciele ulożyli sobie zycie wiec moje ich już nie interesuje.,
czasami mam wrazenie ze jestem dla nich nikim..
przyjaciel po 2 latach jak mnie kiedys zobaczyl odwrocil sie plecami i nie odezwal.. ale wszyscy gdy mieli problemy to wlasnie do mnie wtedy z nimi przychodzili... teraz sama nie moge sobie ze soba poradzic..
staram sie ale jakos mi nie wychodzi.
w dzisiejszych czasach ludzie przeliczaja wartosc czlowieka w pieniadzach..?
mam czasem takie dobre dni ale czasem wszystko wraca.. wsrod ludzi udaje ze jest ok.. wiec niewiele zauwazaja.. ale jak jestem sama z soba jest najciezej..


Jwstem tu po 10 latach.. przypadkiem trafilam na grupe?? Jest tu ktos z kim moge porozmawiac???? wink

Wlasnie tego nam brakuje, powrotu do starych wątkow, żeby roztrzygnąc po latach czyje rady były trafne i kto miał racje.
Zatem autorko, opowiadaj, jak sie twoje losy potoczyły po tych 10 latach? Mi intuicja mówi, że masz ułożyłaś sobie życie, a w domu czeka misio i mały bąbelek, owoc miłości. Mam racje?

19

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
kurierGlovo napisał/a:
Ewelina07 napisał/a:
Ewelina07 napisał/a:

dziekuję
przepraszam ze zawracam glowe chociaz w sumie jestem dla Was oobca osobą..ale nie mam z kim porozmawiac.. wszyscy moi przyjaciele ulożyli sobie zycie wiec moje ich już nie interesuje.,
czasami mam wrazenie ze jestem dla nich nikim..
przyjaciel po 2 latach jak mnie kiedys zobaczyl odwrocil sie plecami i nie odezwal.. ale wszyscy gdy mieli problemy to wlasnie do mnie wtedy z nimi przychodzili... teraz sama nie moge sobie ze soba poradzic..
staram sie ale jakos mi nie wychodzi.
w dzisiejszych czasach ludzie przeliczaja wartosc czlowieka w pieniadzach..?
mam czasem takie dobre dni ale czasem wszystko wraca.. wsrod ludzi udaje ze jest ok.. wiec niewiele zauwazaja.. ale jak jestem sama z soba jest najciezej..


Jwstem tu po 10 latach.. przypadkiem trafilam na grupe?? Jest tu ktos z kim moge porozmawiac???? wink

Wlasnie tego nam brakuje, powrotu do starych wątkow, żeby roztrzygnąc po latach czyje rady były trafne i kto miał racje.
Zatem autorko, opowiadaj, jak sie twoje losy potoczyły po tych 10 latach? Mi intuicja mówi, że masz ułożyłaś sobie życie, a w domu czeka misio i mały bąbelek, owoc miłości. Mam racje?


Dziekuję za wiadomosc wink
Otoż jest troche inaczej po 10 latach ale jest dobrze.
Duzo sie zmieniło.. przeprowadziłam sie do Uk i jestem tu 7 lat poznalam milosc mojego zycia i jestem szczesliwa męzatka juz 3 lata wlaśnie mielismy nasza rocznice w tym tygodniu.
Nauczyłam sie angielskiego i w tym roku znalazłam prace ktora jest spełnieniem moich marzeń

20

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
PIGWA napisał/a:
Ewelina07 napisał/a:
didina napisał/a:

Przede wszystkim przestań uzależniać swoje szczęście od mężczyzn. Nie skupiaj się na związkach, tylko na tym co na razie najważniejsze- rodzina i szkoła. Prawdziwa miłość na pewno przyjdzie z czasem. Nie myśl w kółko o tym co złego Cię spotkało, bo tylko popadasz w doły i zapewne ludzie odbierają Cię jako smutasa. Smutasów nikt nie lubi smile
Wiem jak to jest w tym wieku, sama przez to przechodziłam- też nie chciało mi się żyć, problemów miałam tysiące, a wszystkie wydawały mi się przeogromne. Z perspektywy czasu wiem, że wiele rzeczy w życiu zależy od nas samych, nie warto spalać się na facetach, czy nic nie wartych "przyjaźniach", nie wolno skupiać się na tym co złe, tylko iść do przodu mimo wszystko. I zacznij się uśmiechać- zobaczysz, że będzie lepiej- u mnie też zrobiło się lepiej smile

i ulozylo Ci się w końcu..?? zmienilo się na lepsze to co wcześniej sprawialo smutek..??

widzisz z każdej sytuacji jest jakieś wyjscie,głowa do góry


Tak czas leczy rany i uczy nas i prowadzi do tego co nam przeznaczone smile

21

Odp: Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?
kicz napisał/a:

Po dłuższej przerwie tego  wątku postanowiłam napisać posta
Chociażby <zbieram myśli> dlatego, żeby po tym czasie jaki minął poznać losy bohaterki tego wątku , czy minęły ciężkie chwile i radość życia wróciła?
Wiara we własne siły , ze jest wartościowa i dobra osoba ..


Własnie wrocilam to po 10cii latach wink

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Nienawidzę życia. Jak sobie pomoc?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021