netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

9 odpowiedzi5 131 wyświetleńzałożony przez cyniczna, 14.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

Cześć Wszystkim!

Długo mnie tu nie było. Ale lubię wracać do miejsc do których czuję choć malutkie przywiązanie. Z tym, że wracam tu z pewnego przymusu. Własnego, ot, co.
Zawsze, kiedy miałam jakiś problem pomagałyście mi. Do tego stopnia, że "wywlekłam się" z wszystkich poważniejszych i mniej - problemów. Ale jak powszechnie wiadomo życie nie jest aż tak kolorowe i znowu znajduję się krótko ujmując na poziomie Rowu Mariańskiego. No bo tak się czuję. I nie mogę, nie umiem tego zmienić.

Otóż ostatnimi czasy zrobiłam mały, malutki błąd. Wtedy mi się tak wydawało. W zasadzie to dzisiaj ma on wymiar wręcz niewyobrażalny dla moich uczuć wewnętrznych i duszy. Mam na myśli sytuację z chłopakiem, który już dzisiaj określany jest mianem "ex". Nie wiem, nudziło mi się przeokropnie, czułam, że to jednak nie to, on w dodatku też nie miał chęci do spotykania się. Nie widzieliśmy się grubo ponad tydzień, podczas gdy obaj mieliśmy dostatecznie dużo czasu by poświęcić chociaż godzinkę na spotkanie. Przedostatniego dnia naszego związku zadzwoniłam. Nie odbierał, więc zostawiłam wiadomość o treści mniej-więcej wyglądającej: "Hej Kochanie, nie mam pojęcia, dlaczego milczysz, czy możemy się spotkać, zależy mi!". Nie raczył nawet odpowiedzieć. Jak na wszystkie poprzednie wiadomości/telefony (oczywiście była ich umiarkowana ilość). W końcu odrobinę zdenerwowana napisałam "Mam powiedzieć pierwsza "miło było"? Przecież inaczej zakładaliśmy", po czym następnego dnia napisał "Miło było". W zasadzie pierwszym odczuciem była ulga. Nie męczyłam się.
Kilka następnych tygodni minęło mi spokojnie, przyjęłam to do wiadomości, nawet szczególnie nie rozpaczałam. Może dlatego, że dobrze udaję. Udaję przed samym sobą.

Całe zdarzenia miały miejsce bodajże pod koniec września, przed połową października postanowiłam pogodzić się z pewnym panem z internetu, zapewne weteranki forum wiedzą o co chodzi. Jeżeli nie, to odsyłam do tematu -> http://www.netkobiety.pl/t27965.html . Znowu poczułam się uwięziona. Nie wiem jak to nazwać. Tak "mentalnie" ograniczona.
Uzależniona od niego. Nie wiem, nie umiem tego zakończyć. Mamy razem spędzić sylwestra ze wspólnymi znajomymi. Ogólnie traktuję go jako bardzo dobrego przyjaciela. On wyobraża sobie nie wiadomo co. Ponadto ciągle lecą teksty: "Wiesz, ja wiem, że to niemożliwe, że ci się spodobam, że coś z tego będzie sad(((" i takie smuty. W zasadzie to podchodzę do tego z ogromnym dystansem.

Ale nie rzecz w tym. Zatęskniłam za byłym. Bardzo mi go brakuje. Bardzo chcę go odzyskać. Nie wiem, czy nie mam przez to "mini-depresji". Wszystko jest takie szare, nieładne, nieatrakcyjne. Niedawno jeszcze pisaliśmy, sam nawet rozpoczynał pisanie, ale kiedy się umawialiśmy na spotkanie nigdy nie wychodziło. Bo ostatecznie niczego nie potwierdził. Na FB umieszczał różne posty typu "Czy ktoś kiedyś zatęskni...?" etc., mam wrażenie, że odnosiły się do mnie, bo do kogóż innego, skoro nie miał żadnej innej dziewczyny od tej pory kiedy zerwaliśmy.

Chcę z powrotem tego wszystkiego. Chcę zacząć od nowa. Ale jak?
Przepraszam, ale musiałam to zrzucić z serca.


PS: Wiem, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale jednak zaryzykuję.

2

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

Może na razie może spróbuj ochłonąć z poprzedniego związku i dopiero wtedy zastanów się spokojnie nad tym, dlaczego Wam nie wyszło. Decyzje podejmowane 'na gorąco' raczej nie wychodzą dobrze (wiem z autopsji smile ). Pewnie on też tęskni, ale ważne, żeby to była tęsknota za Tobą, a nie przez to, że pokazałaś, że możesz żyć bez niego i teraz po części męska duma każe mu powalczyć.

3

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..
cyniczna napisał/a:

...
Otóż ostatnimi czasy zrobiłam mały, malutki błąd. Wtedy mi się tak wydawało. W zasadzie to dzisiaj ma on wymiar wręcz niewyobrażalny dla moich uczuć wewnętrznych i duszy. Mam na myśli sytuację z chłopakiem, który już dzisiaj określany jest mianem "ex". Nie wiem, nudziło mi się przeokropnie, czułam, że to jednak nie to, on w dodatku też nie miał chęci do spotykania się...

A co - znowu nudzisz się przeokropnie?
Bo nie doczytałam, żeby raptem ON zaczął się o Ciebie zabijać?

4

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, ale przecież w istocie to nigdy już ona nie jest taka sama....;) bo płynie wink

5

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..
Anhedonia napisał/a:
cyniczna napisał/a:

...
Otóż ostatnimi czasy zrobiłam mały, malutki błąd. Wtedy mi się tak wydawało. W zasadzie to dzisiaj ma on wymiar wręcz niewyobrażalny dla moich uczuć wewnętrznych i duszy. Mam na myśli sytuację z chłopakiem, który już dzisiaj określany jest mianem "ex". Nie wiem, nudziło mi się przeokropnie, czułam, że to jednak nie to, on w dodatku też nie miał chęci do spotykania się...

A co - znowu nudzisz się przeokropnie?
Bo nie doczytałam, żeby raptem ON zaczął się o Ciebie zabijać?

Chodziło mi o to, że w trakcie trwania związku się nudziłam. Bo co tu ukrywać - wraz z czasem tematy na rozmowy się kończyły, a on z żadną inicjatywą nawet nie próbował wychodzić. Ja robiłam to za każdym razem. Taka monotonia jest samobójcza.

6

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

Z jednej strony 'nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki', ale z drugiej 'stara milosc nie rdzewieje' - jednej, prostej odpowiedzi nie ma. Czasem jest tak, ze jak sie wraca do siebie zbyt szybko, to od razu wracaja problemy ze zwiazku, dlatego lepiej, zebyscie potesknili za soba, ochloneli po rozstaniu i dopiero zastanowili sie czy chcecie byc ze soba.

7

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..
mata hari napisał/a:

Z jednej strony 'nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki', ale z drugiej 'stara milosc nie rdzewieje' - jednej, prostej odpowiedzi nie ma. Czasem jest tak, ze jak sie wraca do siebie zbyt szybko, to od razu wracaja problemy ze zwiazku, dlatego lepiej, zebyscie potesknili za soba, ochloneli po rozstaniu i dopiero zastanowili sie czy chcecie byc ze soba.

Ech, od rozstania minęło już sporo czasu i jestem pewna, że on NIE JEST mi obojętny. Chciałabym móc do tego wrócić, ale nie mam koncepcji jak to wszystko odnowić. Nie chcę wyjść na idiotkę.

8

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

Moge Ci powiedziec co ja zrobilam, gdy bylam w podobnej sytuacji. Mimo, ze mi bardzo zalezalo troche zacisnelam zeby, raz czy dwa sie odezwalam, ale potem stwierdzilam, ze jesli on nie podejmie tematu to odpuszcze, nie dosc, ze podjal to jeszcze nie raz przegadalismy cala noc. To bylo po tym jak juz odpoczelismy od klotni i pamietalismy o dobrych chwilach. Potem umowilismy sie pare razy na spacer, ale dalam jemu wykazac sie inicjatywa. Koniec koncow nic nie wyszlo, ozywilismy zwiazek na nastepny rok, ale problemy wracaly, te same, ktore byly od poczatku. Reasumujac: jesli Wasze emocje opadly to mozesz zagaic rozmowe, a jak facetowi zalezy to bedzie to podtrzymywal, w kazdym razie nic na sile.

9

Odp: Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..
cyniczna napisał/a:

Bo co tu ukrywać - wraz z czasem tematy na rozmowy się kończyły, a on z żadną inicjatywą nawet nie próbował wychodzić. Ja robiłam to za każdym razem.

jakoś tu nie wynika że jemu też zależy na powrocie do waszego związku
moim zdaniem można wejść do tej samej rzeki ale pod warunkiem że dwie strony tego chcą

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chcę tęsknić za tym, czego "nie ma" - powrót do byłego, rozterki..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026