Mam problem z pewnym chłopakiem. Widujemy się w szkole. Wszystko było normalnie, zawsze mi się podobał. Ostatnio na imprezie trochę pogadaliśmy od serca i się całowaliśmy. Chyba coś do niego czuję. Ale on ma dziewczynę, niby powiedział że z nią zerwie ale nie jestem tego pewna. Nie wiem co mam zrobić. Możecie coś mi doradzić?
Podobne tematy
Hymm...Powiedz mi co to za chłopak będąc z dziewczyną a całuje inna?(czyli ciebie)..Dla mnie to żaden Chłopak..a jeżeli nawet zerwie ze swoją obecną dziewczyna i będzie z tobą..To myślisz że się nie odważy pocałować inna?? Bo już przecież to robił za plecami swojej obecnej dziewczyny..Ajjj jacyy chłopacy są na tym świecie..Szok! Na twoim miejscu dałabym sobie spokój z tym.Jeżeli twierdził że z nią zerwie to czemu już tego nie zrobił??czemu się waha..Jak by mu na tobie zależało..to natychmiast by to zrobił..Zastanów się nad tym !ale mam nadzieję że dałam ci troszkę do myślenia..:) Powodzenia!
Cóż tu poradzić - obściskując się z facetem, który jest jawynym oszustem chyba powinnaś sobie zdawać sprawę z tego, że tak jak swoją obecną, tak i Ciebie może po prostu oszukiwać. Proponuję się wycofać z tego, póki czas.
Oj dziewczyny! Przestańcie z tym "bezwartościowym" i "oszustem" bez dramatyzmu! Dziewczyna wyraźnie napisała, że "w szkole" co oznacz, że to pewnie liceum, a liceum rządzi się innymi prawami ![]()
amorku moja rada jest taka, jeżeli Ty mu się podoba i on Tobie też to poczekaj, aż zerwie z dziewczyną. Powiedz mu, że podoba Ci się i chciałabyś z nim spróbować coś stworzyć, ale nie w okolicznościach kiedy jest zajęty. Powiedz, że poczekasz trochę, aż załatwi wszystkie swoje sprawy ![]()
Wiesz co, wcale nie jestem taka pewna, w zasadzie to nie czuję się aż tak wiekowa, by nie pamiętać jakimi kryteriami myślałam w liceum. Licealiści to przecież dorośli ludzie, niezależnie od tego co niektórzy z nich mają w głowie i nie usprawiedliwiałabym tutaj czegoś innymi prawami. Taką mam po prostu opinię. 19 latki zakładają rodziny...
Wiesz co, wcale nie jestem taka pewna, w zasadzie to nie czuję się aż tak wiekowa, by nie pamiętać jakimi kryteriami myślałam w liceum. Licealiści to przecież dorośli ludzie, niezależnie od tego co niektórzy z nich mają w głowie i nie usprawiedliwiałabym tutaj czegoś innymi prawami. Taką mam po prostu opinię. 19 latki zakładają rodziny...
Nie no, masz rację, ale nie wiadomo na jakim etapie liceum jest Autorka
Oczywiście, że są to, a raczej powinni być myślący ludzie. Niemniej jednak jak osobiście bym się nie napinała tak strasznie na tą domniemaną niegodziwość obiektu westchnień
Kiedy te dzieci mają się wyszaleć jak nie teraz?? ![]()
Ja nie odmawiam nikomu możliwości wyszalenia się. Odróżniam jednak od niego np. krzywdzenie innych osób. Tak to odbieram. W każdym razie sądzę, że czy mając 15, czy 19 lat ma się w jakiś sposób wykrystalizowane pojęcie o jakichś dobrych i złych sprawach. Ja tu oczywiście tego wcale jakoś nie piętnuje z pianą na ustach - żebyś tak nie pomyślała
To nie jest krytyka autorki wątku, tylko delikatne zwrócenie uwagi, że los bywa przewrotny.
Macie rację.... ale to nie zmienia tego że o nim myślę. Kiedyś to on chciał być ze mną ale miałam chłopaka, no a teraz sytuacja się zmieniła... Sama nie wiem co o tym myśleć:(
Macie rację.... ale to nie zmienia tego że o nim myślę. Kiedyś to on chciał być ze mną ale miałam chłopaka, no a teraz sytuacja się zmieniła... Sama nie wiem co o tym myśleć:(
No to, że myślisz to źle o Tobie nie świadczy
Zastosuj moją radę i zobacz co się wykreuje ![]()
Amorku nie wiem co powinnaś zrobić w takiej sytuacji, bo choć mam jakąś swoja opinię wyrobioną na własnych doświadczeniach, to nie jestem w Twojej skórze. Mogę jedynie wczuwać się i zastanawiać co mogłoby z tego wyniknąć, gdybym to ja była na Twoim miejscu. Co bym zrobiła... Ale za każdym razem kiedy próbuję to sobie przedstawić, to po prostu całą mocą mi coś podpowiada, że historia z kimś, kto się tak zachowuje nie rokuje dobrze. Niezależnie od tego mogę jedynie powiedzieć, że wierzę, że każde doświadczenie nas wzbogaca i jeśli jesteś przekonana, że jest w tym coś więcej niż tylko wasze namiętności, to masz prawo do tego by robić to, co podpowiada Ci Twoje przeczucie. Bo ono jest chyba ważniejsze niż czyjeś rady. Każdy ma prawo do błędów. I może ja ich doświadczyłam, dlatego też odradzam Ci tego, co moim zdaniem parzy.