netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Emocjonalny szantażysta

9 odpowiedzi3 697 wyświetleńzałożony przez kamyk77, 13.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Emocjonalny szantażysta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Emocjonalny szantażysta

Ech... czuję się jak bohaterka filmu klasy c: 15 lat w związku, dziecko w wieku szkolnym, mała stabilizacja, a w pewnym momencie wielka nowina od małżonka pewnej pani, że ona i mój partner... podczas służbowej delegacji... i jakiś czas potem... Kiedy już wylazło to przysłowiowe szydło z nie mniej przysłowiowego worka, zaczęły się zapewnienia, że liczę się tylko ja, że ona to tylko taki tam wybryk. Te argumenty mnie nie przekonały, więc zaczęło się z innej beczki: jeśli odejdziesz, zniknę z waszego życia (czyli z życia mojego i dziecka), więcej mnie nie zobaczycie, zabiję się albo stoczę się na dno, odbierzesz synowi ojca. Złamał mnie. Zostałam. Od chwili ujawnienia całej sprawy minął prawie rok. Jestem wrakiem człowieka, zasypiam i budzę się z jej twarzą pod powiekami (znałyśmy się, mój partner i ona nadal zresztą pracują razem), przeraźliwie schudłam, zawalam pracę zawodową, a zawód mam dobry i odpowiedzialny... Uporczywie myślę o rozstaniu, podjęłam jeszcze dwie próby, ale jego reakcja zawsze była taka sama - emocjonalny szantaż: rozbijesz rodzinę, zabierzesz dziecku ojca, sprowadzisz na wszystkich wielkie zło. Mój partner zachowuje się teraz, chyba, bez zarzutu, w tym sensie, że skończyły się późne powroty z pracy i częste wyjazdy służbowe. A mimo to nie potrafię ani się wyleczyć z poczucia krzywdy i z braku zaufania, po to, żeby zacząć żyć normalnie, ani też nie umiem wprowadzić w życie decyzji o odejściu. Z pewnością już go nie kocham, nie myślę o nim ciepło, nie troszczę się o jego zdrowie (emocjonalnie się nie troszczę, bo w praktyce pomagam, kiedy trzeba-tak mnie wychowano). Czy ktoś może był w podobnej sytuacji i zna rozwiązanie...?

2 Ostatnio edytowany przez atmosfere (2011-12-13 16:32:42)

Odp: Emocjonalny szantażysta

Mam podobną sytuację, borykam się z decyzją odejścia już prawie 2 lata. Teraz kiedy postanowiłam mu powiedzieć, że nie kocham, że nic dobrego mi nie daje, on wylądował w szpitalu z dość poważną chorobą.
Sama teraz się waham. Moje współuzależnienie nakazuje mi zostać i być z nim bo to było by świństwo(ja myślę, że inni tak by o mnie pomyśleli) porzucać go gdy bez pracy i w chorobie. Gdy miał dużo kasy to go przy mnie nie było-szalał z przyjaciółkami po hotelach, porzucił mnie i dziecko na ponad 2 lata. Teraz jak on spłukany i żadna panna na niego nie poleci to jego miłość do mnie jest wielka.

3

Odp: Emocjonalny szantażysta

Kamyk77 a on się dobrze z tym czuje że jesteś z nim z litości?? bo tak  napisałaś że go nie kochasz a nie odejdziesz bo Cie straszy...
On nic sobie pewnie nie zrobi tylko Cię straszy żebyś nie odeszła wraz z synem .... wnieś sprawe o rozwód z orzeczeniem że z jego winy bo Cię zdradzał i zgłoś że Cię szantażuje...Nie daj się mu ...Mógł pomyśleć o tym wcześniej a nie po fakcie zn. zdradzie ... wtedy Go nie interesowałaś ani twój synek ...Widać że jesteś silna nie daj się mu zastraszyć ...Ja bym nic nie pisała o rozwodzie ale po twoim poście widać że nie chcesz z nim być ...Życzę powodzenia

4

Odp: Emocjonalny szantażysta

Bardzo przepraszam, ale uśmiałam się big_smile Wiesz na czym polega jego szantaż? Na starym "zrobie mamie na złość i złamię SOBIE nogę". No proszę Cię! Jak ja bym coś takiego usłyszała, to bym padła ze śmiechu.

Chcesz zniknąć z życia naszego dziecka?! Bardzo proszę! Idź i mu to powiedz, że bzykałeś obcą babę, a teraz przestaniesz się ze swoim dzieckiem kontaktować, bo mama chce odejść.

Chcesz się zabić? A bardzo prosze! Tylko łaskawie nie zabrudź mieszkania.

Ja rozbijam rodzinę?! To ja sie za byle dupskiem puszczałam? Nie sądzę.

Wyśmiej go i wnieś sprawę o rozwód. Im szybciej tym lepiej.

5

Odp: Emocjonalny szantażysta

Popieram Teo, niestety na własnych doświadczeniach, albo będziesz potrafiła się pozbierać i rzeczywiście zapomnisz o tym co zrobił, albo za jakiś czas będziesz na niego syczeć z byle powodu i tak się skończy że i tak zrobi kolejny skok w bok. To moja historia, nie polecam jej powtarzać, nie warto. W moim przypadku już po 2 latach doświadczam znów tego samego, trochę z mojej winy bo nie potrafiłam jednak przebaczyć, bo chyba się nie da. to wszytko. Życzę dużo siły

6

Odp: Emocjonalny szantażysta

Dzięki Wam, Dziewczyny! Ja sama wiem, że to jakaś kompletna paranoja. Tylko tak się panicznie boję tego poranka, kiedy się  mój dzieciak zbudzi spyta mnie: "A gdzie tata?" i będę musiała szczerze odpowiedzieć. Najchętniej bym poleciała gdzieś w kosmos. Bez skafandra. Ale najnormalniej w świecie kocham tego swojego dzieciaka i muszę zostać na ziemi.

7

Odp: Emocjonalny szantażysta

Myślę, że syn wyczuwa tą napiętą sytuację w rodzinie. Patrzy na Ciebie nieszczęśliwą i to przeżywa. Dziecko jest szczęśliwe widząc mamę w dobrym humorze, zostając z mężem i tak syn będzie cierpiał.Z tej sytuacji nie ma idealnego wyjścia dla dziecka ale myślę , że najlepiej będzie jak odejdziesz od męża.Syn będzie to przeżywał ale jak dorośnie to zrozumie twoją decyzję.To nie ty jesteś temu winna tylko twój mąż.

8

Odp: Emocjonalny szantażysta

kamyk77- co do zabicia gdyby każdy emocjonalny szantażysta spełniał swoje groźby Matka Ziemia była by mniej zaludniona ze dobrym skutkiem dla srodowiska. A co do odcięcia się od dziecka - skubaniec dobrze wie gdzie uderzyć - ty kochasz syna więc on to perfidnie wykorzystuje ale czy faktycznie nie odezwałby się do dziecka szczerze wątpię (jeśli mieli normalne relacje ojciec - syn)
Dlatego mysle że nic złego nie zrobi sobie ani waszemu synowi on po prostu czuje że traci grunt pod nogami, że zawalił na całej linii i próbuje wszystkich -nawet tych niemoralnych sposobów aby cię zatrzymać.
Co do ciebie powiem ci że zawsze radzę walcz o rodzinę, małżeństwo ale jest to możliwe tylko wtedy gdy obie strony bardzo tego chcą, obie nad tym pracują i potrafią sobie wybaczyć to co ich poróżniło w innym wypadku to się nie uda.

9

Odp: Emocjonalny szantażysta
Teo napisał/a:

Chcesz się zabić? A bardzo prosze! Tylko łaskawie nie zabrudź mieszkania.

Popieram. Ja od takiego szantażysty uwolniłam się dopiero, gdy kolega wyrwał mi komórkę z ręki i wrzasnął do niej: "Chłopie, idźże się wreszcie zabić, jak obiecałeś, i daj ze spokojem wypić piwo." big_smile

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Emocjonalny szantażysta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026