Niewielki emocjonalny trójkat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niewielki emocjonalny trójkat

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Niewielki emocjonalny trójkat

Hej. Od ponad 2 lat jestem w niemalże idealnym związku. Obecny partner jest opiekuńczy, rozsądny, uczciwy, inteligentny.. niczego mu teoretycznie nie brakuje. Mamy już za sobą okres zakochania i motylków w brzuchu. Widzę z nim wspólną przyszłość.  Czuję się stabilnie.

Jednak jeszcze wcześniej byłam w dwuletnim nieudanym związku. Tamten facet miał za sobą przeszłość z nałogiem, z którego wyszedł zanim zaczęliśmy być razem. Jednakże nie odbył żadnej terapii, leczenia, czy też konsultacji z psychologiem. Na początku było super. Z czasem zaczęło się psuć. Nasze rozmowy były wielką jedną kłótnią i krzykami. Nie czułam z jego strony wsparcia, oparcia i wiedziałam, że nie mogę na nim polegać. Jednak nie powiem - był dobrze zbudowany, seks był nieziemski. On miał problemy jeśli chodzi o poczucie własnej wartości, czy ciężki okres nastoletni jak i ja. Podczas rostania miałam przede wszystkim poczucie winy, że może znów popaść w nałóg, ale na szczęście z pomocą bliskich osób udało się skończyć ten rozdział życia.

Obecny partner jest w tych tematach nowicjuszem. Jest drobniejszy ode mnie. Jest między nami dysproporcja jeśli chodzi o wagę (wzrost ten sam).
Niestety w chwilach jak ta, gdy spędzam samotnie weekend wracam myślami do poprzedniego związku "co by było gdyby..."... czasem podczas seksu z obecnym partnerem zdarza mi się wizualizować w myślach byłego partnera. Często też dostrzegam, że z obecnym partnerem nie czuje tego ci czułam z poprzednim, a za czym tęsknię.

To wszystko nie oznacza, że nie kocham obecnego i mi nie zależy..  Nie chce rozstawać się z obecnym partnerem, ale nie chcę go też ranić siadając do szczerej rozmowy...
Jak mam sobie z tym poradzić? Jak zacząć żyć obecnym związkiem na 100% i go doceniać.

Dodam że jestem osobą z brakiem poczucia własnej wartości, brakiem samoakceptacji i nadwagą.
Jeśli są ważne jeszcze jakieś kwestie, oczywiście odpowiem.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-11-28 21:19:06)

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Sorki, ale jesteś dla mnie idealnym przykładem na to, że wiązanie się z osobą, mającą niskie poczucie wartości, to proszenie się o problemy, bo ktoś niedowartościowany prędzej czy póżniej będzie czuł się niedowartościowany związkiem, a aktualny partner będzie wydawał się jakiś gorszy niż partnerzy koleżanek, poprzedni partnerzy itp.

Jeśli chcesz pomóc swojemu związkowi, to pomóż sobie i popracuj nad swoim poczuciem wartości.

3

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat
Xxx0099 napisał/a:

Hej. Od ponad 2 lat jestem w niemalże idealnym związku. Obecny partner jest opiekuńczy, rozsądny, uczciwy, inteligentny.. niczego mu teoretycznie nie brakuje. Mamy już za sobą okres zakochania i motylków w brzuchu. Widzę z nim wspólną przyszłość.  Czuję się stabilnie.

Jednak jeszcze wcześniej byłam w dwuletnim nieudanym związku. Tamten facet miał za sobą przeszłość z nałogiem, z którego wyszedł zanim zaczęliśmy być razem. Jednakże nie odbył żadnej terapii, leczenia, czy też konsultacji z psychologiem. Na początku było super. Z czasem zaczęło się psuć. Nasze rozmowy były wielką jedną kłótnią i krzykami. Nie czułam z jego strony wsparcia, oparcia i wiedziałam, że nie mogę na nim polegać. Jednak nie powiem - był dobrze zbudowany, seks był nieziemski. On miał problemy jeśli chodzi o poczucie własnej wartości, czy ciężki okres nastoletni jak i ja. Podczas rostania miałam przede wszystkim poczucie winy, że może znów popaść w nałóg, ale na szczęście z pomocą bliskich osób udało się skończyć ten rozdział życia.

Obecny partner jest w tych tematach nowicjuszem. Jest drobniejszy ode mnie. Jest między nami dysproporcja jeśli chodzi o wagę (wzrost ten sam).
Niestety w chwilach jak ta, gdy spędzam samotnie weekend wracam myślami do poprzedniego związku "co by było gdyby..."... czasem podczas seksu z obecnym partnerem zdarza mi się wizualizować w myślach byłego partnera. Często też dostrzegam, że z obecnym partnerem nie czuje tego ci czułam z poprzednim, a za czym tęsknię.

To wszystko nie oznacza, że nie kocham obecnego i mi nie zależy..  Nie chce rozstawać się z obecnym partnerem, ale nie chcę go też ranić siadając do szczerej rozmowy...
Jak mam sobie z tym poradzić? Jak zacząć żyć obecnym związkiem na 100% i go doceniać.

Dodam że jestem osobą z brakiem poczucia własnej wartości, brakiem samoakceptacji i nadwagą.
Jeśli są ważne jeszcze jakieś kwestie, oczywiście odpowiem.

Skoro myślisz o ex, to nie jest tak idealnie.
A trójkąt to zawsze o 1 osobę za dużo.

Rozwiązanie? Pozwolić obecnemu znaleźć sobie kogoś, kto nie myśli o ex.

4

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat
Xxx0099 napisał/a:

Hej. Od ponad 2 lat jestem w niemalże idealnym związku. Obecny partner jest opiekuńczy, rozsądny, uczciwy, inteligentny.. niczego mu teoretycznie nie brakuje. Mamy już za sobą okres zakochania i motylków w brzuchu. Widzę z nim wspólną przyszłość.  Czuję się stabilnie.

Jednak jeszcze wcześniej byłam w dwuletnim nieudanym związku. Tamten facet miał za sobą przeszłość z nałogiem, z którego wyszedł zanim zaczęliśmy być razem. Jednakże nie odbył żadnej terapii, leczenia, czy też konsultacji z psychologiem. Na początku było super. Z czasem zaczęło się psuć. Nasze rozmowy były wielką jedną kłótnią i krzykami. Nie czułam z jego strony wsparcia, oparcia i wiedziałam, że nie mogę na nim polegać. Jednak nie powiem - był dobrze zbudowany, seks był nieziemski. On miał problemy jeśli chodzi o poczucie własnej wartości, czy ciężki okres nastoletni jak i ja. Podczas rostania miałam przede wszystkim poczucie winy, że może znów popaść w nałóg, ale na szczęście z pomocą bliskich osób udało się skończyć ten rozdział życia.

Obecny partner jest w tych tematach nowicjuszem. Jest drobniejszy ode mnie. Jest między nami dysproporcja jeśli chodzi o wagę (wzrost ten sam).
Niestety w chwilach jak ta, gdy spędzam samotnie weekend wracam myślami do poprzedniego związku "co by było gdyby..."... czasem podczas seksu z obecnym partnerem zdarza mi się wizualizować w myślach byłego partnera. Często też dostrzegam, że z obecnym partnerem nie czuje tego ci czułam z poprzednim, a za czym tęsknię.

To wszystko nie oznacza, że nie kocham obecnego i mi nie zależy..  Nie chce rozstawać się z obecnym partnerem, ale nie chcę go też ranić siadając do szczerej rozmowy...
Jak mam sobie z tym poradzić? Jak zacząć żyć obecnym związkiem na 100% i go doceniać.

Dodam że jestem osobą z brakiem poczucia własnej wartości, brakiem samoakceptacji i nadwagą.
Jeśli są ważne jeszcze jakieś kwestie, oczywiście odpowiem.

Autorko, Twój obecny facet raczej już nie urośnie, może najwyżej nabrać tężyzny fizycznej, ale byłemu ogierowi pod wieloma względami na pewno nie dorówna.
Daj spokój temu aktualnemu, bo widać, iż ciągniesz z nim tylko dlatego, że jest dobrym materiałem na męża czy tam konkubenta ( wpisz co chcesz).
Tamten nadawał się wprawdzie do łóżka, ale do życia raczej nie.
Wykombinowalas więc sobie, że lepszy rydz niż nic.

5

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Sama widzisz, że nie ma tak, żeby nam wszystko w życiu odpowiadało.

"Jak mam sobie z tym poradzić? Jak zacząć żyć obecnym związkiem na 100% i go doceniać"

Nie ma odpowiedzi na tak zadane pytania, bo i nie ma recepty na zmianę Twoich myśli czy odczuć.

Albo Ci odpowiada ten facet, albo nie.

6

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

A ja Ciebie rozumiem. Twój ex miał coś, czego nie ma obecny partner. I na odwrót, obecny partner ma coś, czego nie miał ex. I najpewniej ten aktualny ma zdecydowanie więcej atutów i plusów, niż minusów, jednak brakuje Ci chemii, która dawał Ci poprzedni facet. Cóż mogę doradzić? Zastanów się sama, czy wolisz fajny stabilny związek czy zajebisty sex bez żadnej stabilizacji za to z rollercoasterem emocjonalnym? Bo wiesz.. nad seksem można popracować, coś zmienić, fajnie rozkręcić.. a z toksyka nie zrobisz dobrego mężczyzny wink

7

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Dodam że jestem osobą z brakiem poczucia własnej wartości, brakiem samoakceptacji i nadwagą.

No i stad wynikają wszystkie twoje problemy z czego z cała pewnością zdajesz sobie sprawę. Raz - popracować z psychologiem nad swoim poczuciem wartości i akceptacji, dwa albo akceptujesz siebie taka jaka jesteś albo dieta i siłownia i praca nad sobą.
Według mnie twój chłopak pociąga ciebie intelektualnie, życiowo ale z cała pewnością nie fizycznie stad wizualizowanie sobie seksownego i męskiego ex.
Jak popracujesz nad swoja głową to problemy związkowe nabiorą dla ciebie innego wymiaru.

8

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

to nie ma nic wspolnego z poczuciem wlasnej wartosci.
sama sie spotykalam z opiekunczym kolesiem, ale nic przy nim nie czulam, gdy mnie obejmowal, a ostatnio hormony mi szalaly wlasnie z takim ciachem, ale do zycia/na dluzszy zwiazek sie nie nadaje. dzis wlasnie zakonczylam. nie wiem, czy bede zalowac, ale nie chce sie babrac w czyms bez przyszlosci.

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Ciągnie Cię do złych chłopców. To częste zjawisko, dotyczy najczęściej dziewczyn z niskim poczuciem własnej wartości. Czujesz się wspaniale bo on zwrócił na Ciebie uwagę, a przecież jest taki zimny i niedostępny. Wkręcasz się coraz bardziej. Chcesz mu pomóc zrozumieć jego problemy, zmienić go. Tymczasem on ma Cię głęboko w d...To Cię jeszcze bardziej nakręca. Doznajesz bólu, lekceważenia i kolejnych cierpień. Logicznie rozumując chcesz odejść, ale jakaś nieznana siła ciągnie Cię do niego. Wracasz, odchodzisz i potem znowu wracasz bo żyjesz złudzeniem, że piękne, nieliczne chwile powrócą. A potem jest tylko gorzej.
Zwykle taki facet ucieka, zdradza, pije, ćpa, stosuje przemoc, pakuje się w kolejne kłopoty, a Ty dalej robisz wszystko, żeby zdążyć mu z pomocą i go uratować.
Dopóki nie przejdziesz terapii nie stworzysz normalnego związku bo będzie Cię ciągnęło do toksycznych mężczyzn i nie będziesz potrafiła żyć normalnie.
Obecnego faceta nie kochasz. Nie krzywdź go i powiedz, że nic nie czujesz. Tak będzie lepiej.

10

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Nic z Twojego nowego związku nie będzie, uwierz. Rozstań się z tym mężczyzną i przerób swoje własne traumy, popracuj nad poczuciem wartości. Wtedy być może znajdzie się facet lepszy od tamtych obydwóch exów. smile

11

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Daj obecnemu spokój.
Daj poprzedniemu spokój.

Zajmij się sobą, bo jest nad czym pracować.

12

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Nie pasuje Ci bo jest drobniejszy? Serio? Co to za priorytety.

Ciekawe jakbyś sie czuła gdyby Twoj chłopak rozmyślał o ex bo w przeciwieństwie do Ciebie tamta nie miała nadwagi.

13 Ostatnio edytowany przez Be. (2021-11-30 11:41:47)

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat
blueangel napisał/a:

to nie ma nic wspolnego z poczuciem wlasnej wartosci.
sama sie spotykalam z opiekunczym kolesiem, ale nic przy nim nie czulam, gdy mnie obejmowal, a ostatnio hormony mi szalaly wlasnie z takim ciachem, ale do zycia/na dluzszy zwiazek sie nie nadaje. dzis wlasnie zakonczylam. nie wiem, czy bede zalowac, ale nie chce sie babrac w czyms bez przyszlosci.

Jak najbardziej to ma wiele wspólnego, nawet nie zdajesz sobie sprawy. Pociąg do patologii czyli jakichś badboyow, alkoholików itd NIE jest czymś normalnym. Owszem ogromna ilość kobiet ma za sobą coś takiego, ale to nie znaczy, że to jest dobre. W Polsce ze względu na trudną historię jest sporo rodzin mniej lub bardziej dysfunkcyjnych, wychowanie czy wzorce często trochę kulały, a ojcowie tez często nie byli najlepsi - i boom są tego efekty. Ogólnie to jest strasznie odpychajace i przerażające i strasznie hamuje przed jakimkolwiek zaangażowaniem - trafiasz na kobietę, ta Ci powie z przeszłośc się nie liczy itd, ale jednak ciągle wzdycha za dawnymi skrajnymi emocjami i porównuje Cię z poprzednikami (oczywiście wpierw powie, że tak nie robi) tja...związek to nie jest tylko kobieta, a kobieta i mężczyzna (albo wariacje na ten temat). Miło by było gdyby ludzie raczyli zauważać, że robią komuś krzywdę i nie myśleli tylko o własnym strachu przed samotnością.

Edit: Chodzi o posta niżej, każdy ma w sobie energię tylko chodzi o preferencje. Tu zapewne jest tak, że tej energii autorka w swoim facecie nie wzywala, bo bardzo prawdopodobne (widać u niej turbo skupienie na SOBIE) że po prostu leży i oczekuje, że facet wszystkim się zajmie i się wykaże.

14 Ostatnio edytowany przez madoja (2021-11-30 11:08:51)

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

A ja Cie rozumiem.
Niestety bardzo rzadko się zdarza by facet był niesamowicie pociągający, a przy tym dobry jako partner życiowy. Najczęściej trzeba wybrać. Myślę że faceci mają ten sam problem - rakieta ociekająca seksapilem i świetna w łóżku raczej nie będzie dobrą żoną, a ciepła i spokojna kobieta raczej nie będzie wulkanem w seksie.

Dodatkowo te ciacha wiedza że są ciachami i rzadko pozostają wierne.
Kiedyś ktoś mi powiedział: "faceci nie zapieprzają latami na siłowni by dać to ciało tylko jednej kobiecie". Oni to robią by mieć wiele kobiet.

Masz trzy opcje:
1. zostawić obecnego, i szukać swojego św. Graala
2. zdradzać swojego poczciwca z ciachami
3. zaakceptować stan rzeczy i czuć jak wewnątrz usychasz

15 Ostatnio edytowany przez Bubcia85 (2021-12-01 09:49:36)

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat

Rozwalają mnie słowa typu: jesteśmy w prawie idealnym związku, ale... I to "ale" nawet koło ideału nie stało.
Związek skazany jest albo na rozpad, albo ty będziesz w nim nieszczęśliwa.
Człowiek dorosły poświęca się albo rodzinie albo wiecznie gania z d..a i szuka bóg wie czego.

16

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat
madoja napisał/a:

A ja Cie rozumiem.
Niestety bardzo rzadko się zdarza by facet był niesamowicie pociągający, a przy tym dobry jako partner życiowy. Najczęściej trzeba wybrać. Myślę że faceci mają ten sam problem - rakieta ociekająca seksapilem i świetna w łóżku raczej nie będzie dobrą żoną, a ciepła i spokojna kobieta raczej nie będzie wulkanem w seksie.

Dodatkowo te ciacha wiedza że są ciachami i rzadko pozostają wierne.
Kiedyś ktoś mi powiedział: "faceci nie zapieprzają latami na siłowni by dać to ciało tylko jednej kobiecie". Oni to robią by mieć wiele kobiet.

O facetach to rozumiem i się poniekąd zgadzam. Ale gdzie ty masz te panny ociekające seksem? Hahaha... Na filmach i instagramie chyba, albo licealistki w galeriach?? Domyślam się o czym mówisz, ale to są kobiety dobrze grające na codzień by złapać takie "ciacho z siłowni". Tak jak faceci cwicza na siłowni tak kobiety dziubia wiecznie coś w twarzy, ciele. Ich sprawa ich życie. Każdy szuka czegoś innego. Zazwyczaj tacy faceci wiecznie są małymi chłopcami, a kobiety po 40 zostają same wierząc, że kolejne zabiegi przyniosą im szczęście i faceta.

17 Ostatnio edytowany przez madoja (2021-12-01 19:18:45)

Odp: Niewielki emocjonalny trójkat
Bubcia85 napisał/a:

O facetach to rozumiem i się poniekąd zgadzam. Ale gdzie ty masz te panny ociekające seksem? Hahaha... Na filmach i instagramie chyba, albo licealistki w galeriach?? Domyślam się o czym mówisz, ale to są kobiety dobrze grające na codzień by złapać takie "ciacho z siłowni". Tak jak faceci cwicza na siłowni tak kobiety dziubia wiecznie coś w twarzy, ciele. Ich sprawa ich życie. Każdy szuka czegoś innego. Zazwyczaj tacy faceci wiecznie są małymi chłopcami, a kobiety po 40 zostają same wierząc, że kolejne zabiegi przyniosą im szczęście i faceta.

Masz rację generalnie - kobiet ociekających seksem jest bardzo niewiele. Ale znam jedną. Nie dość że rakieta z wyglądu, to kocha seks i zrobi absolutnie wszystko - anal, rimming facetowi, fisting, no co tylko wymyślisz, dosłownie jak aktorka porno, nawet jej mimika i zachowanie jest jak z porno (ale podkreślam że nie jest wulgarna, nie robiła żadnych zabiegów upiększających, po prostu jest piękna i sexy).
Co najśmieszniejsze, ona szuka wielkiej miłości, ale wciąż jej coś nie pasuje i w rezultacie przy nikim nie zagrzewa długo miejsca, tym bardziej mając świadomość że jest seks bombą i erotycznym marzeniem mężczyzn. Myśle że nigdy się nie zwiąże na poważnie.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niewielki emocjonalny trójkat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024