Hej. Może mnie wyśmiejecie ale postanowiłem napisać. Otóz mam 19 lat i studiuję na pierwszym roku AJD. Ale do rzeczy. Gdy byłem w tzreciej liceum poznałem dziewczynę chodziła do naszej szkoły jest dwa lata młodsza. Niestety chodziła z moim kumplem, ale po jakims czasie i ja jej zacząłem się podobać. Mamy wspólne zainteresowania i uczęszczaliśmy do tej samej organizacji. Fajnie mi się z nią rozmawiało itd. Ale ten chłopak gdy z nim zerwała zaczął wygadywać bzdury skłócił nas. I było już za późno. Teraz znów mam z nią kontakt po pół roku zrozumiałem jakim byłem idiotą. Teraz spotkałem się z nią, rozmawialiśmy itd, ale on anie chce mi do końca zaufać wiem że jej też zależy. Ja czuję że to jest właśnie ta i tu wiele osób zaczyna się śmiać że jestem za młody aby to wiedzieć. Sens w tym że przez te pół roku gdy się nie odzywaliśmy ja cały czas o niej myślałem, nie mogłem być z inną dziewczyną to dla niej nie wyjechałem do innego miasta na studia. Napiszcie co sądzicie o tej sytuacji.
Podobne tematy
To dlaczego z nią nie porozmawiasz i nie wyjaśnisz całej sytuacji?
Myślę, że jeżeli jej się spodobałeś i się dogadujecie to powinna Cię wysłuchać i nie wierzyć we wszystko co słyszy na Twój temat. Życzę powodzenia ![]()
Wyjaśnij jej, że ten chłopak po prostu Was skłócił, że jego słowa to nieprawda. Poproś o to by dała Ci szansę, zaufała ![]()
Nie męcz jej też za bardzo żeby dziewczyny nie spłoszyć. Jeśli zaufa - dobry to znak. Wykorzystaj szansę.
Tylko problem w tym że wtedy to ja uwierzyłem kumplowi a właściwie przyjacielowi w to co na nią wygadywał. Tłumaczyłem, spotkaliśmy się ale widzę że trzyma dystans.Czasem wygląda to tak jakby chciała zemną być a raz nie. Wcześniej przed tą sytuacją mieliśmy taką sytuację dośc dwuznaczną, było miło i miałem nadzieję że będziemy razem no ale potem ta idiotyczna sytuacja wynikła.
Przecież nigdzie Ci się nie śpieszy, jeżeli się spotykacie i dogadujecie, to super. Przecież nie musicie Waszym spotkaniom przypinać łatkę "związek".