Nie prowadze wspólnego gospodarstwa wraz z mężem mimo że nie mam oficjalnie rozwodu ciągnie się to już od trzech lat.Mamy wspólne mieszkanie wlasnościowe za które on nie uiszcza żadnych oplat i nie ma zamiaru robic tego nadal.Straciłam prace, a moje wcześniejsze dochody nie osiągaly nawet średniej krajowe i powstał dług.Wspólnota mieszkaniowa zalożyla nam sprawe w sądzie co powinnam zrobic
Podobne tematy
2 2011-12-11 09:01:18 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-12-11 09:03:53)
...Nie prowadze wspólnego gospodarstwa wraz z mężem mimo że nie mam oficjalnie rozwodu...Mamy wspólne mieszkanie wlasnościowe za które on nie uiszcza żadnych oplat i nie ma zamiaru robic tego nadal...Wspólnota mieszkaniowa zalożyla nam sprawe w sądzie co powinnam zrobic
I cóż - myślałaś, że tak bez żadnych konsekwencji będzie to trwało bez końca?
Sorry, że tak z grubej rury ale czasem ręce mi opadają...
Nie piszesz czy macie dzieci, czy mieszkacie razem w tym mieszkaniu czy może osobno (własność nie zobowiązuje do zamieszkiwania w niej akurat).
Jeśli mieszkacie razem w tym lokalu i macie dzieci to możesz wystąpić do sądu z roszczeniem o zaspokojenie potrzeb rodziny. W tym wypadku będzie chodziło o partycypowanie w kosztach utrzymania mieszkania. Warto założyć sprawę jak najszybciej bo będzie można powołać się na nią gdy dojdzie do rozprawy z wspólnotą mieszkaniową a dojdzie na pewno.
Ponadto może warto pertraktować z tą wspólnotą w kwestii rozłożenia długu na dogodne raty?
Ja bym jednak nalegała na skorzystanie z porady prawnika - są bezpłatne porady świadczone przez różne stowarzyszenia i fundacje (np. Academia Iuris), nie napisałaś gdzie mieszkasz, więc trudno coś konkretnego powiedzieć.
Tak czy inaczej - trzeba działać - samo się nie zrobi.
Powodzenia
3 2011-12-17 14:34:42 Ostatnio edytowany przez ancyk55555 (2011-12-17 14:41:06)
cześć proszę o pomoc
założyłam sprawę w sądzie o pozbawienie władzy rodzicielskiej ojcu mego dziecka.Odbyła się 1 rozprawa lecz nawet słuchani my nie byli tylko my weszli na rozprawę i sąd dał na stępny temin i sędzina tak mi nagadała morałów swoich kazań że po prostu jestem skołowana przez sędzie i chciała bym wycofać pozew i nigdy już tam nie przychodzić powiedzcie czy da się to zrobić i jak to zrobić i czy mi nic za to nie grozi pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!nap na mela poradz cię
czy to jakieś żarty ?słuchan my nie byli my weszli ....jak udzielić pomocy ?napisz dlaczego chciałaś odebrać prawa ojcu ile dziecko ma lat co powiedziała sędzina...