Witam .
Mój problem dotyczy moich rodziców. a dokładniej to Nasza rozmowa codzienna polega na tym tylko czy chce cos do jedzenia bądź pic a z ojcem to juz prawie w ogóle nie da sie gadac tylko czepia sie o wszystko , ze swiatlo w domu sie swieci ze za długo sie kąpię ze ide cos zjesc w nocy bo go to budzi . ze za duzo sobie pozwalam ale co ja takiego robie ..;/ Nie pytaja sie co robiłam np w szkole , albo jak mi dzien minął . Czuje sie samotna .. Nie da mi ani grosza bo mu szkoda tylko najchetniej by wszystko przepił i przepalił. daje mi tylko wtedy jak trzeba . a wszystko wypomina ... Czuje sie jakbym była najgorsza a kazda nasza rozmowa konczy sie kłótnią . Jest staroswiecki. Mama jest inna tylko najbardziej denerwuje mnie to ze nie pogada ze mna i ze najierw mówi jedno a potem zmienia zdanie i mówi cos zupełnie przeciwnego . Jak chłopak do mnie przyjedzie to zle bo za długo siedzi (zazwyczaj jest u mnie z 4 dni) ale wtedy czuje przynajmniej ze cos znacze w tym domu wtedy kazdy z kazdym rozmawia a jak tylko pojedzie to znowu sa te ciche dni i kłótnie w domu pomiedzy rodzicami . Jak ja do niego pojade to moglabym juz tam zostac tak mi dobrze ale oczywiscie rodzice uwazaja ze dziewczyna nie powinna jezdzic do chłopaka . Nie jestem moze jakas święta ale zła tez nie . Najchetniej to bym sie stąd wyprowadziła a wy jak myslicie???? czy ja przesadzam
Uważaj na ortografię i pisz uważniej. Jeśli masz problem z poprawną polszczyzną, zawsze możesz skorzystać ze słownika lub przeglądarki, która podkreśli Ci błędy w trakcie pisania.
Anemonne