Mam prośbę, ale od początku :
Kiedy po raz drugi wychodzilam zamąż to zarówno moje jak i męża dzieci były w wieku 16-25 lat. Przed tem zwaracali się do nas Pani/Pan i tak zostawiliśmy a to dlatego, że starsi chcieli przejść z nami na "TY" a my mamy takie pozycje zawodowe, że nie wyobrażamy sobie aby nasze dzieci jak i młodzież nam "ty-kała". Właściwie to chcieliśmy byc CIOCIĄ I WUJKIEM. Uśmiali się (szczególnie ci najstarsi.
Głupie są sytuacje, kiedy w rodzinnym towarzystwie synowa mężą zwraca się do mnie PANI. Rodzina uważa wówczas, że nie jestem zaakceptowana przej dzieci męża (i odwrotnie to działa). Raz nawet mój mąż z tego powodu usłyszał, że moja synowa jest zarozumiała.
Njastarsze "nasze" nasze dzieci mają już własne rodziny i dla ich dzieci jesteśmy BABCIA i DZIADEK. I te nasze dzieci uznały, że po prostu też będą tak do nas się zwracać. To znaczy : moje do mojego mężą a jego do mnie. Dla rodzonych mamy pozostać mamą i tatą. ???????????Poradźcie proszę jak to rozwiązać?
Oboje z mężem jesteśmy rozwiedzeni i nasze dzieci maja oboje rodziców. Pewnie łatwiejby było, gdybyśmy byli wdowcami.