Witam. Chciałam opowiedzieć swoją historię. Mam 30 lat mam 9 letnią córkę,(z innego związku mój) ex ma 34 lata. Zaczeliśmy razem życie w duzym mieście ja pracę, mieszkaliśmy razem. Po 2 latach zaczął wyjeżdżać za granicę nasza miłość była tak silna, że znosiliśmy te rozstania i staraliśmy się żyć razem a jednak osobno. Zaręczyliśmy się były rozmowy o ślubie:) Po pewnym czasie doszły kłótnie przestaliśmy się rozumieć on wyjeżdżał, 4mce temu oznajmił mi, że w jego zyciu jest inna kobieta, ktora poznał prze internet i jest z tamtego kraju, że on chce spróbować być z nią cos zaiskrzylo. Mój świat się zawalił, runął w gruzach, załamałam się nie miałam siły na nic, nie spałam nie jedałam zaczęłam palic dużooo. Wyjechałam na urlop do siostry, on się odezwał spytał o rzeczy swoje czy mu je oddam i powiedział, że nie chce być z tamtą dziewczyną, że rzeczywistość okazała się inna. A miało byc kolorowo!! Troszkę poczułam ulgę, że dostał nauczkę, dzwonił rozmawiałam z nim co prawda rozmów o powrocie nie było i nie ma. Rozmawia nam się dobrze ale co z tego ja go nadal kocham!!! nie chcem wrócic bo nie chcem 2 raz przeżywac tego samego, a jednak boję się gostracic. Powiedział, że jestem ważna dla niego, co ja mam myśleć o tym wszystkim?? Nie chce byc ze mną ja z nim a jestesmy o siebie zazdrośni pytamy czy mamy kogoś itp Nic tu nie rozumiem
Podobne tematy
Może warto spróbować jeszcze raz? Przecież, zanim pojawiała się inna kobieta, to w Waszym związku dobrze się układało? Może źle znosił Waszą rozłąkę, miał chwilę słabości i w tym momencie pojawiła się "ona"?
Jak długo byliście razem??
Tino takie zachowanie jakie opisałaś na końcu swego postu,wynikać może z tego iż byliście długo razem a co znaczy przyzwyczailiście się do siebie i to uczucie zazdrości może w tym przypadku jeszcze długo potowarzyszyć.
Skoro nie chcecie być razem,jak napisałaś to w tym momencie najlepsze jest odcięcie się Ty od jego życia on od Twojego..wówczas po jakimś czasie wszelakie pozostałe uczucia powoli wygasną.
Chyba,że wcale tak nie jest jak twierdzicie, wspólnie ![]()
koleżanko jeżeli będziesz miała poukladane w głowie to po prostu zerwiesz z nim kontakt i przestaniesz sie nakrecac "kocham go, tesknie, placze, nie umiem zyc, kiedy wroci"
koleś znalazł sobie przez internet kochanke, moze mu nie dała albo ona szuka czegos innego wiec facet z glową na karku szykuje sobie grunt do powrotu żeby jednak miał co czasem poru...ać.
i ty tesknisz za kims takim?
Dzięki za odpowiedzi. Byliśmy razem 5 lat i to była moja wielka miłość, dla niego tak samo to była wielka miłość. Te wyjazdy na oddalily od siebie:(( Boję się od niego odciać, mówiłam mu to żebyśmy do siebie nie dzwonili i nie spotykali się a on na to, że boi się, że straci kogoś ważnego. Nie rozumiem ani siebie ani jego. Są chwile gdzie chcielibysmy wrócic do siebie, ale boimy się, że wrócą te poprzednie złe chwile. Jest tu też brak zaufania pewnie dlatego i odległość. Ja tak naprawdę mam tylko córkę i jego na swoją rodzinę nie mogę liczyc w niczym, on ma tak samo. Jak zaczeliśmy byc razem 5 lat temu, też mieliśmy tylko siebie żyliśmy dla siebie.
Odnośnie tego, że on szykuje sobie wyjście awaryjne to wątpie aby tylko do ru...nia, bo śmiało mógłby mieć inną. Pomaga nasm finansowo to też coś dla mnie znaczy
Jak widzisz w uczuciach to on stały raczej nie jest,wystarczył jeden wyjazd,żeby jakaś go omotała,jak bluszcz.Ja na Twoim miejscu dałabym sobie z nim spokój,bo takie historie mogą się powtarzać ciągle.Masz córkę,masz dla kogo żyć,zajęć chyba też Ci nie brakuje,więc zastanów się,czy warto marnować swoje życie,wiążąc się z takim człowiekiem?Decyzja należy do Ciebie.