netkobietyWszystkie działy
Psychologia

gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

19 odpowiedzi3 835 wyświetleńzałożony przez zuzanna23, 16.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Wśród tej  otoczki zakochanych par szykujących się do jakże cudownego planowania ślubu ,postanowiłam  wybić się poza szereg i uświadomić ślepo zakochanych ,że mój powyższy temat jest zgodny z rzeczywistością.....
Co prawda ja już jestem po ślubie, niecałe trzy lata ,ale wiem o czym chcę napisać.

Z moim mężem poznaliśmy się na wakacjach. Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Był szaleńczo we mnie zakochany- ja również. Po 3 latach związku oświadczył mi się ( zrobił to nie byle gdzie i naprawdę z wielką pompą). Zależało mu na mnie.

Teraz mąż jest innym człowiekiem- to nie jest ten sam kochany miś co kiedyś tylko podły psychopata.
Wyzywanie, poniżanie, podłe żarty pod moim adresem- to moja codzienność. Najgorsze jest to,że ja nie mogę w to uwierzyć, że z zakochanego po uszy misia zamienił się w takiego chama bez ogłady. Nie raz zdarzyło mi się nosić siniaki po mężu. Przeżywam gehennę mieszkając z nim pod jednym dachem. I te ciągłe jego teksty- np. ,, wiele błędów młodości popełniłem i nasze małżeństwo się do nich zalicza"  albo ,,gdyby nie dziecko to bym z tobą ślubu na pewno nie wziął". Pewnie ktoś napiszę zaraz że mam za swoje ale ciąża była naszą wspólną i świadomą decyzją, nie żadną wpadką. Nie chcę się rozpisywać ale znam conajmniej 8 par którym małżeństwo zniszczyło miłość. Jednym słowem tragedia.....

I tutaj stawiam pytanie- Co jest z tym papierkiem ,że tak zmienia mężczyzn na gorsze jak za dotknięciem różdżki? Czy to jest w pewnym sensie fatum? Po co brać ślub skoro zaraz będzie się brało rozwód?

Drodzy Użytkownicy jakie jest Wasze zdanie na ww temat?

2

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Jak ja kocham takie generalizowanie...

Ludzie się nie zmieniają z misiów w psychopatów. Te misie zawsze były psychopatami, tylko się świetnie maskowały. A przestają się maskować w różnych momentach życia i ślub nie ma z tym nic wspólnego. Piszesz, że znasz 8 nieszczęśliwych małżeństw, na co ja i inne osoby napiszemy, że znamy 8 szczęśliwych, i co?

Co mają zrobić zakochane kobiety, kiedy przeczytają Twój temat? Rzucić narzeczonych, bo NA PEWNO po wyjściu z kościoła zaczną poniżać, wyzywać i bić?

Związki są różne. Jedne się psują, inne nie. A ślub czasem powoduje, że przestajemy się starać (i mężczyźni, i kobiety!), a czasem cementuje miłość i umacnia partnerów w codziennej walce o siebie nawzajem.



A co do Twojej sytuacji - nieudane małżeństwo to nie koniec życia. Odejdź, ratuj siebie i dziecko, inaczej wyrośnie na emocjonalną kalekę. Bo tatuś uczy je, że należy poniżać, wyzywać i bić mamę, a Ty uczysz, że taki już los kobiet, bo te WSZYSTKIE chłopy są takie same, zmieniają się po ślubie, więc należy albo nie brać ślubu, albo jak już się wzięło, to dawać sobą pomiatać i się nad sobą znęcać do końca życia.

3

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
BabaOsiadła napisał/a:

Jak ja kocham takie generalizowanie...

Ludzie się nie zmieniają z misiów w psychopatów. Te misie zawsze były psychopatami, tylko się świetnie maskowały. A przestają się maskować w różnych momentach życia i ślub nie ma z tym nic wspólnego. Piszesz, że znasz 8 nieszczęśliwych małżeństw, na co ja i inne osoby napiszemy, że znamy 8 szczęśliwych, i co?

Co mają zrobić zakochane kobiety, kiedy przeczytają Twój temat? Rzucić narzeczonych, bo NA PEWNO po wyjściu z kościoła zaczną poniżać, wyzywać i bić?

Związki są różne. Jedne się psują, inne nie. A ślub czasem powoduje, że przestajemy się starać (i mężczyźni, i kobiety!), a czasem cementuje miłość i umacnia partnerów w codziennej walce o siebie nawzajem.



A co do Twojej sytuacji - nieudane małżeństwo to nie koniec życia. Odejdź, ratuj siebie i dziecko, inaczej wyrośnie na emocjonalną kalekę. Bo tatuś uczy je, że należy poniżać, wyzywać i bić mamę, a Ty uczysz, że taki już los kobiet, bo te WSZYSTKIE chłopy są takie same, zmieniają się po ślubie, więc należy albo nie brać ślubu, albo jak już się wzięło, to dawać sobą pomiatać i się nad sobą znęcać do końca życia.

Nie chodzi mi o to żeby dziewczyny już rzucały swoje miłości. Po prostu chciałam się także wyżalić bo jestem zła że mnie spotkał taki a nie inny los. Łatwo jest mówić co ktoś ma robić. Gorzej jak się nie ma wsparcia u rodziny. Szczęśliwych to ja widzę na co dzień- i szczerze zazdroszczę im. Ja mam ciężko ale już mam plan który z czasem wdrożę do życia. MI chodziło bardziej o to żeby dziewczyny były bardziej czujne i jak już zauważą jakieś złe cechy u swoich chłopaków to żeby ich nie bagatelizowały.

4

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Napewno zmienia się wiele po ślubie-coś w tym jest.To nie jest powód aby twierdzić że tak każde małżeństwo będzie wygladało jak Twoje. Całość skomentuje tak że przy kolejnej szarpaninie albo sama jemu oddaj albo zadzwoń po policję!

5

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
                 a może nigdy tej miłości nie było?
Jeśli mówimy o prawdziwej miłości , a nie jakimś tam szczeniackim zakochaniu, to miłość ot tak się nie kończy w momencie zawarcia związku małżeńskiego.

Największym dylematem małżeństw, jest to, że małżonkowie spoczywają na laurach. Uważają, że nie muszą się starać, bo ma się "papierek własnościowy" na drugą osobę i traktują akt ślubu jako gwarant, że partner nas już nigdy nie opuści. A skoro nie opuści, to po co zabiegać, pielęgnować, starać się?
Tyle, że takie podejście jest dziecinne i jeśli wcześniej bagatelizuje się pierwsze sygnały, to niestety bajka zamienia się w koszmar. I tak jak powiedziała BabaOsiadła"Ludzie się nie zmieniają z misiów w psychopatów", po prostu my nie chcemy też niektórych rzeczy dostrzec. A do tego dość często towarzyszy nam syndrom partnerki-zbawicielki. Wiele kobiet uważa, że ma w sobie cudowny dar, który sprawi, że cham zmieni się w dżentelmena. Ślepo ufają swojej mocy, a potem budzą się z ręką w nocniku.

I radzę Ci coś zrobić w końcu ze swoim życiem, zanim Twój mąż uderzy Wasze maleństwo, bo skoro potrafi Ciebie uderzyć, to masz podstawę, żeby uważać, że Wasze dziecko również. Podejrzewam, że wcześniej też zbagatelizowałaś sprawę, uważając, że po ślubie Twój mąż się zmieni, mam nadzieję, że teraz weźmiesz pod uwagę, że Twój partner może jednak wyrządzić krzywdę dziecku.

6

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
zuzanna23 napisał/a:

(...)Był szaleńczo we mnie zakochany- ja również. (...)

Stan zakochania jest zaburzeniem.
Zaburzeniem spostrzegania, słuchu, kojarzenia faktów, myślenia logicznego.
Człowiek zakochany pomija fakty sprzeczne z wizerunkiem "misia", jest głuchy na przestrogi i uwagi osób obiektywnie patrzących, leci jak ćma do ognia, nie zważając na poparzenie skrzydeł. Najważniejszym jest "mieć misia".

Koszty?
Jakie koszty? Ze względu na zaburzenie myślenia przyczynowo-skutkowego nie są brane pod uwagę.

Hasło "nasza wielka miłość wszystko zwycięży" jest na ustach zakochanej/zakochanego/zakochanych.

A później, często za sprawą przemocy, poprawia się wzrok i pojawia się wątek "gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.............."

7

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Ach, dobry znajomy mnie od dawna przestrzega przed popelnieniem tego bledu (jak to on mowi) tzn malzenstwa.
Takze - kto to wie jak to jest naprawde. Mysle ze kazdy czlowiek jest przywiazany do swojej wolnosci (to wazna sprawa) a w malzenstwie nie mozna robic tego co sie chce, bo sa juz 2 osoby, a potem moze i 3 (dzieci), a to sie wiaze z utrata wolnosci. To jest dla wielu problem.

Zalezy od charakteru ludzi  - jak daja sobie przestrzen w malzenstwie i jest naprawde milosc miedzy nimi to moze sie udac. Jesli nie to bedzie frustracja.

8

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
motylek79 napisał/a:

Ach, dobry znajomy mnie od dawna przestrzega przed popelnieniem tego bledu (jak to on mowi) tzn malzenstwa.
Takze - kto to wie jak to jest naprawde. Mysle ze kazdy czlowiek jest przywiazany do swojej wolnosci (to wazna sprawa) a w malzenstwie nie mozna robic tego co sie chce, bo sa juz 2 osoby, a potem moze i 3 (dzieci), a to sie wiaze z utrata wolnosci. To jest dla wielu problem.

Zalezy od charakteru ludzi  - jak daja sobie przestrzen w malzenstwie i jest naprawde milosc miedzy nimi to moze sie udac. Jesli nie to bedzie frustracja.

Malzenstwo nie wiaze sie z utrata wolnosci. Wciaz mozna robic to co sie chce. Mnie nikt nie zabrania niczego. JEsli masz na mysli ze badac z kims nie mozna sypiac z kazdym naokolo to tylko swiadczy o niedojrzalosci umyslowej. JEsli uwazasz ze dzieci ograniczaja to swiadczy o braku gotowosci wziecia odpowiedzialnosci za swoje czyny na swoje barki. Coz, obie te postawy zyciowe nie sa najlepszym pomyslem jesli chce sie stworzyc szczesliwe i dlugotrwale malzenstwo. smile Zycie jest sztuka kompromisow smile Kto tego nie umie nie bedzie szczesliwy

9

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Zuzanna23,
doświadczasz przemocy. Możesz szukać pomocy i oczekiwać, że Twoja sytuacja poprawi się, jeśli tylko podejmiesz taką decyzję i włożysz wysiłek w starania. W każdym mieście istnieją ośrodki, które zapewniają pomoc - wsparcie psychologiczne, finansowe, prawne, organizacyjne. Jeśli jest taka potrzeba, również możliwość bezpłatnego zamieszkania w miejscu bezpiecznym, jeśli powrót do męża jest zagrożeniem zdrowia i życia.

Planowanie, że podejmiesz takie kroki za kilka miesięcy, za kilka lat tylko utrwala Was oboje w Waszych domowych rolach.

10 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2011-11-17 12:21:47)

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

gdy sie wezmie slub...w wieku niedojrzalym oraz z glupich pobudek (bo rodzina, kolezanki, ciaza itp)...to tak sie zazwyczaj konczy.

A jak slub biora osoby dojrzale emocjonalnie, takie ktore mialy czas poznac sie od roznych stron oraz poustawiane jako tako w zyciu (pokonczone szkoly i stala praca jako minimum) to zazwyczaj nie maja sie o co na siebie drzec i wydzierac.

Wyjatki sie zdarzaja..ale one tylko potwierdzaja regule.

11

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
Mussuka napisał/a:

gdy sie wezmie slub...w wieku niedojrzalym oraz z glupich pobudek (bo rodzina, kolezanki, ciaza itp)...to tak sie zazwyczaj konczy.

A jak slub biora osoby dojrzale emocjonalnie, takie ktore mialy czas poznac sie od roznych stron oraz poustawiane jako tako w zyciu (pokonczone szkoly i stala praca jako minimum) to zazwyczaj nie maja sie o co na siebie drzec i wydzierac.

Wyjatki sie zdarzaja..ale one tylko potwierdzaja regule.

Ciąża to poważna sprawa a nie głupia pobudka.
Pieniądze są i tak zgody nie ma. Ode mnie kłótnie nie wychodzą. Poza tym my się zdecydowaliśmy świadomie na dziecko- to nie była wpadka.

12 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-17 21:55:13)

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

W innym założonym przez siebie wątku napisałaś tak:

zuzanna23 napisał/a:

(...)Niestety znałam męża krótko przed ślubem i o ww rzeczach nie miałam pojęcia(...)

Te rzeczy, o których nie wiedziałaś to skłonność do alkoholu, agresja (to inf. dla osób nieznających tamtego wątku).

Twoim błędem było podjęcie decyzji o ślubie z mężczyzną, którego znałaś bardzo mało, wręcz go nie znałaś. W związku z tym tytuł Twego wątku, by był adekwatny i stanowił przestrogę dla innych młodych kobiet, powinien brzmieć: "Gdy się weźmie ślub z nieznanym mężczyzną, to skutki tego są fatalne", bo o miłości ani Twojej do niego, ani jego do Ciebie nie było mowy, ale o tym napisałam wyżej.


                                                       *   *   *

zuzanna23 napisał/a:

(...)Niestety znałam męża krótko przed ślubem(...)

zuzanna23 napisał/a:

(...)Po 3 latach związku oświadczył mi się (...)

Które ze zdań jest prawdziwe, zgodne z rzeczywistością?

13

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
zuzanna23 napisał/a:

Ja mam ciężko ale już mam plan który z czasem wdrożę do życia. MI chodziło bardziej o to żeby dziewczyny były bardziej czujne i jak już zauważą jakieś złe cechy u swoich chłopaków to żeby ich nie bagatelizowały.

Ja się boję, Zuzanno, że Ty nadal bagatelizujesz, a od męża jesteś uzależniona emocjonalnie. Zobacz, co napisałaś JEDNEGO DNIA W ODSTĘPIE 7 GODZIN:

zuzanna23 napisał/a:

Nienawidzę tego gnojka,najbardziej mi szkoda córki..........

zuzanna23 napisał/a:

Mi naprawdę brakuje seksu w naszym małżeństwie. Mąż jest atrakcyjny dla mnie,bardzo go kocham

14

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
zuzanna23 napisał/a:

Z moim mężem poznaliśmy się na wakacjach. Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Był szaleńczo we mnie zakochany- ja również. Po 3 latach związku oświadczył mi się ( zrobił to nie byle gdzie i naprawdę z wielką pompą). Zależało mu na mnie.

zawsze pierwsze wrazenie sie liczy i wogole nastawienie, a potem? bardzo często tak jest ze po ślubie facet jest w pewnym sensie zmuszony do bycia tylko z tą jedną i wydaje mi sie ze to im sie najbardziej niepodoba i dlatego mają takie humorki.....

15

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Zuzanna23,
mam wrażenie, że możesz czuć się na forum atakowana. Twoja decyzja o ślubie jest podważana i słyszysz, że powinnaś zrobić coś (odejść od agresywnego partnera), na co widocznie nie jesteś jeszcze gotowa. Może dlatego bronisz się i tłumaczysz ze swoich decyzji i poglądów. Myślę jednak, że równie ważnym tego powodem jest fakt, że od dawna funkcjonujesz już w relacji przemocowej i zatraciłaś krytyczną ocenę rzeczywistości. Zdajesz sobie sprawę, że to co dzieje się w Twoim domu jest niedopuszczalne, ale wynajdujesz kolejne powody, usprawiedliwienia, dlaczego decydujesz się nadal trwać w tej sytuacji.

W jakim celu napisałaś ten post na forum? Co chciałabyś stąd dla siebie uzyskać? Co zmienić w swoim życiu? Jakiej porady oczekujesz?

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-17 22:02:35)

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

zuzanna23 założyła na forum wątek http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=31751, w którym dostała wszelkie informacje na temat rozstania z mężem.

Korzystniejszym byłoby, gdyby autorka kontynuowała swoje wątpliwości w w/w wątku.

17

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........
JustynaPiatkowska napisał/a:

Zuzanna23,
mam wrażenie, że możesz czuć się na forum atakowana. Twoja decyzja o ślubie jest podważana i słyszysz, że powinnaś zrobić coś (odejść od agresywnego partnera), na co widocznie nie jesteś jeszcze gotowa. Może dlatego bronisz się i tłumaczysz ze swoich decyzji i poglądów. Myślę jednak, że równie ważnym tego powodem jest fakt, że od dawna funkcjonujesz już w relacji przemocowej i zatraciłaś krytyczną ocenę rzeczywistości. Zdajesz sobie sprawę, że to co dzieje się w Twoim domu jest niedopuszczalne, ale wynajdujesz kolejne powody, usprawiedliwienia, dlaczego decydujesz się nadal trwać w tej sytuacji.

W jakim celu napisałaś ten post na forum? Co chciałabyś stąd dla siebie uzyskać? Co zmienić w swoim życiu? Jakiej porady oczekujesz?

Targają mną sprzeczne uczucia. Z jednej strony kocham bardzo męża,mamy cudowne dziecko jeśli chodzi o sprawy materialne to nie mamy na co narzekać.Z drugiej strony mam dość życia w stresie. Po prostu w pewnym momencie przestaliśmy się dogadywać. Nie wspominałam o tym wcześniej ale w ciągu br. mój mąż zmienił pracę na nową, rodzice męża się rozwiedli, babcia męża przeszłą dwa udary, nasze dziecko przeszło skomplikowaną operację- na szczęście jest już zdrowe. Wszystkie powyższe sytuacje wiążą się z ogromnym stresem. Mój mąż należy do osób,które tłumią w sobie złe emocje. Wydaje mi się, że te sytuacje miały wpływ na dzisiejsze zachowanie męża. Bronię męża bo go kocham. Szczerze to ja nie chce iść na łatwiznę bo najłatwiej jest odejść- chcę powalczyć o Nasze małżeństwo tylko nie wiem dokładnie jak. Chciałabym porady w której dowiem się jak konkretnie rozmawiać z mężem- jak do niego dotrzeć. Wiem,że przezwyciężymy złe chwile i będziemy szczęśliwym małżeństwem. Ja to wiem,że jest sens walczyć o Nas o Nasze małżeństwo.

18

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

jestem ze swoim partnerem bardzo zżyta, ślub na pewno będzie miłym momentem w naszym życiu, ale nie gloryfikujemy tego wydarzenia. zależy nam na tym by się w przyszłości pobrać ze względu na sytuacje takie jak: poważna choroba (w szpitalu nikogo nie będzie obchodzić, że żyjemy ze sobą X lat, kochamy się, tam się liczy czy jest się małżonkiem), czy wspólne finanse (np. kredyt). nie potrzebujemy ślubu by udowodnić coś przed sobą jak mówi wiele par, my i bez tego wierzymy we wspólną miłość. tak jest w życiu, że trzeba ją oficjalnie "udowodnić" innym smile.
przez to myślę, że ślub jako taki w naszym życiu niewiele zmieni. zazwyczaj źle kończą pary, które brały ślub bo potrzebowały "się upewnić". prawdziwa miłość nie potrzebuje oficjalnych upewnień, dowodów.

19

Odp: gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Zuzanna23,
czasami walka o małżeństwo to radykalne rozwiązania.
Mam wrażenie, że przy takim nasileniu agresji, przemocy i jednocześnie serii innych trudnych doświadczeń niezbędne jest wsparcie z zewnątrz. Zdecydowanie polecam kontakt z psychologiem i rozważenie, jakie w tej chwili macie możliwości, jakie drogi rozwiązania.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » gdy się weźmie ślub to miłość się skończy.........

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026