Hej chce sie z wami podzielic moją historia jak to było kiedy się pierwszy raz na zabój zakochałam i wgl dwie podobne historie:)
Wiec tak pokrótce moja mama poznała mojego tate na koloniach w mysłowicach zakochała sie od pierwszego wejrzenia on tez ale po koloniach ich drogi sie rozeszły i stracili kontakt. Po 30 latach przysnił sie tata mojej mamie ze spada w przepasc i moja mama go w ostatniej chwili wyciąga z tej przepasci. Jak sie tylko obudziła i dotarło do niej kto jej sie snił poruszyła niebo i ziemie zeby znalesc go i po prostu zeby wiedziec co u niego słychac i jak juz go znalazła i sie spotkali okazało się ze w ta noc co sie to mojej mamie sniło mój tata chciał się powiesic tylko pasek mu sie urwał. Wybaczcie zboczyłam z tematu. Głownie chodzi o to ze poznała go w mysłowicach i to była jej pierwsza miłosc o której mimo wszystko do dzisiaj mysli i dzieki bogu ja jestem:) wiem ze pewnie duzo was pomysli ze to nie prawda co przed chwila napisałam ale tak było. zaraz w nastepnym poscie napisze moja historie:)
Podobne tematy
A moja historia wyglądała tak:)
ostatni miesiąć wakacji mam 13 lat na które nie wyglądałam 2006r. Byłam u babci na wakacjach(w Mysłowicach) bo mieszka z nią mój tata bo rodzice nie mieszkaja razem. Wieczór jakoś na poczatku sierpnia nudy nudy nudy pytam taty czy moze poszlibysmy gdzies tata sie zgodził wiem ze to głupie ale poszlismy do pabu od mojej cioci . tata usiadł przed barem na dworze a ja na fotelu w środku za barem na którym ciocia mi pozwolił usiąć.Miałam na sobie pomarańczowa bluzke z rekawkiem 3/4 pamietam to jak dziś:) I wtedy..... Wszedł on... Wysoki brudet,opalony,kaszkiet, skórzana kurtka z reportera i ten błysk w oku podszedł do baru poprosił o dwa piwa i spojrzał w moja strone i uśmiechnął sie ahhh az mi cieplej na sercu jak teraz to wspominam... wzioł piwa i poszedł do znajomych.. ja zaraz CIOCIA CIOCIA KTO TO JEST!!!! myslałam ze bede krzyczec ciocia zaraz ustawił mnie do pionu powiedziała ze mam sie uspokoic i ona juz wie o co codzi bo widziała moja mine jak on tylko wszedł i powiedziała"No kochana teraz to juz wpadłas po uszy Beti sie zakochała " Chwile później powiedziała mi że jest to Dj który co tydzien organizuje u niej potańcówki zaraz wypytała,m czy kogos ma i td no i spoko . Ciocia dalej sie ze mnie chichotała
FOtel zamieniłam na krzesło przed bufetem. przyszedł mój tata u zajął krzesło obok
I wtedy drzwi sie otwarły i on znowu wszedł i podszedł do mojego taty jak do starego kumpla czesc czesc no i tata oczywiscie mnie zaraz przedstawił no i Piotr zaprosił mnie na dwor zebym tam usiadła znim i jego znajomymi ale byłam tak speszone i wgl ze odmówiłam
Potem tata zniknął jak sie później okazało poszedł do piotrka żeby wzioł mnie do tanca zebym sie wyluzowała hehe no i przyszed aaaaa!!!!
Przyszedł poprosił i poszłam bez słowa puscił piosenke"Nie płacz ewka" to był najpiekniejszy moment w moim zyciu czułam sie jakbysmy tylko my dwoje tanczyli tam na koniec piosenki mnie pocałował miał tak delikatne usta a ja nie wiedziałam co robic ukradłam całusa i poszłam usiąść na fotel który zajmowałam wczesniej i po prostu nie docierało do mnie to co sie przed chwila stało ![]()
siedziałam jak wryta chyba 15 minut i ogarniałam co mi sie przydazyło zanim do mnie dotarło wszystko on znowu przyszedł:D i znowu mnie zaprosiła aaaaaa myslałam ze bede biegła do tego tanca talka byłam szczesliwa
"LADY PANK" Zawsze tam gdzie Ty:) zowu to samo uczucie tylko ja i on
zaczoł mnie całowac a ze to był mój pierwszy w sumie taki powazny pocałunek nie wiedziałm co jak i wgl hehe ale jakos samo to przyszło
no i tak sie zaczeło potem juz siedziałam obok niego przytulał mnie w miedzy czasue puszczał piosenki a my siedzielismy wpatrezni w siebie jak w obrazek to były najpiekniejsze chwile mojego zycia
No i potem sie zaczeło niby sie spotykalismy tata puszczał mnie juz sama potem do cioci do pabu i na dyskoteke mnie puscił ale potem tam przyszedł ale to juz nie wazne w nocy płakałam nie ze smutku tylko z radosci ze go poznałam i wgl i tak mineły moze dwa tygodnie naszych spotkan. az w koncu raczył zapytac ile ja mam lat jak mu powiedziałam to był w szoku nie wierzył w to co mówie i tak po mału sie zaczeło psuc. po wakacjach starałam jezdzic sie tam co weekend spotykalismy sie i wgl ale pewnego dnia nie wytrzymałam i powiedziałm mu co czuje jaki jest dla mnie wazny i wgl. No sie zaczeło powiedział mi że jestem do niego za młoda ze on potrzebuje czegos wiecej niz tylko przytulania sie i chodzenia za reke(miał wtedy 19lat) powiedział mi ze mam poczekac dwa lata jak bede miała 16 to zobaczymy no i ja głupi przez dwa lata czekała przyjezdzałam od czasu do czasu zeby go spotkac i wgl liczyłam dni az mina te dwa lata az podrosne ciągle wierzyłam ze bedziemy razem gdy juz mineły te dwa lata pojechałam tam znowu na wakacje no ale niestety na poczatku super było tak jak chciałam ale potem stwierdził ze niestety to nie to czar prysł ale dzieki Bogu do niczego nie doszło długo cierpiałam po tym wszystkim nie umiałam sie pozbierac dzisiaj oboje mamy partnerów prawie dwa lata ale ja nadal czasem o nim mysle i wchodze na jego zdj zostawił rane która cyba nigdy sie nie zagoi zawsze bede onim pamietała a kto wie moze los kiedys złączy nasze drogi nigdy nic nie wiadomo i to tyle:)
Ehhhhh......... ![]()
witam, wszystkie panie , nie wiem czy akurat we właściwym miejscu piszę tego posta , ale sama nie wiem gdzie mam to umieścić.
Chciałabym wam opisac pewną bajkową historię , scenariusz mój , reżyseria też , wykonanie również moje. Ogólnie to mogłabym pare tomow na ten temat napisać , ale zacznę od pewnych faktów a później skupie sie na opisaniu głębszej historii moich poczynań. 13 LAT TEMU ZAKOCHAŁAM SIE W KOLEŻANCE , FAJNA MIŁA KOLEŻEŃSKA , CIEPŁA ONA 100% HETERO WTEDY BYŁYŚMY MŁODE ZALEDWIE PO 17 LAT , KOCHAŁAM SIĘ W NIEJ PRZEZ CALE LO MIESZKAŁYSMY W INTERNACIE CZĘSTO WPADAŁA DO MNIE POD KOŁDERKĘ , NAWET NIE WIE ILE TO DLA NIE ZNACZYŁO KOCHAŁAM JA NA MAXA PAMIETAM TE MOTYLĘ , ZAWSZE ROBIAM JEJ NIE WINNY MASAŻYK ITD. ONA NAPRAWDE NIC DO MNIE NIE CZULA NIGDY , WIEM TO BO WIELE RAZY PODCZAS TAKIEJ NOCY UDAJĄC ŻE SIĘ MACALĄ JA ONA NIGDY NIE ODWZAJEMNIŁA TEGO ALE TEŻ NIGDY NIE ZAPRZECZYŁA I TAK LAT PARE SIE Z TYM MECZYŁAM . SZKOLA SIĘ SKOŃCZYŁA ... MIAŁAM JUŻ CHŁOPAKA Z KTÓRYM WSPÓŁŻYŁAM OBECNIE MĘŻA CZYLI MIALAM JEGO A JEDNOCZEŚNIE KOLEŻANKE W KTÓREJ BYŁAM ZAKOCHANA , .... SZKOŁA.... TESKNIŁAM NA MAXA , W KONCU URODZIŁAM DZIECKO CÓRKĘ , NIE PRACOWALAM MIAŁM SPORO CZASU DO FLIRTOWANIA , WPADŁAM NA POMYSL ,ŻE POD INNYM NUMEREM PODEREĘ TĄ MOJA KOLEŻANKĘ OCZYWIŚCIE BYŁAM FACETEM , UDAŁO SIĘ ROZKOCHAŁAM JĄ NA MAXA FAKT NIE BYŁO TRUDNO ZNAŁAM JEJ SZCZEGÓŁY Z ZYCIA TAKŻE UMIEJETNIE JE WYKORZYSTAŁAM , ZWIĄZEK JEJ I MNIE ( POD PRZYKRYWKA TL. TRWAŁ 3 LATA ) NIE DOWIARY ALE TAK BYLO MIŁOŚĆ PLATONICZNA JA NIBY MIESZKAŁAM ZA GRANICĄ I PRZEZ TYLE LAT NIE UDALO NAM SIE SPOTKAĆ ONA ŻYŁA NADZIEJĄ JA MIAŁA JA NA WYŁĄCZNOŚĆ , NAWET ZNAŁAM KAŻDY JEJ RUCH PONIEWAŻ CZĘSTO SIĘ ODWIEDZAŁYŚMY BYŁYŚMY NA ŁACZACH I POD PRESJA JEGO SKŁONIŁAM JĄ DO KOCHANIA SIĘ ZE MNĄ PO 2 LATACH NAMÓWIŁAM JA JAKO ON , ZROBIŁABY DLA NIEGO WSZYSTKO , A BYŁA SPRAGNIONA BLISKOŚCI PONIEWAŻ BYŁA MU MEGA WIERNA - CZYLI MNIE .
DOSZŁO DO STOSUNKU CENTRALNIE JĄ ZAPROSIŁAM DO SIEBIE NA NOC A ŻE ZAWSZE WSKAKIWALA DO MOJEGO LÓŻKA TO MIALAM JĄ W GARŚCI , ZAATAKOWAŁAM JA NAD RANEM MARAŁAM JA CORAZ ODWAŻNIEJ , NO W KONCU ZJECHAŁAM POD KOLDRĘ I ZROBIŁAM JEJ DOBRZE , OD TEJ PORY ROBIMY TO REGULARNIE PO ROKU NIE WYTRZYMAŁAM ,PONIEWAŻ MIMO TEGO ŻE ZE MNĄ WSPÓŁŻYŁA NADAL KOCHAŁA JEGO CZYLI MNIE , POWIEDZIAŁAM JEJ PRAWDĘ W SZOKU BYŁA , ALE NIE POWIEDZIAŁA TEGO NIKOMU I DO DNIA DZISIEJSZEGO KOCHA TERAZ JUŻ WIEM MNIE A JA JĄ SPOTYKAMY SIE ŚREDNI RAZ W MIESIĄCU KOCHAMY SIĘ NAMIĘTNIE SZALEJE ZA NIĄ DAJE MI WSZYSTKO TO CZEGO NIGDY NIE DA MI ŻADEN FACET. TROCHE NIE SKŁADNA TA HISTORIA ALE TAK JAK JUŻ WSPOMNIAŁAM TOMY MOGŁABYM NAPISAC , ZAINTERESOWANYCH PROSZE O PYTANIA MOŻE WÓWCZAS ULOŻYMY WSPÓLNIE TO W JEDNĄ CALOŚĆ.
POZDRAWIAM !
Naprawdę to wszystko "NIESKłADNE",MAłO Z TEGO ZROZUMIAłAM.
"JA I ONA" jak w tym wszystkim odnajduje się mąż? Wie że zdradzasz go z kobietą ?Kochasz jego bo ja tutaj czegoś nie rozumiem jak on sobie z tym radzi???Może tworzycie trójkącik?
mąż o tym nie wie często wyjeżdża na kilka tygodni także bladego pojęcia nie ma chociaż przejawia się jego podejrzenie raczej w żartach , natomiast czy go kocham niestety nie wiem to już od dawna , wręcz mam niesamowitą niechęć do niego , fakt ,że nie jest to spowodowane do końca tym, że kocham ją , poprostu nie nadajemy na tych samych falach , małżeństwo z rozsądku , zwyczajnie nie cierpię jak mnie on dotyka , dlaczego dlatego że wiem czego i jak powinno się pieścic kobietę pewnie dlatego gościu nie ma szans u mnie , dodam że mam okazje z nim współżyć zaledwie 4 dni w miesiącu i wcale nie musze tego robić nie mam na niego najmniejszej ochoty. jedyne co pozwala mi przetrwać stosunek z nim to myśl o niej , wiem to wredne ale ogólnie niechec do niego ma większe podłoże.
9 2011-11-15 16:52:26 Ostatnio edytowany przez Muszka28 (2011-11-15 16:53:31)
Bo może ty wcale nie jesteś hetero może obrzydzenie do męża wiąże się z tym, że kochasz kobiety....Nie mam nic do takich par ale zastanów się czy to małżeństwo ma sens na dłuższą metę skoro wiesz ,że go nie kochasz. Bo moim zdaniem nie potrzebnie zmuszasz się do bycia żoną skoro wiesz ,że mąż i bliskość z nim jest czymś strasznym dla ciebie
wiem ,że nie jestem hetero , to już wcześniej napisałam , kocham moją koleżankę a ona mnie z tym ,że ona ma tylko mnie a ja mam męża i dziecko , rozstanie się z nim jest zbyt skomplikowane z uwagi na nasze dziecko , pozatym co dalej , mam juz życie mimo że się w nim dusze ułożone.
11 2011-11-16 17:18:15 Ostatnio edytowany przez Muszka28 (2011-11-16 17:19:12)
Rozumiem twoje położenie i szkoda mi ciebie bo czymś strasznym musi być życie z kimś kogo się nie kocha czymś traumatycznym musi być bliskość z osobą która nas nie pociąga dla samego obowiązku.
Nie namawiam do rozwodu broń boże ciężko ci będzie tak żyć na dłuższą metę, ale jak mówią prawdziwa miłość i góry przenosi ,i może kiedyś będziecie razem pozdrawiam