netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

40 odpowiedzi15 059 wyświetleńzałożony przez chwytajzycie, 09.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Witajcie Panie i Panowie.
W pigułce przedstawię moją historię i liczę,  że spojrzycie na to obiektywnie i pomożecie mi pojąć pewną sytuację.

Otóż poznałem 22-letnią dziewczynę (ja mam 30 lat). Spotykaliśmy się raz w tygodniu w miejscu pracy - zauroczyłem się jej urodą i zaproponowałem kawę. Zgodziła się. Potem były 2 kolejne spacery z mej inicjatywy, a następnie trzeci (łącznie czwarte spotkanie) spacer wyszedł z jej strony - co mnie ucieszyło bo jestem zwolennikiem okazywania zainteresowania przez obie strony i uważam że jednostronne staranie się o relację nie ma sensu.

Ostatnie zdanie w powyższym akapicie jest istotne, gdyż na koniec 4tego spotkania zapytałem ją dlaczego zaprosiła mnie na spacer - na co dostałem odpowiedź: "no ja jestem towarzyską i otwartą osobą więc czemu się nie spotkać jak jest taka możliwość". Przyznam że wewnętrznie 'zwaliło mnie to z nóg' i dodając do tego moje obserwacje że spotkań (jak słuchała, czy oglądała się po kątach jak rozmawialiśmy czy też na mnie etc.) nie dawała sygnałów aby moja osoba ją zainteresowała.  Na spotkaniach mówiła też, że zawsze można tak się spotykać aby poznawać nowych ludzi, kolegów, koleżanki.  Pomyślałem sobie - no tak 22-letnia dziewczyna może jeszcze nie wie czego w życiu chce?

Podsumowałem sobie to wszystko i na koniec 4tego spotkania dyplomatycznie i taktownie podziękowałem jej za mile spędzony czas, informując że nie szukam kolejnej koleżanki/przyjaciółki (bo takowe już mam) tylko kobiety z którą stworzę trwałe/biskie relacje.  Chwilę czasu mi zajęło aby 'odchorować'  tę (jak wtedy myślałem) nieudaną próbę.

Mija pełen tydzień i w kolejnym tygodniu w pracy już patrzałem na nią jak na koleżankę i zachowywałem się inaczej i na pewno to zauważyła, gdyż....

Tego dnia wieczorem dostałem sms'a o treści że ona dziwnie się czuje z tym wszystkim, bo przekreśliłem ją nie dając nam szansy na poznanie się. Więc zadzwoniłem tego wieczoru do niej i powiedziałem to co wyczytacie w 3cim akapicie. Przyznała mi rację i powiedziała że jest to dla niej lekcja. Rozmowę skończyłem tak, że ma do mnie numer i zawsze może do mnie zadzwonić jak będzie miała ochotę.

Mijają 3 dni i dostaję sms'a z zapytaniem o możliwość spotkania.

W końcu spotkaliśmy się - wyjaśnilliśmy tę sytuację i wtedy powiedziała że chciała mnie bliżej poznać dlatego był z jej strony ten 4rty spacer, że musiała sobie ułożyć w głowie różnicę wieku etc. Nie ukrywam że coś wtedy we mnie znowu "odżyło"  Po spotkaniu ( u mnie w mieszkaniu) odwiozłem ją do domu i były całusy w policzki na pożegnanie.

Następnego dnia rano (poniedziałek) napisałem sms'a, a ona odpowiedziała.  Tego samego dnia późnym wieczorem zadzwoniłem do niej i chwilę rozmawialiśmy.  We wtorek zaś nie wysłałem nic rano i z jej strony do końca dnia nie było ani sms'a ani telefonu - czyli cisza.   Pomyślałem sobie, chłopie masz 30 lat - jesteś za stary na takie gry damsko-męskie.  Dodam jeszcze że ona ma w zwyczaju pisać sms'y, nie dzwoni (może nie ma kasy?)

Źle się z tym czuje bo uważam że jak ktoś kogoś interesuje to chce wiedzieć co u niego?

Proszę o pomoc w zrozumieniu tej sytuacji.

Dzięki za doczytanie dla wytrwałych.

2

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

A czy Ty nie chcesz być zbyt szybki?Skoro zgodziła się na 3 spacery z Tobą,a potem sama zaproponowała kolejny,to znaczy,że może i wpadłeś jej w oko,ale tekstem na 4 spotkaniu "nie szukam kolejnej koleżanki/przyjaciółki (bo takowe już mam) tylko kobiety z którą stworzę trwałe/bliskie relacje."to mogłeś ją co najwyżej wystraszyć.Skąd ona praktycznie Cię nie znając może wiedzieć,czy chce stworzyć z Tobą bliska relację?dopiero się poznajecie,daj sobie i jej więcej czasu...

3

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Nie spiesz sie tak bardzo. Mam wrazenie, ze po szostym spacerze juz bedziesz za pierscionkiem zareczynowym sie rozgladal...
Na przyszlosc nie mow dziewczynie na trzecim czy czwartym spotkaniu, ze szukasz kandydatki na zone, bo to moze zniechecic do dalszych spotkan. Skoro spotkala sie z toba sam na sam, to przemawia za tym, ze ja zaintrygowales. Daj jej czas, aby wiedziala, co chce zrobic z ta znajomoscia...
To, ze woli SMSy niz telefony, wcale nie swiadczy o tym, ze nie ma kasy. Moze po prostu woli pisac i tyle.
Nie wyciagaj zadnych wnioskow, zwlaszcza, ze wlasciwie to jej jeszcze nie znasz.

4

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Issabell i Beautiful Nightmare.  Myślę że obie macie rację. Ja już taki jestem 'w gorącej wodzie kąpany'.
Ale to też kwestia charakteru - lubię jasne, konkretne sytuacje. Lubię gdy kobieta daje mi do zrozumienia że jest mną zainteresowana.

Ne wiem czy będę miał tyle cierpliwości do tego czasu no i to jest na razie ZAUROCZENIE, a jego cechą jest to że może też wygasnąć...

Na razie zajmę się sobą bardziej, pracą i zwolnię tempo tej relacji.  O przebiegu wydarzeń poinformuję, jeśli będzie coś istotnego.

Dziękuję

5

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Myślę,ze ta kobieta dała Ci do zrozumienia,ze jest Tobą zainteresowana chociażby tym,ze się Tobą spotkała,ja bynajmniej nie spotykam się z facetami,którzy mnie nie interesują...a Tobie radzę ochłodzić głowę zimną wodą,bo czymś takim możesz przestraszyć dziewczynę,a wtedy wszystko wygaśnie...

6

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

To samo myślę, co moje koleżanki.

chwytajzycie napisał/a:

informując że nie szukam kolejnej koleżanki/przyjaciółki (bo takowe już mam) tylko kobiety z którą stworzę trwałe/biskie relacje.

Gdyby ktoś mi, na czwartym spotkaniu coś takiego powiedział, pomyślałabym, że jest zdesperowany i odpuściłabym sobie. No, przepraszam, ale ja nie chciałabym być dla kogoś pierwszą lepszą, tylko tą jedyną, dla której ktoś się stara, organizuje spotkania choćby miało być ich 100, a nie łaskawie mnie informuje, że stracił swój jakże cenny czas na 4 spotkania, nie po to, aby nic z tego nie było. Poczułabym się potraktowana przedmiotowo.

Myślę, że dziewczyna jest Tobą zainteresowana, ale jeśli będziesz taki w gorącej wodzie kąpany, to ona zrezygnuje. A to, że masz 30 lat nie usprawiedliwia Twojego zachowania i nie daje Ci prawa wymuszać na kimś nawiązywania bliższej relacji, pod groźbą zerwania kontaktu.

7 Ostatnio edytowany przez cudawianki_ (2011-11-09 16:41:14)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Doskonale Cie rozumiem, ktoś Ci się podoba i chcesz wiedzieć jak sytuacja wygląda.Też lubię jasne, konkretne klimaty a  takie 'memłowate' sytuacje skutecznie mnie zniechęcają.
To dobrze o Tobie świadczy że nie jesteś miłośnikiem jakiś dziwacznych gierek damsko-męskich.
Porozmawiaj z nią na ten temat,  dowiedz się jak ona widzi tą Wasza znajomość, czy dla niej to miło spędzony czas i nie szuka związku, czy rzeczywiście coś z tego będzie.

8

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
apoteoza napisał/a:

To samo myślę, co moje koleżanki.

chwytajzycie napisał/a:

informując że nie szukam kolejnej koleżanki/przyjaciółki (bo takowe już mam) tylko kobiety z którą stworzę trwałe/biskie relacje.

Gdyby ktoś mi, na czwartym spotkaniu coś takiego powiedział, pomyślałabym, że jest zdesperowany i odpuściłabym sobie. No, przepraszam, ale ja nie chciałabym być dla kogoś pierwszą lepszą, tylko tą jedyną, dla której ktoś się stara, organizuje spotkania choćby miało być ich 100, a nie łaskawie mnie informuje, że stracił swój jakże cenny czas na 4 spotkania, nie po to, aby nic z tego nie było. Poczułabym się potraktowana przedmiotowo.

Myślę, że dziewczyna jest Tobą zainteresowana, ale jeśli będziesz taki w gorącej wodzie kąpany, to ona zrezygnuje. A to, że masz 30 lat nie usprawiedliwia Twojego zachowania i nie daje Ci prawa wymuszać na kimś nawiązywania bliższej relacji, pod groźbą zerwania kontaktu.

Apoteozo, tu się z Tobą nie zgodzę - to że informuję dziewczynę o moich intencjach i sposobie patrzenia na spotykanie się z kobietami nie świadczy o tym że traktuję ją przedmiotowo - jestem konkretnym facetem i nie interesują mnie koleżeńskie relacje.  Wcale nie musi to świadczyć o desperacji tylko o otwartym postawieniu sprawy. Notabene spotykam się z różnymi kobietami, wiem że są takie które chciały(by) ze mną być, ale mi one nie odpowiadały.

I znowu nazwałaś otwarte postawienie sprawy wymuszaniem relacji !  To nie tak - to właśnie świadczy o tym że uszanowałem jej zdanie (które wcześniej wypowiedziała) o tym że ona spotyka się bez jasnych intencji.

W sumie nie dziwię się Twojej interpretacji - jest ona dla mnie wartościowa, bo pokazuje Wasze-kobiece spojrzenie.

9

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
Issabell napisał/a:

Myślę,ze ta kobieta dała Ci do zrozumienia,ze jest Tobą zainteresowana chociażby tym,ze się Tobą spotkała,ja bynajmniej nie spotykam się z facetami,którzy mnie nie interesują...a Tobie radzę ochłodzić głowę zimną wodą,bo czymś takim możesz przestraszyć dziewczynę,a wtedy wszystko wygaśnie...

Issabell, zgadzam się. Dopiero po czasie dotarło do mnie że dla Was-kobiet  tak otwarte/techniczne postawienie sprawy, może powodować  u Was stres i być pewnym obciążeniem.  To już wiem, że słowa tego typu że szukam kobiety na całe życie etc. zachowam dla siebie.

10

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
cudawianki_ napisał/a:

Doskonale Cie rozumiem, ktoś Ci się podoba i chcesz wiedzieć jak sytuacja wygląda.Też lubię jasne, konkretne klimaty a  takie 'memłowate' sytuacje skutecznie mnie zniechęcają.
To dobrze o Tobie świadczy że nie jesteś miłośnikiem jakiś dziwacznych gierek damsko-męskich.
Porozmawiaj z nią na ten temat,  dowiedz się jak ona widzi tą Wasza znajomość, czy dla niej to miło spędzony czas i nie szuka związku, czy rzeczywiście coś z tego będzie.

Widzę że wyznajemy te same, jasne zasady. Biorę poprawkę na to, że dziewczyna ma dopiero 22 lata i mówiła mi że nie była jeszcze w poważnym związku. Dlatego takie gry damsko-męskie będą miały miejsce.  Jest jeszcze jedno, wiem że była kiedyś w kilkumiesięcznym związku i potem chłopak z nią zerwał a ona się wycierpiała.

To może stąd wynikać jej ostrożność. Ryzyko jest takie że ostrożność i nieokazywanie zainteresowania wyglądają  czasem tak samo i mącą obraz sytuacji, czego nie lubię.

Nie piszemy posta jeden pod drugim. Jeśli chcesz coś dopisać użyj opcji edytuj smile
Proszę zapoznać się z regulaminem forum.
moderatorka-apoteoza

11

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Nie musisz zachowywać ich dla siebie,ale daj sobie czas z ich wypowiadaniem...możesz powiedzieć,ze nie interesują Cię krótkotrwałe związki,tylko szukasz kogoś na poważnie,ale mówiąc jej to od razu i dodając,że nie szukasz koleżanki czy przyjaciółki,to troszkę stawiasz ja pod murem...zresztą przyjaciół nigdy za wiele..nawet nie wiesz kiedy możesz takiej osoby przy sobie potrzebować..

12

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Ha, John Gray byłby z Ciebie dumny - zachowałeś się jak podręcznikowy Marsjanin smile
To, że Ty masz za sobą poważne doświadczenia nie znaczy, że masz pozbawiać ją tego fajnego okresu początku znajomości, kiedy ludzie się poznają, badają swoje dopasowanie, rozważają co z tego może wyniknąć. Ty już taki okres kiedyś przeżyłeś - ona nie. Jeśli chcesz pominąć fazę poznawania - daj ogłoszenie "szukam żony od zaraz". Jeśli takiego ogłoszenia nie dasz - zaakceptuj konieczność etapu poznawania. Skąd ona na 4 spotkaniu ma wiedzieć, czy chce być Twoją "na dobre i złe"? A czy Ty jesteś przekonany, ze wiesz to na czwartym spotkaniu? Czy oświadczyłbyś się na czwartym spotkaniu? Zapewne nie, więc co za różnica czy ona tę znajomość p0rowadzi w jasny sposób, czy po babsku? Cel macie ten sam. Gdyby nie byłą Tobą zainteresowana to by znajomości nie ciągnęła. A co z tego zainteresowania wyniknie - czas pokaże. I nie zmienią tego deklaracje na czwartym spotkaniu lub ich brak.

A gdyby mi facet wyskoczył z takim tekstem to by więcej mnie na oczy nie zobaczył. Nie lubię desperatów, a tak bym takiego osobnika odebrała.

Chciałam też zwrócić Twoją uwagę na pewien fakt: byłeś (jesteś?) żonaty. Ty już zaznałeś życia rodzinnego. Pilnuj się, żeby nie oczekiwać, że Twoja nowa dziewczyna uzupełni lukę po żonie. Ona życia rodzinnego nie zaznała, ona chce to wszystko po kolei przejść. A Tobie (zapewne podświadomie) najbardziej by pasowało, żeby od razu wskoczyła w rolę Twojej byłej żony, bo Ty "jesteś za stary na gierki damsko-męskie".

13 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-11-09 18:14:40)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
chwytajzycie napisał/a:

Apoteozo, tu się z Tobą nie zgodzę - to że informuję dziewczynę o moich intencjach i sposobie patrzenia na spotykanie się z kobietami nie świadczy o tym że traktuję ją przedmiotowo - jestem konkretnym facetem i nie interesują mnie koleżeńskie relacje.  Wcale nie musi to świadczyć o desperacji tylko o otwartym postawieniu sprawy. Notabene spotykam się z różnymi kobietami, wiem że są takie które chciały(by) ze mną być, ale mi one nie odpowiadały.

Ja rozumiem, że wolisz jasne i klarowne sytuacje, zwłaszcza te, z których może coś wyniknąć, ale informując ją, że nie szukasz koleżanek, dajesz odczuć, że nie jest dla Ciebie na tyle atrakcyjna, żeby "tracić" na nią więcej czasu.
Stawiasz ją pod ścianą, bo jeśli nie spełni Twoich oczekiwań, dla ciebie gra nie jest warta świeczki. A skąd ona ma wiedzieć, czy jesteś tym jedynym? Ma się określić na podstawie czterech spotkań, bo jak nie to do widzenia?

A ja uważam, że no może nie jesteś zdesperowany, ale pomału zaczyna Cię przytłaczać wizja 30-sto letniego kawalera. Czas leci, a tu trzeba doliczyć czas na "chodzenie" , zaręczyny, ślub.. dziecko. A jak wiadomo czasu coraz mniej, a nie chcesz być przecież ojcem w wieku 40 lat. Dlatego Ty to nazywasz jasno postawioną sprawą, a ja zalążkiem desperacji.

Nie chcesz tracić czasu na gierki, bo Ty po prostu szukasz żony. I ja to rozumiem, ale nie musisz mi wciskać tekstów na temat lubości do jasnych sytuacji.

Jeśli Ci zależy, to daj jej to odczuć, a nie ją stawiasz jej ultimatum- bo tak to wygląda.

Wydaję mi się, jak już mówiłam, że jej zależy, ale nie wiem czy będziesz chciał na nią tyle czekać, bo raczej nie będzie to łatwa relacja. Ona jest jeszcze młoda, pewnie studiuje, a jak nie, to pewnie będzie chciała i obawiam się, że Wasze priorytety się rozminą, jak nie teraz to później. Ty będziesz myślał o dzieciach, a ona o zdobyciu tytułu magistra etc etc.

Ale skoro lubisz grać w otwarte karty, to może od razu zapytaj się o to, kiedy planuje mieć dzieci, żeby nie było niejasności na 5 spotkaniu tongue smile

edit: Byłeś jesteś żonaty? Czy coś przeoczyłam??

14

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Miał żonę, ma dziecko: http://www.netkobiety.pl/t14265.html

Dlatego dla niego etap "chodzenia", zaręczyny i ślub można przyspieszyć do minimum. Przecież on już w tę grę grał, teraz tylko potrzebuje nowego elementu do starej układanki.
Tak to odbieram.

15

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
vinnga napisał/a:

Miał żonę, ma dziecko: http://www.netkobiety.pl/t14265.html

Dlatego dla niego etap "chodzenia", zaręczyny i ślub można przyspieszyć do minimum. Przecież on już w tę grę grał, teraz tylko potrzebuje nowego elementu do starej układanki.
Tak to odbieram.

Szkoda, że o tym drobnym "incydencie" jakim jest fakt, że był/jest żonaty i ma dziecko nawet nie wspomniał...jakby to w ogóle nie miało wpływu na ocenę sytuacji i mówi to miłośnik jasnych sytuacji..

16 Ostatnio edytowany przez cudawianki_ (2011-11-09 18:48:04)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

E tam, nie róbcie z faceta desperata.
Jest czas na dziecinne podchody i takie chore akcje w stylu zależy mi, ale nie pokaże po sobie.Lub zgrywanie księżniczek/królewicza, na zasadzie, to niech ta druga strona się stara a ja EWENTUALNIE to przemyślę a póki co to biegaj za mną , zabawiaj mnie, płaszcz się przede mną -kto by  tracił czas na takie głupoty i w jakim celu?W pewnym wieku człowiek wie czego chce i do tego dąży i o  tym pisze autor.To nie musi znaczyć że ma 30 lat to od razu szuka żony, nonsens.Ja wyczytałam że szuka dla siebie bliskiej osoby, nie wyczytałam tutaj że ma na myśli małżeństwo.
To dwie osoby maja pokazywać że im zależy i obie powinny wysyłać takie sygnały i nikt tu nie ma na  myśli przymusu czy wygłaszanie na siłę  deklaracji.Jak jest ta chemia między ludźmi to się to czuje, ludzi ciągnie do siebie i w naturalny sposób szukają kontaktu.Nawet osoby postronne widzą że coś jest między dwojgiem ludzi.
Ja rozumiem że co człowiek to inne zdanie tyle  że nazywanie kogoś desperatem jest grubo przesadzone.
Rozumiem na początku znajomości zachowanie typu niewinne uśmiechy cała ta "chemia' którą się czuje, lekkie niedopowiedzenie, to to jest miłe, ale mówienie komuś wiesz ja się z Tobą spotykam bo lubię poznawać nowe koleżanki tudzież kolegów, nie jest dla autora wątku na pewno miłe.
Autorze, jedyne co możesz zrobić na chwilę obecna to obserwowanie w jakim kierunku zmierza ta znajomość.

yy... przeczytałam ostatni post i trochę to zmienia obraz...

17 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-11-09 18:49:42)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
cudawianki_ napisał/a:

mówienie komuś wiesz ja się z Tobą spotykam bo lubię poznawać nowe koleżanki tudzież kolegów, nie jest dla autora wątku na

Bo na takim etapie owa dama jest  .... młoda dziewczyna a niech korzysta z życia smile i oby jak najdłużej .
Poza tym faktycznie może się zastanawiać nie nad relacją a nad Twoim wiekiem smile Mówiłeś jej o żonie i dziecku ?
jak chcesz bardziej poważnych deklaracji to zainteresuj się trochę starszymi KOBIETAMI smile

18

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Cudawianki, jakie "zależy", "nie zależy"? Na czwartym spotkaniu to ja mogę co najwyżej wiedzieć, czy ten facet podoba mi się jako kandydat do łóżka, do wyższych relacji muszę mieć szerszą bazę danych... A więc nie powiem facetowi "szukam stałego związku, więc Cię zaprosiłam na spacer", nawet, gdybym szukała. To może zrodzić większe nieporozumienia, niż tekst, że jestem towarzyska i lubię spędzać czas w miłym towarzystwie. Zresztą powszechniej stosowanym modelem znajomości jest kolejność: najpierw poznanie, potem ocena co z daną osobą może być, niż: ocena pod kątem przydatności do związku, deklaracje, a potem rozczarowanie którejś ze stron.

19

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

4 spotkania, a co zrobiłeś na nich żeby pokazać że interesujesz sie nią jako kobieta, a nie miło spedzasz czas z kolezanka z pracy?

20

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
vinnga napisał/a:

Miał żonę, ma dziecko: http://www.netkobiety.pl/t14265.html

Dlatego dla niego etap "chodzenia", zaręczyny i ślub można przyspieszyć do minimum. Przecież on już w tę grę grał, teraz tylko potrzebuje nowego elementu do starej układanki.
Tak to odbieram.

Vinga - zwróć proszę uwagę że Twoje sarkastyczne komentarze takie jak ten powyżej nie wnoszą  nic ciekawego do dyskusji.   Czyżbyś pałała nienawiścią do mężczyzn?  Aż dziwię się że jesteś moderatorem - jak chcesz 'wejść w moje buty' to z większym zrozumieniem.

Moja przeszłość to temat zamknięty.  Rozstałem się z żoną 1,5 roku temu i nie nie szukam zastępczyni na jej miejsce.

21

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Widzisz, jak się chce coś zobaczyć, to się zobaczy. W zacytowanym komentarzu nie ma sarkazmu. Jest stwierdzenie faktów. A do mężczyzn nienawiścią nie pałam - płeć rozmówcy nie ma dla mnie znaczenia. Natomiast uważam, że Twoja przesżłość, mimo, ze jest rozdziałem zamkniętym, ma tutaj duże znaczenie. Gdybyś był kawalerem a ona dla Ciebie pierwszą miłością - zapewne nie oczekiwałbyś tej "klarowności". Wspólnie z nią cieszyłbyś się z magii pierwszych spotkań. Ktoś, kto miał już ułożone życie zazwyczaj dąży do tego, żeby tę równowagę jak najszybciej odzyskać. I uwierz, że nie mówię tego krytycznie ani złośliwie. Mówię to z własnego doświadczenia. Żeby pokazać Ci pewien aspekt, na który mogłeś nie zwrócić uwagi.

22

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
apoteoza napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:

Apoteozo, tu się z Tobą nie zgodzę - to że informuję dziewczynę o moich intencjach i sposobie patrzenia na spotykanie się z kobietami nie świadczy o tym że traktuję ją przedmiotowo - jestem konkretnym facetem i nie interesują mnie koleżeńskie relacje.  Wcale nie musi to świadczyć o desperacji tylko o otwartym postawieniu sprawy. Notabene spotykam się z różnymi kobietami, wiem że są takie które chciały(by) ze mną być, ale mi one nie odpowiadały.

Ja rozumiem, że wolisz jasne i klarowne sytuacje, zwłaszcza te, z których może coś wyniknąć, ale informując ją, że nie szukasz koleżanek, dajesz odczuć, że nie jest dla Ciebie na tyle atrakcyjna, żeby "tracić" na nią więcej czasu.
Stawiasz ją pod ścianą, bo jeśli nie spełni Twoich oczekiwań, dla ciebie gra nie jest warta świeczki. A skąd ona ma wiedzieć, czy jesteś tym jedynym? Ma się określić na podstawie czterech spotkań, bo jak nie to do widzenia?

A ja uważam, że no może nie jesteś zdesperowany, ale pomału zaczyna Cię przytłaczać wizja 30-sto letniego kawalera. Czas leci, a tu trzeba doliczyć czas na "chodzenie" , zaręczyny, ślub.. dziecko. A jak wiadomo czasu coraz mniej, a nie chcesz być przecież ojcem w wieku 40 lat. Dlatego Ty to nazywasz jasno postawioną sprawą, a ja zalążkiem desperacji.

Nie chcesz tracić czasu na gierki, bo Ty po prostu szukasz żony. I ja to rozumiem, ale nie musisz mi wciskać tekstów na temat lubości do jasnych sytuacji.

Jeśli Ci zależy, to daj jej to odczuć, a nie ją stawiasz jej ultimatum- bo tak to wygląda.

Wydaję mi się, jak już mówiłam, że jej zależy, ale nie wiem czy będziesz chciał na nią tyle czekać, bo raczej nie będzie to łatwa relacja. Ona jest jeszcze młoda, pewnie studiuje, a jak nie, to pewnie będzie chciała i obawiam się, że Wasze priorytety się rozminą, jak nie teraz to później. Ty będziesz myślał o dzieciach, a ona o zdobyciu tytułu magistra etc etc.

Ale skoro lubisz grać w otwarte karty, to może od razu zapytaj się o to, kiedy planuje mieć dzieci, żeby nie było niejasności na 5 spotkaniu tongue smile

edit: Byłeś jesteś żonaty? Czy coś przeoczyłam??

Apoteozo, z tą wizją 30-letniego kawalera to nie trafiłaś. Zrozum, że człowiek nie musi być zdesperowany aby zadawać pytania o intencje spotkania drugiej osobie i informować o swoich planach związanych z poznawaniem kobiet, swoich planach życiowych.

Nie szukam żony - byłem już raz żonaty i do małżeństwa mi się nie śpieszy.  Daleki jestem natomiast od spotykania się aby zalepić dziurę czasową czy nudę. Mam co z czasem robić:)

"Ale skoro lubisz grać w otwarte karty, to może od razu zapytaj się o to, kiedy planuje mieć dzieci, żeby nie było niejasności na 5 spotkaniu tongue smile"

Tak jak Vinga - kolejny niepotrzebny sarkazm, który nic nie wnosi do dyskusji.

23

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
cudawianki_ napisał/a:

E tam, nie róbcie z faceta desperata.
Jest czas na dziecinne podchody i takie chore akcje w stylu zależy mi, ale nie pokaże po sobie.Lub zgrywanie księżniczek/królewicza, na zasadzie, to niech ta druga strona się stara a ja EWENTUALNIE to przemyślę a póki co to biegaj za mną , zabawiaj mnie, płaszcz się przede mną -kto by  tracił czas na takie głupoty i w jakim celu?W pewnym wieku człowiek wie czego chce i do tego dąży i o  tym pisze autor.To nie musi znaczyć że ma 30 lat to od razu szuka żony, nonsens.Ja wyczytałam że szuka dla siebie bliskiej osoby, nie wyczytałam tutaj że ma na myśli małżeństwo.
To dwie osoby maja pokazywać że im zależy i obie powinny wysyłać takie sygnały i nikt tu nie ma na  myśli przymusu czy wygłaszanie na siłę  deklaracji.Jak jest ta chemia między ludźmi to się to czuje, ludzi ciągnie do siebie i w naturalny sposób szukają kontaktu.Nawet osoby postronne widzą że coś jest między dwojgiem ludzi.
Ja rozumiem że co człowiek to inne zdanie tyle  że nazywanie kogoś desperatem jest grubo przesadzone.
Rozumiem na początku znajomości zachowanie typu niewinne uśmiechy cała ta "chemia' którą się czuje, lekkie niedopowiedzenie, to to jest miłe, ale mówienie komuś wiesz ja się z Tobą spotykam bo lubię poznawać nowe koleżanki tudzież kolegów, nie jest dla autora wątku na pewno miłe.
Autorze, jedyne co możesz zrobić na chwilę obecna to obserwowanie w jakim kierunku zmierza ta znajomość.

yy... przeczytałam ostatni post i trochę to zmienia obraz...

cudawianki_   Twoje komentarze są najbliższe tego co czuję.

24

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Dziewczyny mają rację.
Nie mówi się takich rzeczy.
Cztery spacery? To nie mozna nic innego robić?
Raptem buzi w policzek? Nie dałeś jej odczuć że jesteś zainteresowany nią jako kobietą...

25

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
bellew napisał/a:
cudawianki_ napisał/a:

mówienie komuś wiesz ja się z Tobą spotykam bo lubię poznawać nowe koleżanki tudzież kolegów, nie jest dla autora wątku na

Bo na takim etapie owa dama jest  .... młoda dziewczyna a niech korzysta z życia smile i oby jak najdłużej .
Poza tym faktycznie może się zastanawiać nie nad relacją a nad Twoim wiekiem smile Mówiłeś jej o żonie i dziecku ?
jak chcesz bardziej poważnych deklaracji to zainteresuj się trochę starszymi KOBIETAMI smile

Belllew.  Oczywiście że wie o tym, że byłem żonaty i mam dziecko - właśnie to razem z wiekiem przytłoczyło ją  jak mi powiedziała i potrzebowała czasu aby w sobie t przemyśleć - ja nie napierałem na spotkanie, gdy przemyślała to odezwała się do mnie.  Na ostatnim spotkaniu zachowywała się już inaczej, była bardziej otwarta i mówiła że już jej lepiej na sercu:)

Jestem zdania że wiek nie ma tu wielkiego znaczenia - ona ma bardzo dojrzałe patrzenie na życie.  W miejscu gdzie się poznaliśmy pracujemy z tzw. trudną młodzieżą i dziećmi z patologicznych rodzin.

26

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
vinnga napisał/a:

Gdybyś był kawalerem a ona dla Ciebie pierwszą miłością - zapewne nie oczekiwałbyś tej "klarowności". Wspólnie z nią cieszyłbyś się z magii pierwszych spotkań. Ktoś, kto miał już ułożone życie zazwyczaj dąży do tego, żeby tę równowagę jak najszybciej odzyskać. I uwierz, że nie mówię tego krytycznie ani złośliwie. Mówię to z własnego doświadczenia. Żeby pokazać Ci pewien aspekt, na który mogłeś nie zwrócić uwagi.

No widzisz, teraz zrozumiałem. Zgadzam się z tym - moje doświadczenie ma wpływ na to jakiego tempa oczekuję od tej relacji.

Podsumowując cały temat - dziękuję wszystkim za wypowiedzenie się w temacie.

27

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
Marzyciel napisał/a:

Dziewczyny mają rację.
Nie mówi się takich rzeczy.
Cztery spacery? To nie mozna nic innego robić?
Raptem buzi w policzek? Nie dałeś jej odczuć że jesteś zainteresowany nią jako kobietą...

Wiem, że dziewczyny mają rację bo ichnie myślenie to kobiece i dopiero teraz je rozumiem, zresztą nie dziwię się temu.

Przez te 4 spacery dałem jej wyraźnie odczuć, że jestem nią zainteresowany.  Choć nie ukrywam że jestem też ostrożny.

28

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

No i zachowaj tę ostrożność. Bez sensu jest szybkie nakręcanie relacji, a potem wycofywanie się chyłkiem, bo jednak to nie to.

Spróbuję podważyć jeszcze jedną Twoją teorię - że wiek nie ma znaczenia. Otóż ma. A nawet nie tyle wiek w Waszym przypadku, ile różnica w doświadczeniu życiowym. Ona może być bardzo dojrzała, ale mniej przeżyła niż Ty. Musi mieć czas, żeby się do pewnych rzeczy przyzwyczaić, zastanowić się. A Ty musisz zrozumieć, że ona patrzy inaczej na Waszą znajomość niż Ty. Ona jest młoda, do niczego jej się nie spieszy, ma czas. Poznała fajnego faceta, więc chciałaby pochodzić na randeczki, podelektować się narodzinami zauroczenia, może uczucia. Bo tak się to robi w jej wieku! W wieku lat 30, po jakiś przejściach - na to wszystko patrzy się inaczej. Człowiek dokładnie wie, czego chce i do tego dąży. Ale w tym przypadku to Ty powinieneś się do jej tempa dostosować, bo przyspieszanie pewnych rzeczy może przynieść więcej szkody niż pożytku.

29 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2011-11-10 00:26:21)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
vinnga napisał/a:

No i zachowaj tę ostrożność. Bez sensu jest szybkie nakręcanie relacji, a potem wycofywanie się chyłkiem, bo jednak to nie to.

Spróbuję podważyć jeszcze jedną Twoją teorię - że wiek nie ma znaczenia. Otóż ma. A nawet nie tyle wiek w Waszym przypadku, ile różnica w doświadczeniu życiowym. Ona może być bardzo dojrzała, ale mniej przeżyła niż Ty. Musi mieć czas, żeby się do pewnych rzeczy przyzwyczaić, zastanowić się. A Ty musisz zrozumieć, że ona patrzy inaczej na Waszą znajomość niż Ty. Ona jest młoda, do niczego jej się nie spieszy, ma czas. Poznała fajnego faceta, więc chciałaby pochodzić na randeczki, podelektować się narodzinami zauroczenia, może uczucia. Bo tak się to robi w jej wieku! W wieku lat 30, po jakiś przejściach - na to wszystko patrzy się inaczej. Człowiek dokładnie wie, czego chce i do tego dąży. Ale w tym przypadku to Ty powinieneś się do jej tempa dostosować, bo przyspieszanie pewnych rzeczy może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Myślę że coś w tym jest co napisałaś.

Jednak poza spotkaniami "uchwycenie" tego tempa jest cholernie trudne np. dziś nie napisała sms'a ani nie zadzwoniła.  Ja zresztą też nic nie zrobiłem.  Czy o to chodzi?  Bo myślę że nie do końca...?

Takie cisze mnie męczą.  Z każdą ciszą, aby jakoś funkcjonować , radzę sobie tak, że zajmuję się sobą, pracą, hobby etc.

Ale długoterminowo może to doprowadzić do tego że ona "wyskoczy mi z głowy".

30

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

A Ty napisałeś lub zadzwoniłeś? Nawet największe zwolenniczki równouprawnienia zawsze wolą być troszkę z tyłu. Więc to facet ma częściej dzwonić, okazywać zainteresowanie. Kobieta czasem może wyjść z propozycją, czy pierwsza się odezwać, ale pod warunkiem, że facet robi to częściej. Nie przeskoczysz tego. Każdy wie, że równie dobrze ona może się odezwać, jak i Ty. Ale dla kobiety jest to nieco frustrujące, kiedy ona musi zbyt często wykazywać inicjatywę w świeżej znajomości (później to najczęściej przestaje mieć znaczenie). A mężczyźni też nie lubią być osaczeni i zdobywani, nawet, jeśli oficjalnie twierdzą, że tak nie jest smile

Więc, o ile dziewczę nie uciekło po tekście, że koleżanki nie potrzebujesz, to pewnie czeka na Twój ruch smile

Aha, po 4 spotkaniach "obowiązek" codziennego kontaktu to szybkie tempo smile Pamiętaj, że oprócz całkiem zwykłego rozmyślania czy jej się podobasz i czy chce ciągnąć tę znajomość - ona ma jeszcze do rozgryzienia dylemat czy chce 8 lat starszego rozwodnika z dzieckiem... To nie jest całkiem oczywiste dla 22-latki.

Edit:
chyba sama się zamotałam we własnych filozofiach.... Szybkie tempo to przede wszystkim ten okropny tekst, którym ją uraczyłeś, to wszelkie deklaracje, plany wspólnej bliższej i dalszej przyszłości. Natomiast nie jest szybkim tempem Twoje zainteresowanie jej osobą (i odwrotnie), potrzeba kontaktu, wspólnie spędzanego czasu. To jest bardzo fajne. Przecież z tego etapu czerpie się informacje o tym, czy z daną osobą chcemy przejść do dalszych etapów.

I teraz bardzo trudne zadanie dla faceta smile : spróbuj wyczuć, czy ten Twój tekst o koleżaneczkach zrobił na niej jakieś głębsze wrażenie. Jeśli zrobił - odkręć to jakoś sprytnie, żeby się dziewczyna nie czuła jak towar testowany pod kątem przydatności na małżonkę. Bo ja bym się tak poczuła, a są bardziej wrażliwe niewiasty ode mnie...

31 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2011-11-10 00:49:51)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
vinnga napisał/a:

A Ty napisałeś lub zadzwoniłeś? Nawet największe zwolenniczki równouprawnienia zawsze wolą być troszkę z tyłu. Więc to facet ma częściej dzwonić, okazywać zainteresowanie. Kobieta czasem może wyjść z propozycją, czy pierwsza się odezwać, ale pod warunkiem, że facet robi to częściej. Nie przeskoczysz tego. Każdy wie, że równie dobrze ona może się odezwać, jak i Ty. Ale dla kobiety jest to nieco frustrujące, kiedy ona musi zbyt często wykazywać inicjatywę w świeżej znajomości (później to najczęściej przestaje mieć znaczenie). A mężczyźni też nie lubią być osaczeni i zdobywani, nawet, jeśli oficjalnie twierdzą, że tak nie jest smile

Więc, o ile dziewczę nie uciekło po tekście, że koleżanki nie potrzebujesz, to pewnie czeka na Twój ruch smile

Aha, po 4 spotkaniach "obowiązek" codziennego kontaktu to szybkie tempo smile Pamiętaj, że oprócz całkiem zwykłego rozmyślania czy jej się podobasz i czy chce ciągnąć tę znajomość - ona ma jeszcze do rozgryzienia dylemat czy chce 8 lat starszego rozwodnika z dzieckiem... To nie jest całkiem oczywiste dla 22-latki.

Edit:
chyba sama się zamotałam we własnych filozofiach.... Szybkie tempo to przede wszystkim ten okropny tekst, którym ją uraczyłeś, to wszelkie deklaracje, plany wspólnej bliższej i dalszej przyszłości. Natomiast nie jest szybkim tempem Twoje zainteresowanie jej osobą (i odwrotnie), potrzeba kontaktu, wspólnie spędzanego czasu. To jest bardzo fajne. Przecież z tego etapu czerpie się informacje o tym, czy z daną osobą chcemy przejść do dalszych etapów.

I teraz bardzo trudne zadanie dla faceta smile : spróbuj wyczuć, czy ten Twój tekst o koleżaneczkach zrobił na niej jakieś głębsze wrażenie. Jeśli zrobił - odkręć to jakoś sprytnie, żeby się dziewczyna nie czuła jak towar testowany pod kątem przydatności na małżonkę. Bo ja bym się tak poczuła, a są bardziej wrażliwe niewiasty ode mnie...

Vinnga, tę kwestię z koleżankami już sobie wyjaśniliśmy - powiedziała że czuła się jak na jakimś teście psychologicznym smile
Potem wyjaśniłem jej co miałem na myśli i z tego co wyglądało to temat omówiony.  Choć przecież nie dam gwarancji że w niej nie siedzi.
Jeśli chodzi o kontakt to boję się tego że jeśli ze swej strony będę dzwonił i pisał (nie oddając jej części tego pola) to przeoczę moment aby zobaczyć czy jej zależy.

32 Ostatnio edytowany przez cudawianki_ (2011-11-10 01:15:30)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Autorze, myślę sobie że masz okazje przeczytać różne opinie, ale to dobrze.
Tylko radze na początku , bo z tego co  już  napisałeś nie jesteś zwolennikiem plastikowych gierek, które uwierz mi do niczego  nie prowadzą , natomiast dają zamęt, nieporozumienia, człowiek sam nie wie już co wtedy czuje.
Nie próbuj jej testować, wzbudzać w niej zazdrości czy inne tego typu akcje.Nie zastanawiaj się kto ma się pierwszy odezwać a kto nie, czy wypada wyjść z inicjatywą czy nie, czy teraz jej kolej czy Twoja, po prostu rób co Ci serce podpowiada, bo w miłości nie ma jakiś przepisów, wykazów, czy sztywnych ram, jednocześnie obserwuj jakie są odczucia tej opisanej kobiety.

33

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Nie przeoczysz tego momentu, bo wtedy będziesz widział wyraźnie, czy Twój kontakt ją cieszy, czy chętnie korzysta z propozycji, czy może robi uniki i się wykręca. Natomiast, jeśli będziesz czekał na jej inicjatywę (bo Twoim zdaniem to jest wyznacznik tego, czy jej zależy) to, paradoksalnie, sam zaczniesz te "gierki", których chcesz uniknąć. Bo ona wtedy zacznie się zastanawiać czy Tobie zależy, skoro tak rzadko się odzywasz, zacznie analizować Twoje zachowanie, zastanawiać się, czy kolejny sms do Ciebie to już narzucanie się czy jeszcze nie. I wcale nie zrobi się przez to bardziej chętna do owej inicjatywy. Ty z kolei zaczniesz się zastanawiać, czy jej zależy, bo się nie odzywa, będziesz się męczył ciszą... Zdecydowana większość kobiet uzna za fajne, miłe i urocze jeśli facet, który je interesuje będzie się często odzywał, dawał wyraźne sygnały, że jest zainteresowany. To mile łechce kobiece ego, a dodatkowo powoduje, że kobieta czuje się bardziej pewna siebie w tej relacji i chętniej wychodzi z inicjatywą. Wszystko robi się bardziej naturalne smile

34

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

cudawianki i vinnga -  cóż teraz mam większą świadomość.  Będę słuchał serducha i szedł za jego wskazaniami!  Jeśli nie zaryzykuję to nigdy się nie dowiem:)

35

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Dziękuję:)

36

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
vinnga napisał/a:

No i zachowaj tę ostrożność. Bez sensu jest szybkie nakręcanie relacji, a potem wycofywanie się chyłkiem, bo jednak to nie to.
Ona jest młoda, do niczego jej się nie spieszy, ma czas. Poznała fajnego faceta, więc chciałaby pochodzić na randeczki, podelektować się narodzinami zauroczenia, może uczucia. Bo tak się to robi w jej wieku! W wieku lat 30, po jakiś przejściach - na to wszystko patrzy się inaczej. Człowiek dokładnie wie, czego chce i do tego dąży. Ale w tym przypadku to Ty powinieneś się do jej tempa dostosować, bo przyspieszanie pewnych rzeczy może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Dokładnie smile poza tym masz dziecko - daj jej czas wink

37

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
chwytajzycie napisał/a:

Apoteozo, z tą wizją 30-letniego kawalera to nie trafiłaś. Zrozum, że człowiek nie musi być zdesperowany aby zadawać pytania o intencje spotkania drugiej osobie i informować o swoich planach związanych z poznawaniem kobiet, swoich planach życiowych.

Wcześniej Vinnga mi powiedziała smile
Nic nie powiedziałeś o swoim stanie cywilnym więc wyciągnęłam wnioski na podstawie tego co sam o sobie powiedziałeś.

Owszem nie musisz być zdesperowany, ale ten tekst był naprawdę nie trafiony. Raz, że potraktowałeś ją przedmiotowo, to po drugie wyszedłeś na zdesperowanego. Twoje szczęście, że się nie obraziła, a myślę, że miała podstawy, aby poczuć się co najmniej urażona.
I tu masz dowód na to, że jej zależy na Waszej znajomości, ale czy na Tobie to jeszcze się okaże.



chwytajzycie napisał/a:

Nie szukam żony - byłem już raz żonaty i do małżeństwa mi się nie śpieszy.  Daleki jestem natomiast od spotykania się aby zalepić dziurę czasową czy nudę. Mam co z czasem robić:)

No właśnie, skoro Ci się nie spieszy, to dlaczego wyskoczyłeś z tym tekstem? Bo to jakoś kupy się nie trzyma. Rozumiem, że masz za sobą nieudane małżeństwo i po półtorej roku masz już takie parcie na kolejny związek?
Ciesz się tą znajomością i daj czasowi czas, nie przyspieszaj niczego i daj się jej oswoić z tą sytuacją, ponieważ Twój wiek i Twój bagaż życiowy ma znaczenie, ale to ładnie już Ci wytłumaczyła Vinnga więc powtarzać się nie będę smile

Powodzenia życzę smile

38

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Wcale sie nie dziwie twojemu podejsciu. raczej cie rozumiem. Jestesmy prawie w jednym wieku dlatego wcale mnie nie dziwi, ze tak reagujesz. Mysle, ze w tym wieku (lub podobnym) czlowiek raczej oczekuje troche wiekszych konkretow/wiekszego zdecydowania w postepowaniu tej drugiej strony w stosunku do nas. Mysle, ze nie przesadzasz. tylko ona ma 22 lata i chyba mysli jeszcze innym kategoriami. Nie uwazam, aby twoje zachowanie bylo desperackie.

39 Ostatnio edytowany przez Lilly34 (2012-09-21 18:57:33)

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Jak dalej potoczyła się ta znajomość? Czytając to uważam, że ta dziewczyna była Tobą zainteresowana, tyle, że na począku mogła obawiać się zranienia.

40

Odp: CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?
Lilly34 napisał/a:

Jak dalej potoczyła się ta znajomość? Czytając to uważam, że ta dziewczyna była Tobą zainteresowana, tyle, że na począku mogła obawiać się zranienia.

Znajomość się nie rozwinęła. Temat zamknięty.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY ONA JEST MNĄ ZAINTERESOWANA?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026