Witam,
Być może przesadza, sama nie wiem. Chciałabym poznać zdanie innych
Tak gdzieś co tydzień spotykam się z moim chłopakiem i naszymi wspólnymi przyjaciółmi przy piwie. Razem gadamy, wygłupiamy się itp.
Jedna z dziewczyn z naszego grona jest kokietką. Ładnie się ubiera, ma zawsze staranny makijaż.
Jest ładna i bardzo miła. Owa dziewczyna jest w związku z chłopakiem(też należy do naszego grona) który ma problem z okazywaniem swych emocji. Skrywa je i nie dzieli się z nikim.
Zauważyłam że ona kokietuje mojego chłopaka, co mnie draźni. Niby przypadkiem dwa razy w ciągu roku podczas witania się pocałowali się w usta zamiast w policzki. Jakoś z innymi znajomymi kobietami nie było takich przypadków
Mój chłopak twierdził że to był przypadek, że ona tak nastawiła się. Wierzę mu, wiem jaki on jest
Oboje się bardzo lubią. Z tym że ona chyba wychodzi trochę poza pewne granice. Uwodzicielsko się na niego patrzy, uśmiecha. Głaszcze go czasem po ramieniu w sposób który nie jest jednoznaczny, ostatnio podczas domówki wyrwała go do tańca(niby nic. zwykły taniec) Chłopak chciał z nią normalnie potańczyć, po przyjacielsku a ona postanowiła mu sie wtulić w ramiona
On twierdzi że kokietowanie jest czymś normalnym i że nie miałby nic przeciwko żebym tak się zachowywała w stosunku do naszych przyjaciół płci meskiej. Z tym że ja tak nie chcę! Lubię chłopaka tej dziewczyny, ale nigdy bym go nie kokietowała. Byłoby to dla mnie dziwne
Wg. mnie mój chłopak inaczej się zachowuje w stosunku do niej niż do innych dziewczyn czy chociażby do mnie. Twierdzi że jest inaczej, że do każdego zachowuje się tak samo
Do tego uważa że my się nawzajem nie możemy kokietować bo jesteśmy w związku. Nie pojmuję tego rozumowania
Z kolei było parę sytuacji że jej chłopak do mnie się wtulał dość czule i czasem się zwierzał z rzeczy których chyba swojej dziewczynie nie mówił. Dziwna sytuacja
Najgorsze jest to że ja patrząc na to coraz bardziej się czuję jak jakieś brzydkie kaczątko.
I mam dwa wyjścia: albo parzeć sie na to i smucić albo zacząć kokietować jej chłopaka żeby sobie ulżyć co z kolei nie pasuje do mnie
Przepraszam za chaotyczność. Jestem podirytowana całą tą sytuacją...