netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

24 odpowiedzi3 736 wyświetleńzałożony przez oczyszczony, 28.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

To tak moi drodzy zajmie to trochę miejsca ale postanowiłem po przeczytaniu waszych wątków opisać co mi się przytrafiło, może komuś to pomoże, mnie wasze rady wsparły i dodawały otuchy w trudnych chwilach.

Swoją miłość poznałem 3 lata temu, znacie to uczucie?? motyle w brzuchu , emocje, każdy sms wywołuje uśmiech na twarzy, miesiące wakacyjne zleciały bardzo szybko, spacery rozmowy, ogólnie rzecz biorąc świat nabrał kolorów. W życiu nie wiedzie mi się lekko, po liceum zaraz poszedłem do pracy wiedziałem też że będę musiał studiować zaocznie, moja wybranka dziennie w mieście oddalonym o 200km. Przyszedł paź czas rozstania, było ciężko płacz rozmowy, ale postanowiliśmy się rozstać, bo odległość tęsknota i w ogóle. Nie mija tydzień bach telefon ,,nie mogę bez Ciebie żyć, próbujmy" No i tak zleciało 2 lata, 10 miesięcy na odległość 2 wakacyjne razem. Tysiące wspomnień radości miłości szczęścia. Tegoroczne wakacje: coś chyba w niej pękło nie wiem dlaczego, nie jedną noc nie przespałem myśląc o tym. Ale walczyłem szukałem w sobie błędu starałem się, jak się okazało później na marne. Zacząłem szukać pracy w mieście gdzie studiowała, pokazywałem na każdym kroku że chcę do niej że zrobię wszystko by ją uszczęśliwić.

Paradoks wszystkiego ??????? Jestem o włos od zwolnienia od przenosin do miasta gdzie studiuje, a ona z dnia na dzień mówi mi że się wypaliła że chcę przerwy, że nie o mnie tu chodzi że jestem wspaniały że nie ma nikogo tylko chcę czasu, no jakby mnie kto w jaja kopnął. Tydzień później 3 minutowe spotkanie, : poznałam kogoś kilka dni temu rozmawia mi się z nim super zrywam z Tobą żeby Cię nie ranić....

Wiecie jestem silnym człowiekiem, ale ze szkła hartowanego, jak się wulgaryzm to na wszystkie kawałki. Nie przespane noce szukanie w sobie błędu płacz, stany lękowe, brak apetytu. Ogólnie żal nie chęć do życia, nie umiejętność dostrzeżenia sensu w niczym.

Od razu spaliłem wszystkie zdjęcia wszystkie rzeczy związane z nią, usunąłem z gg telefonu z każdego miejsca z którego mogła by mnie ,,wołać"Mija już kilka tygodni od rozstania. Nie raz biłem się ze sobą żeby dzwonić prosić się błagać, zaklinać się żeby tylko wróciła czasem dalej chcę to robić. Wiem że gdybym to zrobił wyszedłbym na mega żałosnego człowieka, Kobieta która zdmuchuję Cię ze swojego życia po 3 latach jak jakiś suchy liść jest nie dojrzała nie warta każdej łzy. Co pomogło ?? Inwestycja w siebie, siłowania basen jakiś ciuch najmniejsze pierdoły. Praca, Studia każda rzecz która odrywa choć na chwilę od myślenia. Mega wsparcie od znajomych i rodziny.

Jeżeli czyta to jakiś porzucony osobnik niech wie że nie jest sam, takie problemy to codzienność, trzeba po prostu ścisnąć poślady. Jak jesteś na dnie to masz tylko jeden kierunek : do góry.
Czego nauczyłem się po tych przejściach ?? Wszystko jest ulotne, nie można planować na zaś, miłość to bardzo piękne uczucie, ale czasem może zranić tak że w pale się to nie mieści,
Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy niech piszę xmen135,,małpa''interia, postaram się wesprzeć radą pomóc.
Opisałem się jak głupi nie chcę mi się tego czytać, zamykam ten rozdział życia.

To kulturalne forum, dlatego nie używamy wyrażeń obelżywych bądź wulgarnych.
Moderatorka apoteoza

2

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Hej,

W zyciu roznie bywa, niekiedy osoba ktorej wydaje sie ze jest zakochana spotyka inna, ktora ja zaurocza i coz zrobic.. Serce nie sluga, musisz to zrozumiec. W zasadzie jakbys choc na chwilke sprobowal przestac o niej myslec i rozejrzal sie wokol napewno tez zainteresowal bys sie jakas kobieta, choc wiem ze narazie wydaje Ci sie to nie mozliwe. Sprobo, bo warto. Skup sie na dziewczynie, ktora uwazasz za ladna, staraj sie z nia porozmawiac, pomyslec czasem o niej, a zobaczysz ze szybko zapomnisz o jej poprzedniczce smile
Pozdrawiam

3

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Miłość jest trudna..I czasem bezlitosna.. Wiem coś o tym...

4

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Witaj oczyszczony.. Dobrze Cie rozumiem. Mam podobna sytuację do Ciebie. 3,5 roku bycia razem. Przez cały ten okres na odległość 350km. Spotkania tylko 2, 3 weekendy w miesiącu. U mnie doszły jeszcze zaręczyny.. Nagle bach!! nie kocham Cię już, szukaj sobie kogoś innego.. jakby mi ktoś dał w pysk.. mogłam spodziewać się prędzej ze wpadnę pod samochód niż że on zerwie ze mna.. Masz rację, że miłość jest ulotna i lepiej nic nie planować. Ja pod wpływem jego namów zaczęłam planować, rysować nasze wspólne życie razem, założenie rodziny... A nagle musiałam o wszystkim zapomnieć i to sprawiło mi największy ból.. Dziś nawet nie ma miesiąca od tej tragicznej rozmowy, ale pogodziłam się już z tym, że muszę zacząć układać życie na nowo. Myśli cały czas krążą jeszcze w mojej głowie. Czasami do głowy przychodzi mi myśl, że on jeszcze kiedyś będzie chciał do mnie wrócić.. Ale i tak nie wiem, czy bym mu drugi raz zaufała. Ale jak będzie to czas pokaże..

5

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

kuźwa że w ogóle chciało się to komuś czytać, tak to jest nachodza mnie myśli żeby zadzwonić napisać ale to już nic pewnie nie zmieni, muszę znać swoją wartość, głowa do góry smile widzę że też masz nie wesoło żyrafka

6

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

"Milosc jest bolesna"- powiedzial zajaczek sciskajac jeza sad

7

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Był czas że byłem gotów oddać życie za kobietę ale po 2 latach wbiła mi nóż w serce, moze nie tyle nóż co zębate ostrze, kto chce może poczyta c moja historię. Od 30 lipca tego roku jestem singlem od niedawna wesołym. Do niedawna rozmyślałem o wszystkim czasem nadal robię to podświadomie, gdyż mieszkam w małym miescie gdzie wszyscy się znaja i prawie na każdej imprezie ją spotykam ale jak dla mnie ona umarła. Metallica gra i jest lepiej, niestety nie miałem wsparcia od rodziny i znajomych chyba dalej topie smutki w butelce wódki może i nie rozmyślam o nas i o niej ale czuję potworny ból, pustkę i brak tej drugiej osoby i ten potworny żal, jesli coś do niej czuje to właśnie ten potworny żal i politowanie. O mało się ze studiów nie przeleciałem, ale już jest dobrze. Też jestem twardy zawsze byłem nic mi łatwo nie przychodziło, jak się posypałem to w drobny mak. Zdjęcia oddałem jej przyjaciółce, kontakty poblokowałem by nie dzwoniła, nie pisała. Ale wiem od wspólnych znajomych że po niej to spłynęło. Teraz pije zalewa się w trupa a ze mną tego nie było jak widac ograniczłem ją swoją obecnościa i czegos jej brakowało, przy mnie grała zupełnie inną osobę. W moim przypadku to ja zerwałem bo już nie mogłem wytrzymać sytuacji jak ona robi ze mnie ostatniego idiotę i bawi się mną, traktuje mnie jako alternatywę, wyjście awaryjne, odskocznię. Trzymajcie się czas to najlepszy lekarz, nie pijcie tak jak ja bo szkoda watroby.

8

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Nie wiem czy Ci współczuć czy nie....nie no...współczuję. Ale będę szczera. Ciesze się że to przeczytałam, bo uświadomiłam sobie, że facet też ma uczucia i potrafi kochać szczerze i cierpieć.
Super.

9

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Tak jak mówisz mi to pomaga wyrzuciłem ją fizycznie ze swojego życia, teraz pomalutku zabijam ją w swojej psychice. Nie piszę nie dzwonię nie proszę się znam swoją wartość, wiem że gdybym znów się otworzył błagał ją to ona po prostu zgwałciłaby moje uczucia. Ona podobno też kochała jak się rozstawaliśmy, proszę Cię?? Czy by nie napisała nie zadzwoniła nie chciała wiedzieć co u mnie ??. Ot to wywróciło się jej w d**** miała wszystko, w każdym aspekcie życia, ja nigdy nie stawałem na przeszkodzie zawsze byłem tylko wsparciem, mogła zadzwonić w środku nocy a ja byłem przy niej. Przykre w tym wszystkim jest to że oddajesz komuś swoje serce na dłoni a ktoś to zupełnie olewa, jest tak mega niedojrzały pomimo wieku że to się czasem w głowie nie mieści, może przyjdzie taki dzień kiedy napiszę, zobaczy co straciła ale już nie narażę się na taki ból, na te wszystkie wulgaryzm nieprzespane noce, powiem po prostu  że Ty już nie żyjesz, jesteś takim samym wspomnieniem jak ludzie których widuję w autobusie, ulotnym i krótkotrwałym. Do tego trzeba dążyć smile)
aa No pewnie że mężczyźni mają uczucia, w dobie takich czasów , gdzie telewizja każe traktować kobiety jak szmaty w Top Model laski dają się macać jakimś starym pedrylą, a na MTV puszczają nastoletnie ciąże miłość staje się wartością podrzędną jeszcze trochę i będzie uważana za słabość, Trafiają się takie rodzyneczki jak ja big_smile czy jak koledzy, którzy swoje kobiety mogliby nosić na rękach... samoocena to podstawa !!
Aby wzmocnić ekspresję swojego słownictwa wcale nie trzeba używać wulgaryzmów.
Zapoznaj się z regulaminem forum.
moderatorka apoteoza

10

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Oczyszczony ja mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z nim. Było dużo fajnych chwil, dużo nauczyłam się o związku i naprawdę czułam się przez niego kochana. Ból przynosi myśl o wspólnych planach, których nie zrealizujemy oraz myśl DLACZEGO? dlaczego nagle przestał kochać.. Przez głowę przechodzi myśl, że może on kogoś poznał.. Jednak szczerze to ja w to nie wierzę. Wiem jedno, nie ma co rozmyślać i stosuję się teraz zasady "Jeżeli kogoś kochasz puść go wolno, jeśli kocha to wróci". Jest to wg mnie najlepsze z możliwych rozwiązań. Jeśli będzie chciał wrócić to znaczy że nie może zapomnieć i że kocha. Jeśli zapomni to znaczy że miłości nie ma i rozstanie jest najlepszym z możliwych rozwiązań. Nie ma się co oszukiwać, bez uczucia prędzej czy później każdy związek się rozpadnie więc lepiej jeśli nastąpi to teraz niż za 10 lat, gdy młodość przeminie..

11

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

właśnie tego się boje że ona będzie chciała wrócić, chociaż ciąglę o tym myślę nie wiem co w takiej sytuacji zrobić, czy wybaczyć ? czy zaufać, czy może założyć że jak raz się tak stało może się to powtórzyć i znowu przyjdzie mi przechodzić przez to samo

12

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Czysto teoretycznie jeśli on chciałby kiedyś do mnie wrócić, na pewno nie rzuciłabym mu się od razu w ramiona.. Musiałby mnie przekonać, że podobna sytuacja nigdy więcej już się nie wydarzy...  Wiem, że aby nasz związek mógł trwać oboje musielibyśmy zmienić pewne swoje zachowanie.  Na pewno powiedziałabym mu co musi w sobie zmienić i patrzyłabym czy to zmienia czy nie. Jeśli by się zmienił dałabym mu szansę, jeśli nie to dałabym sobie spokój. W jego zachowaniu były bowiem pewne elementy, które powodowały że ja nie zachowywałam się zawsze jak trzeba. Obrażałam się na niego i to powodowało duże spięcia, które w efekcie, jak on twierdzi, doprowadziły do naszego rozstania. Musiałabym poczuć, że jemu na tyle na mnie zależy, że jest się w stanie zmienić. Tylko to warunkuje moją decyzję... Nie wiem jak jest u Ciebie, czy jej zachowanie zawsze Ci odpowiadało. Dziewczyna pobłądziła, poznała nowego.. jednak pierwsze motyle w brzuchu miną i może zatęskni za Tobą. Musisz jej jednak wtedy postawić warunki bo inni traktują Cię tak jak Ty sam sobie na to pozwolisz, pamiętaj o tym w swoim życiu. Ona musi poczuć, że nie będziesz na każde jej skinienie palcem. Taka jest moja opinia

13

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

jest to jakiś plan i jakieś rozwiązanie, zobaczymy jak  to się ułoży, dzięki Bogu przeszła mi już faza zerkania na telefon 1234 razy dziennie, budzenia się w nocy i patrzenia czy czasem się nie odezwała, jakby nie patrzeć takie zdarzenia też uczą, ciężka to szkoła no ale co poradzić,

14

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Gratuluje samodyscypliny i panowania nad emocjami, ja sie szmaciłem przez jakis czas byle tylko do mnie wrocila co oczywiscie dawalo odwrotny skutek. Najlepiej zajac sie wlasnym zyciem i nie przywiazywac sie tak do nikogo. Takie porzucenie jest lekcja na przyszlosc

15

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Brawo za nie złamanie się smile
To na pewno by jej nie wróciło, paradoksalnie robisz wszystko dobrze!
Zajmij się tak jak teraz sobą, nie mysl o niej, NIE kontaktuj sie.
Moge się założyć że w najbliższym czasie w jakiś sposób sie z Tobą skontaktuje żeby zapytac co słychać, "spuść ją na drzewo wtedy" wink

16

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

no jakoś sobie radzę, wcześniej wyglądało to wiele wiele gorzej, myślałem o niej 24h na dobę, jak taka taśma, a teraz już pojawiają się małe luki i to mnie cieszy smile

17

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

kuźwa ale mi dziś ciężko ::(

18

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Wyłącz telefon wink

19

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

nie będę dzwonił, mam resztki godności, ale dziś jest tragicznie

20

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Ostatnio znalazlam cos takiego
" Kiedy cos tracuimy, nei warto starac sie to odzyskac. Lepiej wykorzystac powstala przestrzen i wypelnic czyms nowym" P. Coelho

ja sie z tym zgadzam, choc wiadomo ciezko jest tak

21

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Prawdziwe, ale tak jak mówisz ciężko się z tym pogodzić, to takie nie do zrozumienia, bardzo mi się podoba ten cycta

22

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Powiedziałem raz koniec i tego się trzymam, takie powroty są dla mnie jak reanimacja nieboszczyka. Jak już powiedziałem ona dla mnie umarła, spalilem wszystkie zdjęcia usunąłem, kontakty: GG, skype, FB, NK, telefon pousuwałem albo poblokowałem i zmieniłem e-mail, słowem wszystko. Niestety nadal mam przykrości z jej powodu, chcę zerwać wszelki kontakt ale jakos nie idzie. W sobotę byłem w klubie ze znajomymi i niestety ją spotkałem, kiedy tylko gdzies się rusze wpadam na nią. Traktowałem ja jak powietrze nie reagowałem, siedziałem przy stoliku znajomego, bylem autkiem wiec zupełnie trzeźwy. Bawiłem się dobrze, bo spotkałem starych znajomych i najwidoczniej komuś to przeszkadzało. Kolega który dokonał rezerwacji wyszedł wczesniej. Byla tam moja EX i jej przyjaciółki, przywitałem się uśmiechnałem i bawię dalej. Za jakis czas podchodzi do mnie jej koleżanka i oświadcza że jestem niemile widziany. Odpowiedziałem sprubuj się mnie pozbyć nie twoja loża odejdź. Po chwili podchodzi do mnie pracownik ohrony i pyta jak jest więc odpowiedziałem co jest grane a tak poza tym znam tego człowieka z siłowni. smile On oświadczył że nie ma podstaw by mnie usunąć z lokalu i z miejsca przy stoliku. Bardzo to kogoś zabolało więc słyszę pod swoim adresem wyzwiska i wszelkiej masci przekleństwa więc przenioslem się do baru. Nie wiem co mam powiedzieć co mam myślec czuje się potwornie i bardzo mnie to boli, staram się zapomnieć a tu przychodzą tempe dziwy i zordrapują moje rany. Jest ze mną źle !

23

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Znam jedną sprawdzoną metodę na rozstanie. Ona tkwi w naszej głowie. Jeśli chcesz się otrząsnąć i żyć dalej to tak będzie, jeśli będziesz ciągle liczył na powrót i robił wszystko pod tym kątem to ból będzie trwał w nieskończoność.

Nie wiem czy Wam to pomoże, ale ja zrobiłam to tak:

Wieczorkiem pozapalałam sobie świeczki, włączyłam cicho muzykę (nie depsresyjną, ot moje ukochane strachy na lachy), położyłam się na łóżku, zamknęłam oczy i pomyślałam o rozstaniu. Pomyślałam o nim. Pojawił się wielki ból, pewnie dobrze go znacie: robi się człowiekowi niedobrze, wpada w panikę, coś jakby rozrywało krtań i cholerna potrzeba płaczu. Popłakałam się więc. Czułam ten ból każdym kawałkiem mojego ciała. Płakałam i płakałam i płakałam. W pewnym momencie przestaje się płakać z braku sił i poczucia beznadziejności. I właśnie wtedy pomyślałam sobie tak: "kurcze, to boli, ten ból jest nie do zniesienia, nie umiem się go pozbyć - ok. Z bólem wytłumaczyłam sobie, że to koniec, że nie będzie powrotu, że nigdy już z tą osobą nic nie będzie mnie łączyć (choć za rok miał być ślub). Pomyślałam, że koniec z czekaniem, że jednak chcę żyć dalej, chcę mieć cudowne życie, które będzie wyglądało tak [tutaj zaczęłam marzyć]". Zastanowiłam się co muszę zrobić, żeby spełnić moje marzenia. Myślałam o tym od końca, czyli przykładowo: chcę mieć domek z ogródkiem:

1. potrzebuję ziemi - ziemię mam, kawałeczek działki w spadku po kimś z rodziny, ok.
2. domek - muszę mieć pieniązki, żeby go postawić, na początek niewielki, wystarczy pokój z kuchnią i łazienką, a z czasem go rozbuduję.
3. żeby mieć domek muszę mieć pieniązki - muszę iść do pracy/zmienić pracę na lepszą, ok.
4. żeby zmienić/zdobyć pracę musze się podszkolić w tym i w tym/skończyć studia/etc, ok.
5. muszę zapisać się na kurs/do szkoły/etc
6. ok, sprawdzam w sieci gdzie można odbyć szkolenie/zapisac się do szkoły
7. mam już informację, idę zapisać się na kurs/do szkoły

I tak te punkciki trzeba realizować od końca - osiągamy duży cel, który jest naszą główną motywacją, przy pomocy metody małych kroczków smile

Oczywiście myśli powracają, odczuwam ból, wtedy mówię sobię: "wiem, że nie wygram z tym bólem, ale nie pozwolę mu przeszkodzić w realizacji moich planów" i koncentruję się na moim marzeniu, które przynosi mi radość i do którego wytrwale zamierzam dążyć.

Powiem Wam, że działa smile
Koncentruję się na tym co jest naprawdę ważne i co czyni mnie szczęśliwą. Dwa miesiące po rozstaniu pozwoliły mi zrealizować więcej niż cały czas trwania mojego związku, kilka pierwszych punktów mam już za sobą i dążę do następnych smile

Minęło dopiero/aż 2 miesiące, a ja nie myślę o rozstaniu, nie myślę o nim. Myślę o mojej przyszłości. Co jest ciekawe, powiem Wam, że w ciągu tych 2 miesięcy zgromadziło się wokoło mnie kilku nowych ludzi, bardzo pozytywnych, którzy motywują mnie do działania, a do tego zaczynam dostrzegać możliwość stworzenia nowego związku, co jeszcze miesiąc temu wydawało mi się nieralne, myślałam, że jego nikt mi nie zastąpi i nie wyobrażałam sobie, że mogłabym z kimś innym kiedykolwiek być. Teraz dostrzegam innych ludzi, pewne mury runęły smile I każdy dzień pokazuje mi, że życie jest piękne i że ja naprawdę mogę SAMA coś osiągnąć smile

Trzymajcie za mnie kciuki i walczcie o siebie, "[...]bo kto biegnie, ten zginie w biegu, a kto stoi padnie gdzie stał"

24

Odp: Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

http://www.youtube.com/watch?v=NklSgmYbpSE

choćbym wył jak bóbr ten tekst zawsze wywoła uśmiech na mojej twarzy smile

Pięknie to opisałaś można powiedzieć że to taki rytuał oczyszczenia smile, dla mnie takim rytuałem było spalenie wszystkich rzeczy mojej ex, każdego zdjęcia drobiazgu, nie myślałem że facet może tyle płakać -.-,ale ulżyło, dało złapać jakiś oddech przed pierwszymi tygodniami po rozstaniu, mi pomagają treningi żeby widzieć że to działa każdego pierwszego dnia miesiąca robię sobie fotkę big_smile, może kiedyś podziele się rezultatem big_smile

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiła mnie i zrzucam z siebie wszystko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026