Kiedyś poznałam faceta, który w swoim busie woził duży materac. Kiedy zapytałam się po co mu on odpowiedział że kolega poprosił go o to by mu go przetransportował. Po kilku spotkaniach jakoś tak nabraliśmy razem ochoty na sex i zrobiliśmy to w tym busie na tym materacu małe fiku miku.
Kiedyś zaobserwowałam idąc z psem na spacer że jego bus stoi nieopodal lasu i cały się trzęsie.
Coś mi się wydaje, że ten materac wcale nie był kolegi a busa nie kupił przypadkowo.
Jak byście zareagowały jak by wasz kolega zaprosił was do takiego busa?