Czy mozna zakochac sie w jednej osobie dwa razy...Czy mozna odzyskac utracona milosc mezczyzny....
Podobne tematy
to zależy dlaczego utracona została ta miłość. opisz coś wiecej bo nic nie wiadomo
posadzanie o zdrade awanutury klotnie....
Nie wiem czy można się zakochac dwa razyw tej samej osobie,ale można kochac tę samą osobę kilkanaście lat nie wiedząc o tym i myślec że to kolejne zakochanie.
Kocham go nadal tesknie
a on mowi ze nie kocha....Nosze jego dziecko pod sercem...czy ta mala istotka moze sprawic ze pokocha ponownie wroci....czuje sie rozdarta porzucona samotna....
może potrzebuje czasu żeby przemyśleć a zdrada ehh moze nie wybaczyć
To ty go zdradziłaś?Czy to były tylko posądzenia o zdradę?Jeśli go nie zdradziłaś a on mówi że nie kocha to tak jest.Jeśli ty go kochasz to czemu miał takie podejrzenia?
Założyłam wątek z tym samym pytaniem.... W ostatnim czasie myślałam o tym, rozmawiam z ludzmi o podobnych przejściach i obecnie myślę, że drugi raz nie można się zakochać. Jednak sądzę, że osoba która mówi że juz nie kocha nie zawsze mówi prawdę. Po prostu po pewnych przejściach traci wiarę w swoje uczucie, wydaje jej się że już nie kocha. A tak naprawdę kocha jednak potrzebuje czasu, żeby to zrozumieć. Obecnie jestem w sytuacji gdzie liczę, że osoba na której mi zależy zrozumie, że mnie kocha i będzie chciała wrócić. Wiem, że do tego potrzebny jest czas... Nigdy nie będę mieć pewności, że to się wydarzy jednak póki co nie tracę w to wiary, że przyjdzie dzień że do siebie wrócimy. Mam jedynie wątpliwości czy powinnam całkowicie zerwać kontakt, czy też starać się go utrzymywać, by nie pozwolić aby o mnie zapomnial...
Zyrafka_
Mam podobne wątpliwości. Zerwac kontakt czy go utrzymywac. Próbowałem zerwac kontakt, ale niewiele to pomogło i do końca się nie dało. W tej chwili po prawie 4 m-cach moja żona nadal utrzymuje, że mnie nie kocha.
Ciagle wierze chociaz juz sama nie wiem co mam o tym myslec...Maz mnie zostawil dwa miesiace temu, jestem w ciazy swiat mi sie zawalil...Jesli mowi ze nie kocha dlaczego staral sie o dziecko....Czuje sie ze swiat zawalil mi sie calkowicie kocham go i tesknie tym bardziej ze oczekuje jego dziecka...
Nie wiem czy mam walczyc...czy poprostu sie poddac i zapomniec o nim...
na dodatek jest mi ciezko bo mieszkam w Anglii daleko od rodziny...
Dziecko nie może byc kartą przetargową w związku, nie można tez nikogo zmusic do kochania.
Dziewczyno,czy ty go zdradziłaś?Jeśli cię kochał to czemu teraz się odkochał,trochę to wszystko niejasne co napisałś.
Nigdy go nie zdradzilam ciagle bylam mu wierna.On duzo czasu spedzal na internecie czatujac z dziewczynami czesto rozmawial z bylymi komentowal ex zdjecia na portalach...ja bylam zazdrosna nie podobalo mi sie to:(
czesto sie sprzeczalismy o to nie ufalam mu bolalo mnie to ze rozmawia z dziewczynami ze spedza noce na internecie sprzeczalismy sie.
Wkoncu sie wszystko poprawilo tak myslalam zaszlam w ciaze bardzo sie cieszyl dzielil sie ze wszystkimi tym dzwonil po znajomych cieszyl sie bardzo chcial wybierac imie opiekowal sie pytal co potrzebuje...
Pewnie dnia znalazlam zdjecie dziewczyny na komputerze widac musialm z nia czesto rozmawiac.
Poklocilismy sie wkurzylam sie zrobilam awanuture bylo mi przykro ze woli rozmawiac na internecie z kobietami nocami i na drugi dzien nie isc ze mna na skan sprawdzic czy wszystko jest ok z dzieckiem.
To zabolalo jeszcze bardziej.
awanutra doprowadzila do tego ze odszedl wyprowadzil sie do innego miasta napisal ze nie kocha...
tylko czemu chcial dziecko dlaczego postaral sie o dziecko to wszystko tak boli:(
zostalam sama w obcym kraju bez pomocy:(
boja sie tak bardzo jak sama sobie rade:(
nie chce by dziecko bylo karta przetargowa ale chce by nasza corka miala normalny dom rodzine obojga rodzicow
sama wiem jak jest ciezko gdy nie mozna polegac na tatcie