ile mialyscie/mieliscie partnerów/ek seksualnych i ile macie lat?
JA mam niecale 20 i 2 partnerow seksualnych z czego,ten drugi to moj obecny-mam nadzieje,ze przyszly mąż:D
Podobne tematy
22 lata 3 partnerów seksualnych z czego ten 3 to mój obecny i tak jak Ty mam nadzieje że przyszły mąż ![]()
mam 21 lat i byłam z dwoma mężczyznami i oczywiście ten drugi to ten obecny
4 2009-01-12 18:24:28 Ostatnio edytowany przez szirina (2009-08-05 07:32:14)
22 lata i 2
Ja mam 22 lata i byłam z jednym facetem-moim mężem ![]()
Ja mam 20 lat i jednego partnera to ten obecny i mam nadzieje ze przyszły mąż
a ja jestem inna od was
19 lat 2 partnerow seksualnych z czego z drugim nie jestem tylko z pierwszym i mam nadzieje ze tak juz zostanie
Długaaaa historiaaaa
Pozdro
Wiek 21 lat(prawie 22
) - 1 partner ![]()
ja mam 21- i jeden.
były, obecny i rzecz jasna przyszły. ![]()
w sensie moj jazz ![]()
Uuuuu... nieźle.
Porządne z Was kobitki. ![]()
18 lat - jedna partnerka - mam nadzieję, że ostatnia. ![]()
Krzyś- jeszcze istniejemy...
![]()
19 lat - 6 partnerek .
Uuuuu... nieźle.
Porządne z Was kobitki.
18 lat - jedna partnerka - mam nadzieję, że ostatnia.
kochany... zobaczylam miasia i myslalam ze sie tu wypowiadalam... az sie wystraszylam ze ktos za mnie... wiec ja mam lat 17, no prawie 18 i mam tylko mojego kochanego i chce zeby tak juz pozostalo.
A ja mam hmmm....38lat i jednego jedynego partnera,mojego męża.:)
7
No dobra , to ja tez się pochwale
W tym roku będę obchodziła kolejną osiemnastkę - miałam , mam i będę miała TYLKO JEDNEGO PARTNERA - mojego męża ![]()
Krzyś- jeszcze istniejemy...
![]()
Nie śmiałem wątpić
![]()
21 lat - 3 partnerów
24 i 4ty wszystko wskazuje na to ze ostatni
1 mój mąż
4 (jesli dobrze pamietam hehehe)
30 lat. 7 partnerów
25 i 1 mój mąż ![]()
24 lata i 2 partnerów (2 to obecny i na pewno ostatni... a 1 to tak jakby go nie było). Mimo, że dwóch, to w mej pamięci już tylko jeden... ten jeden, jedyny na zawsze ![]()
35 lat i jeden partner kochający mąż i ojciec trojga dzieci
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
Jeju- nie wiem czy to głupio nie zabrzmi .... 50 lat...... 1- mąż do śmierci.
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
ja niestety jeszcze nie moge sie wypowiedziec bo bylam w zwiazku przez 3 lata ale partnera seksualnego jeszcze nie mialam raczej jestem starej tradycji ze poczekam do slubu...
Jeju- nie wiem czy to głupio nie zabrzmi .... 50 lat...... 1- mąż do śmierci.
Danusiu nie ma się czym przejmować. To raczej powód do dumy.
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
Tylko dlaczego jak taki ziomek napisał, że miał 6 partnerek to nie napisałaś mu żeby się wstydził? Bo to facet a mu wolno?
Post usunięty, ponieważ łamał zasadę kulturalnej wypowiedzi, która jest określona w regulaminie forum.
Moderator- Ansja
36 2009-02-01 20:04:43 Ostatnio edytowany przez Emilia (2009-02-01 20:07:08)
Karina, wiesz co, ten tekst o suce po prostu uwłacza ludzkiej godności. To że dziewczyna miała 7 partnerów to jej sprawa, to nie jest wątek służący moralnej ocenie ilości partnerów seksualnych. Poza tym 7 to nie jest dużo. I musisz wiedzieć, ze liczba nie świadczy o człowieku, o jego wartości. A nazywanie kogość puszczalską czy przyrównywanie do zwierzęcia w tym konkretnym kontekście jest nie do przyjęcia. Chcesz podyskutować o moralności? Zapraszam na "DUCHOWE POSZUKIWANIA".
Tylko dlaczego jak taki ziomek napisał, że miał 6 partnerek to nie napisałaś mu żeby się wstydził? Bo to facet a mu wolno?
jeny, jak mnie cos takie denerwuje.
ziomek mógł mieć 6 partnerek, bo to facet tak ? śmiech na sali. patrzmy na kobietę i mężczyznę przez ten sam pryzmat.
moim zdaniem to osobista sprawa, kazdy robi jak uważa , nie nam to oceniac, bo to nie nasze życie.
18 lat - 1 partner.
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
46 lat ,3 partnerów(w tym były mąż przez 20 lat)a wczoraj rozstałam się z facetem po 5 latach.Narazie wystarczy.
Karina, wiesz co, ten tekst o suce po prostu uwłacza ludzkiej godności. To że dziewczyna miała 7 partnerów to jej sprawa, to nie jest wątek służący moralnej ocenie ilości partnerów seksualnych. Poza tym 7 to nie jest dużo. I musisz wiedzieć, ze liczba nie świadczy o człowieku, o jego wartości. A nazywanie kogość puszczalską czy przyrównywanie do zwierzęcia w tym konkretnym kontekście jest nie do przyjęcia. Chcesz podyskutować o moralności? Zapraszam na "DUCHOWE POSZUKIWANIA".
Prosze nie siac zametu. Tekst o suce jest staropolskim przysłowiem, a suka jest niczym innym jak samicą zwierząt z rodziny psowatych. Chcesz podyskutowac o podwójnej moralności itp ? Zapraszam na "MAM ROMANS Z GINEKOLOGIEM"
Karina- Twój post został wykasowany, ponieważ naruszał zasady forum. Nie powtarzaj go, bo kolejny także zostanie usunięty. Proszę o kulturę wypowiedzi. Owszem, znam to przysłowie, ale kontekst w jakim go użyłaś, był nie do przyjęcia, dlatego została podjęta decyzja o jego wykasowaniu. A skoro tak się stało, to widocznie naruszyłaś regulamin forum.
Medlaine napisał/a:30 lat. 7 partnerów
O Mój Boże. Ja bym tak nie mogła ale to chyba kwestia wychowania. Czy nie wstydzisz sie tego ? Co na to twój mąż ? Chyba nie jest szczęśliwy wiedząc że jego żona była kiedyś taka.
Jak byś nie mogła? W moim życiu było 7 związków...Każdy traktowałam poważnie... 6 rozpadło się. 7 trwa 3 lata. Mój partner wie o poprzednich związkach. Nigdy nie zdradziłam żadnego z partnerów.Pochodzę z normalnego domu. Czego mam się wstydzić?
W czym problem dziewczyny? W ilości partnerów? Jak komuś" nie wychodzą związki" to ma nie kochać dalej jeżeli tych poprzednich już było paru? To jaka ilość mieści się w granicach przyzwoitości? Jak trafi się na tego właściwego to przecież nie szuka się dalej.
Karina, wiesz co, ten tekst o suce po prostu uwłacza ludzkiej godności. To że dziewczyna miała 7 partnerów to jej sprawa, to nie jest wątek służący moralnej ocenie ilości partnerów seksualnych. Poza tym 7 to nie jest dużo. I musisz wiedzieć, ze liczba nie świadczy o człowieku, o jego wartości. A nazywanie kogość puszczalską czy przyrównywanie do zwierzęcia w tym konkretnym kontekście jest nie do przyjęcia. Chcesz podyskutować o moralności? Zapraszam na "DUCHOWE POSZUKIWANIA".
Zgadzam sie ze Emilia. Bylo minelo, a to jest kazdego osobisty wybor. Nie wytykuj ludzi palcami Karina, jesli rece masz brudne. Pozdrowionka.
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
Post został usunięty, ponieważ był nie na temat.
Moderator- Ansja
widze,ze co poniektorzy nie zrozumieli mnie;) chodzilo o to,zeby napisac ILE MIALO SIE PARTNEROW.Widac,niektorzy nie umieja czytac.Tu nie chodzi o to,zeby oceniac.Dla jednych 3 to jest juz duzo,a dla drugich 10 to standard,wiec prosze,nie oceniajcie innych - pochopnie z reszta.
widze,ze co poniektorzy nie zrozumieli mnie;) chodzilo o to,zeby napisac ILE MIALO SIE PARTNEROW.Widac,niektorzy nie umieja czytac.Tu nie chodzi o to,zeby oceniac.Dla jednych 3 to jest juz duzo,a dla drugich 10 to standard,wiec prosze,nie oceniajcie innych - pochopnie z reszta.
racja
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Amelia* napisał/a:widze,ze co poniektorzy nie zrozumieli mnie;) chodzilo o to,zeby napisac ILE MIALO SIE PARTNEROW.Widac,niektorzy nie umieja czytac.Tu nie chodzi o to,zeby oceniac.Dla jednych 3 to jest juz duzo,a dla drugich 10 to standard,wiec prosze,nie oceniajcie innych - pochopnie z reszta.
racja
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
przeciez nie zawsze jest tak,ze jak spimy z 1 facetem,to bedziemy z nim cale zycie>przeciez zwiazek moze sie rozpasc z jego winy,i co wtedy? Taka dziewczyne tez nazwiemy dziwka,jezeli stanie sie tak kilka razy?Wedlug mnie,ona nie jest dziwka jezeli robi to z milosci itp.
moim zdaniem sprawa jest osobista.
i kazdy niech podejdzie indywidualnie.
dla mnie jeżeli kobeita spała z 50 facetami to to jej sprawa. niech robi to co lubi i to co ja cieszy ![]()
zgadza sie.Niech sobie laska robi co chce,byle nie krzywdzic innych.
czytając te odpowiedzi zauważyłąm że troche co nie które osoby komentują zwłaszcza kobiety które miały duzo partnerów. ja miałam sporo partnerów ale nie zdradziłam nikogo,nie rozwaliłam żadnego związku ani nie byłam kochanką i dlatego się tego nie wstydze. mam 24 lata i miałam 13 partnerów i 14 teraz mój narzeczony. z jednym partnerem byłam 5 lat. i on był moim pierwszym jak znim zerwałam postanowiłam popróbowac z innymi. Jednego moge żałować- jeden partner to był chłopak z którym się przespałąm po imprezie i nawet nie znam jego imienia. Z resztą można powiedzieć że chodziłam. miesiąc ,dwa,tyudzień ![]()
ale wiecie co,kiedyś doszłam do wniosków czego chciałam mieć tyle partnerów-bo zawsze mnie denerwowało podejście ludzi. kobieta mająca dużo partnerów to ku... a facet jest ok,jemu można.
Aniołeczek- ja tez nie uważam aby miarą wartości Kogokolwiek była ilość partnerów seksualnych.Czasem tak jakoś się w życiu układa,że nim trafi się na tego właściwego.... trwa to trochę czasu.Gdy ja byłam młoda - temat seksu wyglądał deczko inaczej.Nie mieliśmy tyle wiedzy - i...... pewnie odwagi .Dla mnie dodatkowo sprawą honorową była przemożna chęć ofiarowania swojego dziewictwa mojemu mężowi.Daleka jestem od potępiania .......... szukających.Bo to nie jest tak,że każda osoba mająca wielu partnerów- puszcza się na prawo i lewo.
Aniołeczek- ja tez nie uważam aby miarą wartości Kogokolwiek była ilość partnerów seksualnych.Czasem tak jakoś się w życiu układa,że nim trafi się na tego właściwego.... trwa to trochę czasu.Gdy ja byłam młoda - temat seksu wyglądał deczko inaczej.Nie mieliśmy tyle wiedzy - i...... pewnie odwagi .Dla mnie dodatkowo sprawą honorową była przemożna chęć ofiarowania swojego dziewictwa mojemu mężowi.Daleka jestem od potępiania .......... szukających.Bo to nie jest tak,że każda osoba mająca wielu partnerów- puszcza się na prawo i lewo.
zgadza sie.to takie 'poszukiwania'. Szkoda tylko,ze czesto jest tak,ze po fakcie okazuje sie,ze to nie ten poan,z ktorym chcemy byc.Ja stracilam cnote majac 16 lat,fakt kochalam mojego chlopaka,ale okazalo sie,ze on nie kochal mnie tak,jak ja go kochalam,mimo ze bylismy ze soba 1.5 roku.Tak bardzo sie pomylilam.Ale wiem,ze to bylo z milosci,nikogo nie oszukalam,nic nie obiecywalismy sobie.....a z tym ktorym teraz jestem...ehh...to wlasnie on jest tym,z ktorym chce spedzic reszte zycia....i to on bardziej wart byl mojej cnoty.Czasami troche zaluje,ze sie pospieszylam,aczkolwiek tylko czasami bo moj eks mial z 5 partnerek przede mna.I ja jestem o to zazdrosna,bo boje sie,ze on mnie z nimi porownuje.
Amelia- niech Cię nawet porównuje...kichaj na to.Każda z nas jest jedyna i niepowtarzalna.Ja też nie byłam pierwszą partnerką swojego męża- też czasem przepytywałam na tę okoliczność.... pewnie czując jakieś iskierki zazdrości.Jednak w pewnym momencie dotarło do mnie,ze to właśnie ja jestem przy Nim........ a reszta- to nic nie znacząca przeszłość.
Amelia- moj mezczyzna tez mial kilka przede mna. ale po 5 latah bycia razem. ... teraz o tym pomyslalam czytajac Twoj wpis. wiem,ze jestem dla niego pierwsza prawdziwa miloscia i najpiekniejsze jest to ,ze tak naprawde wszystko pokazal mi on, razem poznajemy swoje ciała.
a teraz chyba foux paus jest miec wielu partnerow. choc patrzac na mlodizez ... Danusiu- a ja bym chciala zeby bylo tak,jak kiedys... dla mnie wzorem -sa rodzice. Zaczeli ze soba byc ,gdy mama miala 16 lat.
tak jak ja. oczywiscie nie dlatego zdecydowalam sie na zwiazek
ale kazdy chyba ma uwarunkowania zwiazane z bliskimi.
mój pierwszy facet tez miał przedemna partnerki. dość dużo partnerek.
ale wiem, że mnie kocha tak naprawdę..
ja wiem,rozumiem wszystko,ale czasem to boli jak sie pomysli,ze on kochal inne,te ktore byly przede mna....
wiadomo ze boli mnie nawet bolalo jak kochalam mojego bylego i myslalam o tym ze kiedy kolwiek jakas przytulala czy calowala moje kochanie to bylo straszne ale niestety od razu nie da sie spotkac tego wmarzonego na cale zycie
ciezko mi jak tak sobie pomysle o tym,zwlaszcza jak mam dola(biore tabletki od niedawna i mam wahania nastorjow) ale jak widze,ze nie tylko ja tak mysle,ze wy tez czegos takiego doswiadczylyscie,to wiem,ze nie jestem sama;)
oczywiscie ze nie jestes sama :)jak sie kogos kocha to nawet glupstwo denerwuje czy troszke boli
ja cierpię na chorobliwa zazdrośc o mojego bąbelka, ale jakoś sobie radzic z tym muszę, choć czasami ciężko i głupie rzeczy do głowy przychodzą. ale o tym mowa w innych wątkach dziewczyny i trochę odbiegamy od tematu.
wróce do meritum:
25 lat -dwóch partnerów
i nie potrafię zapomnieć o tym pierwszym, w tym sensie, że pewne rzeczy były dla mnie pierwsze z nim, a związek szybko się rozpadł. nie potrafię chyba odżałować pośpiechu ![]()
>1