Jeden telefon za dużo i się popsuło .Tydzien temu kosz róz a dziś nie chce ze mną rozmawiać .POMÓŻCIE nie wiem co myśleć ma jak mówi kol ale ona mu non stop proponuje spotkanie jestem rozdarta .On mówi że nie pisze do niej ale ja dzwoniąc ostatnio zauważyłam zakłopotanie w jego głosie powiedział że oddzwoni /ale ja po 2 minutach jeszcze raz zadzwoniłam odłaczył sie ,Potem zadzwonił z pretensiami że go sprawdzam/pszepraszrłam nic nie dało 3 dni nie chce rozmawiać ze mną i chce zostać na niedziele na delegacji .Czy ja coś złego zrobilam
Podobne tematy
miłosc
Napisz najpierw posta po polsku, bo nic się zrozumieć nie da z tej Twojej wypowiedzi.
Też nic nie rozumiem... ;/
Napisz lepiej jeszcze raz, na spokojnie, bo faktycznie ciężko to zrozumieć.
Po tym co przeczytałam mogę radzić tyko spokojną rozmowę, gdy Twój mąż wróci z delegacji. Wyjaśnijcie sobie wszystko.
6 2011-10-14 20:10:37 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-10-14 20:17:05)
Skoro zareagował agresją, to widocznie jednak ma cos na sumieniu. To pretekst by sie obrazić , wyjechać i mieć spokoj, cwaniak.
Nie czuj sie winna, on chce bys się tak czuła, czysta manipulacja.
Ale to co opisalaś, to jeden epizod z waszego zycia, to za malo by odpowiedzieć na pytanie zadane w temacie.
1/.nic nie wiadomo z tej wypowiedzi/posta,
jest mąż;
mąż wyjezdża ty siedzisz w domku i myślisz,
podejrzewasz coś,
mąż ma koleżankę(nachalną),
tobie sprzedaje teksty ,że to nic istotnego,
kiedy dzwonisz -zachowuje sie pretensjonalnie
hm??????????????
2/. w tytule piszesz:jak ratowac małżenstwo?,ok?
on daje kosz kwiatów(ot tak sobie?/ czy jako przeprosiny?),
kiedy dzwonisz on sie denerwuje-ale to ty jestes jego zoną?
dzwonisz i to jest problemem ,aby ci wyrzucić zaborczość,zazdrość
nie jest szczery?cos ukrywa?
jak długo trwają takie"przepychanki"?
czy zauwazyłaś coś niepokojącego wczesniej?
poczytaj raz jeszcze te wszystkie pytania.odpowiedz nam na nie, a my wowczas sie do tego odniesiemy;
ciezko bowiem cokolwiek tutaj dodać ,skoro nie zna sie szczegółów tematu;
pozdrawiam
Była spokojna rozmowa mam nadzieje że będzie dobrze udowodnił że do niej nie pisze,Ona cały czas pisze i dzwoni powiedżcie co jest z rozwódkami że wybierają żonatych a nie kawalerow przecież ranią żony czemu są tak wredne i wyrachowane jak ona.
Bo jeżeli ktoś jest rozwódką to ma około 30-40 lat, a w tym wieku nie ma porządnych kawalerów to biorą sie za żonatych.
Doczekamy się składnego posta od Ciebie, czy niekoniecznie?
Długo nic nie widziałam po prostu zaniedbałam nas spałam gdzie indziej bardzo rzadki seks ,Dopiero on mi powiedział że ma koleżanke to dało mi do myslenia i zmiany ,Po paru dniach co przewidywałam ona zaczela składac mu propozycje spotkania i seksu 'pokazał mi esemesa;Byłam zła pytałam co on na to mowi że nie spotka się z nią Ja zmieniłam wszystko dbam o siebie pare kilo schudłam ale boje sie że te esemesy podziałają jak reklama,ONA CAŁY CZAS PISZE boli mnie to mija trzeci tydzień.Przez to ostatnio była kłutnia on tłumaczy że nie pisze i udowodnił pokazał mi jej esemesy BŁAGA W NICH ABY JEJ NIE OLEWAŁ /Niewiem co mam robić jak zachować sie aby było dobrze KOCHAM GO I NIE CHCE GO STRACIĆ
Jeśli ona go BŁAGA to jest dla Ciebie małym zagrożeniem. Mężczyźni nie biegają za kobietami, które ich błagają o to by byli. Mężczyzn intryguje siła i niezależność, nie płaczliwe jęczenie "nie zostawiaj mnie", "potrzebuję cię".
Ty też nie błagaj, żeby został. Nie zatrzymasz go na siłę. Ale jeśli on Ci te smsy pokazał to znaczy, że nie chce odejść. On Ci daje sygnał "naprawmy nasze małżeństwo". Zamiast stawać na rzęsach i udowadniać mu jaką będziesz wspaniałą żoną - usiądź z nim i porozmawiajcie. Zapytaj, czego mu brakuje, jak widzi Wasze dalsze małżeństwo. Koniecznie też powiedz, czego oczekujesz od niego. Wina za rozpad związku zazwyczaj leży po obu stronach, nie może być tak, że od tej pory Ty będziesz koło niego skakać, a on będzie oceniał, czy skaczesz wystarczająco, żeby zrezygnować z romansu. A potem wspólnie podejmijcie decyzję, czy ratujecie Wasze małżeństwo czy dalej pozwalacie mu się rozkładać...