netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie wiem jak mam to interpretować?

26 odpowiedzi3 014 wyświetleńzałożony przez tbs, 12.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem jak mam to interpretować?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez tbs (2011-10-12 21:31:57)

Temat: Nie wiem jak mam to interpretować?

Hej, mam straszny problem nie wiem co robić i jak to rozumieć.

Przez kilka miesięcy zdradzałem swoją miłość, ona się o tym dowiedziała strasznie to przeżyła razem zamknęliśmy temat zdrady, to było 6 miesięcy temu. Po tym czasie starałem się zrobić wszystko żeby wynagrodzić to mojej ukochanej, nasz związek trwa już 8 lat, 5 miesięcy temu oświadczyłem się jej i naprawdę zmieniłem swoje zachowanie, zacząłem gotować sprzątać pomagać, nie spotykałem się totalnie z nikim i całe dnie spędzałem w domu z moją ukochaną. Fakt zdarzały się sytuacje kiedy przypomniały jej się że zdradzałem były straszne kłótnie zrywała oświadczyny mówiła że to koniec ale po 1 czy 2 dniach wszystko wracało do normy. 3 tygodnie temu wyjechała na praktyki na 4 dni do rodzinnego miasta, nie miałem z nią prawie w ogóle kontaktu bo ktoś ukradł jej telefon rozmawialiśmy wieczorami. Gdy wróciła była bardzo dziwna ja potrzebowałem ciepła i miłości ona siedziała w drugim pokoju słuchała muzyki, rozmowa jakoś się nie kleiła ja ciągle mówiłem że potrzebuje ciepła ona mówiła że jęczę i nie może tego znieść i chce zostać sama, znikałna codziennie na 3-4 godziny mówiąc że wychodzi do rosmana, lub pochodzić po galerii - wcześniej raczej prosiła żebym jechał z nią. Tak minęły dwa dni trzeciego wyjechała do miasta po drugiej stronie polski do swojego przyjaciela z którym się wychowała (geja) . Obiecała mi że będzie odbierać telefon wieczorem zadzwoniłem nie odebrała napisałem SMSa "Dzieki ze sie posluchalas jedna rzecz Cie poprosilem teraz jestem pewny w ktorym dokladnie miejscu masz mnie. Baw sie dobrze. I nie tlumacz sie nawet ze tel sie rozladowal i nie slyszalas jak dzwoni bo Ci dokladnie powiedzialem ze tak dyponuj bateria zeby sie nie rozladowala zebeym sie nie denerwowal i nie martwil. Jeszcze raz wielkie dzieki" Na co ona odpisala po 4 godzinach o 24: " Nie siej paniki jestem z Rafalem przeciez. Jak siedze ze znajomymi to przeciez nie bede jak glupek do Ciebie wydzwaniac jak tel sie laduje w drugim pokoju..... Wez sie poprostu uspokuj bo ostatnio przeginasz... dobranoc" to było w poniedziałem rano - obiecała przed wyjazdem że wroci we wtorek w nocy max w srode i od tego czasu się nie odzywała wydzwaniałem do niej nie odbierała telefonu zaczalem dzwonic po rodzinie zeby probowali sie z nia skontaktowac odezwala się w piątek wieczorem: " Jestem nadal u Rafała wiec nie siej paniki bo moja babcia odrazu do mnie wydzwania i musze sie tlumaczyc. Wszystkiego najlepszego z okazji chlopaka... jak przyjade to zabiore Cie do restauracji wink a narazie jestem jeszcze obrazona.
Wróciła w sobote o 23 jak zapytałem jakim pociagiem bo zadnego pociagu bezposredniego z tamtego miasta nie bylo ktory wracalby o 23 powiedziala ze do warszawy powiezli ja znajomi rafała a z warszawy wrocila pociagiem. Nie miala zadnych  biletow na pociag ani w jedna ani w druga strone co zawsze kolekcjonowała w torebce. Rafał ma 2 koty przejrzałem jej rzeczy w ktorych była na zadnym nie bylo ani jednego kociego wlosk to byla sobota. Cala niedziele sie uczyla ja naprawde bylem wycieczony psychicznie bo nie moglem spac jak jej nie bylo strasznie sie martwilem nie moglem jesc wyobraznia dzialala... Wychodzilem na rower i rzucilem ze bede sie wyprowadzal ona napisala smsa chwile pozniej " jak zwykle zrobilo sie dla Ciebie nie wygodnie to odchodzisz. Nie mam w takim razie na Ciebie ani czasu ani zdrowia" Potem wrocilem porozmawialismy chwile i bylo lepiej jakos sie uspokoilem. Potem byl poniedzialek posprzatalem w domu ugotowalem dla niej obiad ona jak wyszla o 7 rano wrocila o 19 z kolezanka z dwiema parami nowych butow z galerii posieidzaly z kolezanka do 21 potem jeszcze sie pouczyla i poszla spac, wtorek wygladal podobnie wrocila pozno z nowa torebka tym razem znow musiala byc nauka jak znow zrobilem obiad pranie itp totalnie bylem ignorowany sroda i w czwartek wkoncu porozmawialismy powiedzialem ze bardzo zle mnie traktuje ze strasznie dziwnie sie zachowuje i ze mi jest bardzo zle bo potrzebuje milosci zwlaszcza po tym ze jej tyle czasu nie bylo a ja sie tak strasznie martwilem. Ciagle bardzo dziwnie zachowywala sie z telefonem, nie zalozyla sobie haslo nie chciala pokazac co ma w tym telefonie, powiedziala ze nie bedzie karmic mojej paranoi jak postraszylem ja ze odejde jak mi nie pokaze powiedziala zebym robil co chce. Chwile pozniej wychodzilem na francuski wszedlem powiedziec ze wychodze a ona miala w rekach telefon bardzo sie przestraszyla , poklocilismy sie miedzy innymi o to wieczorem ona oznajmila ze w piatek z samego rana jedzie zalatwiac jakies sprawy do rodzinnego miasta obiecala ze wroci w sobote wieczorem. W piatek z rana popisalismy smski powiedzialem jej ze potrzebuje jej ciepla i milosci bo bardzo zle sie czuje ona powiedziala ze sie postara. Potem probowalem sie dodzwonic telefon byl wylaczony albo nie odbierala kolo 17 zadzwonila i powiedziala ze najpierw byla u babci potem idzie do siostry poprosilem zeby zadzwonila niedlugo nie odzywala sie do 22. Potem zadzwonila ja zaczalem robic jej wyrzuty ze totalnie nic nie robi dla mnie ze ja w domu odchodze od zmyslow i sie martwie a ona nie odbiera telefonu nie potrafi zadzwonic i mnie uspokoic, poprosilem zeby chociaz wrocila w sobote jak obiecala zebysmy mogli spedzic razem cala niedziele bo od poniedzialku znowu sie bedzie musiala uczyc calymi dniami, powiedziala ze nie wie czy sie wyrobi. Potem przyszla sobota znowu pare smsow z rana potem od godziny 13 nie odbierala telefonu napisala ze jest u mamy (nie rozmawiala z nia od roku) i tak nie moglem sie do niej dodzownic do 22 kiedy porozmawialismy i powiedziala mi przez telefon ze dluzej tak nie moze i musimy sie rozstac. Wrocila w niedziele o 17 chwile porozmawialismy powiedziala mi ze totalnie jej nie rozumiem ze jestem ograniczony ze myslala ze moze wybaczyc mi te zdrady ale dla niej jestem teraz innym czlowiekiem. Powiedzialem ze przeciez staram sie od 6 miesiecy i robie co moge zeby byla szczesliwa ona powiedziala ze ja to wszystko udaje. Zapytalem sie czy przez te ostatnie miesiace moglem zrobic cos lepiej powiedziala ze nic.
Cala noc nie moglem spac w poniedzialek rano jak wyszla na uczelnie przejrzałem torbe ktora brała do rodzinnych stron. Zobaczylem ze mimo ze bylo strasznie zimno wziela 2 krótkie spódnice jedna pare spodni stringi i pasujacy do tego stanik oraz nowe buty na wysokim obcasie + rajstopy czarne. Strasznie sie zaniepokoilem pomyslalem ze ostatnia deska ratunku to jej siostra one zawsze sobie duzo mowily wiec po nie przespanej nocy wsiadlem w samochod i pojechalem w ponad 300 km wycieczke zeby porozmawiac z siostra. Siostra powiedziala ze nie widziala sie z nia w weekend wogole. I takie zachowanie jest do niej nie podobne. Zadzwonilem do niej i powiedzialem zeby sie przyznala ze kogos ma ja jej to wybacze tak jak ona wybaczyla mi i bedziemy mogli byc szczesliwi, ona mnie wysmiala i powiedziala ze zdrady totalnie mnie zniszczyly i teraz wkolo widze jak ktos mnie zdradza. Plakalem prosilem blagalem zeby mnie nie zostawiala ona podjela juz decyzje i nie zamierzala jej zmienic jak zapytalem o spotkanie z siostra po chwili ciszy powiedziala ze byla caly czas u babci i ze kazala jej oklamywac mnie ze jej nie ma bo nie chciala ze mna rozmawiac.
Do dnia dzisiejszego minely 3 dni prosilem, blagalem schudlem przez te ostatnie 3 tygodnie z nerwow 6 kg, totalnie jestem w rozsypce a najgorzej zabija mnie nie pewnosc... Dlaczego? Czy ona sobie kogos znalazla czy moze naprawde z dnia na dzien 3 tygodnie temu doszla do wniosku ze juz mnie nie kocha i ze to nie ma sensu....

Blagam pomozcie bo najgorsza jest niepewnosc... Probowalem z nia rozmawiac ale aby zaczynamy ona od razu strasznie sie denerwuje i rozmowa nie ma sensu wiec przestalem probowac....

2

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?
tbs napisał/a:

(...)najgorzej zabija mnie nie pewnosc... Dlaczego? Czy ona sobie kogos znalazla czy moze naprawde z dnia na dzien 3 tygodnie temu doszla do wniosku ze juz mnie nie kocha i ze to nie ma sensu....

Blagam pomozcie bo najgorsza jest nie pewnosc... Probowalem z nia rozmawiac ale aby zaczynamy ona odrazu strasznie sie denerwuje i rozmowa nie ma sensu wiec przestalem probowac....

Niepewność dotyczy jej ewentualnej zdrady?

Czyż nie jest Ci wszystko jedno, z jakiego powodu nie chce już z Tobą być?

Łatwiej Ci będzie, gdy będziesz wiedział o tym, że ona Cię zdradziła?

Czy może masz jeszcze nadzieję, że dziewczyna nie wie, co mówi?

3 Ostatnio edytowany przez tbs (2011-10-12 21:45:07)

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Ja z nią chcę być z całej siły, bo kocham ją i wierzę tylko w jedną miłość znamy się od naprawdę dzieciaka  całe życie spędziliśmy razem i nie wyobrażam sobie reszty życia bez niej... Chcę znać prawdę, jeśli będę znał cała prawdę przynajmniej będzie to dla mnie jakiś "closure" zakończenie czyli ubogi język polski nie ma  ładnego słowa więc przepraszam za angielskie.
Nadzieja umiera ostatnia...

4

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

kiedy ją zdradzałeś to też ją kochałeś z całej siły?
Nie potrafi ci wybaczyć tej zdrady..
a teraz robi wszystko żeby cię ukarać..

5

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Hmm jej zachowanie jest bardzo dziwne moim zdaniem jeżeli ona nic ci nie chce mówić, olewa cię ,twierdzi że powinniście się rozstać to może jednak to jest jakieś rozwiązanie... no bo widzisz jak Ty się męczysz i najwidoczniej ona też to przez takie coś się wykończysz... Postaraj się to wyjasnić z nią albo po prostu się rozstańcie bo ten związek moim zdaniem jest bez przyszłości tzn no nie do końca ale jeżeli ona nie zmieni swojego zachowania to prędzej czy później i tak się rozstaniecie ale wtedy Ty już bd na maxa wykończony tym wszystkim i fizycznie i psychicznie... więc zastanów się bardzo dobrze nad tym czy warto wg ratować ten związek (?) czy nie szkoda ci zdrowia na nią skoro ona ma do cb taki lekceważący stosunek pomimo tego że się starasz, martwisz...
Życzę powodzenia :*

6 Ostatnio edytowany przez tbs (2011-10-12 21:55:20)

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?
madzia0311 napisał/a:

kiedy ją zdradzałeś to też ją kochałeś z całej siły?
Nie potrafi ci wybaczyć tej zdrady..
a teraz robi wszystko żeby cię ukarać..

W lipcu zakończyła nasz związek, ja wtedy rozmawiałem z taką dziewczyną w sumie żaliłem się na to jak mi jest źle w tym związku ona ze mną zerwała kilka dni poźniej przespałem sie z tą dziewczyną, potem była następna 4 miesiące poźniej zaczeła do mnie pisać że nie potrafi żyć bezemnie, ja byłem w trzy miesięcznym związku z tą drugą kobietą, starałem się zakończyć ten zwiazek ale nie wyszło ciągneło się to od grudnia do konca kwietnia nie potrafiłem tego zakończyć - pierwszy raz mieszkałem sam, poczułem się super pewnie i wyłączyłem myślenie w moim życiu domu i sercu był totalny bałagan ale wiedziałem jedno nie chce stracić tej którą kocham od dziecka bo wszystkie inne to tylko namiastki, tej jedynej. Dlatego razem wszystko zakończyliśmy wróciliśmy do mieszkania razem i horror się skończył.

7

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Dziewczyna:
- twierdzi, że nie chce już być i żyć z Tobą
- wychodzi na całe dnie z domu
- oszukuje Cię
- ignoruje Cię
- nie szanuje Ciebie i Twoich uczuć
- lekceważy Cię.
Czego potrzebujesz jeszcze, by się przekonać, że ona Cię już nie kocha? Przyprowadzenia kochanka?


Ty:
- przeszukujesz jej rzeczy
- sprawdzasz jej prawdomówność
- płaszczysz się przed nią
- nadskakujesz jej.
Do czego jeszcze się posuniesz? Jak bardzo chcesz się jeszcze poniżyć? Gdzie Twoja godność i Twój honor?

8

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?
tbs napisał/a:
madzia0311 napisał/a:

kiedy ją zdradzałeś to też ją kochałeś z całej siły?
Nie potrafi ci wybaczyć tej zdrady..
a teraz robi wszystko żeby cię ukarać..

W lipcu zakończyła nasz związek, ja wtedy rozmawiałem z taką dziewczyną w sumie żaliłem się na to jak mi jest źle w tym związku ona ze mną zerwała kilka dni poźniej przespałem sie z tą dziewczyną, potem była następna 4 miesiące poźniej zaczeła do mnie pisać że nie potrafi żyć bezemnie, ja byłem w trzy miesięcznym związku z tą drugą kobietą, starałem się zakończyć ten zwiazek ale nie wyszło ciągneło się to od grudnia do konca kwietnia nie potrafiłem tego zakończyć - pierwszy raz mieszkałem sam, poczułem się super pewnie i wyłączyłem myślenie w moim życiu domu i sercu był totalny bałagan ale wiedziałem jedno nie chce stracić tej którą kocham od dziecka bo wszystkie inne to tylko namiastki, tej jedynej. Dlatego razem wszystko zakończyliśmy wróciliśmy do mieszkania razem i horror się skończył.

czyli idąc do łóżka  nie byłeś z nia...
przez 3 mies byłeś w innym związku..
biorąc to pod uwagę panna najzwyczajniej w świecie chce abyś się przed nią płaszczył,byc może sprawdza granice do której może się posunąć.
wychodzę z ( byc może głupiego założenia)ze lepiej jest cierpiec będąc samemu niż cierpieć będąc w związku z osobą,która cię nie kocha itd

9

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?
madzia0311 napisał/a:
tbs napisał/a:
madzia0311 napisał/a:

kiedy ją zdradzałeś to też ją kochałeś z całej siły?
Nie potrafi ci wybaczyć tej zdrady..
a teraz robi wszystko żeby cię ukarać..

W lipcu zakończyła nasz związek, ja wtedy rozmawiałem z taką dziewczyną w sumie żaliłem się na to jak mi jest źle w tym związku ona ze mną zerwała kilka dni poźniej przespałem sie z tą dziewczyną, potem była następna 4 miesiące poźniej zaczeła do mnie pisać że nie potrafi żyć bezemnie, ja byłem w trzy miesięcznym związku z tą drugą kobietą, starałem się zakończyć ten zwiazek ale nie wyszło ciągneło się to od grudnia do konca kwietnia nie potrafiłem tego zakończyć - pierwszy raz mieszkałem sam, poczułem się super pewnie i wyłączyłem myślenie w moim życiu domu i sercu był totalny bałagan ale wiedziałem jedno nie chce stracić tej którą kocham od dziecka bo wszystkie inne to tylko namiastki, tej jedynej. Dlatego razem wszystko zakończyliśmy wróciliśmy do mieszkania razem i horror się skończył.

czyli idąc do łóżka  nie byłeś z nia...
przez 3 mies byłeś w innym związku..
biorąc to pod uwagę panna najzwyczajniej w świecie chce abyś się przed nią płaszczył,byc może sprawdza granice do której może się posunąć.
wychodzę z ( byc może głupiego założenia)ze lepiej jest cierpiec będąc samemu niż cierpieć będąc w związku z osobą,która cię nie kocha itd

Tak ale jak potem do niej wróciłem nie zakończyłem ani jednego ani drugiego związku. Zdradzałem z jedną drugą namawialem zeby znalazla sobie kogos innego, prowalem zerwac ale jedna i druga wpadala w histerie i nie mialem serca. To był ból na który byłem wystawiony bezposrednio nie myslalem o bolu który zadawalem ukochanej.

10

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

czyli przysłowiowo ciągnąłeś 2 sroki za jeden ogon..
odpuść sobie "ten wasz związek" oparty przede wszystkim na braku zaufania..i budowany na kłamstwach,bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.

11

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Oj, jakiś Ty bidniutki!

Rozdarty miedzy dwie kobiety. I na którą się zdecydować? To prawdziwy dylemat.

Wyrazy współczucia. Za kręgosłup moralny. Musi boleć.

12

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

To było 6 miesięcy temu, kto jest najwazniejszy nigdy nie podlegalo dyskusji, ale doceniam lincz bo nalezy mi sie zadnej wymowki na skurwysynstwo ktore zrobilem.

13

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Chyba bardziej jest Ci żal tego czasu jaki ze sobą spędziliście niż samego związku... znacie się jak łyse konie, od dziecka...
Najbardziej bolą wspomnienia oraz plany jakie wobec niej miałeś... boisz się po tylu latach to wszystko rzucić... zwłaszcza że w ostatnim czasie tyle wysiłku i pracy kosztował Cię ten związek...

Nie daj sobą pomiatać... jeśli będziesz błagał i prosił ją o powrót tylko się zbłaźnisz i z czasem będziesz tego żałował....
Ona chce się z Tobą rozstać... widać, że nie znaczysz dla niej już tak wiele jak kiedyś... każde Twoje żale będzie odbierać źle...będzie ją to drażnić... i jeszcze bardziej będzie się od Ciebie oddalać.
musisz być mężczyzną!!! daj jej zatęsknić... przez ostatnie pół roku byłeś na każde jej zawołanie, robiłeś niemal wszystko żeby było dla niej jak najlepiej... podejrzane? ona pewnie tak uważała...
Może znudziłeś się jej taki... może czuła się jak w złotej klatce?
Daj jej czas... zaintryguj ją jakoś... daj jej możliwość zatęsknienia za Tobą...
Faceci przeważnie mają proste, logiczne, strategiczne myślenie...chłopie obmyśl sobie jakiś plan działania  a nie walisz na oślep bez żadnego zastanowienia... nie proś, nie błagaj... słowa nic nie znaczą... TYLKO CZYNY!!

14

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Lincz? Chyba żartujesz.

15

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Odebrałem to jako sarkazm, bo tylko brak kręgosłupa moralnego doprowadził do sytuacji gdzie zdradzam.

16

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Dziewczyna powiedziala ci ze nie potrafi wybaczyc zdrad. Pewnie starala sie, ale nie dalo rady, to w niej siedzi i chyba nie wylezie. Rozumiem jeszcze jakbyś ten drugi związek zakonczyl gdy ona stwierdzila ze chce wrocic do ciebie, ale ty niee, po co jedna jak mozna miec dwie? To teraz nie masz zadnej.

17

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Wiesz co, wydaję mi się, że Wasz związek to chyba taki trochę na siłę.
Nigdy nie twierdziłam, że związek tworzony od maleńkości nie może się udać, bo może, ale możliwe, że w Waszym przypadku jest to związek oparty nie na prawdziwym uczuciu, lecz na jakimś przyzwyczajeniu, w końcu tyle lat razem i od najmłodszych lat, to pewnie boicie się zmian itp.
No, ale może się mylę.

Jaki był powód, że wcześniej rozstała się z Tobą? To było coś poważnego?
Bo nawet jak teraz do siebie wrócicie, to ja nie widzę, by były duże szanse na reaktywację, coś chyba minęło, tylko ciężko przyjąć to do wiadomości, ciężko się z tym pogodzić.

Ty jak widzisz kilka miesięcy byłeś z inną dziewczyną, wtedy nie chciałeś wracać do Niej. To chyba jednak Ona nie jest aż taka wspaniała? Nie chodzi tylko o to, że spędziłeś noc z inną, ale byłeś z inną, więc chyba nie było tak źle, a wróciłeś do byłej właśnie może z przyzwyczajenia?
Może właśnie zaczęłeś zmiany, lecz mimo wszystko boisz się ich?

Nie wiem może to jak kulą w płot, ale takie odnoszę wrażenie.

Jeżeli jednak jesteś pewny, że znów chcesz być z EX, to na pewno jest wiele do zmian. Przede wszystkim skończ Ją non stop podejrzewać o zdradę, rozmawiaj z Nią normalnie, a nie tak jak teraz.

Ale Ona chyba już wybrała. Nie potrafi już z Tobą być i wybaczyć tego co było. Może kiedyś uznasz, że to była dobra decyzja i dobrze, że nie jesteście razem?
Potrzeba Wam dystansu.

18

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

dla mnie powinieneś odejść, może zastęskni, może też stwierdzi że Cię kocha ponad życie..a może nie. jednak widzę, że w tej chwili jesteś na przegranej pozycji, niestety.

19 Ostatnio edytowany przez kombinera (2011-10-13 09:08:12)

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Dla mnie to oczywiste. Gdy wróciliście do siebie, ona świadoma już wtedy , ze ją zdradzałeś postanowiła Ci wybaczyć. Przez chwilę wróciła pamięcią do tego co było i może za tym zatęskniła. No ale, że zdrady się nigdy niezapomina, doszła do wniosku, że nie da rady.... Niestety dla niej samej zgodziła się 6 m-cy temu do Ciebie wrócić i teraz jedynym sposobem w jaki potrafi wysyłac Ci jasne sygnały, że popełniła błąd jest jej zachowanie, o którym piszesz.

Z drugiej strony jakim paranoikiem musisz być. I ona to widzi, czuje i założę się, ze wkurza ją to. Tbs czy Ty prowadziłeś codzienne notatki z przebiegu jej dnia??? A tekst o braku kocich kłaków na jej ubraniach, jako dowód .... porażka. I jak ona ma Cię szanować, kiedy sam siebie nie szanujesz.

20

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

tbs,
Rozpaczliwie starasz sie utrzymac przy sobie kobiete , ktora tego nie chce.
Rozpaczliwie szukasz powodow, zeby WAS jeszcze scalic.

...ale WAS juz chyba nie ma.

Jestes bardzo rozemocjonowany( moge Cie doskonale zrozumiec ) i nie widzisz moze tego.

21

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Ja uważam, że zdrady się nie wybacza... więc nie rozumiem co ona tak długo z Tobą robiła jak już wiedziała, że ją zdradziłeś.

Jakby mój mąż mnie zdradził i bym się o tym dowiedziała to momentalnie zażądałabym rozwodu!!

22

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Mam dla ciebie radę (nie wiem czy dobrą??) odpuśc trochę choć wiem że w chwili obecnej miotany emocjami nie będzie to łatwe - ale pozwól jej odetchnąć , pobyć bez ciebie i twoich telefonów, sam też zajmij się codziennymi sprawami. Po jakimś czasie zadzwoń i poproś nie o to żeby wróciła , ale o rozmowę , myślę że wtedy bardziej bez emocji będziecie mogli porozmawiać i ostatecznie ustalić co z wami dalej będzie, będziecie mogli spokojniej porozmawiać o swoich uczuciach. Bo wiesz 6 miesięcy po zdradzie jej takie zachowanie światczy że ona próbowała zapomnieć, wybaczyć, żyć dalej ale nie potrafiła i może jak pobędzie bez ciebie to wtedy bez emocji podejmie decyzję co dalej. Tobie też potrzeba czasu bo piszesz starałem się a ona odeszła - czujesz się rozgoryczony ale niestety twoje starania cały czas przysłaniały jej myśli o tym że zdradziłeś - potrzeba czasu i rozumu bo nic na siłę nie wymusisz a emocje to zły doradca.

23

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Z pewnościa Twoja zdrada w niej siedzi, ja, jako kobieta, powiem szczerze, że zapomniałabym, ale nie wybaczyła. Nigdy nie pozbylabym sie z glowy tej myśli, że mój facet był z inna, dlatego mozliwe, ze zachowuje sie teraz, to jak napisałes.
Gołym okiem widac, że ma Cie gdzieś.
Proponuje 2 wyjścia. Zacznij ja traktowac tak, jak ona Ciebie. To byłaby terapia wstrząsowa. Tez zacznij wychodzić z kolegami, przestan sprzątac i zachowywac sie jak pomoc domowa, kiedy ona ma to gdzieś i w ogole nie docenia Twoich starań. Nie wypytuj gdzie była, co robiła, nie przeszukuj jej rzeczy. Nie znaczy to, że masz traktowac ja jak wroga. Badz mily, ale zachowuj sie tak jak ona.
może to w jakiś sposób na nia wpłynie.
Drugie wyjście, to zakonczyc ten zwiazek, zanim wyniszczy Cie psychicznie.

24

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

A ja tak czytam te odpowiedzi i zaczynam się zastanawiać o co chodzi. Zgłupiałam. Facet zdradził. Przez pół roku czy iles tam ciągnął 2 sroki za ogon, jego zdradzona połówka się najwyraźniej JEDNAK NIEmoże odnaleźć w nowej sytauacji a tu wiekszość faceta pociesza? Kurcze - czytałam kilka postów, gdzie wypowiadały się byłe/bądź aktualne kochanki i na nich suchej nitki nikt nie zostawiał. A tu prosze - facet zdradził i oczekuje wsparcia. Nierozumiem.........

25

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?

Zdrady się nie zapomina. Twojej kobiecie pewnie wydawało się, że umie wybaczyć, zapomnieć i żyć normalnie. Przekonała się, że nie umie i postanowiła Ci odpłacić pięknym za nadobne. Za swoje czyny się płaci. To Twoja cena. Zapłać i żyj dalej nie angażując się więcej w tak drogie inwestycje.

26

Odp: Nie wiem jak mam to interpretować?
tbs napisał/a:

Odebrałem to jako sarkazm, bo tylko brak kręgosłupa moralnego doprowadził do sytuacji gdzie zdradzam.

Udanej odbudowy lub budowy kręgosłupa.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem jak mam to interpretować?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026