netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

kocham i nienawidze

19 odpowiedzi6 006 wyświetleńzałożony przez Rozyczka78, 12.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham i nienawidze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: kocham i nienawidze

Zastanawialam sie dlugo czy mam tu pisac i czy mi to cos pomoze ale pomyslalam co mi zaszkodzi.Jestem mezatka od 9lat ale z mezem jestesmy juz ze soba 13 i nawet nie wiem o czym zaczac pisac bo od poczatku naszego chodzenia bylo zle nie szanowal mnie zawsze najwazniejsi byli koledzy i picia piwa z nimi do bialego rana a mimo to chcialam  za niego wyjsc.Jak zaszlam w ciazy z pierwszym dzieckiem to nie dbal o mnie wcale wrecz zawsze nasmiewal sie ze mam na cos chec albo ze moge zle sie czuc ja zamiast przytyc to schudlam w ciazy na poczatku a jak urodzilam to w niczym mi nie pomagal i ciagle go nie bylo w domu po pracy szedl z kolegami na piwo i wracal o 1w nocy pijany...a ja tego nie widzialalm jakim jest czlowiekiem bo chora milosc tak go kochalam.Teras mamy trojke dzieci i dowiedzilam sie ze prawdopodobnie mnie zdradzil ale nie moge mu tego udowodnic..a on sie wypiera ze ma czyste sumienie .kiedys wrocil tez do do domu pijany i mowil ze byl na dziwkach i jak bylo mu dobrze i ze musi isc sie umyc..bo wiecie czemu potem polozyl sie obok mnie na lozku i ruszal swoim tylkiem jak mu dobrze bylo ...nie moge tego zapomniec...nie moge z nim nigdzie na impreze wyjsc bo albo mam za dobry humor albo jestem za smutna i zaczyna sie klutnia i wracamy oddzielnie.ostatnio za to ze zatanczyc poszlam sama rozbieral sie sciagal koszule dla innych dziewczyn na moich oczach ..bardzo plakalam bo nic mu nie zrobilam.Potem zaluje ale ja nie zapominam ..duzo on pije i czesto prubowal sobie cos zrobic ostatnio sie wieszal sie jak byl pijany i zadzwonil do mnie ze musi to zrobic prosilam by wrocil do domu i porozmawiamy ale on powiedzial ze jest za pozno bo ma juz linke na szyi i tylko uslyszlam w telefonie hrrryyy jak by sie powiesiel.Ja z przerazenia rzucilam telefon i zaczelam plakac i trzeslam sie a ze bylo to pozno 1w nocy i nie mialam z kim dzieci zostawic zadzwonilam po znajomego by pojechal i sprawdzil i przez pol godziny nie odbieral telefonui na sczescie tylko to bylo  zastraszanie mnie bo nic nie zrobil.Co tydzien obiecuje ze to bylo ostatnie piwo i ze sie zmieni ze nie wyobraza sobie zycia bezemnie ale ja juz mu wszystko wybaczam 13lat ile jeszcze moge?nie czuje sie juz przynim kobieta tylko matka dzieci ..uderzyl tez mnie kiedys nawet w ciazy musialam uciekac z domu bo wpadl w szal ..przez swoje picie juz dwa razy zabrali mu prawojazdy bo po pijaku wsiadal za kierownice i tez zastraszal ze chce sie zabic...teras zastanawiam sie czy ja znowu mam mu dac szanse choc juz niby niechce ale mi zal jego glupoty ale z drugiej strony mysle sobie ze tez mam prawo byc szczesliwa.czy powinnam dac mu zow szanse?

2

Odp: kocham i nienawidze

czy powinnaś dać mu szanse ?!
OSZALAŁAŚ ?! Dziewczyno ty już dawno powinnaś się z nim rozstać Opamiętaj się jak długo można żyć w takich katorgach ?!
Jedyne co mogę ci doradzić to musisz jak najszybciej się z nim rozstać dla dobra Twojego i dzieci, bo za przeproszeniem taki gnojek nie zasługuje na Ciebie, on nie zasługuje nawet na najgorszą kobietę świata.
I mam nadzieje że weźmiesz sobie moją radę do serca.
Pozdrawiam smile

3

Odp: kocham i nienawidze

Od kiedy tylko zaczęłaś z nim chodzić, było źle. Ale wyszłaś za niego za mąż i zdecydowałaś się na troje (!) dzieci. Brak mi słów. I jakoś wcale mi Ciebie nie żal.

4

Odp: kocham i nienawidze
BabaOsiadła napisał/a:

I jakoś wcale mi Ciebie nie żal.

Ehhh chyba tym tekstem nie bardzo pocieszasz autorkę postu sad wiem że możesz pisać co chcesz ale ona po prostu go kocha a że to zatruta miłość to już inna bajka

5

Odp: kocham i nienawidze

T a k.
D a j    m u   s z a n s ę.   D a j     m u    s z a n s ę    n a     ko l e j n e:
- poniżanie Cię
- zdrady
- lekceważenie Cię
- okazywanie braku szacunku
- zastraszanie
- bicie
- picie.
Bo to wszystko, co przeszłaś, to mało. Daj mu szansę na dalsze okazywanie swej "miłości".

6

Odp: kocham i nienawidze
majka88 napisał/a:

Ehhh chyba tym tekstem nie bardzo pocieszasz autorkę postu sad wiem że możesz pisać co chcesz ale ona po prostu go kocha a że to zatruta miłość to już inna bajka

A Tutaj chodzi o pocieszanie, czy o pomoc? Bo to zupełnie coś innego.

7

Odp: kocham i nienawidze

Skoro widziałaś ze bylo zle - po co bralaś z nim ślub? Teraz możesz tylko odejść i wychowywac trojke dzieciakow sama (bo to koszmar, a nie miłość), a Ty zyjesz z chorym czlowiekiem. Pomysl - co widzą dzieci - pijanego i awanturujacego sie ojca, ponizajacego zone.
I uwierz mi, dzieci to rozumieja. Mnie Ciebie zal nie jest, tylko i wylacznie dzieci.

8

Odp: kocham i nienawidze
majka88 napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

I jakoś wcale mi Ciebie nie żal.

Ehhh chyba tym tekstem nie bardzo pocieszasz autorkę postu sad wiem że możesz pisać co chcesz ale ona po prostu go kocha a że to zatruta miłość to już inna bajka

Ale to nie chodzi o to, co ja mogę pisać, a czego nie. Rozumiem toksyczne związki, rozumiem przemoc, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że są kobiety, które (z różnych powodów) to lubią, ale nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem świadomego decydowania się na potomstwo w tego typu związkach. Chyba wiadomo, jak ogromny wpływ na dalsze życie ma szczęśliwe, bezpieczne dzieciństwo. A autorka powołała na świat TRZY przyszłe kaleki emocjonalne.

9

Odp: kocham i nienawidze

Jejku jaką szanse?:(
wiej od niego...od samego początku Cię niszczy..
ja myślę,że ty go nie kochasz-po prostu się boisz ( co jest zrozumiałe jak dla mnie)
Ile szans chcesz mu jeszcze dać? przez 13 lat dostał ich wystarczająco dużo..
Nie wykorzystał ani jednej..
Niszczy Cię psychicznie,fizycznie..uderzył jak byłaś w ciąży..
Ciągle obiecuje- i co z tego? skoro jego słowo jest g**** warte.
Ratuj siebie póki jeszcze możesz..
bo masz prawo do szczęścia z dale od niego. W takich sytuacjach najbardziej żal mi dzieci ( bo to się na nich odbije) zapamiętaj tatusia wiecznie pijanego,awanturującego się,bijącego..
walcz o siebie dla siebie.

10

Odp: kocham i nienawidze

Różyczko, Twoje życie z łotrem, którego masz za męża to pasmo krzywd. Ty, jako dorosła osoba możesz życ jak chcesz, możesz dawać szanse potworowi w nieskończoność i eksperymentować ze swoim zdrowiem psychicznym. Ale masz trókę dzieci!!!!! Od Ciebie zależy jaką będą miały przyszłość. Dzieci uczą się od swoich rodziców ról życiowych. Tego, co to znaczy być mężem,, co to znaczy być żoną. Czy chcesz by Twój syn miał taki wzór przed oczami? Chcesz by Twoja córka patrzyła jak ojciec upokarza jej matkę? Chcesz by córka nauczyła się, że rolą kobiety jest znosic w pokorze wszystkie świństwa mężczyzny, który jest jej mężem? Jeśli nie chcesz tego, to wreszcie podejmij decyzję. Przestań dawać szanse mężowi, bo i tak ich nie wykorzystuje. Przez te 13 lat pokazałaś mu, że nie musi się z Toba liczyć, że zawsze wybaczasz. Daj szansę wreszcie swoim dzieciom i sobie samej. Twoje dzieci zależą od Ciebie. Ich przyszłość zależy od Ciebie. Ich zdolność do wchodzenia w przyszłości w zdrowe związki zależy od Ciebie! To jest o wiele ważniejsze wyzwanie niz Twoje rozterki i żal nad głupotą męża. Masz wychować dzieci na porządnych i szczęśliwych ludzi. Masz je chronić przed złymi wpływami. Masz im zapewnić spokojne dzieciństwo i uwolnić je od potwora, który wprowadza w ich życie chaos, lęk i niepewność.
Pomyśl o tym. Na chwile oderwij się od rozpamiętywania SWOJEJ sytuacji, pomyśl o tych, którzy zależą od Ciebie, którym TY urządzasz życie, którzy nie mają NIC do powiedzenia, bo.....są dziećmi.

11

Odp: kocham i nienawidze

Marena7 - popieram. Dzieci są najważniejsze !!!! Przestań być egoistką i mysleć o swoim bólu, cierpieniu - rozterkach. Przestań !!! Otwórz oczy i popatrz  jak Twoje dzieci w tej sytuacji się czują. NIe wiem w jakim są wieku ale podejrzewam, że teraz kształtuje się ich światopogląd. Chesz wychować emocjonalne kaleki albo patologiczne jednostki???? Niesądzę. A gdzie jest Twoja rodzina? Masz jakąś? Mama, rodzeństwo, przyjaciółka??

12 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-10-13 09:30:36)

Odp: kocham i nienawidze

ja nie jestem w sprawach małżenskich do przodu , ale to co on Ci robił to jest złe . Powinnaś już dawno go rzucić ! Nie dawaj mu szansy  ! Zrób to dla siebie i dla dzieci .  I to jak najszybciej.

13

Odp: kocham i nienawidze

Uciekaj!!Ja wytrzymalam 5 lat..I wiesz co jest najgorsze,ze nawet po 3 latach,po rozstaniu moje dzieci niepamietaja TATY..tylko pamietaja jak TaTA bil mame i na mia krzyczal.Ja sie pozbieralam,ale one niestety nie!!

14

Odp: kocham i nienawidze

Nastepnym razem jak zadzwoni, ze sie wiesza to zanim uslyszysz hrryyy w telefonie powiedz, zeby chwilke zaczekal to podjedziesz do niego, bo masz akurat w zanadrzu taka porzadna, wytrzymala na wszystko linke i teraz juz na pewno sie uda.

15

Odp: kocham i nienawidze

Różyczka-zastanow sie głeboko jaki cel jest tego postu?

1/. szukasz wsparcia na te następne 13 lat
2/. chccesz uslyszeć ,ucikaj!
3/. chcesz usłyszeć:poczekaj wszystko sie ułoży!

ad.1 bzdura!nic sie nie zmieni i nikt  cie nie pogłaszcze po głowie.jesli ow lotr  tak  cie  traktuej i wyniszzca psychicznie ,ty swoje  negatywne emocje nawet nieswiadomie ,przekazujesz dzieciaczko.czy warto? one tego nie chciały, nie chcą i toksycznie zyć nie mogą.pomyśl już nie o swojej bytności ale o nich...

ad.2 tak ,uciekaj i to szybko

ad.3 nie  nie warto czekać,bo on sie nie zmieni.korzystając z twojego przywiązania ,manipuluje Tobą i wie za jaki i kiedy  sznureczek pociągnąć aby cie zabolało i żebyś wiedziała :"jak równo chodzic";

"Bez emocji

Fala
Delikatna jak motyl
Niebezpieczna jak przepaść
Ale zawsze taka sama

Chciałabym być jak fala?

Bezsilna
Z kamienną twarzą krocząc przez świat
Zapomniałam, że gotuje się we mnie
Od zaniedbanych emocji

Chciałabym przestać...

Przestać udowadniać, że nic mnie nie zniszczy
Pokazać, że czuję
Uśmiechnąć się lub zacząć płakać


Nie potrafię...
zniszczyłam się SAMA
Już nie wiem co to płacz i śmiech."

a to nie jest przypadkiem o Tobie?

pozdrawiam

16

Odp: kocham i nienawidze

Dziekuje wszystkim za prawde jaka mi piszecie krytyczna ale prawdziwa i tego mi chyba bylo trzeba by ktos obcy z zewnatrz spojzal na to co ja wyprawiam ze swoim zyciem.to prawda co wszyscy pisza ale nie prawda jst ze chce zle dla moich dzieci bo one sa najwazniejsze dla mnie tylko nie potrafilam spojzec na to z drugiej strony ze daje im zly przyklad bycia w takiej rodzinie...jak przeczytalam te wszystkie posty to dlugo plakalam bo prawda boli...ale dziekuje.Wczoraj poszlam nawet do psychologa to byl tez cieszki krok ale duzo mi to dalo i wiem ze musze byc konsekwentna i dziekuje za takie opinie od was bo teras wiem ze zmarnowalam tyle lat dzieciom i mam duze wyzuty sumienia ale tez obiecalam ze zmienie to wszystko dla nich i dla siebie zeby mogly rano wstawac z usmiechem na twarzy..dziekuje

17

Odp: kocham i nienawidze

Proponuję, byś przestała używać słowa "muszę", bo ono jest kłamliwe. Stawia Ciebie w sytuacji bez wyjścia, odbiera wolną wolę.
Zamień je na słowo "decyduję się". Niby drobiazg, ale dodaje siły i własnej sprawczości.


I wyrzuć te duże (i jakiekolwiek) wyrzuty sumienia. One nikomu nie są potrzebne. Są natomiast doskonałym pretekstem do kiepskiego zajmowania się sobą. To znowu odbiera energię.


Powodzenia.

18

Odp: kocham i nienawidze

trzymam kciuki-skoro  tak szybko sie  zdecydowałaś to jest to  dowod twojej zyciowej dojrzałości;

nie poddawaj sie w  decydowaniu o własnej przyszłości i przyszłości twoich dzieciaczków:);

pamietaj jednak nie ulegaj kolejnym manipulacjom męża;bedzie to zapewne dluuuuuuuuuuga
przeprawa przez mękę zanim osiągniesz sukces-ale warto!

chociażby dla uśmiechnietych twarzy dzieci o poranku

19

Odp: kocham i nienawidze

Różyczko, jasne że kochasz dzieci i chcesz dla nich jak najlepiej. Tylko, że w takim emocjonanym galimatiasie często się zdarza, że tracimy z pola widzenia priorytety.
Wierzę w Ciebie i trzymam mocno za Ciebie kciuki, powodzenia!

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham i nienawidze

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026