Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Cześć Wam, przeszperałam forum i znalazłam wątki o kompleksach kobiet, że biust nie taki, że waga nie taka... itd. U mnie też waga jest za duża ;P ale nie o tym chcę pisać. Mój facet (33 lata) miał kiedyś wypadek motocyklowy - z winy pijanego kierowcy samochodu. Na całe szczęście mój S. przeżył, był 17 dni w śpiączce, a kiedy sie wybudził i trochę wykaraskał to lekarze powiedzieli mu że raczej nie będzie chodził, może się poddać operacji ale dają mu 50% szans że operacja coś da. A jeśli się nie podda operacji to za 3 miesiące, góra pół roku przestanie chodzić. Facet się załamał, ale znaleźliśmy klinikę w Niemczech - tam lekarze dali mu 80% szans na powodzenie. Przeszedł pomyślnie operację kręgosłupa i biodra. Dziś już dawno zapomnieliśmy o tych smutnych i trudnych dla nas wydarzeniach... Albo raczej ja zapomniałam. Żyjemy dalej. Problem w tym że S. nie chce słyszeć o urlopie nad morzem (a jesli jedziemy to jest to czynny wypoczynek, zwiedzamy, objadamy się w barach, żeby tylko omijac plażę szerokim łukiem), nie ma mowy żeby poszedł na basen, w najgorętsze dni chodził w długich spodniach, czasem udało mi się go namówić na takie które lekko odkrywają kolana. Ma bliznę od biodra do kolana, i drugą przez całe plecy. Nie wiem, czy problem tkwi w nim, czy w plażowiczach sad Raz jeden jedyny w tym roku w Ustce udało mi się go namówić na chwilę byczenia sie na plaży. Przegadałam go, że przecież jest mój, mi sie ma podobać a nie innym babkom (chociaż wiem że to lubi), użyłam jeszcze jednego baardzo gorącego argumentu ale to dla czytelniczek powyżej 18 lat. W każdym razie wyszedł w szortach na plażę, widziałam wzrok ludzi wokół, jak jakaś sensacja normalnie.. Sama się kiepsko czułam pod ostrzałem tylu spojrzeń hmm S. bawił się z moim synkiem, udawał że jest wszystko ok, ale też widziałam że czuje się niezręcznie sad Nie wytrzymał kiedy jakieś dziecko powiedziało "mamo zobacz jaki ładny pan ale ma okropne ślady, chodźmy bo się zarażę". W ten sposób skończył się nasz pobyt na plaży.. Dodam, że S. jest wysokim, szczupłym i przystojnym facetem, kiedy jest ubrany jest towarzyski, sympatyczny, łatwo nawiązuje kontakty (może nawet zbyt łatwo zwłaszcza z dziewczynami), jest bardzo lubiany. Widzę, że podoba się kobietom. Skąd u niego taka blokada? sad Proponowałam mu psychologa, jakąs terapię, ale mnie wyśmiał sad Próbowałam mówić, że są np. ludzie którzy nie mają nogi i nie wstydzą się siebie. A on nogę ma, tyle że z blizną, ale chodzi, i to jest chyba najważniejsze. Probowałam przekonać że blizny są bardzo męskie, wiem, że nie pooperacyjne, ale musiałam trochę podkolorować swój argument wink.  Mamy udane życie, jesteśmy szczęsliwi, tylko ta jedna rzecz nie daje mi spać. Pomożcie mi dziewczyny. Bo nie wiem do końca czy ten problem tkwi w moim facecie, czy może raczej w społeczeństwie... że wszyscy musimy być piękni jak z żurnala, a jakakolwiek odmienność jest traktowana jak zaraźliwa choroba sad Czy ta mama nie mogła powiedzieć dziecku - co ty pleciesz? Mogła.. ale zamiast tego obydwoje przyspieszyli kroku. Smutne.

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-09-28 11:23:19)

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

1. Blizny są seksowne <ślini się>.
2. Dziecko to dziecko, mówi co widzi, bo nie ma jeszcze w sobie tego "fałszu" każącego myśleć jedno, a mówić drugie, żeby kogoś nie urazić. A matka zachowała się źle, ale może po prostu nie znalazła od razu odpowiednich słów? Albo bała się cokolwiek powiedzieć, żeby nie pogorszyć sytuacji? Co Ty byś powiedziała? "To nie jest zaraźliwe, chodź, pan pozwoli ci dotknąć"? Czy: "Nie patrz na pana"? Pytam poważnie; ja nie wiem, co bym powiedziała dziecku w te parę sekund, podczas których byśmy mijały Twego partnera. Co zrobisz, gdy w przyszłości Twoja córka wrzaśnie na cały autobus: "Mamo, patrz, ale brzydka i stara pani!"? lol
3. Spróbuj wytłumaczyć Twojemu mężczyźnie, że widzi to, czego oczekuje. Na plaży zapewne rozgląda się nerwowo, zagląda ludziom w oczy szukając potwierdzenia: "Patrzysz? Patrzysz na moją obleśną bliznę? Na pewno patrzysz!" Każdemu spojrzeniu w jego stronę przypisuje wstręt, pogardę i obrzydzenie. A ze stu napotkanych na plaży ludzi mniej więcej:
-2 dzieci spojrzało na bliznę, wystraszyło się i powiedziało, że to brzydkie (jedno głośno, a drugie po cichutku do mamy)
-4 osoby o słabym wzroku zobaczyły z daleka jakąś nierówność skóry i chciały się upewnić, co to
-5 kobiet spojrzało z pożądaniem na przystojnego faceta, a blizny im nie przeszkadzały
-kolejne 5 kobiet spojrzało z pożądaniem na przystojnego faceta z bliznami, które są według nich obłędnie seksowne
-10 osób patrzyło gdzieś w dal ponad Waszymi głowami, ale Wam się i tak wydawało, że gapią się na blizny Twojego partnera
-5 mężczyzn patrzyło na Ciebie, bo jesteś ładna
-4 samotne osoby spojrzały z zazdrością na bawiących się w piasku kobietę, mężczyznę i małego chłopczyka
-5 osób przyciągnął Wasz niepokój: "A ci co się tak kręcą i rozglądają, i na ludzi gapią? Pewnie obserwują, komu coś ukraść! A ten facet to za babkami tylko zerka!"
-a pozostałe 60 osób miało te blizny po prostu W DUPIE, bo zajmowało się własnymi problemami, kompleksami, bądź po prostu cieszyło się fajnym dniem.

Rozumiesz? To bardzo prosty mechanizm psychologiczny. Pokaż to swojemu partnerowi smile

3

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Modzia, chyba największy problem tkwi w Tobie... Co Ci przeszkadza, że on publicznie zawsze chodzi w koszulce i spodniach? Społeczeństwa nie zmienisz. Można wprawdzie być silnym i demonstracyjnie paradować bawiąc się spojrzeniami ludzi, ale równie dobrze można te atrakcje przykryć i się nie wyróżniać. Decyzja należy do Twojego faceta. Nawet na plaży nie musi się koniecznie rozbierać. Może z czasem przestanie się tym przejmować. A jeśli nie - niech sobie pozostanie duszą towarzystwa w ubraniu. Nie ma co na siłę z tym walczyć.

4

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

BaboOsiadła tych 5 mężczyzn możesz wykluczyć big_smile bo u mnie nie ma co podziwiać, ani tego mega ładnego, ani tego innego hmm hehe. My zachowywaliśmy się normalnie, w sumie to ja leżałam, bo dłuugo na to czekałam. Nie rozglądaliśmy w poszukiwaniu spojrzeń, w sumie za każdym razem kiedy podnosiłam głowę, żeby spojrzeć na syna, powiedzieć coś - to ktoś albo paluchem pokazywał, albo się wręcz gapił, po napotkaniu wzroku Sebastiana odwracał głowę. Mnie bardziej bolało to zaciągnęłam go na plażę siłą prawie, obiecałam że nikt na to nie zwróci uwagi bo blizna to normalna przypadlość, porównałam mu z moimi rozstępami na piersiach.. Co mi powiedział? "A przestań świrować, ja nic nie widzę". No właśnie, on nie widzi moich rozstępów, inni też na to nie zwracają uwagi, bo to hmmm popularne zjawisko, więc i na jego jakąs tam szramę nikt nie bedzie sie gapił. Swoją drogą też się czasem gapię na innych facetów i ukradkiem wycieram slinę, no natura...  Może i Sebastiana babeczki niektóre w ten sposób spoglądały, ale on widzi tylko jeden powód spojrzenia sad Niestety to wiem, bo rozmawialiśmy na ten temat. Wspomniałam mu również o plastyce skoro tak bardzo tego nienawidzi, ale stwierdził że ma dość szpitali sad i tłumacz ponad 30 letniemu facetowi jak dziecku, że tak, jak on i tak swoje. Ja nie obwiniam tego dzieciaka, bo powiedziało co myśli, swoją drogą był tym też kompement smile Matka mogła po prostu zaprzeczyć. Mój syn kiedyś powiedział w towarzystwie (gdzie wszyscy o wypadku i operacjach wiedzieli) że "a wiecie że Seba walczył ze smokiem? noooo, widziałem blizny po pazurach!" Ani ja ani mój partner nie mówiliśmy małemu skąd i co to jest. Jest i już. I wszyscy się uśmiechnęliśmy, nawet S. big_smile Zdaję sobie sprawę, że nie każde dziecko ma taaaaką wyobraźnię jak mój syn.
Vinnga, mi te blizny nie przeszkadzaja, czasem wręcz pobudzają moje zapędy do bycia pielęgniarką.. ale to znów temat tylko dla pełnoletnich big_smile Chciałabym mu tylko jakoś pomóc. Bo jesteśmy zgodni we wszystkim praktycznie, to on ciągle mnie dopytuje 'nadal cie kręcę pomimo no wiesz' i cos w ten deseń. Mam wrażenie, że zagubił gdzieś poczucie własnej wartości i nie wiem czemu, bo dla jest mega fajnym facetem i daję mu to odczuć.
Chcę dać mu przeczytać wasze odpowiedzi jak będzie ich ciut więcej. Oj o tym ślinieniu to już widzę rogal na jego buźce big_smile Jakoś będę musiała ukryć mój wpis, że i ja się ślinię do innych big_smile

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile

5

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...
modzia napisał/a:

on ciągle mnie dopytuje 'nadal cie kręcę pomimo no wiesz'

I drugi mechanizm psychologiczny: NIGDY, ALE TO NIGDY nie zwracać uwagi partnera/ki na swoje niedoskonałości. Zupełnie inaczej się patrzy na pewną siebie, uśmiechniętą osobę z bliznami/cellulitem/rozstępami/pryszczami, niż na taką upierdliwie powtarzającą, że jest oszpecona i dopytującą, czy aby na pewno się jeszcze komuś podoba.

I jeszcze raz: blizny są mrrrrr.

A skoro Twój partner będzie to czytał, pozwolę sobie zwrócić się bezpośrednio do niego: Chłopie, teraz jest Twój najlepszy wiek. Mogło Cię w ogóle nie być, CUDEM przeżyłeś! Chcesz resztę życia zmarnować na chowanie się po kątach i zamartwianie się? Będziesz się na plaży zasłaniał fatałaszkami jak zakompleksiona babeczka? Nie szkoda Ci życia? Masz wspaniałą kobietę, która chce z Tobą być, podobasz jej się, podniecasz ją (czy sądzisz, że jest wolontariuszką fundacji "Umilmy życie ofiarom wypadków"?). Żyjesz! Co Cię, do jasnej cholery, obchodzą spojrzenia obcych ludzi? Życie Ci przeminie tak szybko, że nawet nie zauważysz, kiedy, i pozostanie Ci tylko ŻAŁOWAĆ, do łez ŻAŁOWAĆ straconych lat!

6

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Dzięki smile jutro mu pokażę opinie obcej kobiety, może zrozumie że to błahostka, nikogo nie zraża czy nie zaraża, a nawet 'wada' może stać się 'zaletą' w pewnym sensie wink

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile

7

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

modzia - ze wszystkich Smerfów tylko jeden by się przejął wyglądem w takim stopniu :>

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

8

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...
heathcliff napisał/a:

modzia - ze wszystkich Smerfów tylko jeden by się przejął wyglądem w takim stopniu :>

hehe, no wiem chyba nawet o którym mówisz ;D
Mojego faceta nie tylko to przejmuje co mam wrażenie wku*wia hmm jest zablokowany w pewnien sposób. Wiesz, ja mam inny charakter niż on, jestem okropnie pyskata, jeśli ktoś zwraca mi uwagę na mój słaby punkt to odpłacam ciętą ripostą. Mnie wkurza to, że palę fajki, jest to brzydkie fuj, ale no kurde tak to lubię .... Kiedyś przed marketem facet mi zwrócił uwagę że "palenie jest grzechem". No masz... jeszcze mnie może będzie piekłem straszył pomyślałam big_smile odpowiedziałam mu "bogatemu wszytsko wolno". Facet myślałam że się zapowietrzy big_smile hahaha. Przytoczyłam to po to żeby Ci pokazać że można mieć opinię innych ludzi w d*pie. Chciałabym żeby mój facet znalazł w sobie taką moc, którą ja nazywam mamtowd*pizm smile

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile

9

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

modzia - bardzo słusznie. Gdyby miał jakąś wadę poważną, to może ją mieć tam, gdzie proponujesz. wink Ale z opisu wynika, że mu nic nie jest, blizna i tyle. Na inność każdy spojrzy (też problem!), dzieci wypomną (ojejku), ale jedyną osobą, która tu blizn nie akceptuje, jest Twój facet. Nikt mu nie mówi "ubieraj się tak, żeby nie było blizn widać", a on sobie tak mówi, nikt mu nie mówi "nie wychodź z tym na plażę", a on sobie mówi. Niech się przestanie gapić w lusterko jak odpowiedni Smerf i zajmie innymi swoimi cechami. (Bo ma jakieś, prawda? Nie jest Człowiekiem-Blizną?)

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

10

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...
heathcliff napisał/a:

Na inność każdy spojrzy (też problem!), dzieci wypomną (ojejku), ale jedyną osobą, która tu blizn nie akceptuje, jest Twój facet. Nikt mu nie mówi "ubieraj się tak, żeby nie było blizn widać", a on sobie tak mówi, nikt mu nie mówi "nie wychodź z tym na plażę", a on sobie mówi. Niech się przestanie gapić w lusterko jak odpowiedni Smerf i zajmie innymi swoimi cechami. (Bo ma jakieś, prawda? Nie jest Człowiekiem-Blizną?)

Świetnie napisane! smile

11

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Racja, dobrze to zostało ujęte. Krótko mówiąc szuka dziury w całym...
i ja też w podobny sposób to odbieram hmm

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile

12

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Modzia, pokazywanie Twojemu mężczyźnie naszych opinii tutaj raczej nic nie zmieni i niczego tak naprawdę nie dowiedzie. Co z tego, że ktoś tu stwierdzi, że blizny są ok., a nawet jego (jej) zdaniem seksowne. Ktoś inny będzie uważał inaczej. Już raz przekonywałaś męża na siłę, że na plaży na pewno nikomu nie będzie nic przeszkadzać. I z jakim skutkiem wiadomo.

Mnie bardziej interesuje, dlaczego Tobie tak bardzo zależy, żeby Twój facet potrafił ujawniać swoje blizny innym?

Ja tych blizn nie widziałam i nie wiem, czy by mi się podobały czy nie. U kogoś kochanego zapewne byłyby w 100% do zaakceptowania. Z drugiej strony nie jestem w stanie uczciwie stwierdzić, że na pewno nie zerknęłabym z ciekawością na te blizny u kogoś obcego na plaży. Być może nawet uznałabym je za coś szpecącego. Czemu na siłę chcesz przekonać męża, że tak naprawdę jego blizny dla nikogo nie będą problemem? Po co na siłę narażać go na niemiłe sytuacje konfrontowania się z cudzymi niemiłymi reakcjami. Ważne jak ON sam się z tym czuje i jak Ty się czujesz z jego opinią na własny temat - a tutaj cudze opinie nie mają nic do rzeczy. Zwłaszcza, że cudze opinie mogą być bardzo różne - także sprzeczne z Twoimi oczekiwaniami.

Wiesz, gdybym miała faceta i ten facet opisałby jakiś mój problem na forum, po to, żeby mi udowodnić, że problemu tak naprawdę nie ma - to chyba dostałabym szału wink.

13

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Zojka mój facet wie że poruszyłam ten temat na forum, więc o to się nie wkurzy. Jedynie to o avatar może się wkurzyć, bo w pewnym sensie nie jesteśmy już anonimowi tongue
Ja się czuję dobrze z tym że on żyje, że chodzi a nie śmiga na wózku. Blizny są i już, w darmowym pakiecie z moim facetem. Nie przeszkadzają mi w żaden sposób. Nie oczekuję że muszą się podobać, bo sorry jedni lubią gruszki a inni śliwki. Chodzi mi o problem jak sobie poradzić ze stękającym facetem z tego właśnie powodu. Jak dotrzeć do źródła problemu, nie jest to związane na bank z samym wypadkiem, bo nadal jeździ na motorze, gdyby miał jakiś uraz psychiczny to by pewnie na motor już nie mógł patrzeć.

Zojka napisał/a:

Ważne jak ON sam się z tym czuje

No właśnie... ważne jak on się czuje. Otóż przeszkadza mu to, drażni go to. Czyli jak myślisz? Jak się czuje?

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile

14

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Modzia, napisałaś  "jak sobie poradzić ze stękającym facetem". No możliwości są różne - można przestać reagować na stękanie, można poprosić, żeby przestał stękać, odstrzelić można wink (oczywiście żartuję). Pytanie brzmi - dlaczego to stękanie Ci przeszkadza (i w czym) i po czym poznasz, że już sobie "poradziłaś ze stękającym mężem" (jak wówczas będzie przedstawiać się sytuacja)? A także - czy Ty chcesz po prostu zacząć lepiej sobie radzić w kontaktach ze stękającym mężem, czy chcesz żeby ON poczuł się lepiej sam ze sobą? W tym pierwszym przypadku można pomyśleć nad jakimś rozwiązaniem. W tym drugim - potrzebny byłby aktywny udział Twojego męża. Czy mąż czuje się źle ze swoim stękaniem i chce przestać stękać?

15

Odp: Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

"Taka fajna pogoda a ja znów MUSZĘ w długich spodniach chodzić".
Mnie wkurza, że jemu ciągle przeszkadzają te blizny. A jego wkurza samo to, że je ma.

Dla Sebastiana wyjścia są dwa, albo nauczyć się nimi żyć, albo druga opcja plastyka - blizny nie będą widoczne, ale on nie chce ani minuty przebywać w szpitalu, a już na pewno nie w Polsce.
I w ten sposób kółko się zamyka. Łatwiej mi wkuć mu coś do łba, niż związać, zakneblować i wepchnąć do samolotu.

.....w życiu mam różnie, raz na wozie, raz pod wozem, ale próbuje żyć najlepiej jak umiem ...w końcu nie muszę być idealna smile ....wystarczy, że jestem wyjątkowa smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Przystojny facet ma kompleksy na punkcie swoich blizn...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018